Polscy uciekinierzy z Donbasu proszą o obywatelstwo [nd.pl]

 |  Written by Ursa Minor  |  2
Radio Maryja

Polacy, którzy sami uciekli z ogarniętego wojną Donbasu dziś będą prosić prezydenta o nadanie im obywatelstwa polskiego.

fot. msw.gov.pl
Grupa 50-ciu Polaków, która przyjechała do naszego kraju latem ubiegłego roku, mimo obietnic Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nie otrzymała żadnej pomocy od polskich władz.

Dziś jej przedstawiciele złożą przed południem pismo w Kancelarii Prezydenta, w którym proszą o nadanie obywatelstwa.

Michał Dworczyk, prezes Fundacji „Wolność i demokracja”, podkreśla, że rząd zajmuje się tylko grupą Polaków ewakuowanych na początku roku w blasku fleszy. Reszta Polaków z Donbasu jest zadana na siebie.

- Żyją dzięki swojej zaradności, pomocy dobrych ludzi - m.in. widzów TV Trwam, którzy pomagali im w pierwszym okresie, a teraz zwracają się do prezydenta, żeby - przynajmniej - Polska dała im obywatelstwo, by mogli normalnie żyć, urządzić sobie od nowa życie w ojczyźnie - zauważył Michał Dworczyk.

Solidarność z Polakami mieszkającymi na Ukrainie wyrażą jutro przybyli do Warszawy na koncert: „Po Panu Bogu najbardziej kocham Polskę”.

Charytatywny koncert odbędzie się na terenie parafii pw. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie Grochowie. Początek o godz. 13.00.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/polscy-uciekinierzy-z-donbasu-prosz...

0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Polacy z Donbasu do Prezydenta RP: Prosimy o szybką ścieżkę nadania obywatelstwa polskiego


PAP/Bartłomiej Zborowski: Michał Dworczyk
PAP/Bartłomiej Zborowski: Michał Dworczyk

Grupa Polaków z Donbasu, którzy uciekli do Polski z terenów kontrolowanych przez separatystów, zwróciła się do prezydenta Bronisława Komorowskiego o nadanie polskiego obywatelstwa. Uchodźcy z Donbasu złożyli dziś w pałacu prezydenckim list w tej sprawie.

Polacy uciekli z Donbasu jeszcze przed zorganizowaniem przez rząd polski oficjalnej ewakuacji z tamtych terenów. Jak przekonują, do tej pory - mimo licznych apeli do rządu, Sejmu i Senatu - nie otrzymali żadnej pomocy ze strony państwa polskiego.

Jak wyjaśnił Michał Dworczyk z fundacji Wolność i Demokracja, uchodźcy, którzy zwracają się do prezydenta, mają Karty Polaka.

Są takimi samym rodakami jak ci, którzy przyjechali w rządowym transporcie. Niestety, mimo wielu próśb do Sejmu, Senatu i rządu nie zostali otoczni taka opieką, jak tamta grupa. (…) Wystąpili do pana prezydenta z prośbą o nadanie obywatelstwa po to, żeby mieć równe szanse na rozpoczęcie życia w nowej ojczyźnie. Wierzmy, że pan prezydent pochyli się nad tą sprawą, bo jak dotąd nikt z władz państwowych nad ich losem się nie pochylił

— powiedział Dworczyk. Jak dodał, grupa liczy 59 osób.

Polacy z Donbasu informują w liście, że konieczność ich wcześniejszego wyjazdu spowodowana była toczącymi się działaniami wojennymi, utratą domów lub zagrożeniem życia rodzin.

OTO TREŚĆ PISMA:

Szanowny Panie Prezydencie,

W tym szczególnym dla Polonii i Polaków za Granicą dniu zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o skorzystanie ze swoich konstytucyjnych prerogatyw i nadanie nam obywatelstwa polskiego z pominięciem długotrwałej procedury urzędowej.

