Staroć. Takietam o podsłuchach itp.

 |  Written by Torpeda Wulkaniczna  |  36
Może zapomnijmy na moment, że jesteśmy choćby w pobliżu pępka świata.

Mocom globalnym pasuje, no to Sienkiewicz wychodzi na idiotę.
Pasuje im co innego - spada Tutka. Syn od mamy psychiatry  kroi ojca piłą łańcuchową i zatapia w zbiorniku rybnickim,  Zabija się Petelicki i inni.
A wcześniej Michniewicz kończy na kablu od odkurzacza.A jeszcze wcześniej toną
policjanci ( w wodzie po kolana), którzy byli pierwsi na miejscu wypadku Falzmanna.

Morderstwa ? Ależ skąd. To tylko sygnały : tobie też mogą się odkręcić  śrubki w kołach albo syn dostać szajby. To są znaki firmowe - no przecież chyba każdy czuje podświadomie, że śmierć Leppera czy Musia,  czy Zielonki nie była zwykłym przypadkiem????

Nawet taki Sienkiewicz ( nb. ceniłem go, gdy zajmował się studiami nad wschodem) nie jest aż tak głupi, że gaworzyłby w niesprawdzonym przez służby lokalu.

Ergo --> sprzęt byl najwyższej klasy. Może pluskwa schowana w schabowym i nadająca z bebechów? Mikrofon  w groszku, uaktywniający sie po zetknięciu z bateryjką w ośmiorniczce?
No, a później - co wysrane, to stracone.

Zatem :

nie sądzę, że tam ukryto magnetofon  w makaronie. Przekaz na żywo szedł, przez bezpieczną, niewidoczną dla polskich Bondów  PRZEZ TYLE DNI  linię.
Tyle godzin podsłuchów i w dodatku ploteczka : Donald Matole, ciebie też mamy !

Przykro mi, ale przyjmuję, że i na PiS jest taśm sporo.
A przykro mi, gdyż oznacza to, że suwerennie to my możemy sobie na B'n'R pogadać.
Obśmiać Alimenta, czy Palanta Maderskiego.

To, co mamy w polityce światowej to blotki.
I nasza krew.
I boję się autentycznie, że będziemy ginąć.

Dobrze ,że są  już u nas Amerykanie.

Ale - pamiętając Pearl Harbour i mając na uwadze kociokwik powyborczy w Stanach - czy oni  zrezygnowali z pasa stopionej ziemi polskiej, żeby Putin drugiego rzutu nie rozwinął?

Img.: http://szpiegowskie.com.pl/   No nie mogłam się powstrzymać cheeky  @kot
5
5 (4)

36 Comments

Obrazek użytkownika cogitatio

cogitatio
Mam nadzieję, że przynajmniej kilku naszych jest w nic nieumoczonych i na tym kilku będzie można oprzeć proces powrotu do normalności. Ale masz rację, jeśli chodzi o sytuację międzynarodową, dziś nic nie jest ani pewne, ani oczywiste, ani nawet czytelne. Żyjemy, niestety, w "ciekawych czasach".
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
jak Ty i dziewczyny ( faceci są bardziej przyziemni i realniej patrzą) z B'n'R chuchają na moją nikłą nadzieję.
Byłem - i niestety, nadal jestem przeświadczony o tym - że poziom zgnojenia Polaków przekroczył punkt krytyczny.
Nie mam o czym gadać i nie chce mi sie nawet znać ludzi głosujących na Petru, Kopaczową, popierających Alimenta.

A do Twoich słów : ufam w nieumoczoność Kaczyńskiego. Tak, jak akceptuję jego momenty głupawki.
I nikogo więcej.
ALE TO JEST BEZ ZNACZENIA.

Moce zrobią , co chcą.
Zgrzytając zębami powiem : ok, jestem z Amerykanami.
 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika cogitatio

cogitatio
Nie przekroczył. Spójrz na ludzi dookoła siebie. Tych zwykłych, przeciętnych. Oprócz zwyczajnych krętaczy, cwaniaków i egoistów, są ludzie dobrzy, szlachetni, odważni, ze sztywnym kręgoslupem moralnym. I wbrew pozorom jest ich więcej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. 
Obrazek użytkownika Zolw

Zolw
"Moce" są jak Ocean i jak wiatr.

Można w nich stracić majątek i zycie.
Ale można i żeglować. Nawet dookoła świata.

