Oszuści na billboardach

 |  Written by Ursa Minor  |  0

Oszukali wyborców, teraz chcą uciec do Parlamentu Europejskiego – w ten sposób „Solidarność” ostrzega przed politykami, którzy głosowali za antypracowniczymi projektami.

W całej Polsce w trzynastu okręgach wyborczych do Parlamentu Europejskiego NSZZ „Solidarność” rozpoczęła kampanię prezentującą tych kandydatów do PE, którzy – jej zdaniem – oszukali swoich wyborców, a teraz chcą uciec do Brukseli. Na Dolnym Śląsku są już np. billboardy z napisem „Bogdan Z. Głosował przeciw referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. Oszukał wyborców. Teraz chce uciec do Europarlamentu”.

Firmy, które wynajmują billboardy, odmówiły prezentacji zdjęć i pełnych nazwisk kandydatów do Parlamentu Europejskiego. „Solidarność” nie ukrywa, że w tym przypadku chodzi o byłego prezydenta Wrocławia, obecnie ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego. Rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Marek Lewandowski zapowiada jednak, że w najbliższym czasie we Wrocławiu pojawią się billboardy na przyczepach samochodowych. Na nich nazwisko byłego prezydenta miasta będzie rozpisane w całości. Dołączona zostanie do niego fotografia, ale z paskiem na oczach. W ocenie szefa Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, wśród 120 kandydatów na europosłów jest 70 takich, którzy ze wstydu powinni zapaść się pod ziemię. Na pytanie „Naszego Dziennika”, którzy politycy zostaną w tej kampanii uwzględnieni, Lewandowski odpowiada, że ci, którzy głosowali za antypracowniczymi zmianami w kodeksie pracy. Akcja „Solidarności” to realizacja zapowiedzi z 2012 r., po wydłużeniu przez parlament wieku emerytalnego. Związek zapowiedział wtedy, że „przyjdzie czas wyborczy, gdy będziemy społeczeństwu przypominać o tych głosowaniach”. – Stąd nasza obecna inicjatywa, bo my w przeciwieństwie do Donalda Tuska dotrzymujemy słowa – uzasadnia kampanię Marek Lewandowski.

W Warszawie „Solidarność” przemawia na billboardach do wyborców Julią P., czyli Julią Piterą, w Bydgoszczy Jackiem R., czyli Jackiem Rostowskim, a w Gorzowie Wielkopolskim Dariuszem R., czyli Dariuszem Rosatim.

Jak reagują politycy?(...)

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/77043,oszusci-na-billboardach.html
0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>