|  Written by Rosemann  |  1
Ja oczywiście rozumiem powody i intencje, ale niezmiennie śmieszy mnie zadęcie, z jakim przedstawiciele obecnej władzy i ich przeróżni sojusznicy informują całe to „przypadkowe społeczeństwo” o wadze, jaka ma wybór właściwych ludzi do brukselskiego gremium legislacyjnego. Ktoś, kto w nadchodzącą niedzielę zamierza wypełnić „obywatelski obowiązek”, może poczuć się w jakiś sposób urażony użytym przeze mnie wyżej określeniem, odnoszącym się do społeczeństwa w ogóle więc i w jakiś sposób do niego.
5
5 (1)
 |  Written by jasieńko  |  0
Euro... no te, eurowybory. 
Bardzo ciekawe – a wręcz prorocze – miał o tym swoje 
ugruntowane zdanie Jaroslav Hasek, wyrażając to 
słowami swojego bohatera, Józefa Szwejka. 
Patrząc na listę nr 8, reklamowaną na stronie głównej 
Wirtualnej, można dojść do ciekawych wniosków... 
trzynaście osób, w większości opatrzonych do obrzydzenia, 
w tym siedmiu facetów /nie używam określenia mężczyzn 
z powodów strategicznych/, i sześć kobitek. 
0
No votes yet
 |  Written by Andy51  |  2
Areopag „ wybitnych” polskich sędziów jest zbiorem otwartym  nieustannie się poszerzającym.  Pragnę przypomnieć  kilku z nich.
Maciej Jabłoński   -  sędzia SO w Warszawie, chciał Prezesa  Jarosława Kaczyńskiego wysłać na badania psychiatryczne.
Igor Tuleya – sędzia SO w Warszawie, zasłynął porównaniem działań  CBA w sprawie doktora G. do działań stalinowskich.
5
5 (1)
 |  Written by  |  5

 

„Polityka Zachodu bazuje na błędnym przekonaniu, że Ukraińcy tworzą jakiś naród.” - stwierdził autorytatywnie na łamach „Bild” były niemiecki kanclerz, Helmut Schmidt.
http://wpolityce.pl/swiat/196653-szokujaca-wypowiedz-bylego-kanclerza-ni...

 

5
5 (3)
 |  Written by Krzysztof Karnkowski  |  0
Zacznę od wersji skróconej dla zabieganych czytelników: „Fryzjer Stalina” to świetna książka.  Na tym właściwie mógłbym zakończyć, wypadałoby jednak napisać jeszcze kilka słów, co za książka, co za fryzjer i co w ogóle chodzi.

4.5
4.5 (2)
 |  Written by Recenzent JM  |  4
Partie i ich kandydaci na ciepłe posadki w Brukseli nie próżnują i dają z siebie wszystko, bo dogrywki przecież nie będzie. A rzecz idzie nie o garść orzechów, ale o poważną kasę, która może zabezpieczyć delikwentowi byt na resztę życia. Jak wynika z książki europosła Marka Migalskiego, taki przeciętny, ale sprytny, polski europoseł może w ciągu tylko jednej kadencji w europarlamencie „przyoszczędzić” nawet około dwóch milionów zł., wcale się przy tym specjalnie nie przemęczając. Wystarczy tylko, że podpisuje się tam, gdzie trzeba i wtedy kiedy trzeba oraz ciągle podróżuje.
5
5 (4)
 |  Written by Janusz40  |  0

PDT twierdzi, że wygrana PIS w wyborach do PE, to klopoty dla Polski; prawda (jak zwykle w jego wypowiedziach) jest odwrotna.

To rząd PIS, a nie pański rząd, panie Tusk uzyskał te dotacje z UE, które w dużym stopniu pański rząd zmarnotrawił. To, co jest przewidziane w nowej perspektywie budżetowej, to jak dotąd, są to pieniądze wirtualne - jeszcze może się dużo zdarzyć. A zdarzy się zapewne to, że koszty (dla Polski) z podpisanego przez pana pakietu energetyczno-klimatycznego pochłoną z nadwyżką wszelkie korzyści płynące z UE.

0
No votes yet
 |  Written by R.Zaleski  |  1

Dwa spotkanie były wczoraj w Polskim Ośrodku Społeczno Kulturalnym w Londynie. Pierwsze „10 lat w u: bilans dla Polski ” z Krzysztofem Bluszem wiceprezesem fundacji Demos Europa i dr. Markiem Cichockim z Centrum Europejskiego Natolin. Prowadził je Krzysztof Pszenicki.

5
5 (2)
 |  Written by Gasipies  |  2

★ ☭

Donald powiedział, że te wybory są ważne, europejskie, czyli nie tak jak to referendum warszawskie, co to polityczne było. I iść trzeba. Uczcić 2 rocznicę nadania Stefanowi tytułu Naszego Bohatera. I wzoru do naśladowania dla wielu z nas.

A te wybory europejskie są o tym, czy dzieci pójdą do szkoły w Polsce 1 września.

5
5 (2)
 |  Written by ro  |  22
Do szerokiej koalicji Zbyszków, Jacków, Pawłów i Ludwików dołączył Andrzej.
Wprawdzie litera A była już obsadzona przez Adama, ale to nie przeszkadzało, podobnie jak Michałowi nie przeszkadzało, że jest na niej Marek, i to z podwójnym M.
 
Pan profesor Zybertowicz, Andrzej - gdyby ktoś nie pamiętał, pożegnał się niezbyt elegancko z Jarosławem Kaczyńskim i rozpoczął samotny finisz do Brukseli, startując z drugiej pozycji w Bydgoszczy (też na B).

3.75
3.8 (4)

Pages