Podsłuchana rozmowa Kalisza i Kwaśniewskiego. Szef MON zgłasza sprawę do prokuratury

 |  Written by Ursa Minor  |  11

Minister obrony kieruje do prokuratury sprawę ujawnionej przez tygodnik "Do Rzeczy" podsłuchanej rozmowy Ryszarda Kalisza z Aleksandrem Kwaśniewskim sprzed dwóch lat. Kalisz, powołując się na informacje od ówczesnego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego generała Janusza Noska sugerował, że Tomasz Siemoniak był zamieszany w korupcję.

Tomasz Siemoniak /Leszek Szymański /PAP/EPA
Tomasz Siemoniak
/Leszek Szymański /PAP/EPA

Nigdy i w żaden sposób nie byłem związany z żadną sprawą korupcyjną lub nieprawidłowościami. Nigdy nie naruszyłem prawa, wypełniając zadania szefa resortu obrony - zapewnił szef MON.

Uczciwie i z pełnym zaangażowaniem wypełniam obowiązki wiceprezesa Rady Ministrów, ministra obrony narodowej, powierzone mi przez panią premier Ewę Kopacz - mówił Siemoniak na briefingu prasowym w MON.

Przypomniał, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego stwierdziła, iż nigdy nie posiadała i nie posiada jakichkolwiek materiałów wiążących obecnego ministra obrony z jakimikolwiek nieprawidłowościami czy podejrzeniami.

Jak dodał, zdaje sobie sprawę, że nagrania rozmowy posła Ryszarda Kalisza z innymi osobami dokonano nielegalnie i - jak ocenił - sprawa ta powinna być przedmiotem odrębnych postępowań. Niemniej jednak opublikowane fragmenty godzą w moje dobre imię, a do opinii publicznej dotarły treści, wobec których nie mogę pozostać obojętny - powiedział Siemoniak.

Szef MON podkreślił, że każdy poseł, jeśli wejdzie w posiadanie informacji o przestępstwie, w tym także o korupcji, ma obowiązek powiadomienia o tym prokuratury. Poseł Kalisz nie zrobił tego od października 2013 r. Jedynym możliwym wytłumaczeniem dla posła, prawnika, byłego ministra, jest fakt, że takich informacji po prostu nigdy nie miał. Apeluję zatem do posła Kalisza, aby honorowo wycofał się i publicznie przeprosił za swoje insynuacje pod moim adresem - powiedział.

Poinformował też, że skierował w poniedziałek do prokuratury wniosek o podjęcie "stosownych czynności w tej sprawie".

Jak powiedziała rzeczniczka prasowa praskiej prokuratury, prok. Renata Mazur, jeszcze dziś śledczy mają otrzymać nośnik z nagraniem opublikowanej rozmowy. Dodała, że nowe nagranie zostanie włączone do materiałów śledztwa, zostanie sporządzony jego stenogram i będzie ono podlegało analizie, w związku z tym nagraniem zostaną także przesłuchani świadkowie. Prok. Mazur zaznaczyła również, że w przypadku wpłynięcia do prokuratury pisma od min. Siemoniaka, prokurator się do niego odniesie.

Korupcja, która sięga "dużo wyżej"

"Do Rzeczy" opublikowało treść rozmowy z udziałem b. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i posła Ryszarda Kalisza. Została ona podsłuchana w restauracji "Sowa i Przyjaciele" w październiku 2013 r. Na nagraniu Kalisz relacjonuje Kwaśniewskiemu swoje spotkanie z ówczesnym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Januszem Noskiem. Nosek miał mieć dowody na korupcję, w którą mógł być zamieszany minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, a być może ktoś "dużo wyżej" niż kierownictwa ministerstwa - napisano na portalu "Do Rzeczy".

Obecny szef SKW gen. bryg. Piotr Pytel zapewnił w przesłanym komunikacie, że pozostający w służbie SKW gen. Nosek oświadcza, że nigdy nie przekazywał Kaliszowi jakichkolwiek informacji o działalności SKW.