Reprezentujemy grupę 59 Polaków z Donbasu, posiadaczy Karty Polaka, którzy zostali zmuszeni do ucieczki na własną rękę z terenów okupowanych przez separatystów. Nastąpiło to jeszcze przed zorganizowaniem przez rząd polski oficjalnej ewakuacji. Konieczność wcześniejszego wyjazdu spowodowana była toczącymi się wówczas działaniami wojennymi, utratą domów lub zagrożeniem życia naszych rodzin. Przyjechaliśmy do Polski, do Ojczyzny wierząc, że w tej wyjątkowej i dramatycznej sytuacji będziemy mogli liczyć na pomoc i wsparcie państwa polskiego. Niestety jak do tej pory, mimo licznych apeli do Rządu, Sejmu i Senatu nie otrzymaliśmy praktycznie żadnej pomocy ze strony administracji państwowej. Jest to dla nas tym boleśniejsze  i tym bardziej niezrozumiałe, że nasi przyjaciele, a czasami nawet krewni, którzy zostali ewakuowani w oficjalnym transporcie rządowym (w stycznia br.) otrzymali opiekę  i pomoc w rozpoczęciu nowego życia w Ojczyźnie (ubezpieczenie medyczne, naukę języka polskiego, ułatwienie w załatwianiu formalności pobytowych, zakwaterowanie  i wyżywienie). Za to wszyscy jesteśmy bardzo wdzięczni ale nie rozumiemy, dlaczego my zostaliśmy pozostawieni bez żadnego wsparcia ze strony państwa polskiego.

Jedyną pomocą, szczególnie cenną w pierwszych tygodniach naszego pobytu w Polsce, była i jest pomoc ludzi wielkiego serca oraz niektórych organizacji pozarządowych.

Teraz, kiedy zrozumieliśmy, że możemy liczyć wyłącznie na siebie – prosimy już tylko  o jedno. O danie nam szansy na normalny start, na umożliwienie wzięcia pełnej odpowiedzialności za samych siebie – to znaczy o nadanie nam obywatelstwa polskiego.

W naszym wypadku ten fakt poza wymiarem symbolicznym – powrót na łono Ojczyzny, ma również wymiar praktyczny - związany jest z przywilejami i obowiązkami jakie spoczywają na obywatelach RP.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. przewiduje w art. 137 uprawnienie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do nadawania obywatelstwa polskiego. Umożliwiając realizację tej prerogatywy ustawa z dnia 23 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim, regulująca procedurę nadawania obywatelstwa, przyznała w art. 24 Prezydentowi Rzeczpospolitej Polskiej prawo żądania przekazania przez wojewodę, konsula i ministra właściwego do spraw wewnętrznych wniosku o nadanie obywatelstwa niezależnie od stadium prowadzonego postępowania.

W tym też miejscu zwracamy się do Pana Prezydenta z prośbą o skorzystanie z tego uprawnienia i podjęcia złożonych przez nas i naszych przyjaciół, posiadaczy Karty Polaka, uciekinierów z terenów zajętych przez separatystów w Donbasie, wniosków w celu przyznania nam obywatelstwa polskiego. Jesteśmy bowiem członkami Narodu Polskiego, których rodzice z powodu zawirowań historycznych zostali oderwani od korzeni, od Ojczyzny  i zmuszeni do życia na obczyźnie. Składając te wnioski pragniemy wrócić na łono naszej Ojczyzny i prosimy o pomoc Pana Prezydenta w tej sprawie.

Wiemy, że z otrzymaniem od Pana obywatelstwa polskiego wiążą się liczne uprawienia. Ale mamy także świadomość, że z faktem bycia obywatelem Polski łączy się także obowiązek dbałości i ponoszenia odpowiedzialności za dobro wspólne, którym dla wszystkich obywateli jest Rzeczpospolita Polska. Mamy tego pełne poczucie i z dumą chcemy ten obowiązek na siebie przyjąć.

