|  Written by Docent zza morza  |  0
Amerykanie na łeb na szyję przysłali do nas swoją brygadę pancerną – bo zamiast w lutym, jak to wcześniej zapowiadano - to już na początku stycznia - ogłaszając z fanfarami wszem i wobec, że oto "już się załadowali", "już płyną", "już dopłynęli", "już się wyładowali", "już są w drodze do Polski" itp. Zdumiewająca ostentacja... a przecież ruscy mają swoje satelity i dobrze wiedzą co się święci?
Przybędziemy do Polski w lutym i kwietniu

5
5 (3)
 |  Written by Godziemba  |  9
Żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego byli swoistymi pretorianami komunistycznych władców Polski.
 
    Jakkolwiek nadzór kadrowy nad KBW pełniło Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, to za jego sprawy organizacyjno-techniczne odpowiedzialne było Ministerstwo Obrony Narodowej. Bardzo istotne zadania spoczywały także na zastępcach dowódców KBW ds. politycznych, którzy kontrolowali formację pod kątem zgodności jej działalności z wytycznymi władz partyjnych.
 
5
5 (4)
 |  Written by Katarzyna  |  14
Temat dotyczący stosunków polsko – ukraińskich raz po raz to przycicha, to wraca ze zdwojoną siłą.
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla „Polskiego Przeglądu Dyplomatycznego” jasno określił polską rację stanu, w tym dotyczącą polityki zagranicznej wobec Ukrainy.
5
5 (3)
 |  Written by krzysztofjaw  |  0

O tym, że L. Wałęsa jako TW "Bolek" współpracował z komunistyczną bezpieką wielu działaczy I Solidarności wiedziało zanim ta Solidarność powstała. Od samego początku była o tym przekonana prawdziwa organizatorka i przyczyna sierpniowych strajków ś.p. A. Walentynowicz, wiedzieli o tym państwo Gwiazdowie czy K. Wyszkowski.

5
5 (2)
 |  Written by Pyzolina  |  39
http://psychiatria.mp.pl/choroby/69890,choroba-afektywna-dwubiegunowa 

Powoli zaczyna wnerwiac mnie szeroko dziś artykułowana aguementacja, jakoby bez Wałęsy nie doszłoby w do zmian ustrojowych w Polsce.  Tj. mur berliński by runął, pogoniono by komunisów we wszystkich demoludach, padł ZSRR  - a w Polsce nadal totalitarna PRL kwitłaby "najlepszym ustrojem". 

No i jak mieć temu kabotynowi za złe jego święte przekonanie, że w pojedynkie obalył komunę? 

Żarty na bok. 
5
5 (2)
 |  Written by Animela  |  2
Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz, teolog, wykładowca na UAM, w TV Trwam powiedział o puczystach z 16. grudnia ub. roku, że miejscem ich kabaretowej działalności powinno być więzienie. Powiedział i uzasadnił swoje zdanie w pięciu punktach. Można się z tym stwierdzeniem zgadzać lub nie (ja się podpisuję oburaćż, podobnie jak - chyba - Tomasz Lis, który wówczas twierdził, że mamy do czynienia z zamachem stanu, więc powinien być konsekwentny), ale nie sposób nazwać to mową nienawiści.
5
5 (2)
 |  Written by zuberegg  |  2

Stało się to co stać się musiało...Fachowcy z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w swym raporcie nie pozostawili żadnych wątpliwości-Wałęsa to TW Bolek. Nikogo nie mogło to zaskoczyć-prawda jest jedna.

Dziś obrońcy Wałęsy piszą o jakimś linczu na Wałęsie, o triumfie oskarżycieli...

5
5 (1)
 |  Written by grzechg  |  1
Odpowiedź na pierwsze pytanie postawione w tytule wydaje się dość prosta: nic. Nic, ponieważ ani kolejne głosy potępienia, że tyle lat kłamał i był konfidentem SB, ani absurdalne próby obrony dawnego lidera "Solidarności" niewiele zmienią, nawet w Polsce, a już tym bardziej na świecie. Poza tym, sprawa współpracy Lecha Wałęsy  ze Służbą Bezpieczeństwa  rozpala co jakiś czas, głównie publicystów i polityków, ale nie samych Polaków. Będzie więc po trosze tak jak było.
5
5 (1)
 |  Written by Andy51  |  0
Maska opadła , Wałęsa to TW Bolek. I nie pomogą żadne czary mary jego apologetów , fakty dla Bolka są brutalne. Warto zwrócić uwagę kiedy Bolek podpisał lojalkę, było to 21 grudnia 1970 r. kilka dni po „łaźni” jaką zrobiła milicja robotnikom Gdańska i Gdyni, gdy po ciemku bez świadków oprócz najbliższej rodziny  chowano na Witominie  i Łostowicach młodych robotników, często młodszych od Wałęsy. Wałęsa wówczas miał 27 lat, ci których pomordowano często mieli  po kilkanaście lat.
5
5 (3)
 |  Written by Rosemann  |  0
W sprawie agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy stało się to, co stać się musiało i co jest oczywistym aktem sprawiedliwości. Nie, nie chodzi mi akurat o fakt potwierdzenia autentyczności podpisów Wałęsy na materiałach bezpieki przekazanych „testamentem Czesława Kiszczaka” Instytutowi Pamięci Narodowej. Sam fakt jest oczywiście bardzo ważny bo porządkuje wreszcie spór, który już dawno został doprowadzony poza granice absurdu.

5
5 (3)

Pages