Żyje się nam coraz lepiej.
Nie musimy, albo zaraz nie będziemy musieli dopłacać do górników, a do tylu dziedzin i zakładów nie musimy już od dawna dopłacać – nie starczy serwerów, by wymienić. Nie musimy też dopłacać do niepełnosprawnych, którzy nie dostaną zwolnienia z abonamentu. Nie będziemy płacić za radioodbiornik głuchego i telewizor niewidomego, każdy sam za siebie zapłaci. Policja dostanie nową broń, by jeszcze lepiej bronić nas przed tymi, do których to wszystko zbyt wolno dociera. Jak w Jastrzębiu, gdzie strzelać kazał pan, który miał prawo odegrać się na górnikach – nie docenili go w ostatnich wyborach. Niektórym nie podoba się, że szef policji to równocześnie funkcjonariusz partyjny, najwyraźniej ci też nie nadążają. A to przecież oszczędność i skrócenie drogi służbowej. Nie potrzebuje nawet rozkazu z góry, rozkaz wyda sobie sam na podstawie mądrości etapu i z całkowitym spokojem, że nikogo nie będzie to specjalnie obchodziło. Dziś taką bronią, by tylko zranić, jutro pewnie, by zabić. Społeczeństwo odetchnie z ulgą, bo na takiego, co nie żyje, tym bardziej już płacić nie trzeba.
Sejm nie podwyższa kwoty zwolnionej od podatku – czemu partyjniak czy policjant mają dostać mniej kasy tylko dlatego, ze ktoś jest frajerem lub nieudacznikiem. Jeśli ktoś chce sobie poukładać karierę, naprawdę może to zrobić – zapisać się do partii, wyemigrować lub oddać się ikonie reżimowego dziennikarstwa. Zresztą, o tym, że ikona nie ogranicza się do żony, pewnie też nie dowiedzielibyśmy się, gdyby nie pewien wywiad, w którym pani premier nie wypadła zbyt dobrze. Zresztą – i tak możemy się tylko domyślać, o kogo chodzi, bo redakcja „antyrządowego” tygodnika powiedziała A, po czym zasznurowała buzię niczym gwiazdka z TVN. Ot, poszedł sygnał, żeby sobie ten lub inny dziennikarz nie pozwalał za dużo. Oczywiście na antenie i w towarzystwie pani premier, wykorzystywać podwładne może dalej.
Newsroomowów zaprzyjaźnionych stacji nie obejmie konwencja przeciwko zapobieganiu rodzinie, czy jak tam się ona nazywa, którą przyjęli członkowie PO, z pomocą SLD, palikociarzy i części PSL. Ci konserwatywni oczywiście również, co w niczym im nie przeszkodzi w odgrywaniu konserwatywnych nadal. Możemy oczywiście się z nich trochę ponabijać i nawet chyba powinniśmy, niemniej przypominam, że jeszcze nie tak dawno sam Jarosław Gowin tak bardzo się temu aktowi sprzeciwiał, że aż zapowiedział, ze niczego przeciwko niemu nie zrobi. Był wtedy politykiem zupełnie innej partii, więc nie każdy musi o tym pamiętać. Tak czy inaczej, dzięki dzisiejszej decyzji sejmu Polacy nie będą mogli już bić żon i dzieci – jak wiemy wcześniej było to legalne. Tusk został królem Europy, a dziś, dzięki decyzji naszych najwyższych i najmądrzejszych, mamy wreszcie szansę podążyć za nim.
Tak, żyje się nam coraz lepiej. Czasami nawet młodym uda się przyjechać na wakacje czy święta do Polski. Zresztą, teraz na pewno wrócą, skoro już nie będzie trzeba utrzymywać wszystkich wymienionych na początku tekstu, a podatki będą szły na coraz skuteczniejszą walkę z tradycyjną rodziną, siedliskiem przemocy. Pewnie też z kilkoma innymi jej rozsadnikami. Konwencja w sprawie przeciwdziałania górnictwu, przemysłowo stoczniowemu, kolei, lasom państwowym, poczcie, edukacji, niezaprzyjaźnionym mediom, społeczeństwu obywatelskiemu….
Strach pomyśleć, jak dobrze będzie nam po kolejnych pięciu latach. Czy nie za dużo tego szczęścia?
Nie musimy, albo zaraz nie będziemy musieli dopłacać do górników, a do tylu dziedzin i zakładów nie musimy już od dawna dopłacać – nie starczy serwerów, by wymienić. Nie musimy też dopłacać do niepełnosprawnych, którzy nie dostaną zwolnienia z abonamentu. Nie będziemy płacić za radioodbiornik głuchego i telewizor niewidomego, każdy sam za siebie zapłaci. Policja dostanie nową broń, by jeszcze lepiej bronić nas przed tymi, do których to wszystko zbyt wolno dociera. Jak w Jastrzębiu, gdzie strzelać kazał pan, który miał prawo odegrać się na górnikach – nie docenili go w ostatnich wyborach. Niektórym nie podoba się, że szef policji to równocześnie funkcjonariusz partyjny, najwyraźniej ci też nie nadążają. A to przecież oszczędność i skrócenie drogi służbowej. Nie potrzebuje nawet rozkazu z góry, rozkaz wyda sobie sam na podstawie mądrości etapu i z całkowitym spokojem, że nikogo nie będzie to specjalnie obchodziło. Dziś taką bronią, by tylko zranić, jutro pewnie, by zabić. Społeczeństwo odetchnie z ulgą, bo na takiego, co nie żyje, tym bardziej już płacić nie trzeba.
