
Za meandrami działań w sprawie szeroko rozumianej opieki zdrowotnej serwowanej przez władze platformerskie woj. pomorskiego trudno nadążyć. Województwo pomorskie jest bastionem platfusów, trudno to zrozumieć ale tak jest. Po de facto likwidacji przemysłu stoczniowego, marszałek województwa, który jest organem założycielskim szpitali i przychodni, patrząc na dorobek PRL-u postanowił wejść w buty komunistów i przywrócić stare sprawdzone peerelowskie wzorce.
Szpitali podległych marszałkowi w Gdańsku były dwa, piszę były bo szpitala na Zaspie jako samodzielnej jednostki już nie ma , nie ma też dawnego szpitala przy ul. Długie Ogrody , za to z tych dwóch powstał jeden moloch z ponad 1000 łóżkami oczywiście sprywatyzowany.
Nazwano ten kombinat/zjednoczenie „ Copernicus podmiot leczniczy sp. Zoo” ale jak nie nasyconemu lewiatanowi było ciągle mało, marszałek i jego ludzie zaczęli się rozglądać za czymś więcej.
Ich wybór padł na WCO ( Wojewódzkie Centrum Onkologii) w Gdańsku.
Liczne protesty trafiają w próżnie a szczytem arogancji jest postawa radnych Sejmiku Wojewódzkiego PO, którą cytuję poniżej.
Bez odpowiedzi pozostały też wezwania przedstawicieli środowisk medycznych i radnych opozycji, by przed podjęciem decyzji przeprowadzić debatę nad zasadnością proponowanych przekształceń. - Nie naszą - radnych - rolą jest wnikanie w sferę merytoryczną. Zostawmy to specjalistom - przekonywał Leszek Bona, radny PO".
Cóż czy stwarzanie kombinatów jest remedium na poprawę obsługi pacjenta w szpitalach , wydaje mi się , że nie.
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/4598895,przeglosowano-pozytywna-rekomendacje-dla-likwidacji-wojewodzkiego-centrum-onkologii,id,t.html
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/4688482,wojewodzkie-centrum-onkologii-wlaczone-do-copernicusa-sejmik-podejmie-decyzje-w-poniedzialek,id,t.html
Img.: https://www.facebook.com/pages/Copernicus-Podmiot-Leczniczy-Sp-z-oo/5708... @kot
Szpitali podległych marszałkowi w Gdańsku były dwa, piszę były bo szpitala na Zaspie jako samodzielnej jednostki już nie ma , nie ma też dawnego szpitala przy ul. Długie Ogrody , za to z tych dwóch powstał jeden moloch z ponad 1000 łóżkami oczywiście sprywatyzowany.
Nazwano ten kombinat/zjednoczenie „ Copernicus podmiot leczniczy sp. Zoo” ale jak nie nasyconemu lewiatanowi było ciągle mało, marszałek i jego ludzie zaczęli się rozglądać za czymś więcej.
Ich wybór padł na WCO ( Wojewódzkie Centrum Onkologii) w Gdańsku.
Liczne protesty trafiają w próżnie a szczytem arogancji jest postawa radnych Sejmiku Wojewódzkiego PO, którą cytuję poniżej.
Bez odpowiedzi pozostały też wezwania przedstawicieli środowisk medycznych i radnych opozycji, by przed podjęciem decyzji przeprowadzić debatę nad zasadnością proponowanych przekształceń. - Nie naszą - radnych - rolą jest wnikanie w sferę merytoryczną. Zostawmy to specjalistom - przekonywał Leszek Bona, radny PO".
Cóż czy stwarzanie kombinatów jest remedium na poprawę obsługi pacjenta w szpitalach , wydaje mi się , że nie.
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/4598895,przeglosowano-pozytywna-rekomendacje-dla-likwidacji-wojewodzkiego-centrum-onkologii,id,t.html
http://www.dziennikbaltycki.pl/artykul/4688482,wojewodzkie-centrum-onkologii-wlaczone-do-copernicusa-sejmik-podejmie-decyzje-w-poniedzialek,id,t.html
Img.: https://www.facebook.com/pages/Copernicus-Podmiot-Leczniczy-Sp-z-oo/5708... @kot
No votes yet
3 Comments
Andy51
27 July, 2015 - 17:19
Przecież wtedy była AMG przy Dębinki, szpital na Łąkowej, Wojewódzki przy ówczesnej ul. Świerczewskiego, potem otwarto szpital na Zaspie. Do tego były szpitale resortowe: kolejowy, MSW i Marynarki Wojennej i specjalistyczne: położniczo-ginekologiczny przy Klinicznej, szpital zakaźny przy Smoluchowskiego i psychiatryczny na Srebrzysku. Aha, był jeszcze niewielki szpital Akademicki niedaleko Politechniki. To chyba wszytko, ale piszę z pamięci więc mogłem coś pominąć.
Różne oddziały szpitali poza AMG stanowiły też osobne kliniki, ale szpitale jako takie miały przecież osobne dyrekcje.
Jedynym molochem była chyba AMG, której struktury jako szpitala nigdy do końca nie pojąłem. Jedni asystenci byli na etatach szpitalnych inni na uczelnianych, ale w praktyce robili to samo.
Traube
27 July, 2015 - 19:27
Andy51
27 July, 2015 - 20:06
Mi chodziło jedynie o to odniesienie do PRL, bo wtedy takich molochów jednak nie tworzyli.