
youtube.pl
Dziennik „die Welt” strzelił Polaków w pysk wielokrotnie pisząc o „polskich obozach”. Wczoraj, dzięki Sądowi Okręgowemu w Warszawie wygrywając z naszym rodakiem proces w tej sprawie, poprawił nam z drugiej strony.
CZYTAJ TAKŻE: Sąd oddalił powództwo ws. „polskich obozów koncentracyjnych”. To Polak poniesie koszty
Dziś dostaliśmy cios w splot słoneczny: „die Welt” opublikował na swoich łamach triumfalną informację na temat swojego zwycięstwa z „drobną” sugestią, aby w przyszłości warszawski wyrok uznać za precedens w podobnych sprawach.
Wydawca „die Welt” – Axel Springer, w tekście pt. „Polski sąd oddalił skargę przeciwko ‘die Welt’” wyraził słowa ubolewania za „pomyłkę” i wykazał zrozumienie, że zwrot ten budzi w Polsce ogromny sprzeciw oraz oburzenie.
Czy czegoś brakuje w tym tekście? Otóż nie ma w nim słowa czy sugestii o tym, że „redakcja dołoży wszelkich starań, aby uniknąć w przyszłości tego rodzaju sformułowań.” Nie ma informacji o wdrożeniu jakichś działań, które sprawią, aby któryś z dziesięciu adiustatorów (tylu każdorazowo pracuje nad tekstem przed ukazaniem się go w druku; tak zeznał redaktor naczelny pisma Thomas Schmid – przyp. red.), wyłapał kłamstwo przed jego publikacją
Ale za to jest coś innego. Na końcu tekstu znajdujemy taki fragment:
(…) Bez względu na to, że z zadowoleniem przyjmujemy orzeczenie sądu, które odegra rolę precedensu w obliczu dalszych, nierozstrzygniętych jeszcze czy zapowiedzianych skarg tego rodzaju.
O co im chodzi? W polskim prawie nie ma precedensów, a w niemieckim tylko wówczas, gdy – w publicystycznym uproszczeniu – sprawa dotyczy ochrony podstawowych praw człowieka. Czyżbyśmy więc mieli do czynienia z próbą nacisku na polski wymiar sprawiedliwości, aby ten trzymał się litery i ducha wczorajszego wyroku warszawskiego sądu?
Do tej pory nasi zachodni sąsiedzi nie mieli skrupułów przed ingerowaniem w sprawy polityczne Rzeczypospolitej. Można tu przypomnieć choćby wypowiedź Cornelii Pieper sprzed drugiej tury wyborów prezydenckich 2010 r., która jako pełnomocnik niemieckiego rządu ds. kontaktów z RP powiedziała, że
od wyników drugiej tury zależy przyszłość Polski w Unii Europejskiej.
To było oczywistym wskazaniem na „kandydata RFN” – Bronisława Komorowskiego.
Są także inne naciski medialne zza Odry, aby „właściwie wybierać” (otwartym tekstem wskazywana jest Platforma Obywatelska), bo tylko wówczas będzie miło i „pojednanie” będzie kontynuowane. Za każdym razem w mediach na terenie Polski dokonuje się przedruków tych agitek.
A tym razem „die Welt” poszedł dalej. Bo faktycznie rację ma w jednym – w toku są kolejne procesy przeciwko niemieckim fałszerzom historii i być może pojawią się następne. Być może Axel Springer liczy, że poprzez swoje oddziały w Polsce (np. „Newsweek”, „Fakt”, Onet.pl itd.) oraz poprzez bezpośrednie dojścia do polityków ulubionej partii, wymusi na wymiarze sprawiedliwości zastosowanie się do wczorajszego „precedensu”. Zapewne zaprzeczyliby, że podejrzewamy ich o to. Tylko tak się jakoś dziwnie zdarzyło w ubiegłym roku, że gdy do Sejmu wpłynął projekt artykułu w kodeksie karnym, który dałby sądom oręż do karania kłamców, to odezwało się stowarzyszenie historyków niemieckich (oczywiście za pośrednictwem organu Michnika), które zaapelowało o niekaranie za zwrot „polskie obozy”, bowiem narusza to… wolność badań historycznych.
Polskie władze oczywiście zrobiły tradycyjne „ruki po szwam” i - idąc za głosem z Berlina - sprzeciwiły się temu pomysłowi. Projekt leży i czeka na lepsze czasy.
Ma to wszystko tylko jedną dobrą stronę. Teraz bowiem tylko ślepy nie zauważy korelacji między tym co niemiecki świat polityczny poprzez swoje media „grzecznie sugeruje”, z grzecznym wykonywaniem tego przez koalicję PO-PSL. Czy tak samo dziać się będzie w polskim wymiarze sprawiedliwości?
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/236291-triumfujacy-w-sprawie-polskich-...
2 Comments
Będzie odwołanie od decyzji
06 March, 2015 - 19:35
Będzie odwołanie od decyzji sądu ws. „polskich obozów”
Wydawca niemieckiego “Die Welt” nie przeprosi za sformułowanie “polskie obozy koncentracyjne” – tak postanowił Warszawski Sąd Okręgowy. Odrzucił pozew obywatela Polski o ochronę jego dóbr osobistych. Wyrok jest nieprawomocny.
Zbigniew Osewski wniósł w pozwie, by sąd nakazał pozwanej spółce wpłatę 1 mln zł na cel społeczny oraz przeprosiny w polskich mediach. Chodzi o naruszenie jego dóbr osobistych, jakimi są tożsamość i godność narodowa oraz prawo do poszanowania prawdy historycznej.
Pozew poparła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Pełnomocnicy pozwanej spółki wnieśli o oddalenie pozwu lub też o jego odrzucenie. Droga do sprawiedliwości jest długa, ale będziemy walczyć o prawdę
i wierzymy w zwycięstwo – powiedział mec. Lech Obara, pełnomocnik powoda.
Wydawca dziennika już raz przepraszał za słowa o “polskich obozach zagłady”. Jednak, zdaniem Zbigniewa Osewskiego, te przeprosiny nie były szczere, bo później ponownie użyto w “Die Welt” podobnego sformułowania.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/bedzie-odwolanie-od-decyzji-sadu-ws...
Wyrok sądu ws. „polskiego
06 March, 2015 - 19:39
Wyrok sądu ws. „polskiego obozu”
Warszawski sąd okręgowy oddalił pozew w procesie cywilnym, wytoczonym wydawcy “Die Welt” przez obywatela Polski za użycie kłamliwego zwrotu “polski obóz koncentracyjny”.
Pozew poparła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która przyłączyła się do procesu po stronie powoda. Adwokaci pozwanej spółki wnosili o odrzucenie pozwu.
Poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk zauważa, że domagając się odkłamywania historii, obywatele polski wyręczają państwo.
Zbigniew Osewski poczuł się dotknięty osobiście, gdyż jeden z jego dziadków zmarł w niemieckim obozie pracy w Iławie, drugi był więziony w obozach w Niemczech.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/wyrok-sadu-ws-polskiego-obozu/