Humor i satyra

Animela
19-06-2017
Krzysztof Janoś (radzę zapamiętać to nazwisko - jego posiadacz ma zadatki na prawdziwą gwiazdę dziennikarstwa!), publicysta Wirtualnej Polski, usłyszał w swojej głowie głos mówiący "weź ten temat, to jest ważne!" - i niestety, nie potrafił mu się oprzeć. Wiadomo - czasem człowiek musi, inaczej się udusi ... a poza tym: pisać każdy może ... trochę gorzej lub jeszcze gorzej. No i poczciwy Janoś Krzysztof, idący za podszeptem czegoś niezmiernie dziwnego, napisał tekst o Wrogu Publicznym Nr 1: barszczu Sosnowskiego. Roślinie tak...
5
5 (1)
Marcin Brixen
15-06-2017
5
5 (3)
Marcin Brixen
08-06-2017
Na osiedlu był punkt małej poligrafii. Obsługiwała go pewna pani, zwana z racji wieku - babcią, a z racji funkcji - Xero. I z Babcią Xero wybuchła mała osiedlowa awantura. Zaczęło się od sprawy dość wstydliwej i niezręcznej. Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki przyszli kserować wypracowanie. - Odmawiam - rzekła Babcia Xero z satysfakcją. - Nie ma pani prawa odmówić - replikował Łukaszek. - Jest wolny rynek, mam prawo. - Nie ma czegoś takiego jak wolny rynek. A już w Polsce na pewno, zwłaszcza jeśli należymy do Unii...
5
5 (4)
Marcin Brixen
04-06-2017
Hiobowscy obejrzeli film, oparty na najnowszej wersji starej historii z dodanymi hipotezami uwzględniającymi aktualne czynniki. 3 września 1939. Szosa Piotrkowska. Dowódca wojsk niemieckich generał von Reichenau odjął lornetkę od oczu i uśmiechnął się z zadowoleniem. W szkłach lornetki migotały łuny pożarów po stronie polskiej frontu. Von Reichenau sięgnął po łyżkę eintopfgerichtu z menażki. Był ohydny. "Wegańskie flaczki z boczniaka" pomyślał ze wstrętem. Cóż, Fuehrer może i jest geniuszem strategicznym, ale...
5
5 (3)
Marcin Brixen
03-06-2017
W zasadzie to od razu można napisać, że wizyta Wacha-Lełęsy skończyła się źle. Z kilku powodów. A głównym było to, że ktoś mu ukradł show, co było zbrodnią nie do pomyślenia. Zbrodniarzem, a właściwie zbrodniarką była dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. Zaczęło się tak, że pani pedagog zapowiedziała wizytę słynnej postaci. I zaproponowała zbiórkę pieniężną. Zdumiona klasa spytała po co. - On inaczej nie przyjdzie - odparła zmieszana pani pedagog. - To ja już wiem kto to jest! - zawołała...
5
5 (2)
Marcin Brixen
28-05-2017
Pan Sitko zdawał sobie oczywiście sprawę ile ma lat, ale lekarz wyłożył mu to w dość bolesny sposób. Zresztą, robienie czegokolwiek boleśnie jest dla lekarzy bardzo charakterystyczne. - Starość - rzekł lekarz z satysfakcją, bo sam był młody. Pan Sitko się zasępił. - Jak to: starość? Już? - Ano już, proszę pana. Musi pan na siebie uważać. Bo to, proszę pana, nie ma żartów. - Ile mi czasu zostało? - zapytał dzielnie pan Sitko. Lekarz wzruszył ramionami i zaczął postukiwać palcem w stojącą na biurku tabliczkę "Dr Grzyb,...
5
5 (3)
Marcin Brixen
23-05-2017
Tata Łukaszka był bardzo zajęty w pracy. Poprawiał błędy po swoim koledze Kubiaku. Dużo błędów. Spieszył się, miał mało czasu. Kubiak za to nie robił nic - szef mu zakazał w ogóle dotykać się do komputera - więc rozwalił się w fotelu i bezczelnie podrywał młodą dziewczynę z kadr. Tata Łukaszka tak się skupił na pracy, że ich głośna rozmowa mu nie przeszkadzała. Wkrótce jednak zaczął go rozpraszać szept. Bo do młodej dziewczyny z kadr podeszła pani z księgowości i zaczęły o czymś szeptać. - Co tam macie? -...
