
Oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.
Zajawki audycji 790 (czwartkowej)

Oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.
Zajawki audycji 790 (czwartkowej)


Wydawnictwo Prohibita i Multibook.pl księgarnia internetowa serdecznie zapraszają na wydarzenie miesiąca!

Bolków Opolskich to paru było. Ale ponieważ nie jestem mocny w śląskich Piastach, to nie wiem, który numer należy się naszemu Bolkowi? Ale nasz Bolek to zawsze „number one”.
Joanna Matlak Dziennikarka Onetu

Przyglądając się codziennym akcjom opozycji nie sposób przegapić pęczniejący katalog chwytów, którymi próbuje ona zwalczać demokratycznie wybraną większość rządzącą. Nie da się także nie zauważyć, że zasady fair play czy rycerskiej szermierki na słowa poszły w kąt i coraz częściej zastępuje je łomot pałek i kijów bejsbolowych.
Nie dziwi poziom obelg rzucanych przez internetową gawiedź, nie zaskakują hasła rzucane na wiecach, lecz zdumiewa stopień skumulowania agresji u tych, których Władysław Bartoszewski kiedyś wyselekcjonował i wywyższył ponad „bydło” i „ochrzczony motłoch”.

Środowiska skupione w KODzie od zawsze zwalczały takie stwierdzenia jak np. patriotyzm gospodarczy, patriotyzm, miłość do ojczyzny. Zwalczały pojęcia naród, narodowy. Wolą też mówić o sobie Europejczycy zamiast Polacy.
Dziwi więc ich nagła tęsknota do pieniędzy rządowych, państwowych. Brzydzi was Polska, brzydzą Polacy, ale kasa od nich wam pasuje?
Jak tacy z was Europejczycy to po kasę idźcie do nich.
A tu ciągle słyszę płacze różnych Jand lub Adamów M. że im kasę obcięli....


Cieniom września – pamiętniki generała Sosnkowskiego z krótkiego epizodu kampanii wrześniowej – kupiłem w roku 1988 podczas gorących, sierpniowych wakacji w Lesku. Podczas gdy w Polsce przetaczała się fala strajków, ja sprzedałem wszystkie butelki po mleku i oranżadzie, resztę gotówki dołożyli Rodzice i stałem się szczęśliwym posiadaczem kolejnego skarbu w mojej skromnej kolekcji książek o wrześniu 1939.

