Wkrótce po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich w Polsce o zwycięstwie Andrzeja Dudy poinformowały „New York Times" i „Wall Street Journal". Oba dzienniki podkreślają, że sprzymierzony z PO Bronisław Komorowski przegrał z Dudą, mimo gospodarczych sukcesów Polski.
Rick Lyman nazywając w internetowym wydaniu „New York Timesa" Dudę fotogenicznym, prawicowym rywalem Komorowskiego akcentuje, że według sondaży odniósł on zdecydowane zwycięstwo. Jak dodaje w korespondencji z Warszawy stało się tak chociaż Komorowski, nawet jeśli zdobył swój urząd jako kandydat niezależny, jest w związany z partią, której ośmioletnie rządy znaczyła stabilność i dobrobyt.
Zdaniem „New York Timesa" urząd prezydenta w Polsce jest w dużej mierze urzędem ceremonialnym. Gazeta nie kryje jednak, że sukces Dudy stwarza dla Platformy Obywatelskiej poważne wyzwanie, gdyż centroprawicowa partia może w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na jesień tego roku stracić kontrolę nad rządem. Przytacza jednocześnie wypowiedź Komorowskiego, który mówił, że jego porażka wcale nie musi tego oznaczać.
Nowojorska gazeta, cytując wypowiedzi obydwu polityków po ogłoszeniu wstępnych rezultatów głosowania, pisze, że Polacy wyraźnie pragnęli zmian. Odrzucili zarzuty Komorowskiego, że wybór jego konkurenta zagrozi ekspansji gospodarczej Polski i jej bliskim stosunkom z Niemcami i Unią Europejską.
„New York Times" zwraca uwagę, że rozgrywka prezydencka nie była jedynie lokalnym wydarzeniem. „Wybory są z wielkim zainteresowaniem obserwowane w Waszyngtonie i w Europie, ponieważ Polska jest szóstą co do wielkości gospodarką w Unii Europejskiej, a odgrywa większą i bardziej energiczną rolę w sprawach dotyczących kontynentu" – pisze gazeta. NYT przypomina też, że były premier Donald Tusk został w ubiegłym roku wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej przy silnym poparciu kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
Nowojorski dziennik komentując wynik wyborów przypomina, że zarówno PiS, jak i PO popierają członkostwo Polski w NATO i Unii Europejskiej. Zajmują też twarde stanowisko wobec polityki prezydenta Rosji Władimira Putina. Prawo i Sprawiedliwość jest jednak – akcentuje gazeta – znacznie bardziej konserwatywne i nacjonalistyczne.
Dziennik cytuje Radosława Markowskiego z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, według którego jeśli PiS wygra w wyborach parlamentarnych będzie budował sojusze z Litwą i Ukrainą, zaniedbując relację z Niemcami i Francją. Gazeta ocenia, że PiS wykazuje „większy sceptycyzm w kwestii przekazania partnerom europejskimi odpowiedzialności za polskie sprawy".
Z kolei „Wall Street Journal" wskazuje na porażkę Komorowskiego, mimo silnego wsparcia rządzącego obozu centroprawicowego, któremu przewodzi PO. Przypomina też, że nie pomogły mu sukcesy gospodarski polskiej, jedynego kraju który miał nieprzerwany wzrost gospodarczy nawet w okresie globalnego kryzysu. Dziennik przewiduje, że nowy prezydent z większą rezerwą odniesie się do przyjęcia euro. Wylicza też inne obietnice Dudy.
„Konserwatywny rywal obiecał projekty ustaw przyznających większe ulgi podatkowe dla najuboższych i wycofanie podwyższenia wieku emerytalnego" – pisze warszawski korespondent WSJ Martin Sobczyk.
„Wall Street Journal" uważa też, że Duda zajmie bardziej zdecydowaną niż Komorowski postawę wobec Kremla, a co więcej będzie do tego zachęcał Zachód.
http://www4.rp.pl/artykul/1203634-Amerykanska-prasa--PO-moze-stracic-wla...
7 Comments
Włoska prasa o Dudzie: Szok
25 May, 2015 - 16:40
Zwrot na prawo, zwycięstwo ultranacjonalisty - tak włoskie media oceniają wynik wyborów prezydenckich w Polsce, które wygrał Andrzej Duda. Rezultat ten interpretuje się we Włoszech także jako zapowiedź tego, co jesienią przyniosą wybory parlamentarne.