5
5 (2)
Marcin Brixen
21-05-2017
Szli sobie Hiobowscy przez osiedle wracając z niedzielnego spaceru, aż tu nagle zaskoczył ich napis na tablicy pod osiedlowym domem kultury. Napis ten zauważyła siostra Łukaszka i z miejsca wyniknęło przykre zdarzenie. Siostra była znana z tego, że za napisami nie przepadała. Czytać, owszem, potrafiła, ale od literek i cyferek o wiele bardziej wolała obrazki. Zwłaszcza ruchome. Zatem siostra chciała się popisać umiejętnością czytania. Niestety, wskutek pośpiechu i stresu nie doczytała wszystkiego. - O! - zakrzyknęła siostra Łukaszka...
5
5 (1)
Marcin Brixen
16-05-2017
Jagoda, dziewczyna Łukaszka poznana na koloniach, była zła. - Jak to: nie dasz rady? Łukaszek westchnął smutno. - Nie znasz mojej rodziny. - Chętnie poznam - oznajmiła z mocą Jagoda. - Przyjdę dziś do was na obiad. - Powiem mamie, ale nie wiem, czy się zgodzi... - Łukasz - powiedziała skośnooka brunetka. - Ja się nie pytam. Ja mówię, że przyjdę do ciebie na obiad. - A jak moja mama niczego nie uszykuje? - To ty mi coś uszykujesz. - Ale ja nie umiem gotować... - Nie musisz. Wystarczy kanapka. Chodzi o to, żeby było cokolwiek....
5
5 (1)
Smok Eustachy
12-05-2017
Jest na Tłiterze taki profil satyryczny Tomie Kawakami. Przed wyborami 2015 roku pojawiło się zatrzęsienie trolli o japońsko brzmiących nazwach najeżdżających na pisiorstwo, a wkrótce po tym wysypie pojawiło się rzeczone konto Kawakami. Parodiowało ono tą tępą kaczofobiczną propagandę i uchowało się do tej pory. Co ciekawe niektóre co bardziej fanatycznie nastawione pelikany nabierają się na to do tej pory, chociaż prowadzący w pewnym momencie załamał się i poszedł w takie absurdy, że od razu musi być jasne, że sobie robi jaja....
5
5 (1)
Marcin Brixen
03-05-2017
Historia ta, acz pozornie drobna i pozbawiona większego znaczenia, na zawsze odmieniła życie dwóch pań kustoszek oraz ich mężów. Było to tak: W mieście odbywała się wystawa prac malarskich Bernardo Bellotto. Organizatorzy liczyli na frekwencyjny szał i wystawy pilnowały aż dwie panie kustoszki. Niestety, zainteresowanie było niewielkie. Po salach spacerowała kilka starszych wiekiem par płci obojga. Było cicho i spokojnie. Aż tu zgrzytnęła klamka, uchyliły się drzwi i do środka wkroczyła siostra Łukaszka. Strój jej...
5
5 (3)
Animela
02-05-2017
Jean Claude-Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, na forum Parlamentu Europejskiego oznajmił by,ł ni mniej ni więcej, co następuje: "Przed nami otwierają się nowe horyzonty, dotyczące nie tylko Europy, ale również całej planety. Nie możemy jednak nie zdawać sobie sprawy z tego, że ci, którzy obserwują nas z daleka, mają powody do zmartwień. Spotkałem się z przywódcami innych planet, słuchałem, co mają do powiedzenia i musicie wiedzieć, że oni wszyscy są bardzo zatroskani kierunkiem, w jakim zmierza Unia...
5
5 (2)
Marcin Brixen
26-04-2017
W szkole trwała walka o przeżycie. Starcie miało miejsce na lekcji języka polskiego. Pani polonistka wpadła na straszliwy pomysł dyktanda. - Czy Unia Europejska zezwala na przeprowadzanie dyktand? - zastanawiała się głośno dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Jesteśmy w Polsce - przypomniała z namaszczeniem pani polonistka. - I jakaś tam Unia nie będzie nam dyktować czy robić dyktando czy nie. Gdybyście nie zauważyli, od jakiegoś czasu odzyskaliśmy nasze szkoły z powrotem. Dla Polski, dla nauczycieli, no i dla uczni...
