Viktor Orban chciał się dziś spotkać z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS odmówił...

 |  Written by Szary Kot  |  18
http://wpolityce.pl/polityka/234361-mariusz-blaszczak-viktor-orban-chcia...

wPolityce.pl: Wieczór wyborczy jesienią 2011 roku. Jarosław Kaczyński wychodzi na mównicę i przekonuje, że „jeszcze będziemy mieli Budapeszt w Warszawie”. Dziś w kontekście polityki Orbana wobec Rosji nie powtórzylibyście chyba tych słów?

Mariusz Błaszczak, przewodniczący klubu PiS: Zarówno wtedy, jak i teraz chodziło o skalę zwycięstwa, a nie o konkretne kopie pomysłów Orbana. Wciąż liczymy na to, że Prawo i Sprawiedliwość będzie rządziło samodzielnie po zbliżających się wyborach. A jeżeli chodzi o relacje między Węgrami a Rosją, to oczywiście oceniamy krytycznie politykę, jaką w ostatnim czasie prowadzi Viktor Orban. Uważamy, że premier Węgier rozbija swoimi działaniami solidarność europejską - choć żeby być uczciwym, trzeba wspomnieć o tym, że wcześniej podobne działania wykonywali i Niemcy, i Francja. Berlin poprzez budowę Gazociągu Północnego, a Francja poprzez sprzedaż broni.

Orban pojawi się dziś w Polsce. Czy decyzja Ewy Kopacz o spotkaniu się z nim w Warszawie to polityczny błąd?

Zdecydowanie tak. Wie pan, strona węgierska zabiegała również o dzisiejsze spotkanie Viktora Orbana z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS odmówił takiego spotkania i podobnie powinna zachować się Ewa Kopacz.

Nie zostałoby to odebrane jako nieprzyjazny gest? Premier rządu to jednak inny szczebel niż szef opozycji.

Absolutnie nie. Na takich gestach również polega polska dyplomacja. Viktor Orban został zaproszony przez Krajową Izbę Gospodarczą, a nie polski rząd. Naprawdę można było wysłać do Budapesztu czytelny sygnał, że nie podoba nam się ich polityka. Poza tym warto też zwrócić uwagę na krytykę Orbana ze strony Platformy - wybaczy pan, ale to olbrzymia hipokryzja ze strony polityków, którzy jeszcze do niedawna utrzymywali o wiele bliższe relacje z Putinem i uwiarygadniali go.

Polityka Węgier niepokoi nas w kontekście zagrożenia polskiego bezpieczeństwa. Prezydent Komorowski apelował jednak w środę, by nie straszyć na wyrost zagrożeniami ze strony Moskwy.

Problem sprowadza się do tego, że prezydent Bronisław Komorowski przez 5 lat swojej prezydentury był wycofany, nie podejmował niemal żadnych działań, które miałyby wzmocnić polską obronność. Wojsko Polskie liczy dziś niecałe 100 tys. żołnierzy - to zdecydowanie za mało, za mało mamy też inwestycji, powinniśmy dzisiejszą sytuację w Europie wykorzystać jako impuls dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. A co robi rząd? Chwali dziś się, że wydatki na obronność wzrosną z 1,95% PKB do 2. To za mało. Nie wystarczy mówić, trzeba działać.

5
5 (3)

18 Comments

ro's picture

ro
Dobrze, że się nie spotkał.  Źle, że wytłumaczył to "rozbijaniem przez Orbana jedności UE". 

Kaczyński choćby włożył błękitny garnitur ze złotą gwiazdką w butonierce i mruczał pod nosem "An die Freude", nie będzie wiarygodnym obrońcą Unii, i już! 
Mógł na przykład w zawoalowany sposób nawiązać do Smoleńska, co by zostawiło furtkę, na wypadek, gdyby Orban wyszedł z tej awantury cało. 

 
Szary Kot's picture

Szary Kot
no proszę! Przez moment wyobraziłam sobie Kaczyńskiego w opisanym stroju. devil I przez Ciebie łazi mi teraz po głowie IX Symfonia. Gorzej, że łącznie ze słowami...

A poważniej, chyba masz rację. Byłoby lepiej, gdyby nawiązał do Smoleńska. Tym bardziej, że nie pełni (jeszcze!!) żadnej funkcji w państwie i może sobie pozwolić na prywatne gesty.
Trochę go broniąc, sądzę, że użył skrótu myślowego, chodzi o solidarność w sprawie sankcji wobec Rosji.
P.S.
Ale to, że Kopacz go przyjęła, to akurat dobrze (Bosze, nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek powiem coś takiego ;)) Oboje to premierzy, nawet jeśli wizyta Orbana nie miała oficjalnego charakteru, powinien zostać przyjęty przez równorzędnego sobie urzędnika, zwłaszcza jeśli o to prosi.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Szary Kot's picture

Szary Kot
Ale znam też polskie słowa. Dawno, dawno temu, pacholęciem w liceum będąc, na wychowaniu muzycznym musiałam nauczyć się śpiewać "Odę do radości". Głebokie lata 80. Nikomu jeszcze nie śniła się nawet nasza obecność w UE, a już niechęć do jej struktur tym bardziej. surprise
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
ro's picture

ro
"O Radości, iskro bogów, gwiazdo Elizejskich Pól..."
Iwaszkiewicz, bodajże.

 
ro's picture

ro
żuje żabę.
devil
Na Niezależnej jak na razie ani słowa.
Hun's picture

Hun
ale będę utrzymywał, że jeden niemądrze postąpił, a drugi (przy)głupio tłumaczył... Zamiast politycznej korzyści - po raz kolejny wyszedł "foch"... Niezdecydowanych to nie przyciągnie...

