Zniknęły dane dot. liczby zarejestrowanych Polaków za granicą [radiomaryja.pl]

 |  Written by Ursa Minor  |  2
Radio Maryja

MSZ powinno opublikować dane na temat liczby zarejestrowanych Polaków poza granicami Polski z podziałem na komisje wyborcze – sygnalizują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

fot. Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik
Do godz. 9.00 czasu polskiego można było się jeszcze zarejestrować na stronie resortu. Dotyczyło to tych miejsc na świecie, gdzie jeszcze wówczas nie minęła północ, np. Los Angeles. Po zamknięciu sytemu, dane o liczbie Polaków zarejestrowanych w systemie zniknęły – mówi poseł Adam Kwiatkowski z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Polityk dodał, że nie wiadomo też, czy te dane obejmują osoby zarejestrowane w inny sposób np.: telefonicznie, mailowo czy zgłaszały się osobiście do konsulatu.

- Powinniśmy poznać liczbę osób, które się zarejestrowały z podziałem na poszczególne komisje. Warto byłoby, żeby MSZ podał jeszcze ile z tych osób zdecydowało się na głosowanie korespondencyjne. Przypomnę, że w wielu komisjach taka opcja głosowania była i MSZ mówiło o tym, że podejmuje decyzję, by dotrzeć z tą informacją do jak największej grupy Polaków. Z tych informacji, które udało nam się uzyskać wynika, że w niektórych państwach świata te informacje w ogóle nie docierały do Polaków. Zdaje się, że w sytuacji z którą mieliśmy do czynienia przy wyborach samorządowych – totalna kompromitacja państwa, kompromitacja PKW w świetle tak ważnych wyborów – takie informacje powinny być przed wyborami podane – zaznacza poseł Adam Kwiatkowski.

Uzyskanie tych danych – jak stwierdził poseł – pozwoli śledzić prawidłowość przebiegu procesu wyborczego za granicą.

Tymczasem jeden z portali napisał, że w Budapeszcie pojawiły się problemy z wprowadzeniem danych jednego z Polaków do rejestru wyborców. Powodem był nieznany błąd systemu elektronicznego. To uniemożliwi wielu Polakom za granicą udział w niedzielnym głosowaniu.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/zniknely-dane-dot-liczby-zarejestro...

0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

PKW: Nie wiemy, kiedy będą wyniki wyborów prezydenckich

Szef Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński przyznaje, że nie jest w stanie przewidzieć, kiedy dokładnie zostaną ogłoszone wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich. Wszystko - tak jak w przypadku wyborów samorządowych, które zakończyły się informatycznym blamażem - zależy od sprawności systemu komputerowego.

Członkowie PKW - Wojciech Hermeliński, Beata Tokaj i Sylwester Marciniak - na konferencji prasowej /PAP/Paweł Supernak /PAP
Członkowie PKW - Wojciech Hermeliński, Beata Tokaj i Sylwester Marciniak - na konferencji prasowej
/PAP/Paweł Supernak /PAP

Jak tłumaczył szef PKW, założenie jest takie, że po ręcznym zliczeniu głosów w obwodach wyniki mają trafić dalej drogą elektroniczną. Jeżeli system informatyczny działa poprawnie, wyniki przesyłane są tym systemem, a jeżeli nie działa poprawnie albo mamy obawy, czy będzie działał poprawnie, to będą przewożone środkami lokomocji - wyjaśnił Hermeliński. Co oczywiste - w takim wypadku procedura znacząco się wydłuży. Na razie ogłoszenie wyników planowane jest na wtorek - nie wiadomo jednak, czy dojdzie do tego rano, czy wieczorem. 

Niedzielne wybory prezydenckie będzie obserwować ok. 100 obserwatorów z trzech krajów: Ukrainy, Danii i Niemiec. Uprawnionych do oddania głosu w wyborach jest ponad 30 mln Polaków. W pracach komisji będzie uczestniczyło w sumie około 200 tys. osób zgłoszonych przez komitety kandydatów.

W piątek o północy rozpoczyna się cisza wyborcza. W jej trakcie niedopuszczalne jest prowadzenie kampanii wyborczej i publikowanie sondaży.

(mn)



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-wybory-prezydenckie2015/najnowsze-fakty/news-...
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

PKW: Systemu informatycznego nie można być pewnym, ale to, czy zadziała nie ma znaczenia...


Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak

Zaskakującą szczerością wykazali się sędziowie PKW, którzy prezentowali stan przygotowania do wyborów prezydenckich. Beata Tokaj, pytana przez dziennikarzy, czy można być pewnym, że program informatyczny zadziałał przyznaje, że tego nigdy nie można być pewnym.

