Porażka Możejek? "Nie umiemy robić biznesów pół na pół"

 |  Written by Ursa Minor  |  0
W przypadku litewskiej inwestycji Orlenu chyba faktycznie można mówić o porażce, jednak nie powinna być ona argumentem przeciwko wychodzeniu przez nasze przedsiębiorstwa na inne rynki - tłumaczy Tomasz Chmal.

Rafineria PKN Orlen w Możejkach na Litwie przynosi wciąż ogromne straty. W ciągu najbliższych tygodni właściciel będzie musiał zadecydować o przyszłości firmy. Czy zakup Możejek w 2006 r. w ogóle był potrzebny? Dzięki takim inwestycjom nabieramy doświadczenia - przekonuje w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Tomasz Chmal. 

"W przypadku litewskiej inwestycji Orlenu chyba faktycznie można mówić o porażce, jednak nie powinna być ona argumentem przeciwko wychodzeniu przez nasze przedsiębiorstwa na inne rynki. Firmy z takich państw jak Francja, Wielka Brytania czy Hiszpania prowadzą dziesiątki zagranicznych inwestycji i im również zdarzają się porażki, jednak w dużej masie przedsięwzięć nie są one aż tak zauważalne ani aż tak bolesne jak w przypadku nielicznych inwestycji Polskich firm" - tłumaczy analityk Instytutu Sobieskiego. Ekspert zwraca uwagę, że nie możemy inwestować tylko i wyłącznie na swoim terytorium. "Z Możejek należy po prostu wyciągnąć odpowiednią lekcję" - dodaje. 

Zdaniem Chmala Możejki są doświadczeniem nie do przecenienia - "Droga, ale jednocześnie nieunikniona lekcja. (...) Nie umiemy robić biznesów pół na pół. Tymczasem do ryzykownych projektów warto szukać partnerów i dzielić z nimi ryzyko." Co dalej może stać się z litewską rafinerią? "Można ją oczywiście pociąć na żyletki. To jednak najbardziej radykalny i ostateczny scenariusz. Wchodzi w grę, ale zanim się na niego zdecydujemy, warto spróbować zmniejszyć straty poprzez podejmowanie różnego rodzaju działań. (...) Być może w Możejkach da się prowadzić pokrewną produkcję, choćby blendować i magazynować paliwa" - wymienia potencjalne rozwiązania Chmal.

5
5 (1)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>