
Twarz menela, głos menela po 60 latach palenia i mentalność alfonsa - chyba każdy w tym krótkim portrecie rozpozna redaktora Jacka Żakowskiego. Żywa skamielina, niedobitek tego, co w PRL było najgorsze, po śmierci Janiny Paradowskiej niewątpliwie jeden z najgorszych wzorców antydziennikarstwa (ramię w ramię z Czuchnowskim). Nawet nie próbuje ukrywać swojej nienawiści do PiS - a przed ostatnimi wyborami najbezwstydniej w świecie doradzał obozowi antypisu, jak ma wygrać (na szczęście część z tych rad zrealizowano, dzięki czemu PiS wygrało i prezydenturę, i Parlament).