Trzeba tylko wytrwałych żeglarzy, dobrego nawigatora i zdecydowanego kapitana.
Pytanie, czy takich mamy? Wbrew pierwszemu wrażeniu - sądzę, że tak.
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
trochę - jak dla mnie - zbyt latwe dla potencjalnych kapitanów.

Moce to nie żywioł. Mają konkretne cele. szukaja zasobów, pretekstów, zdrad.

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Zolw

Zolw
">>moce<< (...) szukaja zasobów, pretekstów, zdrad."

Od początku świata zawsze włąśnie tego szukały. To akurat jest niezmienne od antycznych czasów. Wyczyn Magellana to też nie była łatwa sprawa. Myśle, że kluczowym warunkiem sukcesu są: jasny cel, motywacja, determinacja i konsekwencja. U kapitana (niekoniecznie jednoosobowego).

Zgoda, że to "żeglowanie" to trudna sztuka. Ale przeciez są tacy, którym wychodziło. Żeby daleko nie szukać - władcy Prus na przykład. Albo taki Piłsudski - w końcu facet uprawiał przez pół życia wręcz woltyżerkę na grzbietach "mocy", a jednak czegoś nasi w tym dwudziestoleciu dokonali.

Kluczowe pytanie - czy Prezes i Antoni_o_Strasznych_Oczach mają jakichś poważnych następców?
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
"Kluczowe pytanie - czy Prezes i Antoni_o_Strasznych_Oczach mają jakichś poważnych następców?"

Nie, nie mają.

Zostali w Tutce.

Ale - skoro potrafiono znaleźć Prezydenta Dudę, skoro osoba kończąca dość niewymagające studia etnograficzne i przeszkolona poźniej w Stanach, niebojąca się Redaktora Parząchy ustawia mój Kraj -

może gdzieś rosną/hodują się/ są pompowani następcy Antka i Jarka?

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi

Gdyby mieli cokolwiek na Kaczyńskiego, już sto razy by to wykorzystali.

Gdyby go szantażowali, nie zachowywałby się tak, jak się zachowuje.

Na kilku innych może i coś mają, to zawsze "wychodzi w praniu", więc prędzej czy później wyjdzie (tak jaj już wielokrotnie wyszło).

--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
a jeśli naprawdę mocny kwit zostawia się na Czas Apokalipsy?

JarKacz unika wszystkiego potencjalnie cuchnącego, czy to wystarczy?

Ja nie chcę zasiewać jakiejś posranej niepewności --> bo ona jest tylko moja.

Używajmy  mózgu.
Na zimno.

Nic więcej w tym  momencie nie możemy.



 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
tu powinno jeszcze być to dudniące " dum dum dum dum dum duumdum ..."   ee, kto nie znal
Klossa, to i nowych Bondów nie zakuma.
Ulegnie wydymaniu przez kuzynkę Edytę.
Nie złapie Oberszturmbanfirera Wolfa.
I nie zakopci pięciomarkowego cygara od Brunnera.

Ale za to podsłuchać się da.
Kelnerom.
J-23 popyla zdźiebko pod glebą  wzdłuż osi pionowej z prędkością wiertarki dentystycznej ( tej chłodzonej kanałowo wodą, nie tej na pedały).

To Ty moderujesz ?

Oj.
Wyrazy zapomnieć, a  o kotach jako pełnoprawnych podmiotach życia społecznego  jedynie z puszką u ogona -->  nigdy nie wspominać ( uwielbiam te nasze podwójne przeczenia ;o) )

Znaczy, rzekłby Kapitan : maskujemy się.

Przypuszczalnie dopuszczalne:  numer Siukuma: kotek puszczony w kościele w zakrętkach butelek po  wodzie mineralnej na łapkach.

Słyszysz to " pukpukpukpuk " , jakby kobyłka kopytkami?
I gęba proboszcza z ambony ??


PS. Obiecałem Siukumowi taką akcję powtórzyć u siebie, , ale jeszcze nie  dotrzymałem.
Nie dość, żem parafian bardzo niedoskonały ( za mało parafiny, za dużo dziegciu) , to
na razie muszę skończyć Ruinę ( Strych prawie, prawie, niedługo fotki) , potem się skumam ( tzn. niekoniecznie wydzieliną skórną )  z proboszczem i rozeznam, czy go po czymś takim szlag nie trafi.

