OK okupacja, część 1

 |  Written by Marcin Brixen  |  3
W domu panował spokój. Babcia Łukaszka, podjadając "Chipsy jak za Bieruta" leżała na kanapie i oglądała film "Leonardo da Vinci KODu". 0bok, w fotelu, dziadek popijał "Nalewkę kresową" i czytał naraz dwie ksiązki: Mickiewicza i Mackiewicza.
Sielanka.
I ta sielanka została zburzona przez mamę Łukaszka. Weszła tanecznym krokiem, zakręciła się na środku pokoju, wzniosła ku górze gołe ręce przybrane gęsto biżuterią i rzuciła radośnie:
- Hurra! Jest okupacja!
Babcia zakrztusiła się chipsami i zaczęła rzęzić. Dziadek wierzgnął nogą, przewrócił stolik i rozlał nalewkę.
Wpadli siostra i tata Łukaszka. Wybuchły krzyki i oskarżenia pod adresem mamy. że popiera faszyzm (babcia) i komunizm (dziadek).
- Nie można popierać obu rzeczy naraz - westchnął tata Łukaszka.
- Można - zapewniła gorąco siostra Łukaszka i została wyrzucona na korytarz.
- W szkole Łukasza jest strajk okupacyjny - oznajmiła uroczyście mama Łukaszka.
- Przecież jest przerwa świąteczna - dziadek był zdumiony. - Czy w takich warunkach okupowanie szkoły ma sens?! Przecież tam jest całkiem pusto!
...skrzypnęły drzwi, siostra wróciła do pokoju.
- Nie będzie pusto - wtrącił tata Łukaszka. - Będzie musiał przyjść woźny.
- No więc sami widzicie, że wszystko jest w porządku - zaszczebiotała mama Łukaszka. – Poza tym tam jest Łukasz! Pomaga okupantom pilnować okupacji!
- A kto okupuje? - chciała wiedzieć siostra.
- Byli posłowie i obecnie posłowie będący byłymi rządzącymi.
- A. A po co?
- Żeby było tak jak było!
- Łukasz ma powtarzać klasę? - wzruszyła ramionami siostra i została wyrzucona na korytarz.
- Tam powinna wpaść policja i pałować, pałować, pałować! - zawołała babcia.
- Kto tak mówi?
- Noblista!
...drzwi nawet nie skrzypnęły, siostra bezszelestnie wróciła do pokoju.
- Tam policja nie wejdzie - rzekła z mocą mama.
- Przecież ich już nie chroni immunitet - zauważyła babcia.
- Tak, ale oni mają coś jeszcze - odparła z dumą mama Łukaszka. - To tajna broń. No dobrze, pokażę wam. Uwaga!
Pogrzebała w szafce i zaprezentowała coś co wyglądało na niewielki sześcian z prętów stalowych.
- Co to jest??? - Hiobowscy byli kompletnie zaskoczeni.
- Klatka Rejtana! Co, nie słyszeliście o Rejtanie? Poseł był taki. Robił okupację w Sejmie.
- Ale nieudaną - wtrąciła podejrzanie rozbawiona babcia Łukaszka.
- Poza tym blokował wyjście a nie wejście - dodał podobnie wesoły dziadek.
Siostra Łukaszka nie powiedziała nic za to wnikliwie przyglądała się bransoletkom na ręce mamy Łukaszka.
- Ale fajne! Co to jest? Skąd masz?
- Dodają do "Wiodącego Tytułu Prasowego" - mama z dumą potrząsnęła przegubem. - Kupowałabyś porządną prasę to też byś miała. Ja mam już siedem. A co to jest? To bransoletki kierowane do uchodźców.
- Pewno z napisem "Kochany uchodźco, nie gwałć mnie" - rzekła z przekąsem babcia.
- To było na pierwszej - przyznała mama. - Na ostatniej mam "Drogi uchodźco, nie rozjeżdżaj mnie ciężarówką". Wy się śmiejecie, a to działa. Nikt mnie do tej pory nie rozjechał.
- No pewno że nie działa - stwierdziła zaskakująco siostra Łukaszka. - Jak niby uchodźca ma się dowiedzieć o co chodzi?
Mama Łukaszka na moment zamknęła oczy.
- Przecież to jest napisane na bransoletce!
- Gdzie?
- Tu!
- Co wy, głupią ze mnie robicie?! Tu nie ma żadnych liter! Tylko jakieś szlaczki!
- Te szlaczki to jest właśnie napis! Po arabsku!
- I kto to niby odczyta? - siostra wzruszyła ślicznymi ramionkami.
- No terrorysta!
- A skąd terrorysta będzie znał arabski?
- Przecież to są... - zaczęła poirytowana mama Łukaszka i przerwała z wyrazem paniki w oczach.
- No właśnie! - triumfowała siostra Łukaszka. - Przecież jak ich zastrzelą to zawsze podają że to był Niemiec albo Francuz. A nie ktoś kto by znał arabski!

--------------
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://twitter.com/MarcinBrixen
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen
http://kaktus-i-kamien.blogspot.com
http://grunt-rola.blogspot.com
5
5 (4)

3 Comments

Obrazek użytkownika katarzyna.tarnawska

katarzyna.tarnawska
A mój "własny", rodzony kuzyn, od lat "sfrancuziały" rozmawiając o terrorystach muzułmańskich we Francji "podkreślał z całą mocą" że to są przecież (w trzecim pokoleniu) Francuzi.
 Mózg mu "zlasowało" tak jak wszystkim lewakom?
Pozdrawiam,
Obrazek użytkownika ossala

ossala
Przeciętny Francuz starej daty nigdy by tak nie powiedział. Mówią często, że się wstydzą, że są Francuzami, za Francję się wstydzą i za Hollande też.

Ossala

Więcej notek tego samego Autora:

=>>