Humor i satyra

Marcin Brixen
10-12-2019
Pan Sitko był niezadowolony i to bardzo. A powodem było to, że jego żona, dozorczyni, oznajmiła, że wychodzi. - Wyjść nie mogę? - wyszła z siebie pani Sitko. - Jest mecz, kto mi poda piwo? - argumentował rzeczowo pan Sitko. - Obejrzyj mecz na trzeźwo. Ja wychodzę! Tu masz mój portfel. - Co? Jak? Po co? I pani Sitko zaczęła cierpliwie tłumaczyć, że wychodzi na specjalne spotkanie, połączone z prezentacją. - Czego? Pani Sitko odparła, że nieistotne, bo i tak nie zamierza tego kupić. - Poddaję się - jęknął pan Sitko i dopił nalewkę...
0
No votes yet
Marcin Brixen
01-12-2019
Pan Sitko miał dzisiaj zły dzień. Bardzo zły. Jakby cały świat się sprzysiągł przeciwko niemu, żeby go zdenerwować. Najpierw przeżył przykrą przygodę pod sklepem spożywczym. Spostrzegł tam bowiem grupę młodzieży, która pod sklepem kręciła się z butelkami piwa. Kiedy wychodził ze sklepu, kręcili się tam nadal. Podszedł bliżej, spojrzał i gniew go ogarnął. - Co to jest?! - ofuknął ich głośno. Młodzieży zatrzęsły się ręce. - O co panu chodzi? - jęknął nieśmiało jeden chłopak. - Że co, że piwo? Mamy prawo. - Nie, że piwo - obruszył się...
5
5 (1)
Marcin Brixen
23-11-2019
Do serii niezwykle krwawych zdarzeń doszło w sobotnie popołudnie w bloku, w którym mieszkali Hiobowscy. Krwi co prawda fizycznie było mało. Jednak poziom intensywności emocji sięgnął wyżej niż finał programu "Rolnik szuka żony". Zaczęło się od tego, że mama Łukaszka i jej sąsiadka, mama Wiktymiusza wyszły na protest. - Znowu? Co tym razem? - zainteresował się Łukaszek. - Nic dla ciebie. Walczymy o środki higieny dla kobiet. Tampony, podpaski, papier toaletowy. Żeby były za darmo. - Nie ma "za darmo" - wtrącił się...
5
5 (2)
Marcin Brixen
14-09-2019
Wrześniowego wieczora, gdy zapadał zmrok, tata Łukaszka wracał na osiedle wioząc autem resztę rodziny: babcię, dziadka i siostrę Łukaszka. Wracali z premiery filmu "Banach" i omawiali wstrząsającą scenę, kiedy to Banach (Szyrys-Boc) oddaje czek von Neumannowi (Kamasz-Torolak). Wszyscy poza siostrą Łukaszka, gdyż ta żyła wyczytaną gdzieś przez informacją, że seler w formie dzikiej występuje w Polsce jedynie na terenie wyspy Uznam. - Poniemiecki - machnął ręką dziadek. - Gdybyśmy mieli Lwów, Wołyń... Tam to był seler! -...
5
5 (3)
Marcin Brixen
13-09-2019
Do szkoły, do której chodził Łukaszek przyszedł list. Nie byle jaki list, a i w wielce niecodzienny sposób tam trafił. Przyniosła go bowiem mama Łukaszka. - Do pana - oświadczyła dyrektorowi szkoły kładąc go na biurku. - Jakim cudem list do mnie trafił do pani rąk? - nachmurzył się pan dyrektor. - Był w gazecie. - Jak to? - Wiodący Tytuł Prasowy dodał do dzisiejszego wydania dołączył list skierowany do wszystkich dyrektorów szkoły. - To nie do mnie - machnął ręką pan dyrektor i zaczął rozpakowywać teczkę. - Jak to...
5
5 (2)
Marcin Brixen
01-09-2019
Łukaszek bardzo późno poszedł wynieść śmieci, a było to spowodowane - uwaga! - emisją w telewizji nowego, świetnego polskiego filmu. Nosił on tytuł "Niebezpieczne kobiety: księgowe". W kinach zaś triumfy święcił szeroko oprotestowany przez struktury przestępcze film "Geje mafii". Zatem tak późno Łukaszek poszedł wynieść śmieci bo chciał obejrzeć film do końca. I dzięki temu właśnie trafił na epicką - jak to się teraz mówi - scenę. Scenę już było słychać w przedsionku bloku, a po wyjściu oczom Łukaszka...
