- Z raportu wynika, że „Gazecie Wyborczej” w latach 2008–2013 zlecono z ministerstw i kancelarii premiera wydrukowanie reklam i komunikatów za 6 877 955,49 zł. W samym 2013 r. koncern z Czerskiej z reklamowego tortu wykroił dla siebie ponad połowę (54 proc.) wszystkich pieniędzy przeznaczonych przez resorty iKPRM na publikacje w dziennikach ogólnopolskich - podaje Marcin Wikło.
Autor artykułu ujawnia również, jak rozkładały się wydatki na publikację komunikatów i ogłoszeń rządowych.
- Rządowe komunikaty i ogłoszenia można zobaczyć tylko w TVP, TVN i Polsacie. W latach 2008–2013 do telewizji publicznej w ten sposób trafiło prawie 31 mln zł, do TVN prawie 22 mln, do Polsatu – prawie 10 mln zł. Jeśli chodzi o dzienniki ogólnopolskie, to komunikaty instytucji państwowych trafiają do ośmiu tytułów, ale tutaj aż 88 proc. rynku mają łącznie „Gazeta Wyborcza” i „Rzeczpospolita” - zauważa autor. Jak się okazuje publikacje rządowe pojawiają się tylko w wybranych mediach.
- Nie ma ministerialnych ogłoszeń i komunikatów w prasie katolickiej, konserwatywnej, prawicowej – potwierdza te ustalenia wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu Jan Dziedziczak z PiS. – Tu musi paść pytanie, jak ta władza, która ponoć ma służyć wszystkim, zamierza dotrzeć do całego społeczeństwa - powołuje się dziennikarz „wSieci” na autorów raportu.
Jakie media są wspierane środkami z publicznych pieniędzy pisze Marcin Wikło w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” w sprzedaży od 13 października br., także w formie e-wydania TUTAJ
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/wladza-tuczy-swoje-media,11947114982#ixzz3G95gxasf