Agencja Ansa w relacji z Warszawy zwraca uwagę na badania sondażowe, z których wynika, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości wygrał dzięki głosom rolników, robotników, bezrobotnych, emerytów i studentów. Zwycięzcę wyborów włoska agencja opisuje jako młodego ultrakonserwatystę i eurosceptyka, popieranego przez konserwatywne kręgi polskiego Kościoła. Odnotowuje, że Duda poparł propozycję karania więzieniem kobiet poddających się zabiegowi in vitro (niezgodnie z prawdą - w projekcie popartym niegdyś przez Dudę była mowa o karaniu lekarzy wykonujących zabiegi in vitro).
Dziennik „Corriere della Sera" przypomina bardzo ostry ton i przebieg kampanii wyborczej. Według największej włoskiej gazety nie należy wykluczać, że prezydent Bronisław Komorowski w związku z jesiennymi wyborami parlamentarnymi zapłacił obecnie cenę za ocenę swojego macierzystego ugrupowania, Platformy Obywatelskiej. "Wydaje się, że oddając negatywny głos w wyborach prezydenckich wyborcy tak naprawdę chcieli z wyprzedzeniem wyrazić swój sprzeciw przede wszystkim wobec rządu" - czytamy w komentarzu dotyczącym polskich wyborów. A to by oznaczało, zaznacza mediolański dziennik, wolę „wielkiej zmiany".
W bardzo ostrym tonie o wyniku wyborów pisze publicysta dziennika „La Repubblica" w jego internetowym wydaniu. Wynik glosowania nazywa „strasznym szokiem dla Europy". Frakcję, która wystawiła kandydaturę Andrzeja Dudy, wysłannik gazety Andrea Tarquini, relacjonujący wydarzenia w Polsce od kilku dekad, opisał następująco: "nacjonalistyczni eurosceptycy, rusofoby i pełni autorytarnych pokus w stylu węgierskim", "skrajna partia".
Frakcja ta, napisał Tarquini w internetowym wydaniu dziennika, wygrała wybory prezydenckie, dzięki mocnym sloganom - "począwszy od sprzeciwu wobec in vitro, przy wsparciu reakcyjnego Kościoła wrogiego wobec papieża Franciszka aż po makabryczną obietnicę ich przywódcy Kaczyńskiego >Budapesztu w Warszawie<". Partia Jarosława Kaczyńskiego potrafiła zdaniem autora relacji z Warszawy wykorzystać niezadowolenie bezrobotnej młodzieży, mieszkańców wsi, wykluczonych z boomu ekonomicznego i zepchniętych na margines.
Publicysta zwrócił uwagę na brak w Polsce nowoczesnej lewicy oraz na utratę poparcia przez liberalne władze kraju. Następnie przypomniał, że w połowie października odbędą się wybory parlamentarne i wyraził opinię, że po ośmiu latach rządów proeuropejskiej Platformy Obywatelskiej zwrot na prawo także wtedy wydaje się nieunikniony.
"Dla Unii Europejskiej i NATO oznaczać to będzie utratę partnera i sojusznika o znaczeniu geopolitycznym, ekonomicznym i militarnym większym niż Hiszpanii, w trakcie wielkich kryzysów, od konfrontacji między Rosją Putina a wolnym światem po kryzys imigracyjny i wyzwanie ze strony terroryzmu" - napisał dziennikarz rzymskiego dziennika. Dodał też: "Histeryczna rusofobia polskich nacjonalistów może poważnie zwiększyć ryzyko konfrontacji militarnej z Moskwą".
"Polski przypadek dołącza do koszmarów Europy: zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego, strachu przed bankructwem Grecji i dobrowolnym wyjściem Wielkiej Brytanii z UE" - podsumowuje „La Repubblica" w internetowym wydaniu.
http://www4.rp.pl/artykul/1203632-Wloska-prasa-o-Dudzie--Szok-dla-Europy...
Niemiecka TV: Porażka
25 May, 2015 - 16:41
Pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej ARD wskazał na "szereg błędów" popełnionych przez "zadufanego w sobie" prezydenta jako przyczynę wyborczej porażki Bronisława Komorowskiego. Nowy prezydent może blokować ustawy, co grozi stagnacją - ostrzega ARD.
