Rybacy alarmują, że sytuacja polskiego rybołówstwa jest tragiczna. W Bałtyku brakuje ryb i - jak twierdzą - winna jest zła polityka Unii Europejskiej. W celu wywarcia na rządzie działań w kwestii naprawy sytuacji zawiązano komitet protestacyjny.
Kolejna grupa zawodowa w Polsce wyraża swoje niezadowolenie. Jak twierdzą rybacy z Pomorza, w wyniku nadmiernej eksploatacji zasobów morza ryb gwałtownie ubywa. Ich liczba jest tak mała, że rybacy nie są w stanie utrzymać swoich rodzin.
- To, co się teraz dzieje, to już nie jest rybołówstwo. To jest wyławianie pojedynczych sztuk z morza. Bałtyk po prostu ginie. My od lat o tym mówimy, ale nikt nas nie chce słuchać – powiedział w „Informacjach dnia” Telewizji Trwam Andrzej Rykowski, rybak z Ustki.
Rybacy żądają, aby działania w tej sprawie podjęła Unia Europejska, która – w ich ocenie – jest winna całej sytuacji. Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich, stwierdza, że to unijne przepisy pozwoliły na nadmierną eksploatację Bałtyku.
- Skoro nieprzemyślana działalność UE spowodowała ten problem, to Unia musi go rozwiązać. Raz - uruchomić fundusze, a z drugiej strony wprowadzić prawo, które uratuje ekosystem Bałtyku, który już jest właściwie maksymalnie zdegradowany – podkreśla Grzegorz Hałubek.
Złudzeń co do podjęcia skutecznych działań w kwestii naprawy sytuacji rybołówstwa w Polsce nie ma były minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl stwierdza, że do tej pory działania rządu bardziej szkodziły rybakom, niż pomagały.
- Do tej pory to, co zrobił rząd, jest jednym z największych skandali w historii rybołówstwa polskiego. Mając tak ogromne pieniądze i możliwości, doprowadził do załamania rybołówstwa.
Rybacy już od dawna apelowali do rządu, aby wymusił zahamowanie połowów paszowych, w których szczególnie aktywni są Duńczycy i Szwedzi, a które są szkodliwe dla zasobów Bałtyku. Działań nie podjęto. Pamiętajmy, że to rząd PO - PSL był jednym z sygnatariuszy dyrektywy obniżającej wymiar ochronny dorsza – powiedział Marek Gróbarczyk. Rybacy domagają się także wypłaty odszkodowań. Jak stwierdzają, pieniądze na ten cel powinny pochodzić z przeznaczonych na rybołówstwo funduszy unijnych.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/129043,baltyk-ginie.html
Kolejna grupa zawodowa w Polsce wyraża swoje niezadowolenie. Jak twierdzą rybacy z Pomorza, w wyniku nadmiernej eksploatacji zasobów morza ryb gwałtownie ubywa. Ich liczba jest tak mała, że rybacy nie są w stanie utrzymać swoich rodzin.
- To, co się teraz dzieje, to już nie jest rybołówstwo. To jest wyławianie pojedynczych sztuk z morza. Bałtyk po prostu ginie. My od lat o tym mówimy, ale nikt nas nie chce słuchać – powiedział w „Informacjach dnia” Telewizji Trwam Andrzej Rykowski, rybak z Ustki.
Rybacy żądają, aby działania w tej sprawie podjęła Unia Europejska, która – w ich ocenie – jest winna całej sytuacji. Grzegorz Hałubek, prezes Związku Rybaków Polskich, stwierdza, że to unijne przepisy pozwoliły na nadmierną eksploatację Bałtyku.
- Skoro nieprzemyślana działalność UE spowodowała ten problem, to Unia musi go rozwiązać. Raz - uruchomić fundusze, a z drugiej strony wprowadzić prawo, które uratuje ekosystem Bałtyku, który już jest właściwie maksymalnie zdegradowany – podkreśla Grzegorz Hałubek.
Złudzeń co do podjęcia skutecznych działań w kwestii naprawy sytuacji rybołówstwa w Polsce nie ma były minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. W rozmowie z NaszymDziennikiem.pl stwierdza, że do tej pory działania rządu bardziej szkodziły rybakom, niż pomagały.
- Do tej pory to, co zrobił rząd, jest jednym z największych skandali w historii rybołówstwa polskiego. Mając tak ogromne pieniądze i możliwości, doprowadził do załamania rybołówstwa.
Rybacy już od dawna apelowali do rządu, aby wymusił zahamowanie połowów paszowych, w których szczególnie aktywni są Duńczycy i Szwedzi, a które są szkodliwe dla zasobów Bałtyku. Działań nie podjęto. Pamiętajmy, że to rząd PO - PSL był jednym z sygnatariuszy dyrektywy obniżającej wymiar ochronny dorsza – powiedział Marek Gróbarczyk. Rybacy domagają się także wypłaty odszkodowań. Jak stwierdzają, pieniądze na ten cel powinny pochodzić z przeznaczonych na rybołówstwo funduszy unijnych.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/ekonomia-gospodarka/129043,baltyk-ginie.html
(1)