
ZOBACZ JAK GŁOSOWALI POSŁOWIE [wyniki].
Wcześniej odrzucono wszystkie poprawki oraz wnioski mniejszości. Politycy prawicowej opozycji chcieli wprowadzenia możliwości stosowania in vitro wyłącznie przez małżeństwa.
Postulowali również o ograniczenie liczby zapładnianych komórek jajowych. Chcieli także wprowadzenia przepisów karnych za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.
Poseł Tomasz Latos, szef sejmowej Komisji Zdrowia, po głosowaniu powiedział, że lista konserwatystów w PO i PSL- u kurczy się coraz bardziej.
- Nie trafia do nich żaden argument. Nawet taki, że zarodek ludzki to nie jest grupa komórek. To jest organizm ludzki z którego później powstaje taki człowiek jak my wszyscy. Temu faktowi nie zaprzecza nikt, nawet w tych krajach, gdzie jest aborcja na życzenie. Nawet tam, nikt nie przeczy, że zarodek jest organizmem. Nikt tam nie mówi, że zarodek to grupa komórkowa. Jeżeli zarodek to grupa komórek, to boję się, co będzie, jeżeli PO i PSL będą dalej rządzić, co dalej będzie się próbowało robić z tą grupą komórek – powiedział poseł Tomasz Latos.
Poseł Marzena Wróbel podkreślała, że ustawa uderzy w ład etyczny. Zwróciła także uwagę na zbyt niskie kary za eksperymenty na człowieku.
- Dlaczego ta ustawa zakłada tak symboliczne kary dla tych wszystkich hochsztaplerów, którzy będą chcieli tworzyć chimery, hybrydy, którzy będą chcieli pobierać komórki rozrodcze z ludzkich zwłok, albo wręcz klonować człowieka. Kary za tego typu praktyki są, co najmniej symboliczne. To powinna być przynajmniej kara wieloletniego więzienia i dożywotnie odebranie praw do wykonywania zawodu – zaznaczyła poseł Marzena Wróbel.
To bardzo zły dzień dla ochrony życia – ocenił poseł Jan Dziedziczak z PiS-u.
- To jest jedna z najgorszych ustaw w całej Europie. Kiedy analizowaliśmy przepisy wychodziło, że jest to jedna z najbardziej liberalnych ustaw w całej UE. To jest wstyd. W kraju Jana Pawła II mamy najgorszą ustawę dotyczącą in vitro. Tak naprawdę człowiek w tej ustawie się nie liczy, człowiek jest w niej tylko zlepkiem komórek i tak naprawdę mamy dopuszczone in vitro bez prawie żądnych zahamowań. To jest bardzo niedobre. Dzisiaj, w skali ochrony życia, jest to bardzo zły dzień – mówi Jan Dziedziczak.
Ustawa otwiera furtkę m.in. dla homoseksualistów – zaznacza Rafał Dorosiński, ekspert Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.
- Będą to mogły być nie tylko małżeństwa, ale osoby żyjące w związkach nieformalnych, osoby samotne, nawet pary osób homoseksualnych. Co więcej, nawet osoby cierpiące na różne schorzenia psychiczne. One też będą mogły skorzystać z tej procedury, ponieważ to nie będzie w żaden sposób badane. Przypomnę, że np. przy procedurze adopcji, osoba, która ubiega się o adoptowanie dziecka podlega odpowiednim badaniom i sprawdzaniu tego, czy się nadaje do sprawowania opieki nad dzieckiem. Tutaj z taką procedurą nie będziemy mieć do czynienia – zaznacza Rafał Dorosiński.
Podczas czwartkowego głosowania odrzucona została także propozycja ograniczenia liczby zapładnianych komórek jajowych oraz wprowadzenia przepisów karnych za tworzenie zarodków poza organizmem kobiety.
Ustawa wbrew nazwie nie zajmuje się leczeniem niepłodności. Nie wspomina bowiem w ogóle o naprotechnologii, która odpowiada na ten problem.
Teraz projekt trafi do Senatu.
zobacz video
http://www.radiomaryja.pl/informacje/sejm-przyjal-kontrowersyjny-rzadowy...