Kalisz odmówił skomentowania - jak to ujął - "nielegalnie podsłuchanych rozmów".



Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-podsluchy-tasmy-wprost/fakty/news-podsluchana...
5
5 (2)

11 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Afera taśmowa. Nagrali Kalisza i Kwaśniewskiego. "Oni kupią, sprzedadzą, zdradzą, zniszczą"

Tygodnik „Do Rzeczy” dotarł do zapisu rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego i Ryszarda Kalisza podsłuchanej w restauracji Sowa i Przyjaciele. „Trzy najbardziej zdemoralizowane instytucje w Polsce to jest po pierwsze – prokuratura, po drugie – służby specjalne, po trzecie – telewizja publiczna. (…) Te trzy instytucje – kupią, sprzedadzą, zdradzą, zniszczą. I tak dalej, i tak dalej” – miał mówić Kwaśniewski do Kalisza.

Ryszard Kalisz i Aleksander Kwaśniewski /PAP/Rafał Guz /PAP
Ryszard Kalisz i Aleksander Kwaśniewski
/PAP/Rafał Guz /PAP

Jak podaje "Do Rzeczy", spotkanie polityków lewicy miało miejsce w październiku 2013 r. W restauracji Sowa i Przyjaciele towarzyszył  im znajomy Kwaśniewskich - Włodzimierz Wapiński i mężczyzna, którego tożsamości nie udało się ustalić tygodnikowi.

"Nagrana rozmowa trwa blisko 4,5 godziny. Pojawiają się w niej różne wątki, głównie polityczno-towarzyskie. Najważniejszy dotyczy domniemanej korupcji, do której miało dochodzić na szczytach władzy" - czytamy na stronie tygodnika "Do Rzeczy" w artykule zapowiadającym najnowszy numer. Podczas spotkania Ryszard Kalisz rzekomo relacjonował Aleksandrowi Kwaśniewskiemu spotkanie z gen. Januszem Noskiem, ówczesnym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Według "Do Rzeczy", ten ostatni miał mieć dowody na korupcję w resorcie obrony. Autor artykułu pisze, że w sprawę "mógł być zamieszany minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, a być może ktoś "dużo wyżej" niż kierownictwa ministerstwa".

Do artykułu "Do Rzeczy" odniósł się rzecznik MON, Jacek Sońta. "Nie wiem co politycy mówią w restauracjach o min. @TomaszSiemoniak - wiem, że od 4 lat ostro walczymy z wszelką korupcją w MON" - napisał na Twitterze. "Jeśli ktoś miał w X 2013 "dowody" nieprawidłowości, musiał je przekazać prokuraturze. Zwłaszcza generał służb lub poseł" - dodał.


Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/raport-podsluchy-tasmy-wprost/fakty/news-afera-tasmo...
Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Siemoniak domaga się przeprosin od Kalisza. Minister złożył już wniosek do prokuratury: "Liczę, że się wycofa"

Fot. wPolityce.pl/TVN24
Fot. wPolityce.pl/TVN24

Szef MON Tomasz Siemoniak powiedział na konferencji prasowej, że oczekuje przeprosin od Ryszarda Kalisza w związku słowami, jakie polityk wypowiedział w rozmowie, której treść ujawnił jeden z tygodników. Minister zapowiedział, że sprawą zajmą się śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Afera taśmowa: Nagranie Kwaśniewskiego i Kalisza. Plotki o korupcji w MON, Tusk „rudy i mściwy”, a Platforma „kręci lody”… Sprawdź trzy najważniejsze wątki!

