Głosowanie to porażka proniemieckiego rządu Larsa Løkke Rasmussena, który stoi na czele Venstre - duńskiego odpowiednika Platformy Obywatelskiej.
Rasmussen chciał, by Dania wycofała się z pewnych wyjątków i zastrzeżeń prawnych, które od początku lat 90. uniezależniały Kopenhagę od Unii Europejskiej w kwestiach spraw wewnętrznych. Ale w referendum ok. 53 proc. Duńczyków zagłosowało za utrzymaniem niezależności Danii w tym obszarze. I to mimo tego, że do skierowania państwa na bardziej "proeuropejski" kurs zachęcał nie tylko premier Rasmussen, ale i część opozycji. Mieszkańcy Danii bali się m.in., że zgoda na dyktat Brukseli skończy się narzuceniem im obłędnej polityki w sprawie imigrantów.
Wynik referendum oznacza, że Dania pozostanie w dużej mierze poza unijnym systemem spraw wewnętrznych i sprawiedliwości - tak jak wynegocjowała to w 1993 r. Kopenhaga straci też prawdopodobnie dostęp do baz Europolu - unijnej agencji wywiadowczej ds. walki z przestępczością.
Niemiecki minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière stwierdził po ogłoszeniu rezultatów głosowania, że "wolałby inny wynik referendum". Konsternację i pomruki niezadowolenia wydaje też Bruksela: z duńskim premierem chce spotkać się w przyszłym tygodniu szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Ale nic nie wskazuje na to, by Kopenhaga ugięła się pod presją i zlekceważyła zdanie społeczeństwa.
http://niezalezna.pl/73609-dunczycy-wbrew-niemcom-wybrali-niezaleznosc-d...
(2)

8 Comments
Ciekaw jestem pod jakim względem
06 December, 2015 - 11:33
Nazwa partii jest myląca, bo nie jest to partia lewicowa. Nie słyszałem też, aby słynęła z afer i wazeliniarstwa wobec Niemców i Brukseli.
Venstre
06 December, 2015 - 18:17
Jak już pisałam na moim blogu - zwycięstwo w duńskich wyborach uzyskał tzw. blok prawicowy, złożony z Venstre oraz m.in. Duńskiej Partii Ludowej (DF - Dansk Folkeparti), która wprawdzie nie weszła w skład Rządu, ale zasadniczo - politykę Rządu popiera. Choć jest bardziej radykalna, bardziej narodowa. Zwolennicy tej partii głosowali obecnie przeciw dalszemu uzależnianu Danii od EU.
Ciekawostką jest, że w referendum wzięło udział "tylko" nieco ponad 70% obywateli (w wyborach uczestniczyło ponad 80%) oraz że Kopenhaga i Aarhus (największe miasta duńskie) były na TAK, reszta Kraju wraz z Bornholmem - na NIE.
Mogens wziął udział w referendum "z wyprzedzeniem" - złożył głos przed wyjazdem do Polski. I On też był PRZECIW! (Mój wpływ ?
Lecz jeśli chodzi o afery partyjne - Helle Thorning-Smith czyli "torebkowa" była premier, z socjaldemokracji, nie płaciła podatków w Danii, tylko (chyba) w Szwajcarii, a - dzięki prawnikom godnym Falandysza - nie miała z tego powodu większych problemów.
Natomiast premier obecny Lars Løkke Rasmussen korzystał z funduszy przeznaczonych na pomoc dla jakichś organizacji charytatywnych w krajach rozwijajacych się - dla opłacenia własnych podróży podczas wizytowania tych organizacji. Oczywiście - fakt natychmiast "wyciągnięto" i stało się to powodem przegranej jego partii w poprzednich wyborach.
Nie mniej - duński Rząd musi respektować wolę obywateli, nawet gdy opinia premiera jest odmienna od wyrażanej przez społeczeństwo. Takiej sytuacji nie nazwałabym "porażką Rządu", co najwyżej - "modyfikacją opcji". Mam dzięki temu niejaką nadzieję, że Dania zacznie rozglądać się za możliwością innych sojuszy w Europie, wtedy bowiem, kto wie, może pomyśli o Polsce?
Tyle, że Dania to malutki kraj. Ale - muslimów mają dość, i poprawności politycznej takoż - a ostatnio - chyba rownież "europejskiej" polityki "Makreli". Dlatego Duńczycy powiedzieli NIE.
katarzyna.tarnawska
06 December, 2015 - 19:13
Nie bardzo się orientuję w duńskiej polityce. Czasami zaglądam na strony Jyllands Posten i innych tego typu portali.
Rozważałem podjęcie pracy w Danii, jeśli w Szwecji będzie narastał ten syf, ale pewnie raczej w Norwegii wyląduję ze względów językowych. Choć Dania mi daleko bardziej - z racji odległości do Polski - by odpowiadała.
Tekst z niezaleznej mnie wkurzył, bo postawił moją ulubioną panią polityk Inger Stojberg w jednym szeregu z Tuskiem i Kopacz albo Schetyną. Tylko ignorant mógł coś takiego napisać :-)
Wiem, wiem...przesadzam, a do tego mało o niej wiem, ale to co słyszałem w szwedzko-duńskiej debacie to było naprawdę coś! Życzyłbym Polsce choćby trzech takich ministrów.
Traube
06 December, 2015 - 19:19
ro
06 December, 2015 - 19:35
We wspomnianej dyskusji mówiła ona jak normalny człowiek. Tak, jak my tutaj piszemy. I nie było to jakieś wystudiowane pod kątem wyborców. Ot, po prostu, mamy tu swoje obyczaje i tradycje i to ci uchodźcy się do tego muszą dostosować, a nie my do nich. Jak się im nie podoba, to muszą sobie wybrać jakiś inny kraj itp.
A przy tym, wygląda na wyjątkowo fajną babkę :-) Tak, że te oczy też...
Traube
06 December, 2015 - 20:55
Napisz, proszę, jeśli to nie kłopot, do pani Inger, że ma głos takiego jednego Polaka.
Podwójny.
ro
06 December, 2015 - 21:02
Ale faktem jest, że tutaj odpowiadają na maile i politycy i dziennikarze.
Pisałem parę razy i zawsze odpowiadali. I nie były to jakieś przeklejane schematyczne "odpowiedzi".
Ale sprawę przemyślę i może do niej napiszę :-)
Wybierz Danię, Traube!
06 December, 2015 - 23:21
A w Norwegii "publikatory"mówią o polskich obozach koncentracyjnych.
I tam - jeszcze łatwiej, niż w Szwecji - zabierają dzieci rodzicom.
No i - czasami będzie nas dwoje (choć my, z Mogensem, coraz bardziej "ciążymy" do Polski).
Pozdrawiam - z nadzieją