Żydowskie interesy gospodarcze w Polsce. Dlaczego nie potrafimy o nich normalnie rozmawiać?

 |  Written by Ursa Minor  |  0
"Jeśli chodzi o rzetelną debatę publiczną nad żydowskimi lub izraelskimi interesami gospodarczymi w Polsce,które mogą stać w sprzeczności z polskimi interesami,panuje u nas niezrozumiały paraliż"

Św. Maksymilian Kolbe w jednym ze swoich listów z 1935 roku pisał: „Mówiąc o Żydach, bardzo bym uważał na to, żeby czasem nie wzbudzić albo nie pogłębić nienawiści do nich w czytelnikach i tak już nastrojonych do nich czasem nawet wrogo. Na ogół więcej bym się starał o rozwój polskiego handlu i przemysłu, niż piętnował Żydów". Mimo tak ostrożnych i wyważonych słów, świadczących o chęci pomocy polskim interesom gospodarczym, przy jednoczesnym nie wzbudzaniu jednocześnie nienawiści do Żydów, polski święty jest przez pewne środowiska nazywany antysemitą.

Określanie polskiego świętego mianem "antysemity" świadczy jedynie o tym, jak często to pojęcie jest nadużywane i w sposób perfidny wykorzystywane przeciwko ludziom, którzy nie szerzą nienawiści, ale jedynie przedkładają interesy swojego narodu i swojej religii ponad interesy żydowskie. Dziś jednak, jeśli chodzi o publiczną debatę nad żydowskimi lub izraelskimi interesami w Polsce, które mogą stać w sprzeczności z interesami Polski panuje pewien paraliż. Wśród polskich elit jest dziś bowiem modny bezkrytyczny filosemityzm. Stosunek do Żydów i ich interesów jest zaś dla nich kulturowym i intelektualnym papierkiem lakmusowym, na podstawie którego pozycjonuje się daną osobę w hierarchii towarzyskiej. Wyłamanie się i wkroczenie na teren żydowskich interesów, zazwyczaj kończy się przyklejeniem łatki antysemickiego oszołoma i otrzymaniem wilczego biletu, skazującego taką osobę na salonowy ostracyzm. Nawet wśród wielu „niepokornych”, poprawność polityczna w komentowaniu żydowskich interesów, które bywają sprzeczne z polskimi interesami, często wygrywa z rzetelnością dziennikarską.

W polskiej debacie publicznej bardzo wiele mówi się o Żydach i Polakach w kontekście II wojny światowej. Pomija się jednak, bądź traktuje po macoszemu temat izraelskich interesów gospodarczych w Polsce. W świecie, w którym wieszczy się upadek wszelkiego tabu, milczenie na temat inwestycji Żydów z Izraela w Polsce, wydaje się co najmniej dziwne. Nie należy się tym jednak zrażać. Do debaty publicznej na temat polskiej gospodarki, trzeba wprowadzać  także wątki żydowskie, nawet jeśli przy okazji złamie się jakąś niepisaną "omertę".

Przemilczane przez media słowa prezydenta Izraela

(...)

http://www.fronda.pl/a/zydowskie-interesy-gospodarcze-w-polsce-dlaczego-...

5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>