5
5 (3)
Marcin Brixen
17-08-2019
Do dramatycznych, mrożących krew w żyłach, mocz w nerkach i żółć w woreczku doszło, kiedy siostra Łukaszka wraz ze swoim chłopakiem wracała z koncertu. Koncert miał miejsce w Osiedlowym Domu Kultury i występowała na nim młodzieżowa piosenkarka Garretam. Siostra zaproponowała, że skoro idzie ona i jej chłopak, to może Łukaszek też wybrałby się ze swoją dziewczyną. - Czyj koncert? - zaciekawił się Łukaszek. - Garretam - rzekła z emfazą siostra Łukaszka. - E. - Co, "e"? - zaperzyła się siostra. - Znana piosenkarka ci się nie...
5
5 (2)
Marcin Brixen
14-08-2019
Babcia Łukaszka wybrała się do osiedlowego domu kultury na spotkanie Koła Gospodyń Resortowych (pracownice stołówek MSW za PRL). Miała mieć miejsce wystawa "Szlakiem Polrewkomu. Sentymentalna podróż śladami młodości" będą przepiękne fotografie z Białegostoku i Wyszkowa. Mo i poszła, ale spotkało ją wielkie rozczarowanie. - Niestety, nie będzie wystawy - oznajmił kierownik osiedlowego domu kultury. - Autokar z paniami z Koła jeszcze nie wrócił. Koło stoi koło Koła, bo uszkodzili koło. - Kołuje mi w oczach -...
5
5 (2)
Marcin Brixen
11-08-2019
Są takie miejsca w mieście, gdzie lepiej się nie zapuszczać. Biedne dzielnice, złe okolice, rejony, gdzie można stracić, auto, portfel, telefon. Pewnego razu na peryferiach miasta doszło do kuriozalnych wypadków, których to świadkami byli Hiobowscy. Zaczęło się od tego, że w biały dzień, na środku osiedla, grupa chuliganów napadła na starszą panią. - Pomocy! Ratunku! - wołała pani. Przechodnie się zatrzymali, ale jakoś nikt nie kwapił się z pomocą. - Rok temu mieszkał tu jeden taki co latał na wszystkie manifestacje za...
5
5 (1)
Marcin Brixen
04-08-2019
Taka sytuacja: tata Łukaszka postanowił, że sprzeda opony zimowe od swojego samochodu. Wystawił je na internetowym serwisie aukcyjnym za dwadzieścia euro za cztery sztuki i czekał na nabywcę. Nie doczekał się. Hiobowscy podczas obiadu roztrząsali przyczyny porażki transakcji. - Za drogo wystawiłeś - oznajmiła autorytatywnie babcia Łukaszka. - A wiesz za ile? - burknął tata Łukaszka, - Nie wiem, ale to nie ma nic do rzeczy, gdyby były po uczciwej cenie, to już byś sprzedał! Tata tylko westchnął. - Moim zdaniem to sezon nie ten - wtrącił...
5
5 (4)
Marcin Brixen
14-07-2019
Był w mieście Hiobowskich plac, który nie miał szczęścia do nazw. Kiedyś był Królewski, potem Cesarski, następnie Bieruta, potem X lecia PRL, dalej XXX lecia PRL, i po przełomie Wolności. Ludziom jednak ta nazwa nie przypadła do gustu, bo - jak to ktoś ujął - wolność powinna być między ludźmi a nie na tablicach, a skoro wolność jest na tablicach, to znaczy, że jej nie ma. Któryś radny, zważywszy, że w okolicy jest dużo banków zaproponował nazwę Plac Uczciwości. Nie było jednak wtedy klimatu na uczciwość, radny...
5
5 (1)
Marcin Brixen
07-07-2019
Hiobowscy pojechali na Westerplatte. Bardzo na to nalegał dziadek Łukaszka. - Chcę zobaczyć je jeszcze przed końcem - deklarował. - Tak szybko cię koniec nie czeka - machnęła ręką babcia Łukaszka. - Nie mówię o swoim końcu tylko o końcu Westerplatte! Podali w gazecie, że znowu coś się spaliło, na resztce terenu wojskowego, tego akurat, który chce kupić kolejny deweloper! - Przesada - wzruszyła ramionami mama Łukaszka. - Taki ładny teren to aż się prosi o jakąś zabudowę. - Rybki umrą - zasmuciła się siostra Łukaszka, ale nie...
