​Szambo nurki zajmują się małżonką PAD

 |  Written by Andy51  |  4
 
Człowiek najgorszego sortu nie wiedząc jak dokuczyć rządzącym i PAD, zajmuje się jego rodziną. Tak zrobił niby dziennikarz Lis zajmując się córką Państwa Dudów, teraz przyszła pora na małżonkę PAD.
Zdjęcia pustych krzeseł, zdjęcia tak zrobione PAD i Marty Kaczyńskiej , żeby padł cień na prezydenta z tytułem spójrzcie na te zdjęcia, mające sugerować romans PAD jest po prostu obrzydliwe.
Oszalałe lewactwo atakuje żonę PAD , że nie zajmuje stanowiska w sprawie aborcji, choć ma do tego prawo tzn. nie wypowiadać się.
W końcu okazało się, że te hieny robiły harmider dla samego oczerniana żony PAD. Jak ustalił "Super Express", żona prezydenta Andrzeja Dudy całymi dniami opiekuje się schorowanymi ojcem Julianem Kornhauserem oraz ukochaną babcią.
Na słowo przepraszam nie ma co liczy , hieny i szambo nurki tak mają.
 
http://www.msn.com/pl-pl/rozrywka/celebrity/andrzej-duda-i-marta-kaczy%c5%84ska-na-obchodach-rocznicy-katastrofy-smole%c5%84skiej-sp%c3%b3jrzcie-na-te-zdj%c4%99cia/ar-BBrEDEW?ocid=spartandhp
http://niezalezna.pl/78968-hieny-atakowaly-pierwsza-dame-ona-opiekowala-sie-chorym-ojcem-i-babcia
 
 
5
5 (4)

4 Comments

ro's picture

ro
Szambonurkowie też spełniają pożyteczną rolę. Kanalie medialne - żadnej.

Na czele jeżeli chodzi o skuteczność, stoją jednak nie gazetowi czy portalowi pisarczykowie, ale autorzy okładek. Jest takie piśmidło, które nazywa się nie wiedzieć czemu "Angora", a które - też nie wiedzieć czemu cieszy się względami większości sklepikarzy. Gdzie tylko jest stoisko z prasą, zawsze to paskudztwo jest wyłożone tak, że niesposób okładki nie zauważyć. I leży przez cały tydzień i plugawi niewybrednym "żartem" rysownika, albo - jak w minionym tygodniu zdjęciem Prezydenta i Pierwszej Damy, obślinionym "troskliwym" pytaniem.  
Andy51's picture

Andy51
Hieny w przyrodzie może tak, w życiu w ogóle. Co do szambo nurków opinie są różne, co do sklepikarzy, może to plugastwo, o którym piszesz dostają gratis ? 
Max's picture

Max
Względami sklepikarzy się cieszy, bo się dobrze sprzedaje - i vice versa. Znam "Angorę", co nie znaczy, że w życiu choć jeden egzemplarz nabyłem.
Obrazki w ogóle dobrze się mają -nie trzeba się wysilać i czytać.
A zauważyliście, jak z latami "spsiały" okładki "opiniotwórczych" tygodników typu "Polityka", "Newsweek", "Wprost"? A prawicowe, jak "Do rzeczy" czy "Wsieci" nie są wcale lepsze.
Prawa rynku - zauważyli, że co oprawione w pikantny obrazek, to lepiej się sprzedaje.
Popyt - podaż.

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Andy51's picture

Andy51
A gdyby na okładkach były gołe baby , to sprzedaż byłaby jeszcze lepsza :-)

Więcej notek tego samego Autora:

=>>