Komorowski "popełnił szereg błędów" - powiedziała korespondentka ARD w Polsce Griet von Petersdorff w wieczornym wydaniu wiadomości Tagesthemen. Jej zdaniem wiele argumentów, w tym dobry stan gospodarki, rosnące zarobki i skuteczne przezwyciężenie światowego kryzysu finansowego, przemawiało za reelekcją Komorowskiego. - Być może właśnie dlatego Komorowski był podczas kampanii wyborczej mało dynamiczny, nie starał się, był zadufany w sobie i nie zauważył, że wielu Polaków było bardzo niezadowolonych ze sposobu rządzenia - zaznaczyła niemiecka dziennikarka. - Po prostu pomylono się - dodała.
- Wynik wyborów oznacza dla kraju stagnację, gdyż prezydent pochodzący z innej partii będzie wykorzystywał swoje prawo weta - oceniła Petersdorff. Ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne w Polsce i walkę przedwyborczą "i tak niewiele będzie się działo". - Platforma Obywatelska zrobi wszystko, by odrobić straty i zdobyć na jesieni władzę - mówiła Petersdorff.
ARD określa Andrzeja Dudę mianem polityka "ultrakatolickiego". Informacja o wyborach w Polsce była pierwszą wiadomością serwisu informacyjnego.
Internetowe wydanie tygodnika "Der Spiegel" zwraca uwagę, że sukces Dudy może zwiększyć szanse byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego na dobry wynik w jesiennych wyborach parlamentarnych. Dla Platformy Obywatelskiej, sprawującej od ośmiu lat władzę i pragnącej pozostać przy władzy, porażka Komorowskiego może być "gorzką pigułką".
"Die Welt" zwraca uwagę, że Duda już w czasie kampanii podkreślał różnice poglądów z Niemcami. Sukces Dudy jest "tryumfem narodowo-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość" - pisze korespondent gazety Gerhard Gnauck.
Liberalna PO obawia się, że po jesiennych wyborach parlamentarnych całkowicie utraci władzę - pisze "Die Welt". "To byłby przełom: kierowany przez Jarosława Kaczyńskiego PiS zdobyłby całkowitą władzę" - podkreśla Gnauck, dodając, że już teraz mówi się o groźbie "orbanizacji" Polski.
Rozgłośnia radiowa Deutschlandfunk wyraziła opinię, że za kadencji Dudy relacje Polski z Niemcami mogą stać się "bardziej zdystansowane".
Redakcja zwraca uwagę, że podczas debaty telewizyjnej Duda opowiedział się za umocnieniem swojej narodowej tożsamości w UE i za silniejszym akcentowaniem swoich interesów.
http://www4.rp.pl/artykul/1203636-Niemiecka-TV--Porazka-zadufanego-Komor...
Niemieckie media porównują
25 May, 2015 - 16:42
"Obiecywał obniżyć podatki i wiek emerytalny", "po zwycięstwie Dudy relacje Polski z Niemcami czeka zwiększenie dystansu" - piszą niemieckie dzienniki o zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w Polsce.
Obiecywał obniżenie podatków oraz wieku emerytalnego - w tym dopatruje się „Die Welt" przyczyn sukcesu Andrzeja Dudy. W ocenie dziennika polityka zagraniczna odgrywała w czasie kampanii niewielką rolę. Przypomina on jednak wypowiedzi Andrzeja Dudy na temat niemieckich stoczni, które w przeciwieństwie do polskich mogą być wspomagane z pieniędzy publicznych, a także o istnieniu pewnych różnic pomiędzy Warszawą a Berlinem, które powinny być tematem intensywnego dialogu pomiędzy tymi stolicami.
Gazeta podkreśla słowa prezydenta elekta, że Polska powinna prowadzić politykę zagraniczną zorientowaną w większym stopniu na realizację własnych interesów i nie być traktowana jako kraj drugiej kategorii. Publiczna rozgłośnia Deutschlandfunk obawia się, że po zwycięstwie Dudy relacje Polski z Niemcami czeka "zwiększenie dystansu". Cytuje także jego zapowiedzi o konieczności wzmocnienia współpracy Polski z Francją i Niemcami w ramach Trójkąta Weimarskiego.
Zdaniem tygodnika "Die Zeit", Bronisław Komorowski i wspierająca go Platforma Obywatelska oparli się w zbyt dużym stopniu na swym twardym elektoracie. Styl obecnego prezydenta, jak i formacji politycznej, z której wyszedł, to proeuropejskość oraz profesjonalizm, ale brak wyraźnego profilu - pisał "Die Zeit" w analizie kampanii wyborczej.