Zdaję sobie sprawę, że nagrania rozmowy posła Kalisza z innymi osobami zostały dokonane nielegalnie. Sprawa ta powinna być przedmiotem odrębnych postępowań. Niemniej opublikowane fragmenty godzą  w moje dobre imię, a do opinii publicznej dotarły treści wobec których nie mogę zostać obojętny. SKW stwierdziła, że nigdy nie posiadała i nie posiada jakichkolwiek materiałów wiążących moją osobę z nieprawidłowościami. Gen. Nosek zaprzeczył, jakobym przekazywał informacje ws. SKW, również poseł Kalisz zaprzeczył, jakoby otrzymał informacje o korupcji od gen. Noska. Każdy poseł, który wejdzie w posiadanie takich informacji powinien powiadomić prokuraturę. Poseł Kalisz nie zrobił tego od października 2013 roku. Jedynym możliwym wytłumaczeniem dla posła, prawnika, byłego ministra jest fakt, że takich informacji nie ma. Dlatego apeluję, aby honorowo wycofał się publicznie z tych słów i przeprosił za insynuacje  pod moim adresem. Jednocześnie informuję, że skierowałem do prokuratury wniosek o podjęcie stosownych działań w tej sprawie. Dziękuję

— powiedział Siemoniak.

Następnie minister obrony narodowej odpowiadał na pytania zadawane przez dziennikarzy.

Nie ma tu jakichkolwiek przypuszczeń co do tego, kto za tym stoi. Nie chce się domyślać. To fatalnie, że ukazują się kolejne nagrania i dezorganizują życie publiczne

— stwierdził odpowiadając na pytanie, czy to sprawa polityczna.

Na pytanie, dlaczego gen. Nosek stracił funkcję szefa SKW, Siemoniak odpowiedział:

Podjąłem taką decyzję w 2013 roku, żeby wnioskować o zmianę. Uznałem, że potrzebna jest inna osoba.

Szef MON nie chciał jednak powiedzieć, dlaczego zdecydował o powołaniu „innej osoby”.

Nie widziałem przeszkody, żeby pozostał w służbie i wykonywał inne zadania. Służba potrzebuje nie tylko szefów. Uznałem, że na tym etapie potrzeba innej osoby – powołałem gen. bryg. Piotra Pytla. Jestem zadowolony z jego pracy

— tłumaczył Siemoniak. 

Na pytanie, czy wniosek, który skierował do prokuratury dotyczy zniesławienia, jakiego miał się dopuścić Ryszard Kalisz, szef MON odpowiedział:

Wniosek do prokuratury dotyczy tego, żeby prokuratura podjęła czynności zmierzające do wyjaśnienia pełni okoliczności tej sprawy. Niech prokuratura kwalifikuje to potem prawnie.

Chodzi o naruszenie dóbr chronionych prawem

— dodał Siemoniak.

Najbardziej zależy mi na tym, aby poseł Kalisz wyszedł i powiedział, że się z tego wycofuje

— podkreślił minister obrony narodowej.

Liczę, że się wycofa. Nie bardzo ma chyba wyjście w ogóle. Bardzo trudno jest się przyznać do tego rodzaju występku, ale jako obiekt jego konfabulacji źle się czuję. (…) Zawsze wierzyłem, że kieruje się jakąś elementarną przyzwoitością, dlatego spodziewam się, że przeprosi

zaznaczył Tomasz Siemoniak.

Poniżej wniosek Tomasza Siemoniaka do Prokuratora Okręgowego w Warszawie o podjęcie czynności w związku z publikacją jednego z tygodników:

 

Fot. Twitter

 

http://wpolityce.pl/polityka/258415-siemoniak-domaga-sie-przeprosin-od-k...

 

 

Danz's picture

Danz
Kolejna afera na siłę zamiatana pod dywan przez sprzymierzone media.  Na onecie, gazeta.pl, tefałenie i innych reżymowych mediach ten temat nie istnieje.  To jest symptom upadku tak zwanej medialnej "czeciej erpe", czyli czwartej władzy w rękach niemieckich właścicieli.
Pozdrawiam.

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Hun's picture

Hun
...ratują - dla zachowania swojego "dobrego imienia" - swoją polskojęzyczną bandę renegatów. Jest liczna i będzie wciąż wykorzystywana. Będzie w miarę bezpieczna tak długo, jak długo temat zakresu niemieckiej władzy medialnej w Polsce będzie zamilczany.