7 Comments
Prezydium KEP: Posłowie
25 June, 2015 - 19:51
Prezydium KEP: Posłowie zlekceważyli głos Papieża i Episkopatu
Z wielkim smutkiem i rozczarowaniem Prezydium Konferencji Episkopatu Polski przyjęło wynik dzisiejszego głosowania Sejmu nad rządowym projektem ustawy „o leczeniu niepłodności”, przyjętej głosami 260 parlamentarzystów.
Wynikiem dzisiejszego głosowania zostały również zlekceważone oceny etyczno-moralne projektu ze strony biskupów. W marcowym apelu biskupi wyliczyli 8 rozwiązań projektu, które są nie do zaakceptowania, m.in. selekcję zarodków, umożliwianie klonowania człowieka, mrożenie embrionów, a także możność powoływania do życia dzieci po śmierci dawcy komórek rozrodczych.
* * *
Oświadczenie KEP po głosowaniu Sejmu RP nad rządowym projektem ustawy “o leczeniu niepłodności”
Warszawa, 25 czerwca 2015 r.
Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z wielkim smutkiem i rozczarowaniem przyjmuje wynik dzisiejszego głosowania Sejmu nad rządowym projektem ustawy „o leczeniu niepłodności”. W marcowym apelu biskupi wyrazili szereg zastrzeżeń do tego projektu, opierając się na wynikach naukowych badań medycznych. Prosili też o przyjęcie takiego prawa, które poprawi obecną sytuację, a nie ograniczy się do zalegalizowania bez zastrzeżeń praktyk stosowanych w klinikach in vitro.
Biskupi wskazali wówczas, w jakich sprawach rządowy projekt winien zostać poprawiony i wyliczyli 8 rozwiązań projektu, które są nie do zaakceptowania (m.in. selekcję zarodków, umożliwianie klonowania człowieka, mrożenie embrionów, a także możność powoływania do życia dzieci po śmierci dawcy komórek rozrodczych). Prezydium Episkopatu wyraziło również nadzieję na przyjęcie przez Sejm poprawek do projektu. Niestety, wszystkie zgłaszane przez posłów poprawki, mające na celu poprawę projektu, zostały odrzucone w głosowaniach.
Posłowie popierający projekt ustawy „o leczeniu niepłodności” w wersji rządowej pozostają w niezgodzie z nauczaniem papieża Franciszka, który apelował do lekarzy: „Waszym obowiązkiem jest wyrażać sprzeciw sumienia przy aborcji, in vitro i eutanazji!” Ojciec Święty prosił, by nie eksperymentować i nie igrać z życiem człowieka. Wynikiem dzisiejszego głosowania zostały również zlekceważone oceny etyczno-moralne projektu ze strony biskupów. Ponad 260 parlamentarzystów odcięło się swoim głosem od poglądów wielu swoich wyborców.
Prezydium Episkopatu Polski wyraża nadzieję na poprawienie proponowanej ustawy w Senacie RP. Biskupi ufają, że do sumień parlamentarzystów dotrze głos nie tylko Papieża, Konferencji Episkopatu Polski, ale także organizacji rodzinnych, ruchów obrońców życia oraz specjalistów z zakresu ginekologii i położnictwa, którym drogie jest życie ludzkie.
Abp Stanisław Gądecki
Metropolita Poznański
Przewodniczący KEP
Abp Marek Jędraszewski
Metropolita Łódzki
Zastępca Przewodniczącego KEP
Bp Artur G. Miziński
Sekretarz Generalny KEP
In vitro - ukryte i
25 June, 2015 - 19:54
Już dziś w Sejmie ważyć się będą losy rządowego projektu ustawy o in vitro. Projekt ten jest krytykowany przez organizacje pro-life, jak i środowiska kościelne. W celu uświadomienia społeczeństwa, czym jest ten projekt oraz jakie zagrożenia z sobą niesie, Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przygotował spot informacyjny pt. „In vitro – ukryte i niewygodne fakty”. Do powstania spotu zaangażowano ekspertów – prawników i lekarzy, którym problematyka rządowego projektu in vitro nie jest obca.
