Pożegnanie Barbary Niemiec

 |  Written by Ursa Minor  |  2
Zmarła Barbara Niemiec - legenda małopolskiej "Solidarności". Nie zdązyłem jej doręczyć ostatniego listu... Nie wiem czy takim żółtodziobom jak Ty, dają tam od razu czytać nasze ziemskie gryzmolenie. Znając Ciebie szybko znajdziesz sposób, aby zaszyć się gdzieś w niebieskiej dziurze i wtulić nos w najnowsze wieści z Krakowa.

Otóż Basiu, śniegu dalej nie ma, zmiana władz się nie szykuje, a naszych znajomych coraz mocniej łamie w kościach. W Zarządzie Regionu naszej „Solidarności” coraz więcej siwych głów, kilku naszych ubyło. Normalne dzieje tych, którym jeszcze dane jest oddychać krakowskim smogiem.

Wspominam ciasteczka z własnoręcznie ubitą śmietaną, którymi - tuż przed tegoroczną Wigilią -  uraczyłaś mnie w swoim skromnym mieszkanku na Brodowicza. Mam w telefonie sms, który przysłałaś mi po nowym roku ze swojego „szpitalnego azylu”.

Kurcze, nie zdążyłaś przeczytać „Smaku wojny”, wiem, bo została zakładka w połowie. Baśka, cholera wiesz, że nie jestem zbyt wylewny, ale jak teraz kurcze będą szły sprawy bez Ciebie? Nie mam pojęcia, kto inny pokaże mi tyle mocy, tyle niesamowitej wiary i zaufania w dobroć Pana Boga.

Nie widziałem nigdy tak dzielnej osoby. Bolało Cię już wszystko, a jeszcze zrobiłaś kawkę, herbatę, ciastka ze smietaną, wysprzątałaś mieszkanko na błysk i gadałaś z nami o polityce i jedzeniu.

Ilekroć będę tamtędy przechodził, zawsze wpatrze się w to  Twoje okno. Dziękuje Ci za wszystkie nasze godziny, kiedy kłóciliśmy się, politykowaliśmy, czasem nawet serdecznie oplotkowywaliśmy naszych znajomych.

Przyzwyczaiłem się, że Kraków, to także nieznośna czasami, uparta, ale jakże prawdomówna i potężna duchem Baśka Niemiec. I co....co teraz?(...)

2 Comments

Więcej notek tego samego Autora:

=>>