5
5 (1)
Marcin Brixen
30-06-2019
Pamięć ludzka jest krótka i zawodna, a wydarzenia w dzisiejszym świecie następują po sobie bardzo szybko. Nic więc dziwnego, że prawie nikt już nie pamiętał historii człowieka, który został pięć lat temu zwolniony przez wielki koncern. Ale z drugiej strony trzeba powiedzieć, że kiedy teraz wyniknęła podobna sprawa, wszyscy zaraz sobie tamtą przypomnieli. - Chociaż, czy ta sprawa jest podobna do tamtej? - zastanawiał się dziadek Łukaszka. - Oczywiście, obaj przecież grozili mniejszości LGBT - oburzyła się mama Łukaszka. - I to...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-06-2019
Siostra Łukaszka zachowywała się bardzo nietypowo. Nie flirtowała przez telefon, nie jadła budyniu, tylko zamknęła się w swoim pokoju i - podobno - szyła. Hiobowskich zżerała ciekawość. - No co ona może szyć przy jej umiejętnościach? - wzruszyła ramionami babcia Łukaszka. - Zaraz się dowiem, akurat mam do niej pilną sprawę - oznajmiła mama Łukaszka i wkroczyła do pokoju siostry razem z mamą Wiktymiusza, która akurat ich odwiedziła. Siostra na ich widok się speszyła i to, nad czym pracowała schowała pod biureczko. - Czy wiesz jaki...
5
5 (2)
Marcin Brixen
24-06-2019
Siostra Łukaszka zachowywała się bardzo nietypowo. Nie flirtowała przez telefon, nie jadła budyniu, tylko zamknęła się w swoim pokoju i - podobno - szyła. Hiobowskich zżerała ciekawość. - No co ona może szyć przy jej umiejętnościach? - wzruszyła ramionami babcia Łukaszka. - Zaraz się dowiem, akurat mam do niej pilną sprawę - oznajmiła mama Łukaszka i wkroczyła do pokoju siostry razem z mamą Wiktymiusza, która akurat ich odwiedziła. Siostra na ich widok się speszyła i to, nad czym pracowała schowała pod biureczko. - Czy wiesz jaki...
5
5 (1)
Marcin Brixen
21-06-2019
Już z daleka było widać, że sąsiadka Hiobowskich, czyli mama Wiktymiusza, zadowolona nie jest. Stała na blokowym korytarzu, marszczyła brwi, zagryzała wargi, potrząsała głową. Wreszcie zwróciła się do mamy Łukaszka ignorując pozostałych Hiobowskich: - Po nich mogłam się tego spodziewać, ale po pani? - Y? - odparła mało inteligentnie mama Łukaszka. - A o co chodzi? Mama Wiktymiusza westchnęła głęboko. - Skąd państwo wracacie? Z procesji Bożego Ciała, tak? To wstyd, że w dwudziestym pierwszym wieku ciemnogród chodzi po ulicach...
5
5 (2)
Marcin Brixen
09-06-2019
Przykre spięciu w domu Hiobowskich wywołały dwa czynniki: wizyta mamy Wiktymiusza i uwaga siostry Łukaszka. Mama Wiktymiusza przyszła, siedziała, rozmawiała, opowiadała co tam słychać w sferach planktonu patopolitycznego, aż siostra Łukaszka znienacka wypaliła: - Jak pani nie wstyd! Zapdła niezręczna cisza. - Ależ mylisz się - powiedziała łagodnie mama Wiktymiusza. - Wstydzę się. Wstydzę się cały czas za ten kraj, w którym codziennie deptana jest Konstytucja. W którym geje nie mają swoich linii metra. W którym pomimo...
5
5 (1)
Marcin Brixen
18-05-2019
Pani pedagog weszła do klasy Łukaszka i oświadczyła bez żadnych ogródek: - Na dzisiejszej lekcji pomówimy o przyszłości. - O jakiej przyszłości? - spytała nieufnie dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza. - O tej, która nas czeka, oczywiście. Że nic nie wiadomo... - E tam, proszę pani, właśnie, że wszystko wiadomo. Europa zachodnia upadnie, Polska jedynie się ostanie i to z niej wyjdzie iskra, która odmieni świat. Tak mówi Fatima! - oświadczyła dumnie dziewczynka. Pani pedagog zaniem...
4.5
4.5 (2)
Marcin Brixen
08-05-2019
Łukaszek wraz z kolegami, Grubym Maćkiem i okularnikiem z trzeciej ławki szli przez osiedle, Właśnie mijali kościół, pod którym stała grupa osób, gdy Gruby Maciek zatrzymał się jak wryty. - Co to jest? - zapytał. Okularnik podszedł bliżej, bo słabo widział. Na kościelnym murze wisiał rząd krzywo naklejonych obrazków: sprofanowane oblicze Matki Boskiej. - To jest - rzekł Łukaszek - cel w życiu dorosłych zdawałoby się osób. Mogąc robić dosłownie wszystko wybierają skradanie się nocą i obrażanie innych. Zza...