„Zapłodnienie pozaustrojowe jest procedurą medyczną, a nie jest leczeniem niepłodności. Materiał genetyczny, który jest badany, może stać się materiałem uszkodzonym i wówczas dochodzi do zmian genetycznych, które mogą być przekazywane następnym pokoleniom” – stwierdza dr hab. n. med. Ewa Dmoch-Gajzlerska, lekarz ginekolog.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/139347,in-vitro-ukryte-i-niewygodne-fakty.html
Magdalena Korzekwa o ustawie
25 June, 2015 - 20:05
Magdalena Korzekwa o ustawie sankcjonującej procedury sztucznego zapłodnienia: "Ona nie dotyczy leczenia niepłodności lecz finansowania biznesu in vitro". WYWIAD
fot.wPolityce.pl/AnSa
Przyjęta dziś ustawa jest zwyczajnie wylobbowana przez kliniki in vitro i pozwala na ich finansowanie. Ale te kliniki nie będą ponosiły odpowiedzialności za zdrowie swoich pacjentek i poczętych dzieci - mówi Magdalena Korzekwa, prawnik, pisarka, publicystka oraz autorka kampanii CitizenGo:
wPolityce.pl: Czego dotyczy przyjęta dzisiaj przez Sejm ustawa o in vitro?
Magdalena Korzekwa prawnik, CitizenGo: Tytuł tego projektu sugeruje, że ustawa dotyczy leczenia niepłodności. Tymczasem jest to ustawa o finansowaniu biznesu lub przemysłu in vitro, bo mówi tylko o tej metodzie. O prawdziwych metodach w ustawie mamy zaledwie po jednym zdaniu.. Co więcej, ustawa w swoim tytule mówi o leczeniu niepłodności, podczas gdy in vitro nie jest metodą jej leczenia. Nie dość, że metoda jest mało skuteczna i etycznie niedopuszczalna, to osoby, które z niej korzystają, pozostają bezpłodne. Jeśli rodzi się jedno dziecko, to kosztem wielu innych sióstr lub braci, którzy musieli zginąć.
Dlaczego wiele środowisk, w tym m.in. działacze pro life czy Kościół Katolicki sprzeciwiają się tej ustawie?
Powodów jest kilka i każdy z nich jest bardzo ważny. Projekt ustawy uderza w godność człowieka, zarówno w godność dziecka, które traktowane jest jak towar do kupienia, jak i w godność przyszłych rodziców. Rzadko mówi się o upokarzających procedurach, przez jakie przechodzą potencjalni rodzice. W ustawie pozwala się na tworzenie takiej liczby zarodków, która nie ma szans rozwijać się i urodzić. Co więcej, projekt ten wprowadza możliwość anonimowości dawcy.
Projekt czyni też legalnymi praktyki eugeniczne. Art. 83 ustawy wprowadza wprawdzie karę więzienia za niszczenie zarodków, niemniej jednak dotyczy to tylko tych zarodków, które są zdrowe. Te ludzkie istnienia, które posiadają wyrywalne wady, są słabe i chore, nie podlegają prawnej ochronie.
Sąd Najwyższy wykazał, że jest on niespójny z normami Konstytucyjnymi a także tymi, które mamy w prawie rodzinnym czy opiekuńczym,. Dlaczego?
Bo nie sprzyja trwałości związku rodziców dziecka poczętego metodą in vitro. Nasza konstytucja chroni taką formę rodziny, w której dziecku tworzy się warunki optymalne do rozwoju. Ustawa o tym nie wspomina. Mówi jedynie o przesłance wspólnego pożycia rodziców dziecka, niemniej jednak jest to stwierdzenie niewystarczające. Sąd najwyższy wpisał też w swojej opinii, którą przesłał do Komisji Sejmowej, że zasadniczą wadą projektu jest to, że nie tworzy precyzyjnej definicji zarodka. Zarodek jest traktowany jako grupa komórek a to stwarza ogromne zagrożenie manipulacji zarodkami.
Jakie mogą być najważniejsze skutki tej ustawy?
Możemy spodziewać się, że wiele ludzkich istnień zostanie unicestwionych. Zdecydowanie więcej par w Polsce odejdzie z klinik in vitro rozczarowanych i sfrustrowanych.
Przykrym skutkiem tej ustawy będzie finansowe obciążenie polskiej służby zdrowia, która już dziś boryka się z wielkimi problemami na tym polu. Ta ustawa, która jest zwyczajnie wylobbowana przez kliniki in vitro, pozwala na ich finansowanie. A te kliniki nie będą ponosiły odpowiedzialności za zdrowie swoich pacjentek i poczętych dzieci. Dzieci, które urodziły się dzięki metodzie in vitro dużo częściej chorują niż te poczęte naturalnie. Będą one trafiać do publicznych szpitali a my – jako podatnicy – będziemy ponosili koszty leczenia tych dzieci.