5
5 (3)
Marcin Brixen
24-04-2017
Hiobowskim zepsuła się pralka. - Co za szmelc - rzekł smętnie dziadek Łukaszka. - Powiedz jeszcze, że przedwojenne się nie psuły - wtrąciła złośliwie babcia Łukaszka. - Nie było pralek, była służba - rzekł z westchnieniem dziadek i założył ręce za głowę. - Zdaje się, wiesz coś o tym. - Przestańcie się kłócić - poprosił tata Łukaszka wertujący dokumenty pralki. - Muszą - potrząsnęła śliczną główką siostra Łukaszka. - Przecież byli po przeciwnych stronach tary! - Jakiej tary??? - Do prania! - Ha! - krzyknął triumfująco tata...
5
5 (2)
Marcin Brixen
17-04-2017
Tak to w życiu bywa, że jak człowiek chce spotkać jakiegoś celebrytę, to nie spotyka, a spotyka wtedy, kiedy... No, w każdym razie tata Łukaszka spotkał kiedy poszedł wyrzucić śmieci do śmietnika pod blokiem. Wyszedł z bloku i zobaczył, że pod śmietnikiem kręcą się dwie osoby. Jakaś pani w stroju joggingowym i jakiś pan w stroju wizytowym. Pani robiła rozciąganie nóg, a pan popalał papierosa. - Też sobie miejsce znaleźli - westchnął tata Łukaszka. Przeszedł do śmietnika i jednym szybkim ruchem opróżnił wiaderko. Zajrzał na...
5
5 (3)
alchymista
16-04-2017
Każdy, kto ma dzieci, chce dla nich jak najlepiej. Ale osobniki alfa chcą, by ich dzieci też były osobnikami alfa. Bez tego ciężko by im się było wprosić na grill do Giertycha, przecież. Ja dzieci nie mam, więc sprawę odczuwam bardziej rozumem, a nie innym organem, powiedzmy sercem. Rozum nade wszystko. Z góry przepraszam, jeśli ktoś się poczuje urażony. To po prostu biologia, nic więcej. Postaram się więc problem przedstawić w całej jego włochatej zwięzłości. Gdy tylko massmedia rozniosły, iż Misiewicz zarabia „więcej, niż...
5
5 (1)
Marcin Brixen
30-03-2017
Pani pedagog nie informowała klasy z kim będzie spotkanie, więc kiedy do klasy wkroczył pan w koszulce z napisem "Lake manager", to uczniowie poczuli się zmyleni. - Pan ratownik znad jeziora! - zawołała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Pewno litery "rs" się sprały, był pan menedżerem drużyny koszykarskiej w USA? - zapytał z szacunkiem w głosie Gruby Maciek. - Ani to, ani to - zaszczebiotała radośnie pani pedagog. - Pan jest dziennikarzem. - Przecież miał przyjść autorytet - zdziwił się...
5
5 (1)
Marcin Brixen
22-03-2017
Polska kinematografia niezwykle mocno rozwinęła się przez ostatnie kilka lat. Produkowano wiele filmów. - Takie tam filmy - kręcił nosem tata Łukaszka. Początkowa moda na filmy o żołnierzach wyklętych ustąpiła miejsca koniunkturalizmowi. Kręcono filmy o USA. - Ale jakie filmy! - dodawała zachwycona babcia Łukaszka. Filmy przedstawiały czarne dni i białe plamy Ameryki. Rzezie podczas wojny secesyjnej. Niewolnictwo. Rasizm. Ku-klux-klan. Dziki kapitalizm. Mafia. Walki z Meksykiem. Guantanamo. Misje zbrojne w innych krajach. I co...
5
5 (4)
Marcin Brixen
21-03-2017
Babcia Łukaszka zmywała akurat naczynia w kuchni, kiedy to osiedlowe powietrze przeciął dziwny, wibrujący dźwięk. Przypominał melodię dzwonka do drzwi puszczoną od tyłu. Babcia wyprostowała się niczym rażona elektrycznym prądem i krzyknęła: - Sklep! Po czym sięgnęła po torbę i ruszyła w stronę windy z prędkością, która wprowadziłaby w podziw niejednego lekarza orzecznika w ZUS. Póki babcia podążała osiedlowymi korytarzami pionowymi i poziomymi warto było zastanowić się chwilę nad jej okrzykiem. Był to bowiem jeden z tak zwanych...