5
5 (2)
Marcin Brixen
28-04-2019
I pomyśleć, że nowy trend w sztuce oraz ogólnopolska akcja społeczna zaczęła się banalnego zdarzenia: pani Sitko, dozorczyni w bloku Hiobowskich, zabroniła mężowi pić zrobioną przez siebie pigwówkę. Część teoretyków sztuki twierdzi, że kultura niska przenika się z wysoką, I mają rację. Albowiem przeniknęły się jeszcze tego samego dnia, kiedy pani Sitko po raz szesnasty odmówiła pigwówki. Przeniknęły się pod osiedlowym śmietnikiem. Pan Sitko szedł wyrzucić śmieci pogwizdując marsz żałobny Chopina i spotkał...
5
5 (2)
Marcin Brixen
27-04-2019
Mama Łukaszka wstała bardzo wcześnie i czmychnęła z tabletem do kuchni. Kiedy tata Łukasz wstał, zobaczył smugę światła pod drzwiami i wszedł. - Ty już nie śpisz? - zapytał mrużąc oczy. Mama Łukaszka podniosła na niego błyszczące oczy i wyszeptała: - A jednak jest przeciek. Trudno opisać co się potem działo w mieszkaniu. Tata pobudził całą rodzinę, wszyscy biegali po mieszkaniu obserwując rury i sufity. - Nigdzie nic nie cieknie. No i gdzie ten przeciek? - wysapała zmęczona babcia siadając obok mamy przy kuchennym stole. - W USA -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-04-2019
Łukaszek wraz z dziadkiem wracał z zakupów gdy stał się świadkiem strasznych scen, choć z początku wszystko wydawało się całkiem niewinne. Pod przedszkole, do którego chodził sąsiad z bloku Hiobowskich, mały Wiktymiusz, podjechał kolorowo wymalowany furgon. Z furgonu wysypała się grup niemniej kolorowo odzianej ludności płci obojga, która ruszyła w stronę wejścia do przedszkola. - Witamy gości, witamy - pani dyrektorka przedszkola wyskoczyła do ogródka. - Który z panów to ten latarnik? Nastąpiła...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-04-2019
Mama Łukaszka oznajmiła ku wielkiemu zaskoczeniu reszty rodziny, że na obiedzie będą mieli gościa. - Jakiego? - zdumiała się babcia Łukaszka. - To tajemnica - uśmiechnęła się mama. - Ciekawe czy zgadniecie. Zgadli prawie od razu, bo pani ledwo weszła, to przypadła do taty Łukaszka wołając dramatycznie: - Apeluję do pana, niech pan wreszcie zakończy ten strajk! Zapanowała niemiła cisza. - Ale dlaczego ja? Jaki strajk? - wykręcał się tata Łukaszka. - Strajk nauczycieli. - Ale ja nie jestem nauczycielem. I ja nie strajkuję! To jak ja mogę...
4.666665
4.7 (3)
Marcin Brixen
07-04-2019
Pan dyrektor szkoły, do której chodził Łukaszek, zajrzał do pokoju nauczycielskiego. Był bardzo niezadowolony. - Co was tak mało? -zapytał. Pani pedagog spojrzała na panią wicedyrektorkę bo nikogo innego nie było. - Nikt więcej nie przyszedł - powiedziała pani wicedyrektor. - Przecież widzę - burknął pan dyrektor. - Ale dlaczego? - Reszta koleżanek musiała zostać w domu - wyjaśniła pospiesznie pani pedagog. - Musiały zostać w domu z dziećmi. Bo ich dzieci nie poszły do szkół. Inne szkoły też strajkują... - Wiem - westchnął...
5
5 (2)
Marcin Brixen
02-04-2019
Tata Łukaszka wpadł jak burze do mieszkania tratując wszystko i wszystkich. Parł w kierunku telewizora gubiąc po drodze płaszcz i teczkę. - Pędzisz jak kolumna rządowa - piszczała oburzona mama Łukaszka z trudem zbierając się z podłogi. - Co się stało? Tata Łukaszka nie powiedział nic, tylko włączył telewizor. Na wszystkich kanałach było to samo. Dobrotliwie uśmiechnięty brodaty grubas w czarnej czapeczce w kółko oświadczał: - ...tak, możecie mieszkać dalej w tych kamienicach, wcale nie zamierzamy wam ich odbierać... Zapadła...
