Jarosław Kaczyński uśmiał się do łez. Co tak rozbawiło prezesa PiS? ZOBACZ WIDEO

Fot. Youtube.com
Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu Jarosław Kaczyński z uwagą czytał coś na tablecie. W pewnym momencie wybuchł serdecznym śmiechem. Co go tak rozbawiło? Jak twierdzi „Fakt”, chodzi o XVII-wieczny list Kozaków zaporoskich do sułtana Mehmeda IV.
Wesołość Jarosława Kaczyńskiego miał wzbudzić dokument (nie wiadomo, czy autentyczny), który jest odpowiedzią Siczy Zaporoskiej na ultimatum muzułmańskiego władcy domagającego się zaprzestania najazdów. Chodzi dokładnie o następujący fragment:
Jaki z ciebie do diabła rycerz, jeśli nie umiesz gołą dupą jeża zabić
Jarosław Kaczyński nie mógł się powstrzymać, żeby tym, co go tak rozśmieszyło, nie podzielić się z innymi politykami PiS.
Myślę, że gdyby więcej polityków podchodziło z takim dystansem, do tego co widzą w sieci, to w polskiej polityce byłoby więcej radości
– twierdzi Paweł Szefernaker w rozmowie z „Faktem”.
To on użyczył prezesowi PiS tabletu. Według Szefernakera ta sytuacja pokazuje, że Jarosław Kaczyński – wbrew złośliwym pogłoskom - korzysta z internetu.
Może nie tak często jak koledzy z ław poselskich, którzy cały czas surfują w sieci. Ale jednak. Podchodzi z dystansem do niektórej twórczości użytkowników
– wyjaśnia Szefernaker.
http://wpolityce.pl/polityka/278439-jaroslaw-kaczynski-usmial-sie-do-lez...
No i weszło do kanonu klasyki ... ;-) Ursa Minor
2 Comments
Zaporoscy kozacy do tureckiego... :):)
17 January, 2016 - 14:00
Nie będziesz ty, sukin ty synu [piękne - przyp. aut.], synów chrześcijańskich pod sobą miał, twojego wojska my się nie boimy, na ziemi i wodzie będziemy się z tobą bić [w tym miejscu znajduje się zwrot, który w oryginale brzmi "razpajob twoju mat'", co współcześni Rosjanie (wiemy, wiemy, że kozacy mówili mową bliższą ukraińskiej, spokojnie) tłumaczą na "job twoju mat'", i tak zostawmy].
Babliloński ty kucharzu, macedoński kołodzieju, jerozolimski piwowarze, aleksandryjski koźle kastrowany, Wielkiego i Małego Egiptu świniopasie, armeński wieprzu, podolski złodzieju, tatarski kołczanie [cóż...], kamieniecki kacie, samego czorta wnuku i całego świata i piekła błaźnie, a naszego Boga durniu, świńska mordo, kobyla dupo, rzeźnicki psie, niechrzczony łbie, [tu znów pojawia się passus, który najlepiej oddać rosyjskim "job twoju mać"]. Samego czorta wnuku i naszego chuja haku [cóż począć].
Tak oto tobie zaporożcy odpowiadają, plugawcze. Nie będziesz ty nawet świń chrześcijańskich pasł. Teraz kończymy, bo liczb [dat?] nie znamy i kalendarza nie mamy, księżyc na niebie, rok w księgach, a dzień taki u nas, jak i u was, za co pocałuj w dupę nas!
Podpisano: ataman koszowy Iwan Sirko ze swoim koszem zaporoskim.
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=66984
"...And what do you burn, apart from witches? - More witches!..."
Może i nie prawdziwy
17 January, 2016 - 20:01
ale dobrze zmyślony (se non è vero, è ben trovato).
A śmiech Prezesa - bezcenny!
Pozdrawiam!