
Sąd Apelacyjny w Warszawie zebrał się na zamkniętym posiedzeniu w sprawie dalszych losów Kiszczaka, w związku z najnowszą opinią lekarzy.
Biegli uznali, że stan zdrowia psychicznego Kiszczaka “znacznie utrudnia” jego uczestnictwo w czynnościach procesowych.
W 2012 r. Kiszczak został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2 lata więzienia w zawieszeniu za udział w grupie przestępczej przygotowującej stan wojenny. W 2013 r. Sąd Apelacyjny zawiesił badanie apelacji z uwagi na złe zdrowie Kiszczaka.
Mec. Piotr Andrzejewski mówi, że wznowienie procesu Kiszczaka to dobry krok. Obawia się jednak, że cała sprawa nie będzie miała szczęśliwego finału; umrze wraz z dygnitarzami komunistycznymi.
- Każde wysiłki zmierzające do doprowadzenia tego procesu do końca są w tej chwili godne uznania. Problem jest tylko, czy idzie za tym wola osądzenia tych ludzi, czy jest to tylko gra formalna, by uczynić zadość opinii publicznej w tym zakresie. Nie jestem wielkim optymistą, aczkolwiek wydaje mi się, że stwierdzenie tego, że osoby te mogą odpowiadać przed sądem – skoro prowadzą tryb życia wskazujący na to, że bardziej sprawne, niż chcą się wydawać przed sądem – jest w tej chwili elementem naszego podstawowego obowiązku, do którego są powołani lekarze, sędziowie i prokurator – zaznaczył mec. Piotr Andrzejewski.
W 2014 r. Sąd Administracyjny, na wniosek pionu śledczego IPN, zlecił ponowne badania lekarskie byłego szefa MSW. W październiku ubiegłego roku Kiszczak odmówił stawienia się na badania w Gdańsku. Twierdził, że zdrowie nie pozwala mu tam pojechać.
W grudniu zeszłego roku policja wykonała decyzję Sądu Administracyjnego o doprowadzeniu Kiszczaka na badania do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku.
http://www.radiomaryja.pl/informacje/proces-kiszczaka-bedzie-wznowiony/
1 Comments
Stan zdrowia Kiszczaka nie
02 April, 2015 - 18:55
Stan zdrowia Kiszczaka nie taki zły. Przed sądem może stanąć, ale obrona już protestuje
W czwartek w warszawskim sądzie apelacyjnym odbyło się posiedzenie dotyczące sprawy Czesława Kiszczaka. Sąd obradował za zamkniętymi drzwiami ze względu na dane wrażliwe dotyczące stanu zdrowia komunistycznego generała.
Sędzia Jerzy Leder stwierdził, że to sąd jest najwyższym biegłym, a zdaniem sądu Kiszczak pod pewnymi warunkami może odpowiadać przed sądem. Oznacza to, że proces odwoławczy powinien zostać wznowiony. Wcześniej ten sam sędzia zawiesił proces Kiszczaka ws. wprowadzenia stanu wojennego na podstawie ekspertyz biegłych, które IPN podważał jako kuriozalne i wewnętrznie sprzeczne.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kto chroni Kiszczaka
Obrona generała już zapowiedziała odwołanie od czwartkowej decyzji sądu.
W marcu piętnastu biegłych lekarzy z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku uznało, że stan zdrowia psychicznego Kiszczaka jest na tyle zły, że nie pozwala, aby odpowiadał przed sądem.
W 2012 roku Kiszczak został skazany przez warszawski sąd na dwa lata więzienia w zawieszeniu za udział w grupie przestępczej przygotowującej stan wojenny. Rok później sąd apelacyjny zawiesił badanie apelacji ze względu na zły stan zdrowia Kiszczaka.
Na wniosek IPN zlecono ponowne badania lekarskie, jednak Kiszczak odmówił stawienia się na nie, bo twierdził, że zdrowie nie pozwala mu na wyjazd do Gdańska. W listopadzie sąd zdecydował, że ma być przymusowo przewieziony karetką do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. 9 grudnia Czesław Kiszczak został zabrany rano z mieszkania w asyście policji na badania lekarskie.
http://niezalezna.pl/65688-stan-zdrowia-kiszczaka-nie-taki-zly-przed-sad...