Pzdr,
Hun

"...And what do you burn, apart from witches?   - More witches!..."
Ursa Minor's picture

Ursa Minor
"Media głównego nurtu" milczą, ale zapomnieli, że jest jeszcze Internet i kilka miejsc, gdzie można czegoś więcej dowiedzieć się o grzechach waaadzy. Coraz więcej pęknięć w tym do niedawna szczelnym świecie.
Tego już nie da się zatrzymać, prędzej czy później (oby wcześniej) rąbnie jakiś piorun w tę kloakę i będzie pięęękna katastrofa.

Pozdrawiam.Ursa Minor
Danz's picture

Danz
Czego nam wszystkim należy życzyć...
W międzyczasie odezwał się niejaki Giertych, który grozi (dziennikarzom) i straszy (PiS-em i Kaczyńskim).
Pozdrawiam.
p.s.
Polecam artykuł z niezaleznej o tym jak się tworzy newsy "z za granicy".
Poniżej fragment:

"Dziś w naszej stałej rubryce „zagraniczne media o Polsce czyli wyślemy swojego człowieka, a potem zacytujemy go jako głos z zachodu” witamy Pana Adama Leszczyńskiego z „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej”" - czytamy.

Chodzi o tekst, który na portalu wp.pl, pojawia się w formie przedruku z brytyjskiego dziennika „The Guardian”. Tytuł brzmi: „‚The Guardian': Polacy nie chcą imigrantów, nazywają ich terrorystami”.

Kto jest autorem "komentarza redakcyjnego „Guardiana”"? Adam Leszczyński. "Pan z „Gazety Wyborczej” i „Krytyki Politycznej” jednocześnie! Zaglądając w jego portfolio na stronie internetowej „GW”, możemy się przekonać, że pan Adam w miarę regularnie pisuje teksty do wyborczej, więc nie jest on tam przypadkowym felietonistą z łapanki" - opisuje go "ŻL".

http://niezalezna.pl/68710-w-labiryncie-manipulacji-tak-sie-tworzy-echa-...

Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów. 
Empedokles

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Kalisz przerywa milczenie ws. sugestii o korupcji w MON: gen. Nosek miał podważać oświadczenie SKW! "Coś mi tam powiedział, bez konkretów..."


YT
YT

Gen. Nosek coś mi tam powiedział. Bez konkretów i bez dowodów. Ja te jego słowa zrelacjonowałem przyjaciołom…

mówi Ryszard Kalisz, przerywając milczenie w sprawie afery taśmowej z własnym udziałem.

Przypomnijmy - poseł w nagranej rozmowie z Aleksandrem Kwaśniewskim sugerował, że ma - od gen. Noska, byłego szefa SKW - informacje dotyczące korupcji na najwyższych szczeblach Ministerstwa Obrony Narodowej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Afera taśmowa: Nagranie Kwaśniewskiego i Kalisza. Plotki o korupcji w MON, Tusk „rudy i mściwy”, a Platforma „kręci lody”… Sprawdź trzy najważniejsze wątki!

Kalisz w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” przeprosił Tomasza Siemoniaka za słowa, które słychać w nagraniu. Polityk lewicy ubolewał też, że cała sprawa została wykorzystana przeciw szefowi MON.

Rzeczywiście trzy dni wcześniej spotkałem się z gen. Noskiem, którego znam z czasów, gdy kierowałem MSW. Spotkanie było przypadkowe. Nosek był w trakcie procedury odwoływania go z funkcji szefa SKW i spytał mnie o poradę prawną w sprawie jego sytuacji. Był rozgoryczony tym, że przegrał starcie z gen. Skrzypczakiem, i coś mi tam powiedział. Bez konkretów i bez dowodów. Ja te jego słowa zrelacjonowałem przyjaciołom

— opowiada Kalisz.

Słowa posła stoją w sprzeczności z oświadczeniem gen. Noska, który napisał w oświadczeniu, że „nigdy nie przekazywał jakichkolwiek informacji o działalności SKW posłowi Ryszardowi Kaliszowi”.

