


Tusk przyjął za pewnik, że wygra tę kampanię skręcając w lewo i strasząc prawicą, terroryzując wizją wręcz rozpadu Unii Europejskiej. Albo się "zintegrujemy" z Berlinem, albo czeka nas dezintegracja. Dezintegracja, rozpad ma być następstwem wyboru innego niż jego "proeuropejskiej" PO, np. patriotycznej, narodowościowej PIS. Taki scenariusz według Tuska nie będzie miał happy endu, czeka nas apokalipsa.


Przyznaję, tytuł brzmi głupio, a może jeszcze gorzej, ale nic nie poradzę: jak ktoś sobie nie potrafi wybrać sternika niech się sam martwi, że mu się myśl porusza posuwisto-zwrotnie w nieznanym kierunku.
Ja rozumiem: w polityce, wśród tylu magnesów, trudno utrzymać azymut bez wstrząsów i drgań.Tu kusi mamona, tam ułuda władzy, a woń róży wiatrów zmienia się niekiedy w najzwyklejszy smród.

Nie będzie też, choć tego się mogli spodziewać niektórzy, sądzący, że elektorat niewyrobiony leży wyłącznie w obszarze zainteresowania tego ugrupowania, o przekazie PiS. PiS jak na razie, niestety czy na szczęście, nie sformułował niczego, co można by nazwać jakimś spójnym przekazem związanym z wyborami.

W Niedzielę Palmową 30.03.1947 został odstrzelony na swoim szlaku do Polski, Polak z wyboru, obywatel ZSRS niepogodzony z sowieckim systemem, lekarz, żołnierz 27. WDP AK na Wołyniu; ppor. armii berlingowskiej. Ścigany przez Smiersz schronił się jako żołnierz oddziału WiN - "P-8".
Wspaniały człowiek i kompan - zabity przez KBW, zgubiony przez ludzką bezmyślność.
NiepoprawneRadio.PL - Audycja 515 (niedzielna) - Zapraszamy Państwa do słuchania!

Joe Brown został wyprowadzony z sali sądowej prosto do pudła. Bez napuszonego ględzenia bzdur o zasadzie nietykalności sędziowskiej. Sędzia Joe Brown, który pełnił swój urząd w Shelby County, a potem prowadził telewizyjny show prawniczy, obecnie obrońca ubiegający się w wyborach o posadę prokuratora okręgowego, został kilka dni temu skazany na pięć dni więzienia za obrazę sądu, przed którym reprezentował klienta.

Dlaczego? Dlatego, że memorandum z Budapesztu, podpisane dokładnie 20lat temu, w 1994 roku, gwarantuje Ukrainie (art. 2 i następne) za rezygnację z broni atomowej „suwerenność i istniejące granice”. Dokument podpisała Rosja, Wielka Brytania i USA; odpowiedni jak zwykle oddzielnie podpisał także
Paryż