Sejm nie podwyższa kwoty zwolnionej od podatku – czemu partyjniak czy policjant mają dostać mniej kasy tylko dlatego, ze ktoś jest frajerem lub nieudacznikiem. Jeśli ktoś chce sobie poukładać karierę, naprawdę może to zrobić – zapisać się do partii, wyemigrować lub oddać się ikonie reżimowego dziennikarstwa. Zresztą, o tym, że ikona nie ogranicza się do żony, pewnie też nie dowiedzielibyśmy się, gdyby nie pewien wywiad, w którym pani premier nie wypadła zbyt dobrze. Zresztą – i tak możemy się tylko domyślać, o kogo chodzi, bo redakcja „antyrządowego” tygodnika powiedziała A, po czym zasznurowała buzię niczym gwiazdka z TVN. Ot, poszedł sygnał, żeby sobie ten lub inny dziennikarz nie pozwalał za dużo. Oczywiście na antenie i w towarzystwie pani premier, wykorzystywać podwładne może dalej.
Newsroomowów zaprzyjaźnionych stacji nie obejmie konwencja przeciwko zapobieganiu rodzinie, czy jak tam się ona nazywa, którą przyjęli członkowie PO, z pomocą SLD, palikociarzy i części PSL. Ci konserwatywni oczywiście również, co w niczym im nie przeszkodzi w odgrywaniu konserwatywnych nadal. Możemy oczywiście się z nich trochę ponabijać i nawet chyba powinniśmy, niemniej przypominam, że jeszcze nie tak dawno sam Jarosław Gowin tak bardzo się temu aktowi sprzeciwiał, że aż zapowiedział, ze niczego przeciwko niemu nie zrobi. Był wtedy politykiem zupełnie innej partii, więc nie każdy musi o tym pamiętać. Tak czy inaczej, dzięki dzisiejszej decyzji sejmu Polacy nie będą mogli już bić żon i dzieci – jak wiemy wcześniej było to legalne. Tusk został królem Europy, a dziś, dzięki decyzji naszych najwyższych i najmądrzejszych, mamy wreszcie szansę podążyć za nim.
Tak, żyje się nam coraz lepiej. Czasami nawet młodym uda się przyjechać na wakacje czy święta do Polski. Zresztą, teraz na pewno wrócą, skoro już nie będzie trzeba utrzymywać wszystkich wymienionych na początku tekstu, a podatki będą szły na coraz skuteczniejszą walkę z tradycyjną rodziną, siedliskiem przemocy. Pewnie też z kilkoma innymi jej rozsadnikami. Konwencja w sprawie przeciwdziałania górnictwu, przemysłowo stoczniowemu, kolei, lasom państwowym, poczcie, edukacji, niezaprzyjaźnionym mediom, społeczeństwu obywatelskiemu….
Strach pomyśleć, jak dobrze będzie nam po kolejnych pięciu latach. Czy nie za dużo tego szczęścia?
(8)
5 Comments
Budyń
06 February, 2015 - 21:34
http://wpolityce.pl/polityka/229755-duda-do-komorowskiego-gornicy-i-ich-...
Kaere Traube,
07 February, 2015 - 04:16
Może nie warto jednak powtarzać argumentów antygórniczej propagandy? Problem w tym,
że górników zostało na Śląsku już tylko około 100 tysięcy. Załóżmy, że chłopy na schwał
mają duże 5-6-osobowe rodziny. Więc górnicy z rodzinami to jest góra 600 tys. osób. Część
dzieci poniżej 18-stki nie ma jeszcze prawa wyborczego, więc niech stan górniczy dysponuje,
powiedzmy, pół milionem głosów...
W województwie śląskim mieszka (stan na połowę 2014 roku) 4 mln 600 tys. osób.
I to jest dobre pytanie, kto tam głosuje na takiego dziada jak Buzek?
Tjaenare :)
Waldemar Żyszkiewicz
Waldemar Żyszkiewicz
07 February, 2015 - 05:24
I wtedy ci mądrzejsi Szwedzi sprawdzają na kogo ta setka głosowała. I, jak amen w pacierzu, wychodzi zawsze, że z tych 70, co głosowali, 65 poparło te siedem partii, które walczą o utrzymanie napływu pozbawionych wykształcenia imigrantów.
W Polsce też ktoś na PO głosuje. Nawet większość. I wcale nie trzeba do tego oszustw wyborczych. Znajoma ze Szwecji była w Polsce w czasie wyborów odsuwających Kaczory od władzy. Z entuzjazmem opowiadała mi, jaka w kraju zapanowała radość. Np. tylko jedna dentystka w prywatnej klinice, która była celem parodniowej wizyty, była z rezultatu wyborów niezadowolona. Wszyscy inni, w tym ta szwedzka znajoma, byli szczęśliwi.
Chcieli, to mają, chciałoby się powiedzieć.
To samo dotyczy zresztą lekarzy. Porozumienie zielonogórskie czynnie wspierało PO, nie powinno zatem na kretynów zrobionych ministrami narzekać.
Przykłady pierwsze z brzegu, całą witrynę serdecznie polecam:
http://avpixlat.info/2015/02/03/700-asylsokande-till-ort-med-4-000-invan...
http://avpixlat.info/2014/12/22/kommunal-kritik-nar-annu-en-herrgard-bli...
"konwencja przeciwko
06 February, 2015 - 22:42
GG
Tak mi dobrze, że aż dobrze
07 February, 2015 - 01:35
Tuwim po powrocie do PRLu