Do niniejszego listu załączamy równocześnie listę naszych danych i danych naszych przyjaciół oraz informację o organach do których zostały złożone wnioski. Licząc zatem na wsparcie Pana Prezydenta łączymy wyrazy szacunku.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/242998-polacy-z-donbasu-do-prezydenta-...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Wiktoria Charczenko: „Nasz status jest jeszcze bardziej nieokreślony”. Polka z Donbasu dla wPolityce.pl o walce o uzyskanie obywatelstwa polskiego


fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Jest to dla nas ważne po prostu dlatego, że Karta Polaka jest niedoskonała, bo nie spełnia swej roli w sytuacji, w której dziś jesteśmy, gdy przebywamy na stałe na terenie Polski

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Wiktoria Charczenko, Polka z Donbasu, która wraz z 43 innymi osobami stara się o szybką ścieżkę uzyskania polskiego obywatelstwa.

wPolityce.pl: Dlaczego szybka ścieżka otrzymania obywatelstwa polskiego jest tak ważna dla was – Polaków z Donbasu?

Wiktoria Charczenko: Zależy nam na obywatelstwie, to byłby dla nas taki bardzo cenny dar, największy dar, jaki możemy otrzymać od pana prezydenta. Jest to dla nas ważne po prostu dlatego, że Karta Polaka jest niedoskonała, bo nie spełnia swej roli w sytuacji, w której dziś jesteśmy, gdy przebywamy na stałe na terenie Polski. Karta Polaka wystarczała, gdy nie byliśmy w Polsce, ona służy Polakom za granicą Polski. Nawet karta stałego pobytu nie pozwala rozwiązać wszystkich problemów dnia codziennego, spraw urzędowych itd. Na dodatek, gdy dostaje się kartę stałego pobytu, to wówczas Kartę Polaka trzeba zwrócić, więc tak naprawdę nasz status jest jeszcze bardziej nieokreślony.

Jak zostaliście przyjęci w kancelarii prezydenta? Macie nadzieję na szybkie załatwienie sprawy?

Przyjęto nas bardzo ciepło. Nie przyjął nas pan prezydent, bo miał pilne spotkania, lecz pan minister Michałowski.

Czy padły jakieś obietnice, przedstawiono jakiś kalendarz działań, daty?

Nie, nie było mowy o żadnych datach, bo to musi być chyba decyzja samego pana prezydenta. Ale przyjęto nas dobrze i dano nadzieję na załatwienie sprawy.

Jakiej liczby Polaków z Ukrainy dotyczy ta prośba o szybkie nabycie pełnych praw obywatelskich?

39 osób, ale liczymy, że wkrótce dołączy pięć kolejnych.

Czyli 44 osób. Ale z tego co pamiętamy Polaków z Donbasu przyjechało na początku roku około setki. Dlaczego tylko te 44 osoby?

Mówimy teraz tylko o tych osobach, które do Polski przyjechały na własną rękę. Nie mówimy teraz o osobach, które są w ośrodku rządowym w Rybakach. To zupełnie inna grupa i inny jest ich status. Na ręce prezydenta pismo złożyli Polacy, którzy są poza wszelkim systemem pomocy rządowej i są całkowicie samodzielne. Są wśród nas osoby, które musiały z własnej kieszeni zapłacić za wydanie dokumentu poświadczającego stały pobyt. Osoby przebywające w Rybakach pobyt stały otrzymały bezpłatnie. Uważam zresztą, że to jest trochę niesprawiedliwe, że jedni płacili, a drudzy to samo dostali za darmo. Jesteśmy przecież z tych samych terenów – Doniecka, Ługańska itd. My nie mamy żadnych przywilejów w odróżnieniu od grupy, którą opiekuje się rząd, więc przynajmniej prosimy o szybsze otrzymanie obywatelstwa, abyśmy już całkowicie mogli się usamodzielnić i działać na własną rękę.

Odejdźmy na moment od tego tematu. Pojawiły się w informacje, że na Ukrainie, w Donbasie zostali jeszcze jacyś Polacy, którzy chcą tu przyjechać. Wie pani o co chodzi dokładnie i jakiej liczby osób dotyczy ten problem?

Tak, to chodzi o 30 rodzin, które mieszkają w Mariupolu. Problem polega jednak na tym, że to są tereny ukraińskie, więc oni nie mogą zostać ewakuowani, bo nie są w strefie wojny, tak jak dotyczyło to rejonu Doniecka, skąd uciekaliśmy zwyczajnie.

http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/243012-wiktoria-charczenko-nasz-status...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>