5
5 (2)
Marcin Brixen
24-03-2019
Tak, naprawdę taki tytuł nosił film, który Najlepsza TV miała pokazać w paśmie największej oglądalności. Była to najnowsza produkcja studia Lewicowy Globalizm Będzie Triumfować. - Wystąpiła w tym filmie maślanka najlepszych polskich aktorów - poinformowała siostra Łukaszka. - Chyba: śmietanka - głos mamy drżał oburzeniem. - Oglądamy! I na nic zdały się protesty, okrzyki oburzenia, odwoływania do wolności, woli większości, a nawet Konstytucji. Po prostu okazało się, że demokracja oprócz praw ma też swoje obowiązku i...
5
5 (2)
Marcin Brixen
19-03-2019
Łukaszek od początku przeczuwał, że coś tu nie gra. Niemniej jednak, kiedy mama usilnie prosiła go, aby poszedł z nią na zakupy, zgodził się. Nie doszli jednak do sklepu. Umiejętnie manewrując biodrem mama wepchnęła go do osiedlowego domu kultury. - Wiedziałem! - jęknął Łukaszek i rozejrzał się po sali do której wmanewrowała go jego rodzicielka. Znajdowało się tam kilkanaście osób siedzących przy długim stole. - Witamy na zebraniu partii Przednówek - odezwał się jakiś starszy pan. - Przecież byłaś w Komitecie Obrony...
5
5 (5)
Marcin Brixen
16-03-2019
Bardzo dziwne rzeczy działy się z działką na skraju osiedla, na którym mieszkali Hiobowscy. Chciał ją kupić pewien deweloper i wybudować na niej hostel dla pracowników z Ukrainy. Ale właściciel działki, miasto, nie chciało jej sprzedać. Argumentacja była różna, ale najczęściej padało, że okolica jest już i tak mocno zabudowana, więc nie ma mowy aby powstał tam kolejny dom. Ale znalazł się nagle pewien pan gej, aktywista homoseksualny, Należał do stowarzyszenia "Ból Miłości" i chciał, aby w mieście...
5
5 (1)
Marcin Brixen
13-03-2019
Dużo osób podnosi kwestie, że te dwa światy - realny i wirtualny - są od siebie mocno odseparowane. Żyją osoby w świecie social media nie wiedzą jak wygląda prawdziwe życie i vice versa. Czasami jednak oba te światy się zderzają i dochodzi z wielkim hukiem. Do ostatniego takiego zderzenia doszło w zeszłym tygodniu, kiedy to był prezydent podał do sądu jednego blogera. - A o co? - zapytała siostra Łukaszka. - No jak to o co?! - zakrzyknęli Hiobowscy. I mama Łukaszka powiedziała jej, że za to, że został bezpodstawnie nazwany agentem, a...
5
5 (1)
Marcin Brixen
11-03-2019
Faceci oczywiście tego nie zauważyli. Pierwsza spostrzegła to zatem babcia Łukaszka. Sprawa wyglądała dość poważnie: od jakiegoś czasu mama Łukaszka przychodziła do domu potargana, zmieszana, w pomiętym ubraniu. - Ani chybi jest ofiarą przemocy - zawyrokowała babcia Łukaszka. - To nie ja - zastrzegł się od razu tata Łukaszka. - Poza tym, gdyby ją ktoś napadł to chyba by powiedziała o tym? - Chyba... - zamyślili się Hiobowscy. I trwało ta jakiś czas jeszcze, aż wreszcie do wyjaśnienia zagadki przyczyniła się babcia Łukaszka. Otóż kt...
5
5 (1)
Marcin Brixen
07-03-2019
Do dziwnego zdarzenia doszło w pewnej części miasta, w obecności taty Łukaszka i jego szefa. Pojechali załatwiać jakieś dokumenty z firmy i zaparkowali na jednej z ulic okolicy cieszącej się do niedawna bardzo złą renomą. - To niebezpieczny rejon, tu kradną - ostrzegł tata Łukaszka. - To prawda - pokiwał głową szef. - Nawet mnie tu parę lat temu napadli i okradli. - I nie boi się tu pan parkować? - Już nie. Bo nie wiem czy pan słyszał, ale ta okolica przeszła niedawno gruntowną metamorfozę - opowiadał szef. - Rozmawiałem niedawno z jednym...