A podsłuchy, osoby gwałtownie schodzące, Ameryki w Bolesławcu i Świętoszowie,
krzemionka poddana energii   etc.?

To tylko Takietam.

Pozdrawiam   :o)

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Szary Kot

Szary Kot
urzekła cena devil
Jedyne 149 zł i można zostać kieszonkowym szpiegiem surprise
P.S
Nie tylko ja, ale tak ogólnie wyszło, Twój wpis akurat ja podklejałam
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
taki mały, sklładany, poręczny szpieg.

Wielokrotnego użytku.

Ujazdowski???

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
Ale ja te "kamery" to serdecznie pierdolę.

Nagrali nieprzekraczających umysłowo średnich maturzystów z PRL-u.
Niestety, tacy rządzili i tęsknią za czasami wiernego matoła.


Kelnerzy natomiat ( wzorem RecenzentaJM  zapodam : to sarkazm)
opublikowali część wystarczającą, żeby Bul Kotylionowy przejechał tę zakonnicę.

Po mojemu , niestety - mogą zrobić wszystko w moim kraju.
Będzie trzeba, to znajdą co chcesz na JarKacza.

Zbyt dużo dzieje się bez nas. Wystarczy puścić pawia np. na temat dziwacznych ( w sensie niewiadomocomedialnie)  wizyt w Izraelu.
Podprawić antysemityzmem.

Wystarczy do zasiania niepewności, co ten PiS wyprawia?

Nagan nie musi dymić ( trawestując trochę Starego Wiarusa).
Ale ci, co muszą wiedzieć, wiedzą - ten nagan jest arcyboleśnie realny.

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi
No, porno w takiej obsadzie byłoby równie zabawne, jak te radosne produkcje w stylu... germańskim czyli supereuropejskim - ("Ja... jaaa... jaaaaaa...! OOOOCH! JAAAAAA!!! ....Guuuuut..."):):):)
--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika krisp

krisp
Damy patrzą i słuchają, a Ty tak obcesowo i prosto z mostu.

Pozdrawiam

krisp
​* - TPW to skrót od Torpeda Wulkaniczna, bo mi się nie mieści w tytułowym okienku wink.
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
te onomatopeje Dixiego.

Poprawię się.

PS. Skrót nicka trochę nieciekawy ( TW) , no ale co zrobić?

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Zolw

Zolw
Są dwa centra "mocy". Po prawej i po lewej (na mapie, mam na mysli).

Ta po prawej od 2007 roku robiła, co mogła. Sponiewierała nas solidnie, a jednak - ani nas nie zmogła, ani w polityce kontynentu nie zdobyła decydującej przewagi.

Teraz "moc po lewej" (ta zza Atlantyku) zdaje się zbierać do odzyskania pola. Normalna sprawa.

A my - przypadkiem - żyjemy w strefie, gdzie cyklicznie nadchodzi przypływ i odpływ. Skoro tak nam z urodzenia wypadło, to nie ma się co obrażać, tylko trzeba się nauczyć, jak wieść życie koralowca. On, ten koralowiec, sobie w takich warunkach doskonale radzi. Więcej - w skali lokalnej (tzn. - rafy) on decyduje o wszystkim :)
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
Oby.
Ducha aż tak nie tracę.

Mam jednak sporo wątpliwości.
Co, jeśli Amerykanom te ich superkomputery pokazały, że rozpierducha konieczna?


 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
odnowił Ci kredyt na viagrę?

( Mój mnie ciąga po sądach za niespłaty ;o))

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi

Żartujesz, Torpedo!?
Mnie sie wszystko "z białym" kojarzy, po co mi jeszcze viagra?:):):)

PS
Kompromaty zbierało sie na "worek, korek i rozporek" (i to się pewnie nie zmieniło), czyli na kasę, wódkę i seks, choć rzeczywiście Słuzby zawsze wolały na końcu dojąc do przekazania pieniedzy, bo klient podpisywał wtedy papiery (zobowiazanie, pokwitowanie...).

Przesiediałem duzo czasu w IPN-ie, mam tam przyjaciół, rozmawiałem ze specjalistami, także tymi ze Służb  (i proszę, żeby nikt nie próbował wyciągać tego, co napisałem powyżej, z kontekstu, a takie świństwa się niestety zdarzyły ze strony różnych "niby naszych" szaciarzy -  to, że miałem dostęp do archiwów IPN świadczy, że byłem wielokrotnie lustrowany i weryfikowany), więc wiem na przykład, że SB i WSI werbowało prostytutki, w każdym większym hotelu był pokój z podsłuchem (czasem też -  podglądem), a organizowano nawet.... specjalne burdele dla księży.