"Podkreślając znaczenie jedności oraz wspólnego działania prezydent Komorowski doprowadził faktycznie do konfrontacji obozów politycznych obu kandydatów? - analizował "Die Zeit" już po pierwszej rundzie wyborów.
"Seuddetusche Zeitung" pisze, że prezydent Komorowski po ostrzeżeniu, jakim był wynik pierwszej rundy, walczył zaciekle o głosy, ale starając się przeciwstawić cokolwiek zapowiedziom zmian Andrzeja Dudy zapomniał nawet o własnych zasadach.
Dziennik przypomina także o obietnicach prezydenta elekta o konieczności przejęcia kontroli nad zagranicznymi bankami w Polsce przez rodzimy kapitał, porównując ten postulat do obietnic wyborczych Viktora Orbana, który zrealizował je po zdobyciu władzy.
http://www4.rp.pl/artykul/1203645-Niemieckie-media-porownuja-Dude-do-Orb...
Prof. Krasnodębski: "W
25 May, 2015 - 18:06
Prof. Krasnodębski: "W Niemczech przez całe lata pielęgnowano tezę, że PO to Polska, a Polska to PO". WYWIAD
fot. wPolityce.pl
— europoseł i socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski dla portalu wPolityce.pl o reakcji Niemców na zwycięstwo Andrzeja Dudy.
wPolityce.pl: Niemcy są w szoku, prawda?
Prof. Zdzisław Krasnodębski: Tak. Choć pierwszym sygnałem alarmowym były dla nich wyniki pierwszej tury. Jeszcze do niedawna przedstawiano w Niemczech Bronisława Komorowskiego jako niezwykle popularnego „ojca narodu”, kochanego przez niemal wszystkich Polaków. Niemieckie media jak i znaczna część opinii publicznej ma tendencję do utożsamiania Polaków z wyborcami Platformy Obywatelskiej.
Napisał pan niedawno artykuł, w którym zawarł Pan wniosek, że nasi zachodni sąsiedzi mają zamknięty obieg informacyjny o Polsce.
Owszem. No bo ile osób w Niemczech dostarcza informacje z Polski? Góra 20 osób. To zamknięte towarzystwo polsko-niemieckie, po części bardzo związane z obecnym systemem władzy. A to jest też tak, że to ograniczenie obiegu informacji i dyskusji ma wiele wspólnego z interesami państwa niemieckiego wobec Polski. Tylko że niestety bardzo często ci, którzy uprawiają propagandę, to często sami padają jej ofiarą. Teraz też Niemcy nie byli przygotowani na zmianę w Polsce.
Lektura niemieckich doniesień z Polski każe zastanawiać się, czy czasem praca niemieckich korespondentów w naszym kraju nie polega na robieniu prasówki z „Gazety Wyborczej”, czy tygodnika „Polityka”, ewentualnie słuchaniu publicystów w TVN24. Treści z niemieckich mediów bardzo przypominają wykwity organów mainstreamowym.
Tak to może wyglądać. A że wielu z nich mieszka w Miasteczku Wilanów, to w swoim bezpośrednim sąsiedztwie znajdują potwierdzenie swych tez, które następnie suflują niemieckim odbiorcom. Sądzą przy tym, że znają Polskę. Nie podejmują prób zrozumienia Polski. A przecież jeśli ktoś chce poznać kraj, to musi zbadać całe spektrum społeczeństwa. W Niemczech zaś przez całe lata pielęgnowano tezę, że PO to Polska, a Polska to PO. Po drugiej turze rozpoczęła się delikatna próba oswajania niemieckiej opinii publicznej z wynikami wyborów. Przed chwilą w „Deutschlandfunk” nadano komentarz, że wczorajszy wybór to był nie tyle głos za Andrzejem Dudą, ile głos przeciwko Bronisławowi Komorowskiemu. Brakuje wciąż pogłębionych analiz na temat naszego kraju, wszystko jest opisywane bardzo powierzchownie.
Zwrócił pan uwagę, że zwycięstwo kandydata PiS jest w niesmak państwu niemieckiemu. Czy nowy prezydent może spodziewać się agresywnych ataków na siebie, tak jak tego doświadczył Lech Kaczyński, czy PiS?
