Rosemann's blog

 |  Written by Rosemann  |  0
Niech mi wybaczą mieszkańcy stolicy bo ani ich ani ich miasta nie miałem na myśli pisząc tytuł. Tytułowy smród rozchodzi się oczywiście ze stołecznego ratusza.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  1
Prestiżowa aukcja koni arabskich Pride of Poland a w szczególności sposób, w jaki sprzedana i kupiona została uznana za najważniejszego konia tegorocznych Dni Konia Arabskiego klacz Emira to sprawa niezwykle ciekawa a nawet zagadkowa.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  3
Jedną z politycznych (to istotne zaznaczenie bo gdzie jej choćby do sukcesu piłkarzy ręcznych?) informacji dnia była wczoraj wiadomość o wszczęciu postępowania prokuratorskiego w sprawie nadużycia władzy przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Andrzeja Rzeplińskiego. Od razu oczywiście podniosły się głosy, że to zemsta PiS i próba szykanowania niewygodnego… tu już miałem napisać „niewygodnego polityka” ale jaki polityk? Andrzej Rzepliński to wszak całkowicie apolityczny, skromny i wzorowo bezstronny sędzia. Cały na biało.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0
Po wczorajszym tragicznym, przede wszystkim dla niego, występie Pawła Fajdka i po porażce naszych siatkarzy w ćwierćfinale odezwały się, wcale nie takie rzadkie, głosy wypominające nie bez satysfakcji temu pierwszemu udział w komitecie poparcia Bronisława Komorowskiego a tym drugim niesławną odmowę wizyty u Prezydenta Lecha Kaczyńskiego po jednym z sukcesów. I to jest naprawdę słabe. Ta satysfakcja, że się nie udało akurat tym, co się kiedyś zadeklarowali nie po „naszej” stronie.
5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0
Po wczorajszym ogłoszeniu opinii sędziów Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności najnowszej ustawy o Trybunale z konstytucją powstała dziwna wrzawa nad ogłoszoną treścią. Wywołana nota bene przez tych, którzy, podobnie jak ja nie uznają procedowania w sposób konsekwentnie podejmowany przez Andrzeja Rzeplińskiego za zgodny z prawem. Wrzawa była dla mnie o tyle niezrozumiała że brakowało jej konsekwencji a z nią i logiki.

5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  0
Może wydać się to groteskowe ale tytułowa kupa na wydmach to znakomity wstęp do dyskusji o próbach konstruowania na nowo definicji elity w naszym rodzimym wydaniu. Konstruowania dość chałupniczego ale jednak.

Oczywiście wiem, że dla wielu groteskowe ataki na program 500+ i jego beneficjentów to albo czysta polityka albo, jak w przypadku ekipy z Newsweeka, czysta, płynąca z serca z pominięciem mózgu nienawiść. Ale to spojrzenie bardzo spłycone. Nie próbujące nawet szukać diagnozy owego festiwalu pogardy.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0
W sezonie ogórkowym ideowy zwrot głównej partii opozycyjnej musi budzić zainteresowanie. Takie są prawa natury i chwała im bo inaczej zmuszeni bylibyśmy kontemplować jakiegoś bzdeta wydumanego przez jakichś redaktorów sfrustrowanych bardzo tym, że oni muszą pracować a reszta redakcji smaży się nad Bał… ups! Przepraszam, wszak redakcje to sama elita i jeśli nie regeneruje się w Toskanii to na pewno nie miesza się z hołotą na wybrzeżu lecz łazi po Bieszczadach wraz z  vege-Millenialsami.
5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  0

Przyznam szczerze, że na mojej ocenie prezydentury Andrzeja Dudy mocno zaważyła ocena, jaką Prezydentowi wystawił mocny skład, zebrany w celu oceny mijającego roku w rozgłośni radia TOK FM. Ekipa w składzie Tomasze Lis i Wołek, Wiesław Władyka i Jacek Żakowski bez litości uznała, że prezydent Duda nie spełnił ich oczekiwań i nie rokuje nadziei na to, że spełni je w ciągu najbliższych lat. Pan Tomasz Lis wprost wyjaśnił, że „politykę lojalności wobec PiS” Andrzej Duda zakończy w roku 2020, kiedy przegra kolejne wybory.

5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  0
Z tym „ostatnim tekstem” nie zarzekam się, bo nie wierzę, że w jakikolwiek sposób Powstanie da nam o sobie zapomnieć. Przede wszystkim w tym pozytywnym znaczeniu ale i w każdym innym, do którego zdążyliśmy się, szczególnie w ostatnich latach przyzwyczaić.

5
5 (2)
 |  Written by Rosemann  |  3
Wizyta Ojca Świętego, papieża Franciszka w Polsce ma,  dokładnie tak jak ta użyta przeze mnie tytulatura podwójny wymiar. Przede wszystkim duchowy i chyba na nim najchętniej skupiłby się i sam gość i większość tych, którzy go witali i przyjmują. O nim nie będę pisał bo sfera ducha ma niejako „organicznie” przypisaną intymność a ja w opisywaniu takich odczuć nie czuję się mocny.

5
5 (2)

Pages