Aby rozciągnąć na Polskę władzę III Rzeszy, Hitler próbował zniszczyć struktury państwowe RP. Udało mu się zająć terytorium, ale nie udało mu się zlikwidować państwa. Rzeczpospolita Polska przez całą wojnę była podmiotem prawa międzynarodowego, stroną wojującą, istniejącym i zachowującym ciągłość prawną organizmem państwowym. Reprezentowanym przez władze na obczyźnie i z roku na roku, z miesiąca na miesiąc stopniowo odbudowującym swoje struktury państwowe w kraju. To one złożyły się na niepowtarzalny w skali Europy i świata fenomen Polskiego Państwa Podziemnego oraz odbudowanych w konspiracji oddziałów Wojska Polskiego – Armii Krajowej.
Komunistom Stalina nie udało się do tej struktury przeniknąć. Nie przejęli władzy w RP. W 1943 i 1944 roku Stalin rozumiał, że aby komuniści rządzili na terytorium Polski, musi zbudować i narzucić Polakom nowy organizm państwowy. Armia Czerwona i sowieckie siły represji, wkraczając na ziemie polskie, niszczyły zarówno okupacyjne struktury III Rzeszy, jak i odbudowane w podziemiu legalne struktury państwowe Rzeczypospolitej Polskiej. Likwidacja tych drugich miała umożliwić Sowietom pełną kontrolę nad terytorium RP. Zarówno nad wschodnią połową Polski ponownie wcieloną do ZSRS bezpośrednio, jak i nad pozostałą częścią położoną na zachód od Bugu.
Ci żołnierze, którzy walczyli z Niemcami, a teraz stanęli w obronie państwa niszczonego przez Sowietów, byli żołnierzami Wolnej Polski. Przysięga złożona w Wojsku Polskim zobowiązywała ich do wierności Rzeczypospolitej, a nie tworom budowanym przez Hitlera czy Stalina. Walczyli w obronie Ojczyzny przeciw zbrodniczej władzy, narzuconego Polakom państwa. Bronili naszego prawa do wolności i niepodległości. Potem przez kolejne lata stawiali opór totalitarnemu zniewoleniu. Byli ostatnią zaporą przed bezkarnością tych, którzy przeszli na służbę totalitarnego zniewolenia.
To byli Żołnierze Niezłomni. Dla tych, którym bliskie były ideały niepodległości, nigdy nie byli „wyklęci”. Ich postawa: bohaterstwo i poświęcenie, duma i honor, dzisiaj i na zawsze powinny być wzorem do naśladowania dla wszystkich żołnierzy i oficerów suwerennej Polski.
Władcy PRL, którzy własne kariery związali ze zbrodniczym systemem, chcieli ich nie tylko zamordować. Chcieli też zniszczyć po nich jakiekolwiek ślady. Pozbawić nie tylko życia, ale także mogił. Tak aby nigdy nie mogli stanąć przed nimi rodacy, za których wolność walczyli i ginęli.
Identyfikacja kolejnych bohaterów, wydobytych z bezimiennych dołów śmierci na powązkowskiej Łączce to symboliczny, ale i faktyczny przejaw zwycięstwa prawdy i pamięci nad zakłamaniem i komunistyczną propagandą. Wiele lat po śmierci powracają w glorii chwały, jaką niesie każda żołnierska śmierć w obronie napadniętej Ojczyzny. W obronie ideałów wolności i sprawiedliwości. Cześć ich pamięci!
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/70011,zolnierze-niezlomni.html