Mojżesz a sprawa polska

 |  Written by krisp  |  0
To, co napisał Rosemann o Trzeciej trumnie", to niestety twarda rzeczywistość,z którą musimy się mierzyć codziennie i wszędzie,  a podziały istnieją też ( o zgrozo) w rodzinach, nie mówiąc o wieloletnich grupach przyjaciół czy znajomych. Ćwiczę to na co dzień.

Nie w Mojżeszu jednak upatrywałbym zamiany tego stanu rzeczy, a w rzetelnie opisanej i przedstawionej prawdzie o ludziach, sytuacjach i zdarzeniach. Prawda sama się obroni, wszakże prawdą objawioną jest to, że "Prawda was wyzwoli", co z taką mocą powtarzał za Chrystusem błogosławiony ksiądz Jerzy. Warunek jest jednakże taki, by nikt nie próbował w miejsce prawdy podstawiać swoich "prawd cudownie objawionych", generując zamęt w głowach tych, którzy są zbyt leniwi, by osobiście prawdy dociekać, jakakolwiek by ona była, posiłkując się jedynie opiniami sprzedajnych głosicieli.

​W moim pojęciu kluczowe byłoby wykasowanie z publicznego obiegu oszustów wszelkiej maści, bądź to poprzez skuteczne i bolesne finansowo pozwy (może się udać po posprzątanianiu sądowej Stajni Augiasza), bądź odebranie oszustom koncesji (dowolne sprzedajne media głoszące całą prawdę całą dobę) i obowiązkowe zadbanie o to, by przekaz medialny nie był sterowany z zewnątrz przez niewiadomej proweniencji siły. Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie najczęściej wpadają na głupie pomysły i brną w popieprzone teorie, nasłuchawszy się pierwej głupot i pierduł ( zwłaszcza powtarzanych po Goebbelsowsku). Bez takiej pożywki, negatywne czy bezsensowne narracje zdechną same. Tak myślę.

Oczywiście w ślad za tym, powinno pójść wzmocnienie prawdziwego przekazu, popartego empirycznymi dowodami, by jaki jest koń każdy mógł widzieć, słyszeć i czuć.

​Pozdrawiam czytających i/lub komentujących

krisp
5
5 (2)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>