
Ostatnie dni to jakiś matrix, część ludzi całkowicie odkleiła się od rzeczywistości i zaczęła żyć w świecie równoległym.
Partia "Razem" robi manifestację przeciw ustawie aborcyjnej, na manifestację przychodzą główne środowiska tęczowe. Padają jakieś idiotyczne, emocjonalne okrzyki. Środowiska opozycyjne krytykują rząd..Rząd który nie pracuje nad ustawą aborcyjną. Projekt ustawy, który tak oburza lewicę chce złożyć, jako obywatelski grupa aktywistów chcących całkowitego zakazu aborcji. Będą zbierać potrzebne do tego podpisy..
Gdzie tu więc wina rządu? Co ma rząd zrobić? Zakazać obywatelom zbierać podpisy? Pozamykać ich? Czy może eutanazować?? Lewica która przed chwilą protestowała w obronie rzekomo zagrożonej demokracji, dziś stara się zablokować demokratyczne prawa innych obywateli..
Ale to nie koniec matrixu. Projekt ludzi chcących wprowadzić całkowity zakaz aborcji jest tak radykalny że nawet hierarchowie Kościoła go krytykują jak np. Prymas Polak-za penalizowanie kobiet i lekarzy wykonujących aborcję....Ten sam Kościół wystosował list do wiernych w sprawie obrony życia.
Tu rodzi się pytanie-dlaczego teraz? Dlaczego akurat w tej sprawie Kościół stał sie nagle taki pryncypialny? Ja bym wolał żeby najpierw Kościół wydalił ze swojego grona księży donosicieli oraz księży mających kontakty seksualne. Wszak tylko prawda nas wyzwoli. Te sprawy są głównym powodem odejść od Kościoła. Tu powinien być on pryncypialny.
A tym czasem wystosowuje on list do wiernych, czemu tego nie było za poprzednich rządów? Ktoś powie-teraz rządzą konserwatyści. Owszem, ale nie każdy wyborca obecnie rządzących to osoba wierząca i praktykująca. Trzeba mieć świadomość że wprowadzanie takiego punktu ze strony Kościoła to zagranie samobójcze. Po pierwsze osłabia swojego sojusznika, po drugie wzmacnia swoich i jego wrogów. A takie działanie, jeśli będzie kontynuowane doprowadzi do kolejnych odejść od Kościoła jeśli będzie on pompować lewicę... Są dziesiątki innych problemów którymi kościół winien się zajmować, a nie wzbudzają one wojen.
W tym matrixie zgubił się też PiS. Partia i rząd winna jasno się odciąć politycznie od tej inicjatywy-nazywać ją oddolną obywatelską. Trzeba było przemówić Gowinem...
Jakie są wyjścia z tej sytuacji?
Kościół winien wpłynąć na anty aborcjonistów i sprawić by ów projekt jeśli już musza oni go składać, przynajmniej był zgodny z głosem Prymasa.
PiS winien jasno i kategorycznie odciąć się od tego pomysłu. Mówić o nim wyłącznie jako o oddolnej inicjatywie obywatelskiej.
To wystarczy. PiS ma szczęście że opozycja jest tak skompromitowana że nie jest w stanie pociągnąć mas społecznych za sobą. A partia "Razem" prócz feministek, homo nie jest w stanie nikogo ściągnąć na swe protesty. Swoja drogą to znamienne że w sprawie aborcji najgłośniej krzyczą feministki, lesbijki i homosie. Przecież ich ten temat nie dotyczy. Pierwsze przecież dumnie krzyczą-pie.dole nie rodzę. Osoby które nie zamierzają rodzić z zasady nie powinny się udzielać w kwestii aborcji-skoro tego prawa odbierają mężczyznom. Co do lesbijek i homosiów to sprawa jest oczywista-zabierają głos w sprawa w których ich NIGDY nie będzie dotyczyć.
Klucz do wyjścia z matrixu do którego chce nas wprowadzić lewica ma PiS. Musi się jasno odciąć od tej inicjatywy. Lewica niech się przekrzykuje z anty aborcjonistami. Aż dziw że tak błaha sprawa urosła do takich rozmiarów. Choć nawet nie zaczęto zbierać podpisów pod projektem...