5
5 (1)
Marcin Brixen
03-03-2019
Człowiek już przywykł, że w dzisiejszym świecie, nasączonym chemią, chorobę może wywoływać wiele czynników. Ale najnowsze ustalenia "Wiodącego Tytułu Prasowgo" wprawiły w osłupienie nawet wierne, z roku na rok topniejące, grono czytelników. - Odkryto nowe czynniki chorobotwórcze - informowała mama Łukaszka rodzinę Hiobowskich czytając im najnowszy numer swojej ukochanej gazety. - A kto konkretnie odkrył? - spytała babcia Łukaszka. - Zarazki to pewno mikrobiolodzy - błysnął wiedzą Łukaszek. - A wcale, że nie,...
5
5 (1)
Marcin Brixen
24-02-2019
Siostra Łukaszka uczyła się gotować. Z początku jej produkty kulinarne plasowały się gdzieś pomiędzy śliną Obcego z filmu "Obcy" a Nowiczokiem. Stopniowo jednak jej dzieła coraz bardziej przypominały jedzenie, a i nawet dawały się spożyć bez niepożądanych efektów ubocznych. Tego dnia siostra Łukaszka miała przygotować cały obiad. Bo mama Łukaszka i babcia Łukaszka wyszły na konwencję partii opozycyjnej. Partia opozycyjna obiecała ostatnio tramwaj dla każdego geja. - Wreszcie jakiś konkret dla małych i jeszcze mniejszych...
5
5 (2)
Marcin Brixen
18-02-2019
- Wycinają drzewo pod naszym blokiem!!! Ten okrzyk od strony drzwi poderwał Hiobowskich na nogi. Przy drzwiach stała uradowana mama Wiktymiusza. - To dobrze? - spytała zaniepokojona siostra Łukaszka. - To źle! - uradowana mama Łukaszka zerwała się i klasnęła w dłonie. - Bardzo źle! - Na pewno? - reszta rodzina Hiobowskich też była skonfundowana. - Na pewno! - obie mamy wręcz tańczyły razem z radości. - A zatem i na naszym osiedlu kacze macki sięgnęły po ostatni bastion oporu przyrody! Po to drzewo, które rośnie koło śmietnika! -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
14-02-2019
Wielkie poruszenie nastąpiło u dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, u pani Sitko. Jej syn dostał pracę w korporacji! Pani Sitko było bardzo uradowana, że syn wreszcie wyrwie się z kręgu patologii i alkoholu. - Wypraszam sobie - oburzył się pan Sitko. - Chodziło mi o jego znajomych - tłumaczyła pani Sitko. - Oni wszyscy trzymają się razem, stoją pod blokiem i nie pracują tylko biorą socjal. A nasz syn awansował do wyższego kręgu kulturowego z oknem otwartym na świat! Będzie pracował w poważnej korporacji, a nie jakieś...
5
5 (1)
Marcin Brixen
08-02-2019
Łukaszek wraz z tatą i mamą wracali z zakupów i pojechali na stację paliw zatankować samochód. Tuż za nimi podjechało drugie auto i zatrzymało się przy sąsiednim dystrybutorze. - Ojejku! - zachłysnęła się mama Łukaszka na widok dwojga osób wysiadających z pojazdu obok. - Wiecie kto to jest? - Nie - odparł tata. - Ja też nie – mruknęła mama. Łukaszek zaczął się śmiać. - Chodziło mi o tę panią. Bo kierowcę to znam. To znany aktor! Wysiedli i przyjrzeli się panu. Faktycznie, był to znany aktor. Oglądał zafrasowany...
5
5 (2)
Marcin Brixen
03-02-2019
W osiedlowym domu kultury na osiedlu Hiobowskich odbyło się spotkanie ze znaną dziennikarką. Dziennikarka była od niedawna dziennikarką, ale o tym, że jej pozycja w dziennikarstwie była wysoka, świadczyły cztery rzeczy. Pierwsza to to, że nie kończyła dziennikarstwa. Druga, że wśród osób na sali był minister spraw wewnętrznych. Trzecia, że w ośrodku czekała solidna obstawa policji aby ochronić ją przed demonstrantami. Czwarta, że przed ośrodkiem demonstranci jednak byli i czekali. Samo spotkanie było dość bezbarwne. Pani...
