(...)IX Marsz Świętości Życia wystartuje ok. godz. 13.30 z katedr warszawskiej i praskiej w kierunku placu Zamkowego. Po Marszu, ok. godz. 14.30, w bazylice Św. Krzyża zaplanowano koncert Joszko Brody z zespołem „Dzieci z Brodą”.(...)
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/72967,warszawa-za-zyciem.html
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/72967,warszawa-za-zyciem.html
1 Comments
Dość milczenia
29 March, 2014 - 22:57
Z ks. Frankiem Pavonem, dyrektorem amerykańskiej organizacji pro-life Priests for Life (Księża za Życiem), rozmawia Beata Falkowska
Podróżuje Ksiądz wiele po Stanach Zjednoczonych, odbywa spotkania, prowadzi wykłady. Kto na nie przychodzi? Czy są one skutecznym narzędziem zmiany myślenia Amerykanów?
– Te podróże są bardzo skutecznym narzędziem informowania ludzi, zmieniania ich myślenia, a także dodawania odwagi tym, których umysły i serca są na właściwym miejscu. 0To także wspaniałe źródło energii i zachęty dla mnie. Ludzie, którzy przychodzą na spotkania, są w dużej mierze zainteresowani tym, co mogą zrobić, by przyczynić się do zahamowania strasznego procederu aborcji. Są wystarczająco przekonani do stanowiska pro-life.
A co z nieprzekonanymi?
– Aby zdobyć tych, którzy nie chcą słyszeć nic o piekle aborcji i z własnej woli nie przyjdą na spotkanie poświęcone tej tematyce, musimy maksymalnie wykorzystywać media, naszą obecność w przestrzeni publicznej, marsze za życiem etc. Nie wolno nam czekać, aż ci nieprzekonani ludzie sami przyjdą posłuchać prawdy o aborcji, ale to my musimy niejako wchodzić im w drogę, przecinać ich ścieżki, niosąc im treści, które muszą usłyszeć, bez względu na to, czy je znają, czy nie. Ci, którzy przychodzą na moje spotkania, pytają nie tylko o to, jak być bardziej skutecznym w stawianiu tamy aborcji, ale bardzo często pytają także o polityków, którzy przyznają się do wiary katolickiej, a popierają aborcję. W tym przypadku daję wiernym jedną radę: nie głosujcie na nich. Na spotkania zapraszam także księży – im większa będzie ich wiedza w tym zakresie, tym lepiej będą mogli bronić życia w swoich parafiach.
Jak zmienia się nastawienie do aborcji w USA? W jaki sposób Amerykanie zbliżają się do prawdy o godności ludzkiego życia od poczęcia?
– Opinia publiczna w USA w sprawie aborcji jest w znacznym stopniu stabilna. Jakkolwiek widzimy coraz więcej osób identyfikujących się z hasłem „pro-life”, często sami określają oni zakres tego pojęcia, czasem bardzo szeroko. Poza tym spory odsetek osób twierdzących, że są pro-choice, jednak uważa, że aborcja powinna być legalna tylko w wyjątkowych przypadkach. Podsumowując, bezpieczniej jest powiedzieć, że większość Amerykanów jest przeciwko większości przypadków aborcji i nie akceptuje obecnego status quo w tym obszarze. Wydarzenia tego typu jak proces Gosnella w Filadelfii [właściciela kliniki aborcyjnej, w której dochodziło do rażącego łamania wszelkich ograniczeń w przeprowadzaniu aborcji, mordowania już urodzonych dzieci, licznych okaleczeń i śmierci kobiet – przyp. red.] kierują opinię publiczną w stronę pro-life. Także w związku z inicjatywami prawnymi dotyczącymi tzw. późnych aborcji ogromna większość obywateli krytycznie ustosunkowuje się do aborcji w drugim trymestrze ciąży, a aż 80 proc. potępia aborcję w trzecim trymestrze.
A patrząc z drugiej strony, co sprawia, że ludzie np. w Europie są wciąż podatni na propagandę aborcjonistów?
– Podatność na propagandę pro-choice wynika – moim zdaniem – z niezwykłej umiejętności reklamowania oferty diabła, odwołującej się do osobistych niepokojów ludzi w związku z kobietami, które – jak sądzą – mogłyby potrzebować aborcji w jakimś momencie swojego życia. Większość ludzi nie jest zasadniczo za powszechnie dostępną aborcją. Ale jednocześnie zostawiają jej furtkę, ponieważ wmówiono im, że w pewnych przypadkach aborcja jest jedynym korzystnym rozwiązaniem. Zwolennicy aborcji wykorzystują w swej propagandzie historie pojedynczych osób związane z komplikacjami zdrowotnymi w czasie ciąży, problemami ekonomicznymi, aby stworzyć wrażenie, że w tych okolicznościach urodzenie dziecka byłoby większą tragedią niż jego zabicie. Naszą odpowiedzią w USA jest kampania społeczna „Dość milczenia”, w której pokazujemy poprzez osobiste świadectwa ludzi, że aborcja ma znacznie bardziej dalekosiężne skutki niż problemy w czasie ciąży lub trudności z utrzymaniem dziecka.
Spotkał się Ksiądz niedawno z Ojcem Świętym Franciszkiem. Proszę wytłumaczyć nam, jak rozumieć zniekształcane przez media elementy stanowiska Papieża w odniesieniu do aborcji?
(...)
http://www.naszdziennik.pl/mysl/72896,dosc-milczenia.html