Czy ustawa o in vitro może w cichy sposób wprowadzić homoadopcję?
Istnieje takie zagrożenie, ponieważ art. 91 punkt 3 tego projektu zawiera przepis, który mówi i zmianach Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego, a w nim zapis, że kobieta, która jest w ciąży dzięki metodzie in vitro może wybrać dowolnego mężczyznę na ojca swojego dziecka. Jest to pośrednia próba wprowadzenia homoadopcji. Ustawa ta wpisuje się w dążenia środowisk LGBT i jest spójna z taką polityką, w której nie małżeństwo, rodzina i dzieci są wartością, lecz niejasne interesy i nieuzasadnione etycznie, naukowo i systemowo rozwiązania.
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/257267-magdalena-korzekwa-o-ustawie-sa...
Co poseł wie o in vitro?
25 June, 2015 - 20:16
Czy przyznający się do konserwatyzmu posłowie Platformy podniosą dziś rękę za antyludzkim projektem ustawy o in vitro - pyta „Nasz Dziennik”.
Z naszej sondy wynika, że nie jest to wykluczone, zwłaszcza że parlamentarzyści, z którymi rozmawiał „Nasz Dziennik”, przyznają, że projektu nawet nie czytali.
Dziś w Sejmie głosowanie nad rządową ustawą o „leczeniu niepłodności”. Prawnicy zwracają uwagę na niszczące nie tylko dla kodeksu rodzinnego zapisy projektu. Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris alarmuje, że w rozumieniu projektu dzieci poczęte metodą in vitro stanowią odrębną kategorię ludzi. Ustawa traktuje je przedmiotowo nie tylko na etapie rozwoju prenatalnego, pozwalając na selekcję i testowanie. Wyjmuje spod ochrony embriony, które zostaną uznane za „kiepskie jakościowo”. (...)
Drogi Czytelniku, cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”. Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/139331,co-posel-wie-o-in-vitro.html
Biskupi: Posłowie popierający
25 June, 2015 - 20:17
Biskupi: Posłowie popierający ustawę pozostają w niezgodzie z nauczaniem papieża Franciszka
Wczoraj na łamach portalu niezalezna.pl informowaliśmy, że wśród szeregu zastrzeżeń eksperci Instytutu na rzecz kultury prawnej Ordo Iuris zwracają uwagę, że rządowy projekt ustawy o leczeniu niepłodności redukuje status człowieka na zarodkowym etapie rozwoju do grupy komórek (art. 2 ust. 1 pkt 28 i n.), przez co lekceważy bezsporne fakty z zakresu embriologii, biologii rozwoju oraz genetyki, jednoznacznie wskazujące na biologiczną odrębność i integralność zarodka ludzkiego jako organizmu o precyzyjnie określonej tożsamości genetycznej, która nie ulega zmianom na dalszych etapach jego rozwoju.
CZYTAJ WIĘCEJ: Ustawa o leczeniu niepłodności zostawia furtkę do eksperymentów genetycznych? NOWE FAKTY
Największe zaniepokojenie budzi jednak informacja sugerująca, że wbrew medialnym zapowiedziom, przeforsowany przez rząd Ewy Kopacz projekt nie zabezpiecza zarodków ludzkich przed eksperymentami genetycznymi.
Dzisiaj głos w tej sprawie zabrali polscy biskupi, którzy krytykują posłów głosujących za przyjęciem ustawy.
Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia KEP po głosowaniu Sejmu RP nad rządowym projektem ustawy "o leczeniu niepłodności"
Ustawa, która budzi sprzeciw
25 June, 2015 - 20:35
Im bliżej końca sejmowych prac nad ustawą o in vitro, tym więcej budzi ona emocji i kontrowersji. Platforma Obywatelska z determinacją jednak forsuje jej przyjęcie, licząc pewnie na pozyskanie elektoratu lewicy.