W Niemczech wciąż wraca się do lat 2005-2007, albo strasząc powrotem tych „strasznych czasów” lub z nadzieją, że może teraz nie będzie „tak źle jak wówczas”. Ale Niemcy dziś mają dużo innych kłopotów – na przykład co zrobić z Grecją. O wiele gorsze są dziś relacje z Rosją. W latach 2005-2007 były one na etapie partnerstwa strategicznego, teraz ocena Rosji jest o wiele bardziej realistyczna. Mają też kłopot z Wielką Brytanią, która może wyjść z UE, a czemu Niemcy chcą zapobiec. Sama Angela Merkel ma problem wewnętrzny z aferą podsłuchową. Główny europejski partner Niemiec – Francja - jest niezadowolona z powodu swojego osłabienia politycznego i gospodarczego. Nic więc dziwnego, że Niemcy woleliby mieć spokój w Polsce, jak dotąd, kiedy zawsze mogli liczyć na polskie potakiwanie. A teraz i Polska będzie stanowiła nowe wyzwanie polityczne, z którym trzeba będzie sobie poradzić. Możliwe są dwie formy reakcji – albo próba ułożenia dobrych relacji z nowym prezydentem, kurtuazji, rozpoznania. Albo ostry atak, bez żadnej poważnej próby nowego ułożenia relacji. Gdybym był doradcą Angeli Merkel, to bardzo bym odradzał.
Przyszła Pierwsza Dama jest germanistką z wykształcenia. Może to posłużyć do przełamania lodów z Niemcami, z kanclerz Merkel, prawda?
To powinno był odebrane jako pozytywny sygnał. Obecnie Niemcy mają wielki kłopot z Francją z powodu reformy szkolnej, która ogranicza nauczenie języka niemieckiego. I to pokazuje jak dla Niemców ważna jest promocja swojej kultury za granicą, znajomość ich kultury. A Andrzej Duda i jego małżonka znają dobrze Niemcy, wiem, że mają tam przyjaciół,lubią ten kraj. Małżonka przyszłego prezydenta jest córką znanego także w Niemczech poety, co już zostało zauważone. Jeśli więc będą chcieli dialogu, na pewno znajdą partnerów. Oni do tej pory walczyli z karykaturą PiS-u, teraz powinni odważyć się na realistyczne oceny. Problemy komunikacji z Niemcami tak naprawdę nie występują po stronie PiS, czy szerzej – obozu prawicowego. Największa blokada jest po stronie niemieckiej. Może teraz niektóre z gazet powinny pomyśleć korespondentów. Działające w Polsce koncerny prasowe też powinny przemyśleć swoją politykę kadrową. Może niemieckie instytucje i organizacje poszerzą krąg partnerów do rozmowy? Może Niemcy zastanowią się, dlaczego ich ośrodki analityczne dają tak fałszywy przekaz na temat Polski? Może wreszcie zrozumieją, że Polska to nie PO? Te wszystkie rzeczy powinni przemyśleć, jeśli zależy im na dobrych relacjach z Polską, na rzeczywistym partnerstwie, które uwzględnia także polskie interesy i polską wrażliwość.
http://wpolityce.pl/swiat/245862-prof-krasnodebski-w-niemczech-przez-cal...
Brytyjskie media: Komorowski
25 May, 2015 - 16:44
Brytyjskie media pisząc o zwycięstwie Andrzeja Dudy w drugiej turze wyborów prezydenckich, traktują je w kategoriach niespodzianki. BBC podkreśla, że to duże zaskoczenie a jednocześnie ostrzeżenie dla premier Ewy Kopacz w kontekście jesiennych wyborów parlamentarnych.
"To znakomite i zdecydowane zwycięstwo Andrzeja Dudy, polityka relatywnie mało znanego w porównaniu z popularnym Bronisławem Komorowskim. Sukces Dudy sugeruje, iż wielu Polaków jest zmęczonych rządami popierającej Komorowskiego Platformy Obywatelskiej" - pisze portal BBC News.
BBC zauważa również, że ewentualne zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych może oznaczać zmianę polityki Polski na arenie europejskiej na bardziej eurosceptyczną.
"The Independent" nazywa zwycięstwo Dudy szokiem i zapowiedzią nowego rozdziału w polskiej polityce. Dziennik dużo uwagi poświęca powiązaniom Dudy z prezydentem Lechem Kaczyńskim - nazywa go nawet duchowym spadkobiercą tragicznie zmarłego prezydenta.