Pzdr, Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Szary Kot's picture

Szary Kot
dostać w łeb? angel
Trochę się obawiam, że odpowiednio przerobione przez przekaziory, zostanie to odebrane jako foch.
Ale z drugiej strony, kurcze, Putin tam był dwa dni temu.
I co? Nic się nie stało? No stało, więc szef opozycji niekmoniecznie musi z otwartymi ramionami i do serca przytulać. A gdyby się spotkał, nikt by nie słuchał, że powiedział Orbanowi co myśli, liczyłby się gest.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Gadający Grzyb's picture

Gadający Grzyb
Moim skromnym, powinien się spotkać. Węgry robią swoją politykę, ale może warto poszukać jakichś wspólnych interesów. Gadanie o jakiejś fikcyjnej solidarności europejskiej jest, delikatnie mówiąc, słabe - jeśli Błaszczak dostał taki "przekaz dnia" (a on bez przekazów dnia nie funkcjonuje), to sytuacja robi się dziwna. Przecież Kaczyński ma być prenierem i to już w tym roku. Jak sobie wyobraża nasze kontakty z Węgrami?
pozdr.
GG
Hun's picture

Hun
Powinien się spotkać, a przygłup B. powinien mieć dla nas taki przekaz: "zastanawiają nas pewne posunięcia rządu Węgier, Jarosław Kaczyński, jako przyszły premier chciał, przy okazji spotkania, wyjaśnić pewne kwestie..." czy coś w tym stylu... Kretyńskie tłumaczenia PiSowców w ogóle zasługują na osobną analizę p.t. "jak robić z siebie farmazona i leszcza"...

Przesłanie byłoby +/- takie: "idziemy po władzę, J.K. chce jak równy z równym, już zawczasu wyjaśnić parę spraw, które mogą rzutować na przyszła współpracę naszych krajów"...
W przesstrzeń poszedłby obraz "Jarosława-Polityka", który "trzyma rękę na pulsie" itp itd i - jako bonus - pkazałby się jako jedyny nie-premier (i nie-prezydent), z którym Orban sie liczy... Wczoraj Putin, dziś Kaczyński... Tak by wyglądało...

A wyszło: wczoraj Putin, dziś Kopacz, a Jarek-Burczymucha ma focha i siedzi w domu... Jest Fochmanem a nie Politykiem...

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Max's picture

Max
Masz rację, Hunie.
Nie można tlumaczyć sobie świata geopolityki przez prostą dychotomię: kto antyputinowski jest cacy, a kto się z nim "zadaje" ten be. 

"Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo."
Hun's picture

Hun
...Kaczyński strzelił focha, co tylko potwierdza (przy)głupie tłumaczenie Błaszczaka... Zachował się - kolejny raz - jak naburmuszony chłopiec na podwórku, a nie jak polityk... Łatwo to wykazać...

Przekaziory nawet nie będa się musiały wysilać, gdyż nasi chlopcy podłożyli się kolejny raz... A podobno od informowania miał być bystrzacha Mastalerek... Jakoś zabrakło kogos bystrego, jak widać... Jak zwykle zabrakło...

A słowa Dziadka wiecznie aktualne: "Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić."


Pzdr,
Hun

 

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Szary Kot's picture

Szary Kot
tylko widzisz, Kaczyński, jako szef opozycji nie spotyka się zwyczajowo z szefami rządów, którzy do Polski przyjeżdżają. Jakoś nie potrafię przywołać z pamięci takiego spotkania.
Spotkać mógłby się z kimś bliskim sobie lub swojemu ugrupowaniu i miałoby ono charakter prywatny. A Orban w ostatnim czasie (zwłaszcza w ostatnich dniach) pokazał, że jest mu dość daleko od Kaczyńskiego i od PiS-u, szczególnie jeśli przypomnieć Smoleńsk.
 

"Miejcie odwagę... nie tę tchnącą szałem, która na oślep leci bez oręża,
Lecz tę, co sama niezdobytym wałem przeciwne losy stałością zwycięża."
Hun's picture

Hun
Szef rządu prosi o spotkanie z szefem opozycji - to plus na konto szefa opozycji, oznaka "liczenia się z nim", a nie ujma... Orbanowi "nie przybędzie" ani u nas, ani w Unii od spotykania się z Kaczyńskim. Można się było zastanowić nad tym...

Kaczyński powinien być politykiem i spotykać się z innymi politykami... Spotkania prywatne - z innymi ludźmi "prywatnymi"...

Kaczy ński pokazał kolejny raz, że daleko mu od realnej polityki...

Pzdr, Hun
 

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Danz's picture

Danz
Tym razem jednak to chłopcy z PiS-u kopnęli sobie pięknego samobója.
Niestety.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

ro's picture

ro
Koszty "rusyfikacji" Kaczyńskiego byłyby jednak duże. Myślę, że w czasie kampanii szedłby reportaż za reportażem z Węgier, z akcentem na ostatnim zdaniu. A Kopacz? Przecież ona się nie spotkała, była wtedy z ofcjalną wuzytą na Wyspach Bergamutach, a poza tym jako premier nie mogła odmówić.

Ale powołanie się na Unię, powtarzam, to właśnie nie było zbyt mądre.

Więcej notek tego samego Autora:

=>>