5
5 (2)
Marcin Brixen
12-01-2019
W bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, mieszkała też pewna rodzina z samochodem. Samochód był stary i kiepski, co chwila się psuł. No i tuż po Nowym Roku trafiła im się kolejna awaria. - Zaraz tam awaria - bąknął sąsiad. - Opona mi się przebiła i tyle. Trzeba by nową kupić, ale jak już kupić nowe, to dwie, a pieniędzy nie ma... - Tak być nie może - odezwał się sąsiad z parteru. - Przecież oni mają małe dzieci! Czym oni będą jeździć, autobusami? Wszyscy wiemy jak teraz punktualnie kursuje komunikacja miejska. Nie może być, żeby...
5
5 (2)
Marcin Brixen
02-01-2019
Tuż po Nowym Roku doszło do potężnego zamieszania. A było to tak: Hiobowscy oglądali noworoczne orędzia. Liderzy opozycji pozazdrościli tego, że premier czy prezydent mogą wygłaszać swoje teksty do narodu. Udało im się namówić jedną z prywatnych stacji telewizyjnych i tam dostali swoje okienko w porze najwyższej oglądalności. Hiobowscy dowiedzieli się o tym od mamy Wiktymiusza, która specjalnie przyszła ich o tym poinformować. - Obejrzyjmy - zaproponował tata Łukaszka. - Chociaż wątpię by powiedzieli coś nowego... Najpierw...
5
5 (2)
Marcin Brixen
31-12-2018
Hiobowscy wybrali się do centrum handlowego. Nalegała bardzo na to mama Łukaszka. Argumentowała na różne sposoby, począwszy od tych ekonomicznych po żądanie uszanowania jej praw do robienia zakupów. - No dobrze, jedźmy - złamał się tata Łukaszka. Do samochodu zapakowała się cała rodzina. - Nie chcieliście jechać podobno? - szydziła mama Łukaszka zapinając pasy. - W telewizji jest tylko trzygodzinny maraton hitów Norbiego - odparła babcia Łukaszka. I pojechali. Mama Łukaszka nic nie kupiła, ani nawet nie wykazywała...
5
5 (2)
Marcin Brixen
23-12-2018
Nie wiodło się mamie Łukaszka w tym roku na polu domowej polityki. Wszelkie próby zaszczepienia wśród Hiobowskich umiłowania do homoseksualistów, migrantów czy organów Unii Europejskiej kończyły się fiaskiem. Mama wzdychała myśląc o nadchodzących Świętach i związanej z nimi ofensywie katolicyzmu, patriarchatu i nacjonalizmu. Na szczęście pojawiła się odsiecz w postaci wizyty ciotki artystki. Ciotka była artystką bardzo nowoczesną, tak nowoczesną, że sztuka którą uprawiała nie miała zbyt wiele wsp...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-12-2018
Pan Sitko, mąż dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, przeżył był niedawno poważny wstrząs. Psychiczny, oczywiście, bo fizyczny mu nie groził. Pan Sitko był sprytny i wiedział, że pijak zawsze upada tak, że nic sobie nie zrobi. Dbał więc o to, by poziom promili nie spadał poniżej pułapu bezpieczeństwa. Miał też pan Sitko oczywiście kolegów z którymi proces picia uskuteczniał. I właśnie teraz, niedawno, przeżył szok związany z osobą jednego ze swoich kolegów. - Awansował - opowiadał nadal wstrząśnięty pan...
5
5 (2)
Marcin Brixen
07-12-2018
Był to pomysł pani pedagog, która oczywiście później temu zaprzeczała. Po części miała rację. Pomysł bowiem przyszedł z zewnątrz, a ona się na niego zgodziła i promowała sprawę u pana dyrektora. - A co to za sprawa? - spytał niechętnie pan dyrektor. - Dlaczego tylko nauczyciele mają uczyć w szkole? Przecież jest wiele osób w społeczeństwie, które mają cenną wiedzę i mogłoby ją przekazać uczniom. Dlatego chciałabym wprowadzić nową, myślę, że cenną ideę Wykładów Obywatelskich. - Kto by je głosił? - spytał...
5
5 (3)
Docent zza morza
04-12-2018
Kiedyś dawno, dawno temu – za morzami, za górami i za lasami – każdy szanujący się władca miał swego trefnisia (niekiedy zwanego też błaznem) – bystrego i o-b-o-w-i-ą-z- k-o-w-o górującego umysłowo nad otoczeniem i zabawiającego swego pana i jego dwór dowcipem i kuglarstwem, a niekiedy i rubasznym przegięciem. Bywał on często złośliwy i bezlitosny w swej krytyce, wywołując salwy śmiechu (oraz dostęp do ich sakiewek) przeciwników mądrze i trafnie ośmieszanej osobistości. image „W Polsce...