Dziennik przypisuje winę za porażkę urzędującego prezydenta „letargicznej" i zbyt późno rozpoczętej kampanii wyborczej. Zauważa, iż jeszcze niedługo przed wyborami sondaże zapowiadały pewne zwycięstwo Bronisława Komorowskiego.
"Daily Telegraph" chwali energiczną kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, co uwypukliło największe słabości Komorowskiego. Zauważa także, że urzędujący prezydent zapłacił za zbytnie powiązania polityczne z Platformą Obywatelską pomimo swojej formalnej neutralności.
Brytyjskie media pisząc o polskich wyborach przypominają, że prezydent ma ograniczone kompetencje.
Odnotowują jednocześnie najbardziej popularne obietnice wyborcze Andrzeja Dudy, w tym obniżenie wieku emerytalnego, propozycje w zakresie przewalutowania kredytów we frankach szwajcarskich czy wzmocnienie współpracy wojskowej z USA.
http://www4.rp.pl/artykul/1203635-Brytyjskie-media--Komorowski-zaplacil-...
Mogherini: Po wyborach w
25 May, 2015 - 18:10
Mogherini: Po wyborach w Polsce i Hiszpanii Unia musi się zmienić
Fot. PAP/epa
Szefowa dyplomacji UE Federica Mogherini uważa, że wyniki wyborów w Polsce i Hiszpanii pokazują, że Unia Europejska musi się zmienić.
—oświadczyła. Mogherini, która odebrała w poniedziałek w Rzymie z rąk byłego prezydenta Włoch Giorgio Napolitano nagrodę włoskiego Instytutu Studiów nad Polityką Międzynarodową (Ispi), powiedziała: „Trzeba odnowić naszą europejską tożsamość, jeśli chcemy uratować projekt ojców założycieli Unii”.
Właśnie na to jej zdaniem wskazują wyniki wyborów w Polsce i Hiszpanii, choć - jak podkreśliła - „w całkowicie różny sposób”. Dowodzą tego również - dodała - wydarzenia ostatnich dni w Wielkiej Brytanii i w Grecji.
—oświadczyła Mogherini. Słowa szefowej unijnej dyplomacji odnoszą się między innymi do zwycięstwa Andrzeja Dudy, którego włoskie media przedstawiają jako eurosceptyka, przeciwnika wspólnej europejskiej waluty czy wręcz populistę i nacjonalistę.
To także komentarz do wyniku niedzielnych wyborów samorządowych w Hiszpanii, gdzie rządząca Partia Ludowa, mimo zwycięstwa, straciła 3 mln głosów. Jednocześnie dobre rezultaty odniosły dwa ugrupowania protestu i kontestacji, między innymi Podemos.
http://wpolityce.pl/swiat/245868-mogherini-po-wyborach-w-polsce-i-hiszpa...
Rosyjscy politycy o wyborach
25 May, 2015 - 19:17
Rosyjscy politycy o wyborach w Polsce
Rosyjscy politycy o wyborach w Polsce
Zwycięstwo Andrzeja Dudy skomentowali liczący się rosyjscy politycy.
"Okazało się, że nienawiść do Rosji, to za mało, by wygrać wybory" - oświadczył w poniedziałek przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow, komentując wyniki niedzielnych wyborów prezydenckich w Polsce.
"Polacy pozbyli się (Bronisława) Komorowskiego. Okazało się, że nienawiść do Rosji, to za mało, by wygrać wybory. To lekcja dla jego kolegów w sąsiednich krajach" - napisał Puszkow na Twitterze.
Innego zdania był jego pierwszy zastępca Leonid Kałasznikow, który wyraził pogląd, że dla Rosji "byłoby korzystniejsze, gdyby Komorowski pozostał (na stanowisku prezydenta)".
Zdaniem Kałasznikowa jest wątpliwe, by Andrzej Duda odmienił stosunki Rosji i Polski. "Jeśli zmieni, to nie na lepsze, jeśli weźmie się pod uwagę to, że należy on do partii braci (Kaczyńskich), którzy zawsze wyróżniali się szczególnie agresywnym tonem wobec Rosji. Nie sądzę, by coś się zmieniło na lepsze dla nas" - oznajmił wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy, którego cytuje państwowa agencja RIA-Nowosti.
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/swiat/rosyjscy-politycy-o-wyborach-w-polsce,13871183619#ixzz3bAhWgl5w