Co ciekawe, Kalisz mówił też - tym razem w telewizji tvn24 - , że gen. Nosek dwa dni temu dzwonił do niego i podważał oświadczenie SKW…

Ktoś tu się mija z prawdą…

http://wpolityce.pl/polityka/258547-kalisz-przerywa-milczenie-ws-sugesti...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Ktoś tu kręci! Gen. Nosek: "Nie rozmawiałem z Kaliszem na temat korupcji w MON!" Wersja Kalisza? "Coś tam powiedział. Bez konkretów..."


mon.gov.pl
mon.gov.pl

Zamieszanie wokół nagrania z rozmowy Ryszard Kalisz - Aleksander Kwaśniewski wydaje się nie mieć końca. Chodzi o wątek sugestii korupcji w Ministerstwie Obrony Narodowej - a dokładnie na jego szczytach, o czym mówił Kwaśniewskiemu Kalisz. Były szef MSW powoływał się na prywatną rozmowę z gen. Januszem Noskiem, byłym szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Afera taśmowa: Nagranie Kwaśniewskiego i Kalisza. Plotki o korupcji w MON, Tusk „rudy i mściwy”, a Platforma „kręci lody”… Sprawdź trzy najważniejsze wątki!

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” gen. Nosek zdecydowanie odcina się od całej sprawy. Choć fakt spotkania z Kaliszem potwierdza.

W czasie naszego spotkania z Ryszardem Kaliszem nie padły z moich ust jakiekolwiek podejrzenia dotyczące ministra Tomasza Siemoniaka. Po prostu, Służba Kontrwywiadu Wojskowego nigdy takich podejrzeń nie miała i nie ma ich także dziś

— czytamy.

Nosek przekonuje, że z Kaliszem zna się od ponad 10 lat i często konsultuje wątki prawne.

Nie jest istotne, kto się z jakim politykiem spotyka, tylko o czym rozmawia. (…) Z całą mocą chcę powtórzyć, że z Ryszardem Kaliszem także na te tematy nie rozmawialiśmy

przekonuje Nosek.

Nieco inaczej wygląda wersja Ryszarda Kalisza.

Nosek był rozgoryczony tym, że przegrał starcie z gen. Skrzypczakiem, i coś mi tam powiedział. Bez konkretów i bez dowodów. Ja te jego słowa zrelacjonowałem przyjaciołom

— mówił.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kalisz przerywa milczenie ws. sugestii o korupcji w MON: gen. Nosek miał podważać oświadczenie SKW! „Coś mi tam powiedział, bez konkretów…”

Co ciekawe, Kalisz mówił też - tym razem w telewizji tvn24 - , że gen. Nosek dwa dni temu dzwonił do niego i podważał oświadczenie SKW…

http://wpolityce.pl/polityka/258590-ktos-tu-kreci-gen-nosek-nie-rozmawia...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Kwaśniewski zatroskany aferą podsłuchową: „Ciągle nie wiemy, kto jest głową…”


fot. wPolityce.pl/tvn24bis.pl
fot. wPolityce.pl/tvn24bis.pl

Były prezydent, którego rozmowę z Ryszardem Kaliszem z restauracji Sowa i Przyjaciele podsłuchano w tzw. aferze taśmowej był gościem TVN24 biznes i świat.

Ciągle nie wiemy, kto jest głową, kto zadecydował o tym, że Sienkiewicz idzie na pierwszy rzut, Sikorski na drugi rzut, potem Bieńkowska, teraz Siemoniak. Ktoś o tym decyduje, to nie są przypadki

analizował Aleksander Kwaśniewski. Stwierdził także, że publikowanie nielegalnych podsłuchanych rozmów ma za zadanie „zniszczyć obóz rządzący”.

Rozumiem, że kelnerzy mogli mieć pomysł na zarobienie pieniędzy, bo mieli dostęp do politycznych celebrytów, z drugiej strony ktoś od nich te taśmy kupuje

— powiedział Kwaśniewski i zwrócił uwagę na kolejność, w jakiej ujawniane są nagrania.

