"Bez Polaków nie wygralibyśmy tej bitwy"

 |  Written by Ursa Minor  |  2

Wielka Brytania obchodzi w piątek 75 rocznicę Bitwy o Anglię. "Oczywiście, że pamiętam Polaków. Bez nich nie wygralibyśmy tej bitwy"- mówi w rozmowie z korespondentem RMF FM Wim Burton, mieszkanka Londynu.

Brytyjska królowa Elżbieta oddaje hołd ofiarom wojny /ADAM BERRY / POOL    /PAP/EPA
Brytyjska królowa Elżbieta oddaje hołd ofiarom wojny
/ADAM BERRY / POOL /PAP/EPA

Bogdan Frymorgen: Czy zbiorowej świadomości Brytyjczyków przetrwała pamięć o polskich lotnikach, którzy walczyli o Anglię?

Wim Burton: Oczywiście, że pamiętam. Nie wygralibyśmy tej bitwy bez nich. Po wojnie mieszkałam w pobliżu polskich rodzin. Winston Churchill był dobrym człowiekiem, ale bez odważnych ludzi w samolotach nic byśmy nie zdziałali. Politycy schodzili do schronów a bomby leciały na nasze głowy. Takie były realia.

Pani to dokładnie pamięta?

Opowiem ci najgorszą historię. Któregoś dnia stałam z ojcem przed domem, a matka była z bratem w ogrodzie. Nadleciał samolot. Tata mówi: pomachaj mu bo to jeden z naszych. I w tym momencie w powietrzu zaczęły świszczeć kule. To nie był Spitfire tylko niemiecki Junkers. Nie gdy w życiu nie byłam tak blisko śmierci.

W jaki sposób chroniliście się przed nalotami?

Mieliśmy w ogrodzie schron. Pamiętam że gdy nalot się kończył,  wybiegaliśmy z niego krzycząc:   poleciały, poleciały i płakaliśmy ze szczęścia. Między naszym domem a Tamizą rozciągały się takie nieużytki. Często bomby tam spadały. Cieszyliśmy się, bo oznaczało to, że mogły upaść gdzie indziej, na przykład na nasz dom. Każdy chybiony nalot był powodem do radości. Po prostu, cieszyliśmy się, że żyjemy.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-bez-polakow-nie-wygralibysmy-tej-bi...
0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

75. rocznica Bitwy o Anglię

Radio Maryja
fot. wikipedia.org
Dziś przypada 75. rocznica Bitwy o Anglię – najsłynniejszej bitwy powietrznej II wojny światowej. W jej zwycięskim finale duże znaczenie odegrali Polacy. Celem niemieckiej ofensywy lotniczej było zdominowanie brytyjskiej przestrzeni powietrznej oraz zneutralizowanie tego kraju, by nie mógł wpłynąć na dalszy przebieg wojny.

Obronę wyspy wspierały 4 polskie dywizjony –  bombowe: 300 i 301 oraz myśliwskie: 302 i 303, a także 81 polskich pilotów w dywizjonach brytyjskich.

- Polacy pośród alianckich lotników stanowili grupę liczącą ok. 5 proc. Potencjalnie wydaje się to mała liczba. Jeśli jednak przełoży się to na liczbę zestrzeleń i zniszczeń samolotów przeciwnika – samolotów niemieckich, to daje to liczbę około 12 proc. Liczba zniszczonych, zestrzelonych niemieckich samolotów to 1733 maszyny. Na tą liczbę przypada właśnie 12 proc. udziału polskich zestrzeleń i zniszczeń samolotów. Według danych to ok. 170 zestrzelonych samolotów i 36 uszkodzonych. Udział polskiego lotnictwa był – porównując te liczby – bardzo duży i niewspółmierny do udziału samych polskich lotników jeśli chodzi o stan osobowy – podkreślił dr Dariusz Kucharski, historyk.

Do historii przeszły słowa ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla, który tak wspominał udział Polaków w Bitwie o Anglię: ,,nigdy w historii ludzkich konfliktów tak wielu nie zawdzięczało tak dużo tak nielicznym”.

Bitwa o Anglię, zakończona sukcesem alianckim, była pierwszym krokiem  do przełamania hegemoni i zwycięstw hitlerowskich Niemiec podczas II wojny światowej.

Walki rozgrywały się nad południową Anglią i kanałem La Manche w okresie od lipca do października 1940 roku.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/75-rocznica-bitwy-o-anglie/

ro's picture

ro
Czasem, gdy popadam w ponury (politycznie) nastrój, myślę sobie:
-A co by się stało, gdyby Anglia przegrała tę bitwę, z udziałem polskich lotników, czy bez, i Niemcy zajęliby Wyspy? Jakie to miałoby znaczenie dla Polski?

Rząd Londyński musiałby się przenieść dalej, może za ocean...
No dobrze! I co jeszcze? 
 

Więcej notek tego samego Autora:

=>>