Carol Everett w młodości założyła, że chce zostać milionerką. Co ciekawe, majątku postanowiła dorobić się na aborcji, którą szczególnie oferowała amerykańskim nastolatkom. „Jak stworzyć popyt na aborcję” to tytuł najnowszego odcinka wideobloga pro-life prowadzonego przez dr. inż. Antoniego Ziębę.
W 1973 r. w Stanach Zjednoczonych zabijanie nienarodzonych dzieci aż do momentu ich urodzenia stało się „legalne” decyzją Sądu Najwyższego. W całym kraju zaczęły powstawać kliniki aborcyjne. Wtedy Carol Everett dostrzegła w tym swoją szansę na zdobycie dużych pieniędzy i weszła w aborcyjny biznes.
– W latach 1977-1983 kierowała siecią czterech ośrodków aborcyjnych w USA. Zastanawiała się na początku, jak skutecznie sprzedawać aborcję na rynku. Wkrótce znalazła odpowiedź – przez złą, demoralizującą seksedukację skierowaną do dzieci i nastolatków – powiedział dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.
Jak wspomina Everett, udało jej się stworzyć popyt na aborcję przez seksedukację dzieci i nastolatków. Ona i jej współpracownicy mieli w tym swój cel: przeprowadzić 3-5 aborcji u każdej dziewczyny w wieku 13-18 lat. Chcieli, by młodzi ludzie od najwcześniejszych lat zaczęli postrzegać seksualność w zupełnie inny sposób niż poprzednie pokolenie. Aborcjoniści swój plan zaczęli realizować od demoralizującej seksedukacji już w przedszkolach, wywołując u dzieci sztuczne zainteresowanie płciowością.
– Chodziło im o zniszczenie ich naturalnej skromności i wstydliwości, a także o oddzielenie dzieci od wartości ich rodziców. Po prostu rozbudzano ich seksualnie i demoralizowano. Natomiast w starszych klasach oferowali środki antykoncepcyjne. Robili to w bardzo przebiegły sposób – rozprowadzali środki antykoncepcyjne o niskiej dawce hormonów, które trzeba przyjmować regularnie, żeby były skuteczne - mówi dr inż. Zięba.
Zaskoczona niespodziewaną ciążą nastolatka uważała, że ma tylko jeden wybór – aborcję, a pracownicy ośrodka aborcyjnego ją w tym utwierdzali. Sieć placówek Everett miała także własny call center. Zatrudnieni tam pracownicy byli tak wyszkoleni, by dzwoniącym do nich kobietom ukazać aborcję jako jedyne i najlepsze rozwiązanie. Mieli je namawiać na zabijanie swoich dzieci. W aborcyjnych ośrodkach Everett zabito 35 tys. dzieci.
W 1983 r. Everett została dotknięta miłością Jezusa Chrystusa i porzuciła aborcyjny biznes. Zrozumiała, że jej dotychczasowa praca raniła kobiety, a nie pomagała im. Dlatego też w 1995 r. założyła Heidi Group – organizację pomagającą kobietom w ciąży. Jej nazwa upamiętnia córkę Everett, która została zabita poprzez aborcję w 1973 r.
– Dziś Carol Everett daje świadectwo, zachęca do obrony życia oraz wspiera kobiety i ich rodziny w przyjęciu potomstwa. Ponad 30 razy występowała jako ekspert pro-life w amerykańskich sądach i legislaturze stanowej. Obecnie Everett nie ma wątpliwości, że tylko życie ma przyszłość – dodaje dr inż. Zięba.
Wideoblog można obejrzeć TUTAJ.
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/78856,aborcyjny-biznes.html