I co ma do tego viagra?!

 

--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
Nie muszę iść do IPN, żeby wiedzieć, że SB niańczyło dziewczyny łatwo gubiące majtki.
Znałem cinkciarzy spod Pewexu krakowskiego ( najbliższego AGH, Żytnia za dolara - ech...) , czasem pogadalim --> pełna kontrola i haracz.
W armii spotkałem podporucznika, który opowiadał o księdzu - jebaku,  a naprawdę nie musiał.
Mieli wspólne wyprawy, i tyle.

Co ma viagra do spraw różnych ? Ano, podnosi poziom aż do ( niektórym)  pionu.

A Ty  ciągle  tak piszesz, jakbyś gumki potrzebował.
Dziurawe wojsko izraelskie, potwory na amatory, rozporki na zaworki.
A Ruchacze na dacze.

 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi

Tym bardziej nie potrzebuję viagry.
Nawet na mrozie:):):)

Napada mnie czasem na taką "ułańską", legionową stylistykę.
No wiesz: "Aż przyjdą czasy, kiedy..."
Jejku, tej bandy nie można traktować poważnie, bo oni sami robią z siebie... hmmmm...

--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
niepewności ?

Legionowy nazbyt język niekoniecznie musi się podobać naszym dziewczynom z B'n'R.

Przyjedziesz, to poświńtuszym słownie, na ile mi Krasnal pozwoli.


 

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Torpeda Wulkaniczna

Torpeda Wulkaniczna
ty Hakozbieraczu.

Cogitatio też?

Pyzol to mały, hardy twardziel, Kot wiadomo - własne ścieżki, Ossala wrażliwa ponadprzecięt.

BTW, gdzie jest Anna i Nurni? Ursa Minor? Obibok?

<p>"...upon all us a little rain must fall."</p>

Obrazek użytkownika Dixi

Dixi

Od lat mam do czynienia z młodzieżą, a nawet prowadziłem przez jakieś półtora roku trochę zajęć w liceum (na usilne prośby dyrekcji), choć nie jestem nauczycielem (wykonuję caaaaałkiem inny zawód).
Nie mogę powiedzieć, żebym ograniczał się tam bardziej niż tu.
Odnoszę nawet wrażenie, że młodzież była zadowolona ze spotkań i lubiła je (niewykluczone nawet coś z tych zajęć wyniosła:):):)) Może  dlatego, że ktoś traktował ją (zachowując.... hmmmm... jednak decorum, o co i tutaj dbam) po partnersku...

--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika cogitatio

cogitatio
to trochę inna bajka. Gimnazjaliści to jeszcze dzieciaki i oprócz partnerstwa potrzebują jasno wytyczonych reguł i w dużej mierze tego, żeby im trochę "pomatkować". Niemniej zdarząją się dyskusje nad dajmy na to takim Leśmianem, w ferworze których można usłyszeć opinię o wypowiedzi kolego: "no proszę pani, ale co on pier...li". :)
Obrazek użytkownika Dixi

Dixi

Przyznasz jednak, Cogitatio, że na tym portalu nikomu nie trzeba matkować. No, przynajmniej nie ma powodu:):):)

No, co jakiś czas ktoś chce powalczyć o rolę samca alfa...
Nie próbuję zdobyć tej pozycji (nie zależy mi), ale też odgryźć się potrafię:):):)

PS
Jski zawód wykonuję, nie będę pisał (to teraz już zresztą żadna tejemnica), ale zdradzisz łaskawie, czego Ty uczysz?

--------------------------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"
Obrazek użytkownika Animela

Animela
Suweren to Grupa Trzymająca Władzę. Lokalne i globalne. Niektóre lokalne GTW (jak Niemcy czy Francja) mają nieco więcej suwerenności, inni, jak my, mniej, ale - nie ma obecnie suwerennych państw. No, może poza Rosją.
Z tym, że od dłuższego czasu zmienia się globalny układ sił i lewactwo powoli dostaje w kość. Na szczęście, my akurat jesteśy w tej samej opcji, co USA, czyli zwycięskiej, więc jest szansa, że tej suwerenności będziemy mieć ciut więcej.
Ale na razie to wszystko niepewne i w ruchu ...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>