Tragedia na Dakarze. Zginął polski motocyklista [radiomaryja.pl]

 |  Written by Ursa Minor  |  1

Michał Hernik został znaleziony martwy na trasie 3. etapu Rajdu Dakar, prowadzącego z San Juan do Chilecito. Niewiadomą wciąż pozostają okoliczności śmierci Polaka.

fot. PAP/EPA
Zanik sygnału z nadajnika motocyklisty oraz jego niepojawienie się na linii mety o wyznaczonej porze zmobilizowały organizatorów do natychmiastowych poszukiwań. Ciało Michała Hernika znaleziono ok. godz. 16.03 czasu lokalnego 300 metrów od trasy na 206 kilometrze odcinka specjalnego. Na miejscu lekarz potwierdził zgon.

Dla 39–latka tegoroczny Dakar był pierwszym w karierze. Polak przygotowywał się do niego poprzez starty w prestiżowych rajdach w Abu Zabi i Maroku. Po dwóch etapach motocyklista plasował się na 84. miejscu w klasyfikacji generalnej.

http://www.radiomaryja.pl/sport/tragedia-na-dakarze-zginal-polski-motocy...

0
No votes yet

1 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor
Jest znana przyczyna śmierci polskiego motocyklisty

Przegrzanie organizmu było przyczyną śmierci motocyklisty Michała Hernika na wtorkowym etapie Rajdu Dakar. Polak miał 39 lat.

Michał Hernik /PAP/EPA/Enrique Garcia /
Michał Hernik
/PAP/EPA/Enrique Garcia /

Zgodnie z wcześniejszymi informacjami uzyskanymi od ekipy ratunkowej, Michał Hernik nie miał wypadku. Najprawdopodobniej sam zatrzymał motyckl, zsiadł z niego i zdjął kask. To wszystko działo się przy bardzo wysokiej temperaturze, organizm polskiego motocyklisty po prostu tego nie wytrzymał. Ratownicy, którzy o tej sytuacji dowiedzieli się śledząc sygnał GPS, przybyli na miejsce zbyt późno, by uratować Polaka. 

Debiutował w Rajdzie Dakar

Hernik zajmował po drugim etapie Rajdu Dakar 84. miejsce w klasyfikacji generalnej.

Krakowski motocyklista, który 30 stycznia skończyłby 40 lat, debiutował w tej imprezie. Do udziału w zawodach przygotowywał się od dwóch lat. Przyznawał przed rajdem, że motocykle są w jego głowie od ponad 20 lat. Będąc w liceum, po długotrwałym przekonywaniu rodziców, kupił Junaka M07, którego przez kilka lat odrestaurowywał.

Moim marzeniem było poczuć wiatr we włosach... Od początku ciągnęło mnie do jazdy terenowej. Pomiędzy studiami a pierwszą pracą cały kapitał, który posiadałem, przeznaczyłem na sześciomiesięczną podróż do Azji i Afryki. Teraz celem i marzeniem jest meta w Buenos Aires 17 stycznia. Byłby to wspaniały prezent na moje 40. urodziny - mówił wówczas Hernik.



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-na-rajdowym-szlaku/najnowsze-fakty/news-jest-...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>