5
5 (3)
Marcin Brixen
14-03-2017
Tata Łukaszka przeżył już wiele dziwnych inicjatyw, podejmowanych głównie przez jego żonę. Dla mamy Łukaszka jej ukochany "Wiodący Tytuł Prasowy" był źródłem nieustającym inspiracji do zmieniania świata. Tata Łukaszka uważał się za człowieka, którego już nic nie zaskoczy. Mylił się. Tego dnia wieczorem był sam w mieszkaniu. Dziadek poszedł na gorzkie żale, babcia po zakupy, mama na demonstrację, Łukaszek do kolegi, a siostra Łukaszka na randkę. W domu było cicho i spokojnie. Tata Łukaszka siedział sobie w...
5
5 (6)
Animela
10-03-2017
W tym samym czasie, gdy koalicja PO-PSL wypuściła w świat duszoszczipatielny klip "10 lat świetlnych", Tomasz Cukiernik wypuścił w świat książkę "10 lat w Unii. Bilans członkostwa".  Jest to jedyna znana mi pozycja, która do kwestii naszego czonkostwa w UE podchodzi racjonalnie, czyli z kalkulatorem. I otóż wyszło autorowi, że w ciągu dziesięciu lat Polska do Unii dopłaciła ponad 300 mld zł (cenę daję z pamięci, więc mogłam się rąbnąć o kilkadziesiąt milardów, ale raczej zaniżyłam kwotę). Przy czym...
5
5 (2)
Marcin Brixen
08-03-2017
Wielkie poruszenie zapanowało wśród żeńskiej części lokatorów bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. A przyczyną tego zamieszania była młoda kuzynka jednej z sąsiadek-lokatorek. Otóż, jak się okazało, młoda kuzynka była w ciąży. Jednego popołudnia zawiązała się dyskusja w holu pomiędzy sąsiadką, kuzynką, a rodziną Hiobowskich - Straszne, straszne - szeptała podniecona sąsiadka. - Dziewczyna przyjechała ze wsi, znalazła sobie lokum, nawet pracę już ma i teraz takie coś! - A ojciec? - spytał z głupia frant tata...
5
5 (4)
Recenzent JM
08-03-2017
Dałam się namówić do wzięcia udziału w światowym strajku kobiet... pierwszy i ostatni raz, bo to, co dzisiaj przeżyłam, to był jakiś horror... ale może zacznę od początku. Kładliśmy się spać. Stefan zgasił światło, wszedł do łóżka, a ja od razu... jasno i stanowczo oznajmiłam mu, że już mam wszystkiego dość, i że od rana przystępuję do światowego strajku kobiet... w wariancie totalnym. - Królowo moja – obejmując mnie odparł swoim uwodzicielskim głosem. – Ja Cię rozumiem i w pełni popieram... ale... m...
5
5 (2)
08-03-2017
Myślicie, że już z rana coś wypiłem? Mimo święta, nie! Ten tytuł przetłumaczony na język polski brzmi: Ósmy Dzień (pierwszej dekady miesiąca) Wietrznego zwany Kurzyśladem. To nie ja, to rewolucja francuska, która zrewolucjonizowała nawet kalendarz. Połowicznie, na szczęście. Jakże więc inaczej zapisać ten postępowy dzień? Tylko używając kalendarza republiki! Święto trzeba uczcić, ale ja leniwy jestem. Zamiast goździków i rajstop przyjmijcie więc, Drogie Panie, mój felieton drugiej świeżości:  ...
5
5 (1)
07-03-2017
Nawet lektura polskojęzycznych tabloidów niemiecko-szwajcarskich może prowadzić do ciekawych wniosków. Mnie doprowadziła. Oto springerowsko-ringierowski FAKT donosi dzisiaj:   Skąd ambasador Przyłębski wziął pseudonim Wolfgang? To nie może być przypadek Teść Przyłębskiego i ojciec przewodniczącej Trybunału Konstytucyjnego miał na imię Wolfgang. Proste? Tak! Przekonywując? Niezwykle! Dziękuję ci, FAKCIE! Dzięki tobie odkryłem tajemnicę pseudonimu „Bolek” !!! Ojciec Lecha Wałęsy miał na imię...
