
Konwencja Dudy wypadła dobrze, sam Duda wypadł dobrze, co widać zresztą po nerwowych reakcjach drugiej strony, dotąd chcącej uważać się za stronę jedyną. Wieczorem wszystko próbował przykryć pewien pan z TVP Info, którego nazwisko nic mi wcześniej nie mówiło, choć faktycznie kojarzyłem pana z twarzy. Pan obruszył się motoryzacyjnymi porównaniami red. Warzechy po czym zarzucił mu przyjmowanie pieniędzy ze sztabu Andrzeja Dudy. Tym to zabawniejsze, że o ile mainstream nie kryje się specjalnie z tym, że świadczy płatne usługi ludziom władzy i nie dolicza sobie nawet standardowej stówy za dojazd, o tyle żeby posądzać Warzechę o sympatię do PiS, trzeba być naprawdę kiepsko zorientowanym w meandrach naszego środowiska dziennikarskiego. Nie wiem, czy Andrzej Duda miałby tyle kasy, by pryncypialnie antypisowskiego Łukasza Warzechę sobie owinąć dookoła palca. Komentator wyszedł ze studia i zastanawia się, co dalej. Mam nadzieję, że zdecyduje się na kroki prawne, bo na honorowe oponent zdecydowanie nie zasługuje. Tyle w TVP Info, natomiast z „Rzepie” redaktor Stankiewicz, który od lat kojarzy nam się z Zajkowskim z „Włatców Móch” pospieszył z komentarzem, że debata przed pierwszą turą byłaby absurdalna. Ba, idźmy dalej, czy w ogóle kampania wyborcza przed pierwszą turą nie jest jakąś przesadą? Może powinna być prowadzona od tury drugiej, panie redaktorze?
Ale wszystkie te przewidywalne do bólu i wymiotów tańce piesków na dwóch łapkach są jednakże mniej ciekawe, niż wykraczające poza dotychczasowe standarty, a jak na razie przegapione chyba poza epatującym sensacyjnymi tytułami portalem braci K. , działania władz Jeleniej Góry. W kontekście prezydenckich upodobań byłoby to nawet zabawne, niemniej jak potraktować oficjalne włączenie się władz miasta w kampanię wyborczą? Najpierw policjanci na partyjnych listach, odwdzięczający się strzelaniem do górników, potem sędziowie, wysłuchujący na baczność orędzia Komorowskiego, wreszcie „komitet poparcia kandydatury Bronisława Komorowskiego w wyborach na Prezydenta RP” z udziałem prezydenta Jeleniej Góry Marcina Zawiły, przewodniczącego Rady Powiatu Jerzego Pokoja i zastępcy prezydenta Jerzego Łużniaka. Czy za tą deklaracją pójdzie kolejna, na przykład zobowiązanie, że w tym mieście na przezydenta poadnie min. 60% w pierwszej turze? To się przecież nasuwa i wpisuje w tradycję zobowiązań sprzed kilkudziesięciu lat. Kolejne miasta mogłyby ścigać się w deklaracjach, a TVP Info zorganizowałoby turniej miast. Poprowadzi go redaktor Kulczycki, zaś komentować będą Andrzej Stankiewicz i Norbert Maliszewski. Ten ostatni pan nie wyszedł wczoraj ze studia razem z Warzechą, ponieważ on akurat był tam jako niezależny ekspert.
Maliszewski to sympatyczny (tak, miałem przyjemność poznać) i miły młody doktor-politolog, który wszędzie czuje się świetnie, wszystkich lubi i wszyscy go lubią. Nie wyjdzie ze studia, gdy prowadzący będzie popisywał się swoją bucerką, gdy będzie trzeba ciepło wypowie się o przedstawicielach władzy, ale i w studiu TV Republika chętnie wystąpi jako niezależny ekspert (przez chwilę zapraszano nas w parze do studia, potem ze mnie zrezygnowano, Maliszewski został), i w klubie Ronina wyjaśni przyczyny zachowania Jarosława Kaczyńskiego. Przynajmniej wyjaśniał w roku 2011, gdy spotkania odbywały się jeszcze na Świętokrzyskiej.
Ale jednak nie Maliszewski czy Stankiewicz są tu największym problemem, nie pan Kulczycki nawet, a to, że plonem i symbolem 26 roku wolności jest czwórpodział władzy w którym sędziowie stoją na baczność, media klęczą, zaś jedynie między władzą wykonawczą i ustawodawczą sporadycznie dochodzi do konfliktu o kolejność dziobania.
Ale wszystkie te przewidywalne do bólu i wymiotów tańce piesków na dwóch łapkach są jednakże mniej ciekawe, niż wykraczające poza dotychczasowe standarty, a jak na razie przegapione chyba poza epatującym sensacyjnymi tytułami portalem braci K. , działania władz Jeleniej Góry. W kontekście prezydenckich upodobań byłoby to nawet zabawne, niemniej jak potraktować oficjalne włączenie się władz miasta w kampanię wyborczą? Najpierw policjanci na partyjnych listach, odwdzięczający się strzelaniem do górników, potem sędziowie, wysłuchujący na baczność orędzia Komorowskiego, wreszcie „komitet poparcia kandydatury Bronisława Komorowskiego w wyborach na Prezydenta RP” z udziałem prezydenta Jeleniej Góry Marcina Zawiły, przewodniczącego Rady Powiatu Jerzego Pokoja i zastępcy prezydenta Jerzego Łużniaka. Czy za tą deklaracją pójdzie kolejna, na przykład zobowiązanie, że w tym mieście na przezydenta poadnie min. 60% w pierwszej turze? To się przecież nasuwa i wpisuje w tradycję zobowiązań sprzed kilkudziesięciu lat. Kolejne miasta mogłyby ścigać się w deklaracjach, a TVP Info zorganizowałoby turniej miast. Poprowadzi go redaktor Kulczycki, zaś komentować będą Andrzej Stankiewicz i Norbert Maliszewski. Ten ostatni pan nie wyszedł wczoraj ze studia razem z Warzechą, ponieważ on akurat był tam jako niezależny ekspert.
Maliszewski to sympatyczny (tak, miałem przyjemność poznać) i miły młody doktor-politolog, który wszędzie czuje się świetnie, wszystkich lubi i wszyscy go lubią. Nie wyjdzie ze studia, gdy prowadzący będzie popisywał się swoją bucerką, gdy będzie trzeba ciepło wypowie się o przedstawicielach władzy, ale i w studiu TV Republika chętnie wystąpi jako niezależny ekspert (przez chwilę zapraszano nas w parze do studia, potem ze mnie zrezygnowano, Maliszewski został), i w klubie Ronina wyjaśni przyczyny zachowania Jarosława Kaczyńskiego. Przynajmniej wyjaśniał w roku 2011, gdy spotkania odbywały się jeszcze na Świętokrzyskiej.
Ale jednak nie Maliszewski czy Stankiewicz są tu największym problemem, nie pan Kulczycki nawet, a to, że plonem i symbolem 26 roku wolności jest czwórpodział władzy w którym sędziowie stoją na baczność, media klęczą, zaś jedynie między władzą wykonawczą i ustawodawczą sporadycznie dochodzi do konfliktu o kolejność dziobania.
(12)
1 Comments
Zgadza się:
08 February, 2015 - 17:31