Chęć dotrzymania składanych wyborcom obietnic to oczywiście postawa godna pochwały. Jednak nie mniejszą zaletą jest w polityce umiejętność słuchania racjonalnych argumentów. A tych – krytycznych wobec ustawy o in vitro – jest coraz więcej i nadchodzą one także z obozu władzy. Braku entuzjazmu do nowych przepisów nie ukrywają politycy koalicyjnego PSL. Wiadomo, że wiele zastrzeżeń do projektu zgłaszał szef Kancelarii Premiera Jacek Cichocki. Tajemnicą poliszynela jest też fakt, że wiceszef KPRM Michał Deskur postanowił odejść z rządu właśnie dlatego, że nie akceptował nadzwyczaj liberalnego kształtu nowego prawa – nazwanego ustawą o leczeniu niepłodności, choć procedura in vitro z leczeniem nie ma nic wspólnego.
Na projekcie suchej nitki nie zostawia też kojarzony obecnie z PO Roman Giertych. Były wicepremier napisał list otwarty do parlamentarzystów Platformy, apelując o uwzględnienie części poprawek zgłoszonych podczas sejmowych prac przez konserwatywnych posłów. Zdaniem Giertycha ustawa w obecnym kształcie w ogóle nie chroni ludzkich zarodków i jest głęboko niehumanitarna.
W podobnym duchu krytykują rządową ustawę eksperci Biura Analiz Sejmowych. Czytamy w ich analizach m.in., że ustawa budzi poważne kontrowersje, przedmiotowo traktuje istotę ludzką, umożliwia obchodzenie procedur przysposobienia czy adopcji dziecka. Eksperci BAS piszą też, że w świetle nowych przepisów ochrona ludzkiego życia – gwarantowana w konstytucji – staje się iluzoryczna. Suchej nitki na projekcie nie zostawia też były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll. A prawnicy z Ordo Iuris zwracają uwagę, że ustawa – nowelizując prawo rodzinne – tylnymi drzwiami umożliwia adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Zastrzeżenia są na tyle poważne i płyną z tylu stron, że trudno już argumentować, iż rządowy projekt krytykują tylko katoliccy radykałowie.
Prawo regulujące kwestie in vitro trzeba pilnie przyjąć, bo nie ma dziś w Polsce przepisów, które chroniłyby wytwarzane ludzkie zarodki. Jednak to nazbyt słaba wymówka, aby forsować ustawę zawierającą tak wiele, i to tak poważnych, uchybień.
Ta sprawa dotyczy nie tylko moralności, ale też polityki. Złe prawo budzi uzasadniony sprzeciw osób, które w swym sumieniu uważają proponowane przez rząd rozwiązania za niegodziwe, ale przy okazji także psuje państwo. Czy w imię wyborczych interesów Platformy naprawdę warto płacić tak wysoką cenę?
http://www4.rp.pl/Opinie/306249720-Ustawa-ktora-budzi-sprzeciw-i-psuje-p...
W Ohio nie chcą mordować
26 June, 2015 - 20:28
Senat stanu Ohio przyjął ustawę ograniczającą możliwość dokonywania aborcji. Politycy tego stanu, wspierani przez współobywateli, chcą również zakazać dyskryminacji poprzez mordowanie dzieci poczętych podejrzewanych o zespół Downa.
– To mój obowiązek i obowiązek każdego pediatry, by tworzyć klimat miłości i wsparcia dla tych rodzin [z dziećmi z zespołem Downa] i ich dzieci […]. Wy, jako ustawodawcy, którym powierzyliśmy kodyfikowanie wspólnych wartości moralnych naszego społeczeństwa, również macie ten obowiązek. Dzieci z zespołem Downa są osobami, którym przynależna jest godność i miłość – powiedział prof. Ashley K. Fernandes, wicedyrektor Centrum ds. Bioetyki i profesor pediatrii w ogólnokrajowym dziecięcym szpitalu klinicznym w Ohio, w parlamentarnym przemówieniu poprzedzającym głosowanie nad projektem ustawy, która miałaby zakazać zabijania nienarodzonych dzieci za to, że być może mają jeden dodatkowy chromosom.
Przyczynkiem do złożenia projektu, jak podaje Right to Life, stały się wyniki badań, pokazujące, że blisko 90 proc. dzieci, u których stwierdzono podejrzenie trisomii 21, poddawane jest aborcji. (...)
Drogi Czytelniku, cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”. Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/swiat/139413,ohio-nie-chce-mordowac.html