5
5 (2)
Recenzent JM
06-03-2017
Wprawdzie karnawał się już skończył, ale humor, jaki pokazali mieszkańcy Nadrenii na sam koniec karnawału zwyczajnie zwalił mnie z nóg, dlatego dopiero teraz jestem w stanie do tego w miarę kulturalnie się odnieść. Tak, nie mylicie się... załączona na wstępie fotka, to jeden z przykładów tego niemieckiego poczucia humoru i chyba zgodzicie się ze mną, że poziom germańskiego żartu jest powalający, choć wciąż nie mam pojęcia, która z działaczek niemieckiej partii „zielonych” przebrała się za statuę wolności,...
5
5 (2)
Marcin Brixen
03-03-2017
Babcia Łukaszka weszła do kuchni i ostrożnie postawiła torbę na stole. - Co tam jest? - zainteresował się dziadek Łukaszka. - Granaty - wysapała zmęczona babcia i usiadła na taborecie. Dziadek spojrzał na nią okrągłymi z przerażonymi oczami po czym zrobił coś zaskakującego: otworzył szybko okno, wyrzucił ją za okno, po czym runął na krzyczącą babcię, przewrócił ją na podłogę i przykrył swoim ciałem. Zwabiony hałasem do kuchni zajrzał Łukaszek. - O Jezu! - wykrztusił. - Na drugi raz uprzedzajcie jak się chcecie razem... Tego......
5
5 (2)
alchymista
26-02-2017
Ponieważ rzadko mam przyjemność palić w piecu Gazeta Wyborczą, zazwyczaj omijają mnie bardziej smakowite kąski ze świata wyższych sfer. Tym razem otrzymałem cały pakiet do spalenia i naprawdę takiego kabaretu nie czytałem nigdzie, nawet w „Gazecie Warszawskiej” (z całym szacunkiem dla niektórych jej Autorów, którzy publikują także i w blogosferze).   Numer z 19 stycznia. Zacznijmy od przeglądu tytułów:   s. 3: Falenta i rosyjska matrioszka s. 4: Byłes pod Sejmem? Policja cię...
5
5 (1)
Marcin Brixen
23-02-2017
Pani pedagog zapowiedziała uczniom kolejne spotkanie z autorytetem, po czym otworzyła drzwi. Wszedł jakiś pan, a za nim pani ze szkolnego sklepiku. - Oooo - zdumieli się uczniowie. - Dzisiaj będzie o handlu? - Raczej o złodziejstwie - odparła głuchym z gniewu pani ze sklepiku, po czym sięgnęła do kiszeni płaszcza pana i wyjęła stamtąd batonik. - Nie zapłacił pan, wie pan jak to się nazywa? - A wie pani, że narusza moją nietykalność osobistą? - pan odpowiedział pytaniem. - Żebym ja panu nie naruszyła czegoś jeszcze! - rzekła złowró...
5
5 (2)
Marcin Brixen
21-02-2017
- Znowu protestują – powiedział markotnie dziadek Łukaszka mieszając łyżką rosół w garnku na kuchence. – Przejść nie można przez osiedle, bo co rusz jakaś grupa społeczna żąda... Zadzwonił dzwonek do drzwi. Wszystkie osoby, które znajdowały się w kuchni, czyli dziadek, mama i Łukaszek spojrzeli po sobie czujnie. - Ja nie mogę iść – dziadek zaczął wrzucać do garnka makaron „Jak za Żołnierzy Wyklętych”. - Idź ty – mama powiedziała do Łukaszka. Łukaszek westchnął głęboko i poszedł. Wró...
5
5 (2)
Recenzent JM
17-02-2017
Właściwie, to nie całej opozycji, bo formacja Kukiza przeważnie stoi w rozkroku... raczej bez amoku, nie do końca totalnie i czasem patrzy na pewne sprawy z przymrużeniem oka... podobnie, jak ja w tej chwili. Media doniosły, że kilka największych cieni gabinetu Platformy, na czele z aktualnym jeszcze „capo di tutti capi” wszystkich cieni wyszło z cienia, na słońce. Zaraz też zarys ich programu musiał stać się bardziej wyrazisty, bo cień wszystkich cieni ogłosił, że delegacja Platformy udaje się do Oświęcimia... nie do obozu, ale...