Proszę Państwa, nigdy nie mamy takiej pewności, jako, że to są rzeczy techniczne, w każdej chwili coś się może stać i systemy nie zadziałają. Ja mogę jednak powiedzieć, że jesteśmy po trzech testach tego oprogramowania, które będzie wykorzystywane w dniu głosowania. Testy wypadły bardzo dobrze. Sądzę, że ten system, który będzie wspierał te organa wyborcze zadziała

— tłumaczyła.

W czasie konferencji prasowej dziennikarze Radia Zet wręczyli sędziom PKW liczydła, wskazując, że gdyby system liczenia głosów zawiódł zawsze mogą się przydać.

Komentując to wydarzenie szef PKW sędzia Wojciech Hermeneliński wrócił do sprawy systemów informatycznych:

Proszę Państwa, to czy system zadziała czy nie, nie będzie miało żadnego wpływu na wynik wyborów i proces wyborczy. Mówiliśmy o tym już nie raz, że system informatyczny nie będzie podstawą ustalania wyniku wyborczego. Obliczenia będą liczone ręcznie. To ludzie liczą, a nie maszyny. Jeśli system działa poprawnie za jego pośrednictwem są przesyłane wyniki. Jeśli nie, a awarii nigdy nie możemy wykluczyć, to będzie przewożony środkami lokomocji. To, czy system będzie działać, czy nie, to nie ma znaczenia.

Pytaniem otwartym pozostaje, dlaczego PKW ma korzystać z systemu informatycznego, skoro wszystko ma być liczone ręcznie…

PKW informuje również, że niedzielne wybory prezydenckie będzie obserwować ok. 100 obserwatorów z trzech krajów: Ukrainy, Danii i Niemiec. Uprawnionych do oddania głosu w wyborach jest ponad 30 mln Polaków. Głosowanie odbędzie się w ponad 27 tys. obwodów.

W pracach komisji będzie uczestniczyło w sumie około 200 tys. osób zgłoszonych przez komitety kandydatów – poinformował z kolei wiceszef PKW Sylwester Marciniak.

Łącznie wysłano - według wiedzy z 8 maja o godz. 10 - 42 tys. 274 pakietów do głosowania korespondencyjnego, z czego w kraju - 8 tys. 189, a za granicą 34 tys. 85 pakietów

— powiedział przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński. Uprawnionych do głosowania za granicą jest 192 tys. wyborców – dodał.

Hermeliński przypomniał też, że w piątek o godz. 24 rozpocznie się cisza wyborcza. W jej trakcie niedopuszczalne jest prowadzenie kampanii wyborczej i publikowanie sondaży.

Za to grożą przewidywane przez Kodeks wyborczy wysokie niestety kary pieniężne

— mówił.

Według Hermelińskiego w 27 tys. 817 komisjach obwodowych będą pracować członkowie zgłoszeni przez poszczególne komitety kandydatów. Jak podał szef PKW, komitet ubiegającego się o reelekcję Bronisława Komorowskiego zgłosił 25 tys. 787 członków. Komitet kandydata PiS Andrzeja Dudy zgłosił 26 tys. 301 członków. 17 tys. 47 członków zgłosił komitet Janusza Korwin Mikkego, 15 tys. 307 - komitet Pawła Kukiza. 25 tys. 443 członków zgłosił komitet kandydata PSL Adama Jarubasa. Komitet Grzegorza Brauna zgłosił 10 tys. 695 członków.

Hermeliński podkreślił, że pełnomocnicy komitetów wyborczych mieli także prawo zgłosić do pracy w komisjach wyborczych mężów zaufania.

Tutaj jest podwójny rodzaj gwarancji dla przejrzystości wyborów: nie tylko członkowie obwodowych komisji wyborczych zgłoszeni przez komitety wyborcze - osoby, do których przecież te komitety mają zaufanie, tak mi się wydaje - jak również mężowie zaufania

— mówił.

W czasie konferencji obecna była jedna z kobiet będąca mężem zaufania z ramienia komitetu Pawła Kukiza. Zadawała ona pytania dot. wątpliwości, podnoszonych m.in. przez Józefa Orła w rozmowie z portalem wPolityce.pl. Została jednak szybko uciszona. Jak widać PKW nie zależało na wyjaśnieniu wątpliwości…

http://wpolityce.pl/polityka/243762-pkw-systemu-informatycznego-nie-mozn...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>