Na koniec napiszę swoje osobiste zdanie. Ja uważam że aborcja winna być możliwa w dwóch przypadkach- gdy ciąża zagraża życiu matki oraz gdy jest wynikiem gwałtu. Nie można zmuszać zgwałconej kobiety by gwałt ten trwał 9 miesięcy. Ja jako facet bym czegoś takiego nie zniósł psychicznie.
8 Comments
Głos rozsądku, Autorze.
05 April, 2016 - 13:35
Jest oczywistą oczywistością, że PiS popełniłby spektakularne seppuku przegłosowując zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej. Ja jestem wspomnianym przez Ciebie przypadkiem: agnostykiem z przekonania, a wiernym wyborcą PiS od samego początku. Gdyby ustawa jednak przeszła pewnie się od PiS nie odwrócę, ale znam wielu takich, którzy wkurzą się na partię rządzącą niemiłosiernie, w tym przeciwników aborcji, co najlepsze.
Równie oczywiste jest, że apel Episkopatu osłabia pozycję PiS jako sojusznika. O ile - o ile Kościół PiS jako sojusznika traktuje, którą to tezę można opatrzyć znakiem zapytania...
Zaostrzenia ustawy chce mniej więcej 20% społeczeństwa. Spotykam się z argumentami, że w kwestiach wiary i sumienia należy postępować z ich nakazami, a nie kierować się "głosem ludu".
Tak, tylko tu mówimy o rozwiązaniach prawnych, a te ustanawia parlament wybierany przez obywateli. Inaczej - dajmy sobie spokój z całą demokracją.
Sprawę na teraz wyciszyć, jeśli podpisy rzeczywiście zostaną zebrane, obywatelski projekt wpłynie - ratunkowo rozpisać referendum.
"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Max
05 April, 2016 - 18:16
Otóż to.
Będąc przeciwnikiem aborcji
06 April, 2016 - 03:12
Jednocześnie słabnący KOD dostaje widoczne dynamiczne wsparcie histerycznej i, o zgrozo na swój sposób, ideowej młodzieżówki.
Nawet w pobliskim otoczeniu natychmiast zauważyłem poruszenie, niemal bunt i wygadywanie niestworzonych bredni, pośród osób (młodych i b.młodych - kobiet na ogół), które albo nie angażowały się, albo nie chciały przeszkadzać, albo nawet akceptowały zmiany. Teraz wszystkie będą zatroskane o TK.
Ciekawe jaka jest rola niejakiego Zolla, w uruchomieniu tego projektu właśnie teraz?
@kles, @Max
06 April, 2016 - 10:53
@Max
Sojusz kościoła z PiS jest już na oko mocno problematyczny. Kwestia "pojednania" z putinowską cerkwią (skądinąd cerkiew ta jest właścicielem szpitala, w którym wykonuje się aborcję a także przywraca dziewictwo) to ukrywana przez obie strony jątrząca rana.
Jak na zawołanie. Głos dali
06 April, 2016 - 18:03
http://blog-n-roll.pl/pl/zwolennicy-moralnego-%C5%82adu-prawnego-dajcie-...
"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
kles
06 April, 2016 - 11:00
Jeśli PiS sie odetnie od tego to szybko poruszenie minie...
O to odcięcie może chodzić
06 April, 2016 - 12:43
... a jeśli chodzi o młodocianych histeryków ? ... cóż oni nie dadzą sobie powiedzieć, że nie jest to sprawą PiS. Jednocześnie PiSowi nie wolno jednoznacznie wypiąć się na projekt.
Myślę, że zapytanie o Zolla, gorącego uczestnika/animatora sporu o "demokrację" z przełożeniem na prolajferstwo i KK, jest nie od rzeczy.
Grubymi nićmi szyte.
06 April, 2016 - 18:04
Mam nadzieję, że jeśli my to widzimy, co mądrzejsze głowy w PiS też dostrzegają problem.
"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."