5
5 (1)
Marcin Brixen
14-02-2017
- Was trzeba przygotować do życia w społeczeństwie - oznajmiła pani pedagog. - To my jeszcze nie jesteśmy przygotowani? - zirytował się Gruby Maciek. - To po członek męski ja tyle lat do szkoły chodziłem? I dostał naganę. - Teraz już wiesz po co - rzekł z satysfakcję okularnik z trzeciej ławki. I też dostał naganę. Pani pedagog z lubością kończyła pisać tekst, kiedy w klasie rozległy się dziwne odgłosy. - Co tam się dzieje? - spytała zaniepokojona. - Proszę pani, to Hiobowski! - zaraportowała dziewczynka, która prawie zawsze...
5
5 (3)
Recenzent JM
13-02-2017
Z artykułu opublikowanego na portalu wyborcza.pl dowiedziałem się, że w Oświęcimiu ludzie boją się jeździć, gdy widzą rządową kolumnę samochodów. Czy „Wyborcza” mogła podać tak istotną dla życia społecznego i politycznego informację, bez jej dokładnego sprawdzenia? Myślę, że w taki sposób mógłby postąpić jedynie jakiś niepoważny portal plotkarski, jestem więc niemal przekonany, że „Wyborcza” podjęła w tej sprawie solidne dziennikarskie śledztwo i przekazała opinii publicznej tylko sprawdzone...
5
5 (5)
12-02-2017
Tylko starsi i pamiętliwi wiedzą, co to było plenum. Plenum – a nie mam tu na myśli 30 plenum spółdzielni Zenum* - to było spotkanie towarzyskie KC PZPR. Zwykle kończyły się one komunikatami w „Trybunie Ludu”. Komunikaty były:zatytułowane „O dalszy rozwój... czegoś tam:\”   Plenum przypomniało mi się w związku z wywiadem nieznanego mi bliżej eksperta, profesora Jana Barcza. Tenże, zmartwiony perspektywą dryfowania Polski na peryferie UE, walczy werbalnie na łamach „o dalszy rozw...
5
5 (3)
Recenzent JM
03-02-2017
Program „W tyle wizji”, trwa dyskusja o aktualnych zagrożeniach dla świata, gdy zapowiedziano kolejną rozmowę telefoniczną. - Mamy następny telefon, dobry wieczór! – odezwał się prowadzący, a na ekranie pojawił się napis - Rafał z Goleniowa. - Dab… deb… dib… Dobry wieczór… - odezwał się głos z telefonu. - Dobry wieczór, proszę mówić! – powtórzył redaktor. - Dobrze, już mówię… proszę słuchać. Ja chciałem powiedzieć, że to,...
5
5 (5)
Marcin Brixen
23-01-2017
Tego dnia szef taty Łukaszka oznajmił, że przychodzi do nich coach. - A czym się zajmuje? - spytał kolega taty, Kubiak. - Coachingiem. - A co to ten coaching? - Tego się właśnie dowiecie, bowiem deleguję was na szkolenie - rzekł z namaszczeniem szef i wyszedł. Głupio było tak siedzieć w pustym gabinecie szefa więc też wyszli. - zanim ten gość przyjedzie, to ja zdążę wyskoczyć na małe zakupy - oznajmił Kubiak i oddalił się. Tata Łukaszka wrócił do swojego stanowiska pracy i odkrył przerażającą rzecz: pancoach już przyjechał! Młody...
5
5 (3)
23-01-2017
Staram się obecnie unikać politycznej bieżączki, ale nie zawsze mi się to udaje. Niestety, nie udało mi się uniknąć wywiadu Aleksandra Smolara dla Radia Zet:http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Gosc-Radia-ZET/Artykuly/Gosc-Radia-ZET.-Aleksander-Smolar-u-Konrada-Piaseckiego.-23.01.2017-r.-00035746 No, skoro już mi się nie udało, to przeczytałem. A skoro przeczytałem, to się zdenerwowałem, bo w pamięci mam jeszcze niedawne enuncjacje Michnika, Holland et consortes. Zdenerwowany, dla uspokojenia sięgnąłem po Wieszcza – któremu...