5
5 (2)
Marcin Brixen
29-11-2018
Tata Łukaszka został wezwany do szkoły. - Co żeś przeskrobał? - zapytał syna. - Nic. - Coś musiało być, za nic nie wzywają do szkoły. Jest źle? Zbiłeś szybę? Ukradłeś dziennik? - Może parę razy wyraziłem własne zdanie... - To jeszcze gorzej - tacie Łukaszka wyciągnęła się twarz. Wyciągnęła się jeszcze bardziej kiedy poszedł do szkoły. Trafił bowiem na panią pedagog, która była bardzo zbulwersowana jednym przypadkiem wyrażenia własnego zdania przez Łukaszka. - Żyjemy w wolnym kraju. Ma prawo mieć własne zdanie - oświadczył z...
5
5 (1)
Marcin Brixen
18-11-2018
Hiobowscy bardzo spokojnie przyjęli to, co dla mamy Łukaszka było ekscytującą sensacją. - Peszard-Rytru zakłada nową partię! Błysk w maminych oczach z wolna przygasał, "Wiodący Tytuł Prasowy" opuszczał się ku ziemi w więdnących kończynach górnych. Bowiem nikt się nie zainteresował tym, co mówiła. Prawie nikt. - Znowu? - spytał Łukaszek. - Jak to: znowu? - zagotowała się mama. - A mało to on już tych partii pozakładał? - westchnął dziadek. Babcia sięgnęła do kuchennej szafki i wyjęła teczkę z napisem "Peszard-...
5
5 (1)
Marcin Brixen
04-11-2018
Na początku siostrze Łukaszka nikt nie uwierzył. - Ja, owszem, wierzę, ale częściowo - zastrzegła się babcia Łukaszka. - Uwierzę, że ten baner naprawdę tam wisi i że ma taki napis. Ale nie wierzę, żeby ktokolwiek to tak napisał. To przecież szkoła. - To jest możliwe - mruknął tata Łukaszka. - Pokolenie gimnazjów wróciło do szkół jako nauczyciele i... - Mam zdjęcie - siostra sięgnęła po telefon. I pomiędzy niezliczonymi selfie kryło się to zdjęcie. Mury szkoły, do której chodził Łukaszek z wywieszonym...
5
5 (2)
Marcin Brixen
20-10-2018
Hiobowscy byli w centrum handlowym na zakupach. Robili ja na zapas. Bo w niedzielę sklepy miały być zamknięte. - I to jest najlepszy dowód na to, że w Polsce jest faszyzm - sarkała mama Łukaszka. - Hitler też zaczynał od sztucznej regulacji handlu! - A kończył na zjednoczeniu Europy pod auspicjami Niemiec - wtrąciła siostra Łukaszka i mama Łukasza wyrzuciła ją ze sklepu. - Przepraszam bardzo ale od wyrzucania ze sklepu jesteśmy my - obruszył się jakiś pan z ochrony. - Pan się nie powinien odzywać, pan się powinien wstydzić! -...
5
5 (1)
Marcin Brixen
07-10-2018
Tatę Łukaszka i Kubiaka, jego kolegę z pracy, poprosił do siebie ich szef. - Ciężka sprawa - powiedział. - Chyba będziecie musieli pojechać do urzędu. - Nie odpisali - westchnął Kubiak. - Właśnie, że odpisali - odparł szef. - No to o co chodzi, bo nic nie rozumiem. Jak odpisali to chyba wszystko jest w porządku, prawda? - spytał tata Łukaszka. - Nie do końca w porządku, bo nie mamy od dłuższego czasu kontaktu z naczelnikiem urzędu - mruknął szef. - Ale po co? - wzruszył ramionami Kubiak. - Przecież wystarczy skontaktować się z urzędem...
5
5 (1)
Marcin Brixen
02-10-2018
Kiedy Łukaszek wrócił do domu od razu wyczuł, że panuje w nim dziwna atmosfera. W całym mieszkaniu panowała napięta atmosfera oraz zaskakujący zapach płynący z kuchni. Zza drzwi dużego pokoju dobiegały dzikie wrzaski. W korytarzu siedziała babcia i jadła bułkę. - Co się dzieje? - spytał Łukaszek. - Twoja siostra poszła na randkę ze swoim chłopakiem. A chłopy oglądają mecz - odparła babcia niewyraźnie przełykając kęs. - A mama? Jest w kuchni? Co tam tak wali? - Sam zobacz. Łukaszek zajrzał ostrożnie. I rzeczywiście, przy garnku, z...
5
5 (2)

Pages