Kompromitacja służb specjalnych podczas szczytu G6 w Krakowie

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Wpadka służb specjalnych podczas lutowego szczytu G6 w Krakowie. Jak ustalił reporter RMF FM, w czasie, gdy w hotelu w centrum Krakowa przebywali ministrowie spraw wewnętrznych państw Unii Europejskiej i prokurator generalny USA, w tym samym miejscu policjanci z CBŚ i żołnierze GROM-u - bez wiedzy przełożonych - prywatnie ochraniali świadka w procesie. Konferencja odbywała się w hotelu w centrum Krakowa 4 i 5 lutego tego roku.

Policjanci CBŚ i żołnierze GROM-u ochraniali świadka bez wiedzy przełożonych /Grzegorz Michałowski /PAP
Policjanci CBŚ i żołnierze GROM-u ochraniali świadka bez wiedzy przełożonych
/Grzegorz Michałowski /PAP

W trakcie zabezpieczenia szczytu przez Biuro Ochrony Rządu do recepcji przyszło trzech mężczyzn. Zażądali wydania kluczy do pokoju, który wcześniej wynajęli. Recepcjonistka zaproponowała im jednak inny, ze względu na odbywający się w hotelu szczyt. Mężczyźni się nie zgodzili, dlatego wezwano agentów BOR. Wtedy trzej panowie wyciągnęli legitymacje CBŚ i GROM-u. Powiedzieli, że wykonują "czynności operacyjne". Borowcy pozwolili im więc zająć pokój w strefie bezpieczeństwa.

Dopiero po chwili ktoś z obstawy szczytu postanowił dokładnie sprawdzić, kim są mężczyźni. Okazało się, że w krakowskiej delegaturze CBŚ nikt ich nie zna. Wtedy ogłoszono alarm. W końcu wyszło na jaw, że mężczyźni służą w warszawskim CBŚ i ochraniają ważnego świadka, ale po godzinach pracy. Policjantów zabrano do Komendy Wojewódzkiej a później odesłano do stolicy.

Wyrzuceni z CBŚ

Obaj policjanci zostali zwolnieni z Centralnego Biura Śledczego i teraz pracują w małych komisariatach - mówi rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski. Rzecznik dodaje, że wobec tych funkcjonariuszy toczą się także postępowania dyscyplinarne. Te postępowania mają wyjaśnić, co policjanci robili na miejscu - powiedział Sokołowski. Jak ustalił nasz reporter, sprawa nie została jednak zgłoszona do prokuratury, mimo że posługiwanie się legitymacją służbową podczas prywatnych działań jest nielegalne.

Sytuacja z hotelu w Krakowie pokazuje także słabość polskich służb specjalnych. BOR początkowo zgodził się na wejście do strefy bezpieczeństwa osobom, które jedynie wylegitymowały się jako funkcjonariusze CB



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-kompromitacja-sluzb-specjalnych-po...
0
No votes yet

1 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
W chorym państwie, jak widać, fuchy można robić w każdej profesji i przy każdej nadarzającej się okazji.
  I śmieszno i straszno (o ile to nie prima aprilis...)

Ursa Minor

Więcej notek tego samego Autora:

=>>