5
5 (3)
Marcin Brixen
21-01-2017
Tak się zdarzyło, że zmarł jeden z radnych rady osiedlowej osiedla, na którym mieszkali Hiobowscy. Zginął w wypadku samochodowym. Miała miejsce uroczysta sesja rady, na której to wychwalano zalety radnego. Następnie były pytania z sali. - Bardzo to wszystko ładne - do mikrofonu podeszła starsza pani, która mieszkała w bloku koło tramwaju. - Ale radny zostawił po sobie niedokończone sprawy, na przykład niedawno zadał jedno pytanie o... Hiobowscy też byli na tym spotkaniu. Stali na sali i akurat w tym momencie jakiś...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-01-2017
Łukaszek wraz z resztą klasy siedział sobie na lekcji w szkole. Lekcję miała prowadzić pani pedagog, a ozdobą lekcji miał być specjalny gość. Pani pedagog akurat odpytywała przy tablicy okularnika z trzeciej ławki gdy drzwi otworzyły się i wszedł jakiś facet. Pani pedagog była zdumiona. - Ale dlaczego? - zapytała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - Miał być gość i jest gość. - Ale nie ten! - zakrzyknęła pani pedagog. - Kto pan jest? - Jestem z Fortecy Należytego Respektu - oznajmił pan z dumą. - Walczę z...
5
5 (2)
Pyzolina
19-01-2017
11 lutego lubelski Komitet Obrony Demokracji wybierze swoje władze. Jeszcze nie jest pewne, czy w wyborach wystartuje koordynator regionalny Komitetu Bartosz Sierpniowski. Wiadomo natomiast, że o fotel lidera będzie walczyć Krzysztof Kamiński i z tego, co mówią nam działacze KOD, ma duże szanse na zwycięstwo. Politycznego doświadczenia 59-letniemu Kamińskiemu nie sposób odmówić. Od 1991 przez dekadę był posłem ( najpierw Konfederacji Polski Niepodległej, a potem AWS). http://plus.polskatimes.pl/wiadomosci/polityka...
5
5 (1)
Marcin Brixen
18-01-2017
Tata Łukaszka, wraz ze swoim kolegą z pracy Kubiakiem, dostali zadanie specjalne. Mieli pojechać po jakieś dyrektora czy kierownika, któremu zepsuł się samochód. I teraz biedny kierownik czy dyrektor został uwięziony w swoim nowoczesnym domu w rustykalnym otoczeniu. Kiedy zajechali pod dom dyrektora czy kierownika okazało się, że stoi tam już jakiś furgon. - Przyjechał do mnie fachowiec – machnął ręką kierownik czy dyrektor. – Niech panowie zaczekają, ja się tylko spakuję i zaraz jedziemy! I poszedł do domu, a tata...
5
5 (2)
Everyman
16-01-2017
Jeśli przyjąć, że konflikt pomiędzy stroną rządową i opozycją przypomina walkę zwaśnionych plemion, a przypomina z pewnością, bo już dawno istota konfliktu straciła racjonalny wymiar i zastąpiona została przez antagonizmy wynikające wyłącznie z przynależności do konkretnego plemienia, to śpieszę donieść, że sam się zaliczam do szlachetnych Apaczy, zaś podstępnych Siuksów i wrednych Komanczów zwalczam i nie trawię. To rzekłszy nie będę udawał, że mi ze Schetyną czy Petru po drodze. Przeciwnie, im częściej ich widzę tym głośniej...
5
5 (2)
Marcin Brixen
15-01-2017
Winda w bloku Hiobowskich była w fatalnym stanie. - Administracja powinna ją wymienić - oświadczył tata Łukaszka. I grupa mieszkańców bloku poszła do administracji. Ale w administracji powiedzieli, że nie wymienią. - Nie mamy pieniędzy - oświadczono. - Przecież wam płacimy pieniądze! - No i co z tego, ale ich nie mamy! - Ale my chcemy nową windę! - A moja żona chce Landrovera - odezwał się zgryźliwie jakiś facet z kolejki za nimi. – Ile czasu chcecie się kłócić? Ja też mam sprawę do załatwienia! Jak długo można...
5
5 (4)
ossala
14-01-2017
  Weekend, nerwówa w Sejmie za nami , więc na luzie coś opiszę, ale również z cyklu: zdarzyło się naprawdę. Czerwiec 1983 rok. Gdzieś około południa wylądowałam na porodówce Szpitala Bielańskiego w celu powicia wymarzonego syna. Nikt mi wtedy nie dawał gwarancji, że wydam na świat osobnika płci męskiej, ale ja (!) jako matka wiedziałam i byłam bardzo  spokojna o to, że urodzi się Bazyli – tak go nazywałam przez 9 miesięcy.    W tamtych latach (wiele z nas, które wtedy rodziły dzieci...
