„Żaden ze znanych mi członków rodu Czartoryskich z całą pewnością nie deklarował takiego poparcia (dla Bronisława Komorowskiego – przyp. red). Wręcz przeciwnie – w wyborach prezydenckich wielu z nich popiera kandydaturę dr Andrzeja Dudy. Również ja mam niewątpliwy zaszczyt zaliczać się do tego grona” – napisał w oświadczeniu Tytus Czartoryski.
W miniona sobotę Bronisław Komorowski razem ze swoimi sztabowcami rozpoczął akcję „Telefon do przyjaciela”, czyli dzwonienia do wyborców i proszenia ich, aby jednak dali mu rządzić drugą kadencję. Prezydencką akcję wsparła m.in. aktorka Anna Czartoryska-Niemczycka. W mediach pojawiły się w związku z tym informacje, jakoby ród Czartoryskich popierał Komorowskiego.
Zdecydowanie odciął się od tego Tytus Czartoryski w oświadczeniu opublikowanym na blogu fraterpafnutz.blogspot.com.
„W związku z otrzymana przeze mnie informacją o niedawnym wystapieniu medialnym pani Anny Czartoryskiej-Niemczyckiej w ramach akcji sztabu Bronisłąwa Komorowskiego „Telefon do przyjaciela” oraz treści komentarza jednej z dziennikarek stacji TVP Info towarzyszącego temu materiałowi, pragnę jasno i zdecydowanie oświadczyć, że podana informacja jakoby wszyscy członkowie rodu Czartoryskich popierali kandydaturę Bronisław Komorowskiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jest niezgodna z prawdą” – podkreślił Czartoryski.
„Żaden ze znanych mi członków rodu Czartoryskich z całą pewnością nie deklarował takiego poparcia. Wręcz przeciwnie – w wyborach prezydenckich wielu z nich popiera kandydaturę dr Andrzeja Dudy. Również ja mam niewątpliwy zaszczyt zaliczać się do tego grona” – dodał.
W 2013 roku Tytus Czartoryski, internowany w stanie wojennym, odmówił przyjęcia Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski z rąk Bronisława Komorowskiego. „Pana decyzje a następnie bierność, doprowadziły do bezkarnego publicznego bezczeszczenia krzyża jakiego nie było dotąd w historii Polski. Zbył Pan w ten sposób prawo do nadania mi odznaczenia, które nosi zaszczytne imię krzyża” – napisał prezydentowi Czartoryski, działacz NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych na Dolnym Śląsku.
http://niezalezna.pl/67248-czartoryscy-nie-popieraja-komorowskiego-wola-...
W miniona sobotę Bronisław Komorowski razem ze swoimi sztabowcami rozpoczął akcję „Telefon do przyjaciela”, czyli dzwonienia do wyborców i proszenia ich, aby jednak dali mu rządzić drugą kadencję. Prezydencką akcję wsparła m.in. aktorka Anna Czartoryska-Niemczycka. W mediach pojawiły się w związku z tym informacje, jakoby ród Czartoryskich popierał Komorowskiego.
Zdecydowanie odciął się od tego Tytus Czartoryski w oświadczeniu opublikowanym na blogu fraterpafnutz.blogspot.com.
„W związku z otrzymana przeze mnie informacją o niedawnym wystapieniu medialnym pani Anny Czartoryskiej-Niemczyckiej w ramach akcji sztabu Bronisłąwa Komorowskiego „Telefon do przyjaciela” oraz treści komentarza jednej z dziennikarek stacji TVP Info towarzyszącego temu materiałowi, pragnę jasno i zdecydowanie oświadczyć, że podana informacja jakoby wszyscy członkowie rodu Czartoryskich popierali kandydaturę Bronisław Komorowskiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jest niezgodna z prawdą” – podkreślił Czartoryski.
„Żaden ze znanych mi członków rodu Czartoryskich z całą pewnością nie deklarował takiego poparcia. Wręcz przeciwnie – w wyborach prezydenckich wielu z nich popiera kandydaturę dr Andrzeja Dudy. Również ja mam niewątpliwy zaszczyt zaliczać się do tego grona” – dodał.
W 2013 roku Tytus Czartoryski, internowany w stanie wojennym, odmówił przyjęcia Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski z rąk Bronisława Komorowskiego. „Pana decyzje a następnie bierność, doprowadziły do bezkarnego publicznego bezczeszczenia krzyża jakiego nie było dotąd w historii Polski. Zbył Pan w ten sposób prawo do nadania mi odznaczenia, które nosi zaszczytne imię krzyża” – napisał prezydentowi Czartoryski, działacz NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych na Dolnym Śląsku.
http://niezalezna.pl/67248-czartoryscy-nie-popieraja-komorowskiego-wola-...