To, że w tym momencie to się pojawia, oznacza, że tam jest głowa, tam jest dyspozycja polityczna i ktoś za tym stoi. Kto stoi? Nie mam pojęcia, ale od tego jest prokuratura i powinny być służby, które wyjaśniają, kto daje dyspozycje

powiedział były prezydent. Pytany, czy za taśmami może stać PiS, jak to sugerował Roman Giertych, odparł, że „też taką opcję wziąłby pod uwagę”.

http://wpolityce.pl/polityka/258575-kwasniewski-zatroskany-afera-podsluc...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

TAŚMY: Kwaśniewski opowiada, jak uwodziła go agentka. "Znana osoba"

 
TAŚMY: Kwaśniewski opowiada, jak uwodziła go agentka. "Znana osoba" - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
"Ewidentnie otwarta, gotowa, że tak powiem do współdziałania pod każdym względem. (...) Później się okazuje, już po latach, jak czytam papiery: absolutnie agent" - opowiadał Aleksander Kwaśniewski w trakcie nagranego spotkania w restauracji "Sowa i przyjaciele". Były prezydent w rozmowie z Ryszardem Kaliszem, Włodzimierzem Wapińskim i Gerardem Piątkowskim ujawnia, jak podczas wyjazdu do Irkucka uwodziła go kobieta, która okazała się agentem.

Trwa coraz ostrzejsza wymiana zdań między Ryszardem Kaliszem i Tomaszem Siemoniakiem ws. nowego nagrania z "Sowy", ujawnionego w poniedziałek. Tymczasem na taśmie ze spotkania lewicowych polityków pojawia się inny, ciekawy wątek dotyczący Aleksandra Kwaśniewskiego. Były prezydent pozwala sobie na chwilę szczerości:

Ja wam powiem historię już na sam koniec. (...) Do jakiego stopnia są możliwe akcje. Pamiętacie na początku SdRP... chodziło z tymi pieniędzmi moskiewskimi. Oni założyli kryptonim, jak to było "Jolanta", akcja UOP-u. Oni zrobili naprzeciwko naszego... tam było wolne mieszkanie, w starym domu. Tam zrobili, żeby wiesz, nas filmować i obserwować, kto wchodzi, kto wychodzi i tak dalej. Pojęcia nie miałem. Ja to już wiem post factum, jak to się wszystko zaczęło... 
 

- opowiada kolegom Kwaśniewski.

Jest sytuacja. Następująca. Ja jestem z wizytą jako szef partii. Pojechałem jeszcze końcówka Związku Radzieckiego, dziewięćdziesiąty rok i jestem w Irkucku. W Syberii. Kurwa mać. W Irkucku, to tamto siamto. I nagle okazuje się jest kobieta, którą dobrze znam, zresztą u mnie pracowała. I która przypadkowo, niby jest w tym Irkucku. "Wiesz. Mamy taki program to weź udział, to tamto siamto". Ja mówię "nie ma problemu" - opowiada były prezydent 

Zaczyna się opowieść o planach, jakie wobec Kwaśniewskiego miała mieć jego pracownica:

I bierze udział to tamto wliczone. Ja akurat mieszkałem w tych urzędowatych hotelach. Tam się nie da specjalnie nic zrobić. Więc dlatego. Tak ewidentnie otwarta, gotowa, że tak powiem do współdziałania pod każdym względem. Zimno, grudzień. Słuchaj. Później się okazuje, już po latach, jak czytam papiery. Absolutnie agent. Ona się znalazła w tym Irkucku, absolutnie z powodu mojego. Ucieszyła się, że może...

- opowiada Aleksander Kwaśniewski. Nie chce jednak podać nazwiska kobiety:

"Ja tych papierów nie dochodziłem, co i jak, z kim się spotykała. Gdyby nie daj Boże poszedł dalej. Na pewno byłoby i tak dalej. Słuchaj, i to dziewczyna, którą ja zatrudniłem do roboty. Znana osoba. Nie podam nazwiska, bo po co. Stuprocentowy agent"
 

ODSŁUCHAJ NAGRANIA W CAŁOŚCI:

http://niezalezna.pl/68760-tasmy-kwasniewski-opowiada-jak-uwodzila-go-ag...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>