5
5 (6)
Marcin Brixen
11-01-2017
Tata Łukaszka wszedł do bloku, przed windą czekał już jakiś facet. Tata Łukaszka nigdy go nie widział i poczuł się trochę nieswojo. Skarcił się zaraz w myślach za jakieś śmieszne przeczucia. Wsiedli razem. Facet ulokował się w głębi kabiny, a tata Łukaszka stanął przy tablicy z przyciskami. Winda ruszyła w górę. Po paru sekundach tata poczuł coś dziwnego w kieszeni spodni. Odruchowo sięgnął ręką i złapał czyjąś rękę. Obrócił się kompletnie zaskoczony. Tuż za nim stał facet i sięgał mu do kieszeni spodni. - Złodziej! -...
5
5 (1)
Recenzent JM
09-01-2017
Kochane... witam was wszystkie i cieszę się, że kolejny już raz mogłyśmy się spotkać. Nie będę się przedstawiać, bo jestem już osobą dobrze rozpoznawalną. Jestem pewna, że pamiętacie też, jak bardzo nie lubię, gdy ktoś przekręca moje nazwisko... dlatego, myślę, że nic złego się nie stanie, jeśli się trochę spoufalimy. Możecie się do mnie zwracać... per... „Pani Joanno”. Dokładnie tak, jak mam na imię. Powiem też od razu na wstępie, że zupełnie mnie swoją obecnością zaskoczyłyście. Na dworze siarczysty mróz... no w taką...
5
5 (5)
Marcin Brixen
08-01-2017
Babcia Łukaszka uwielbiała telewizję - kiedyś. Kiedyś, kiedy piosenki były melodyjne, a śpiewali je ludzie w mundurach. Kiedyś, kiedy seriale kończyły się zwycięstwem naszych ludzi w mundurach. Kiedyś, kiedy wiadomości prowadzili ludzie w mundurach. Ale potem wszystko się zmieniło, a treści płynące z telewizora informowały ją, że ona jest gorsza, że wszystko jest gorsze i że będzie jeszcze gorzej. Ale za to jest wolność. Babcia Łukaszka obraziła się i na wolność i na telewizję - tę nową. Sporadycznie coś tam oglądała, no bo ile lat można...
5
5 (3)
Marcin Brixen
07-01-2017
Tata Łukaszka wraz ze swoim synem stali na parkingu przed blokiem i medytowali przy podniesionej masce pojazdu rodziny Hiobowskich. I nagle bardzo się wystraszyli, bowiem niespodziewanie podszedł do nich mąż dozorczyni, pan Sitko i zaczął wydawać z siebie ustami dziwne odgłosy. - Z... Rz... Z... Łukaszek klepnął go w plecy. Pa Sitko upadł uderzając czołem o błotnik. - O Boże! - krzyknął boleśnie tata Łukaszka. - Wychował pan syna na bandytę - stęknął pan Sitko podnosząc się z trudem. - Ale cieszy mnie, że zachował pan resztki wspó...
5
5 (4)
Marcin Brixen
06-01-2017
Mama Łukaszka nie ustawała w wysiłkach przeciągnięcia jeszcze kogoś z rodziny na swoją stronę. Próbowała długo z Łukaszkiem, ten jednak okazał się nad wyraz oporny jesli chodzi o kształtowanie światopoglądu na modłę europejską. W związku z tym mama spróbowała taktykę i zabrała się za siostrę Łukaszka. W dzień noworoczny zabrała siostrę Łukaszka na spotkanie opłatkowe pewnej awangardowej partii politycznej. - Opłatek??? W Nowy Rok??? - nie mógł uwierzyć dziadek Łukaszka. - A co, zawsze musi być dwudziestego czwartego? -...
4.833335
4.8 (6)
Szary Kot
06-01-2017
Skoro dziś święto, a przy okazji za oknami solidnie skrzypi, zamiast polityki, trochę humoru Img.: http://odkrywcy.pl/kat,111406,title,Rekordowe-mrozy-w-Europie,wid,15197272,wiadomosc.html  
5
5 (5)

Strony