(3)
3 Comments
Komunistyczni generałowie
20 May, 2015 - 22:27
Komunistyczni generałowie murem za Komorowskim. Nawołują do głosowania
„W najbliższą niedzielę wybierać będziemy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej” – zaczynają w swoim apelu generałowie i przechodzą do rzeczy:
„Wymaga to pełnej mobilizacji naszego środowiska, naszych rodzin, znajomych i przyjaciół do wypełnienia konstytucyjnego i obywatelskiego obowiązku dokonania wyboru kandydata gwarantującego spokój społeczny w kraju, eliminowanie konfliktów, zapewnienie bezpieczeństwa oraz wysokiej pozycji międzynarodowej Polski.
Pięcioletni okres prezydentury i zwierzchnika Sił Zbrojnych RP Bronisława Komorowskiego potwierdził, że jest to osoba godna tego urzędu. Pełnił swoją funkcję w poczuciu odpowiedzialności za państwo. Promował szanse wynikające z przynależności Polski do Unii Europejskiej i NATO. Pracował na rzecz dobrego wizerunku Polski w świecie oraz dobrych stosunków z naszymi sąsiadami. Dzięki swojej osobowości i ogromnemu doświadczeniu w służbie publicznej zyskał szacunek i uznanie w kraju oraz na arenie międzynarodowej.
Spotykając się w ubiegłym roku z Klubem Generałów w Belwederze Prezydent Bronisław Komorowski dał wyraz akceptacji i zrozumienia naszej działalności.
Uważamy, że kolejna kadencja pozwoli zrealizować stojące przed Państwem wyzwania szczególnie w zakresie zwiększenia zdolności obronnych RP.
Znamy Bronisława Komorowskiego z okresu jego pracy jako Wiceministra i Ministra Obrony Narodowej oraz Marszałka Sejmu. Ufamy jego doświadczeniu i profesjonalizmowi oraz realizacji składanych obietnic.
Dlatego zwracamy się do Panów i Panów Rodzin oraz Waszych przyjaciół z prośbą o poparcie Pana Prezydenta B. Komorowskiego, gdyż gwarantuje on lepsze wykorzystanie szans wynikających z przynależności Polski do Unii Europejskiej i NATO oraz budowy wizerunku Polski w świecie i dobrych stosunków z naszymi sąsiadami”.
Jak zwrócił uwagę jeden z naszych czytelników, wśród wojskowych skupionych w Klubie Generałów są m.in. takie postaci:
gen. Franciszek Puchała – jeden z głównych planistów stanu wojennego, autor paszkwili atakujących płk Ryszarda Kuklińskiego;
gen. Roman Misztal – wieloletni szef komunistycznego wywiadu wojskowego, który zwalczał opozycję demokratyczną;
gen. Józef Użycki – szef Sztabu Generalnego LWP, członek WRON;
gen. Józef Baryła – członek WRON, członek Politbiura KC PZPR, autor książki „W marksizmie-leninizmie nasza siła”;
gen. Józef Szewczyk – w stanie wojennym Naczelny Prokurator Wojskowy, który domagał się jak najwyższych wyroków dla uczestników strajku w kopalni „Wujek”, podległe mu organy doprowadziły do zaocznego skazania płk R. Kuklińskiego na karę śmierci;
gen. Mieczysław Michalik – komendant Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego;
gen. Zbigniew Nowak – wieloletni wiceminister obrony narodowej PRL, zastępca gen. Jaruzelskiego;
Seniorem klubu, o czym klub pisze na swej stronie internetowej, jest 95-letni generał dywizji Teodor Kufel – wieloletni szef bezpieki wojskowej, absolwent kursów KGB w Moskwie w 1954 r., w czasach stalinowskich komendant wojewódzki MO w Poznaniu.
Z młodszego pokolenia w klubie działa też m.in. gen. Bolesław Izydorczyk – były szef WSI, jeden z głównych bohaterów książki S. Cenckiewicza „Długie ramię Moskwy”.
http://niezalezna.pl/67251-i-wszystko-jasne-komunistyczni-generalowie-mu...
Suum cuique
20 May, 2015 - 22:40
Kto więcej chce dołączyć do tego "towarzycha"?
Przy okazji - maksyma w
20 May, 2015 - 22:57
Iuris praecepta sunt haec: honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere.
Nakazy prawa są te: uczciwie żyć, nie szkodzić drugiemu, oddawać każdemu to, co mu się należy.
!
Oddajmy teraz (p)rezydętowi - co mu się należy