Zhańbiony Order czyli sprawa Jana Tomasza Grossa. Przykładów w historii mamy aż nadto, by mu go zabrać

 |  Written by Ursa Minor  |  2

fot. YouTube
fot. YouTube

W styczniu 2016 Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do MSZ z prośbą o opinię dotyczącą możliwości odebrania profesorowi Janowi Tomaszowi Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej. W jego obronie wystąpili przedstawiciele establishmentu III RP ściśle związani ze środowiskiem Gazety Wyborczej. Zrobili to w formie listu otwartego opublikowanego w tygodniku „Polityka” i powtórzonego jakiś czas później w GW. Jako podstawowe argumenty świadczące na korzyść Grossa przytoczyli następujące sformułowania:

Z oburzeniem przyjmujemy wiadomość o tym, że Kancelaria Prezydenta RP rozważa kwestię odebrania Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi profesorowi Janowi Tomaszowi Grossowi. Otrzymał go w roku 1996 za swoje zasługi jako opozycjonista w PRL, członek grupy „komandosów” z Marca ‘68, współpracownik Komitetu Obrony Robotników „KSSKOR”, aktywny działacz Komitetu Solidarności Za Granicą, wreszcie autor cenionych prac naukowych z nowszej historii Polski.

Dodając już rzekome zasługi polegające na publikacji kontrowersyjnej i stojącej na bakier z faktografią książki „Sąsiedzi”, która „zainicjowała debatę na temat polskiej przeszłości”.

Wszystkim sygnatariuszom obu tych listów chciałbym przypomnieć, że nadanie wysokiego odznaczenia państwowego wiąże się ściśle z całokształtem postawy wyróżnianego, a nie tylko wybranym fragmentem jego życia. Przykładów w historii mamy aż nadto, by order ten mu zabrać. Mieliśmy w Polsce wielu bohaterów, których zasługi były dużo większe od osiągnięć marcowych Jana Tomasza Grossa, a mimo to historia o nich zapomniała. Ich późniejsze zachowania nosiły bowiem znamiona hańby. Bo jak inaczej, anizeli za ujmującą godności Polski można uznać wypowiedź Grossa dla nomen omen niemieckiego tygodnika „Die Welt” o tym, że Polacy są narodem antysemickim i „w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”. Nawet ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych, którego trudno posądzać o sprzyjanie obecnie rządzącej ekipie, Ryszard Schnepf stwierdził wówczas, że 

Gross nie tylko wygłasza poglądy krzywdzące Polaków, ale rażąco mija się z prawdą historyczną, a artykuł dla „Die Welt” przyjął z niedowierzaniem i konsternacją – nie tylko jako ambasador, ale również jako historyk i jako człowiek.

Nie wspominam już o innych tego typu wyskokach profesora Uniwersytetu w Princeton. Jednak w tej sprawie najbardziej niepokoi mnie podejście sygnatariuszy obu oświadczeń. Ich zdaniem bowiem, tak w każdym razie je odczytuje, wobec przeszłych zasług Jana Tomasza Grossa bledną wszelkie inne jego późniejsze antypolskie wystąpienia. Nie zgadzam się z takim postawieniem sprawy i stanowczo przeciwko temu protestuję. Gwoli przypomnienia historia Grossa przypomina mi kwestię Pomnika Oficerów-Lojalistów zabitych w Noc Listopadową 1830 roku. Z rąk maszerujących wtedy przy dźwięku werbli przez miasto i nawołujących do powstania podchorążych śmierć poniosło 6 generałów: Ignacy Blumer, Maurycy Hauke, Józef Nowicki, Stanisław Potocki, Tomasz Jan Siemiątkowski, Stanisław Trębicki oraz pułkownik Filip Nereusz Meciszewski. Skupmy się na dokonaniach trzech z nich. Ignacy Blumer. W 1801 r. na San Domingo przeprowadził ewakuację 112 swoich żołnierzy atakowanych przez 5000 Murzynów bez strat własnych. Za bitwę pod Raszynem, w której bohatersko walczył w stopniu podpułkownika otrzymał Order Wojenny Virtuti Militari (VM). Zasłużył się przy zdobyciu Smoleńska w 1812 r. i rok później w obronie twierdzy Modlin. Niestety podczas Nocy Listopadowej stanął po stronie cara Mikołaja I i w jego imieniu bronił Arsenału w stopniu generał brygady, gdzie poległ. Kolejny – Maurycy Hauke, bił się już w Legionach Dąbrowskiego jako artylerzysta. Bohatersko bronił Zamościa w 1813 roku, gdzie dostąpił zaszczytu otrzymania stopnia generała dywizji pełniąc funkcję komendanta twierdzy. Jako przeciwnik powstania padł pod prawym lwem przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie przeszyty 19 kulami na oczach swojej żony i dzieci, które zostały wzięte na pod prawną opiekę i wychowanie przez cara Mikołaja I. Asystując konno powozowi, w którym siedziała jego małżonka, zobaczył podchorążych idących Krakowskim Przedmieściem od strony Nowego Światu. - Generale, poprowadź nas! – zawołali lecz ten nazwał ich przedsięwzięcie głupotą i rozkazał wracać do koszar. Padła salwa powstańców i Hauke zwalił się z konia. Jego zwłoki odarto z munduru i odznaczeń. W tym z Orderu Legii Honorowej i VM III klasy.

Generał Tomasz Jan Siemiątkowski walczył w 14 pułku kirasjerów pod Smoleńskiem i Możajskiem (Borodino). Za swe zasługi w bitwie pod Dueben przeciwko wojskom feldmarszałka Bluechera został oficerem Legii Honorowej. W Królestwie Polskim objął stanowisko dowódcy pułku strzelców konnych gwardii i awansował na generała brygady. W Noc Listopadową otrzymał od Wielkiego Księcia Konstantego rozkaz obrony Pałacu Saskiego, w którym mieszkał. Bronił go skutecznie przed powstańcami przez kilka godzin. Kiedy podjechał do nich konno, by tym razem perswazją zapobiec kolejnemu atakowi ze strony żołnierzy i wspierającego ich tłumu mieszkańców - padł śmiertelny strzał. 29 listopada 1841 roku w dziesiątą rocznicę wybuchu Powstania Listopadowego ku pamięci zabitych oficerów władze carskie wzniosły 30 metrowy obelisk odlany z żelaza wg zamysłu Antonio Corazziego (projektował Teatr Wielki w Warszawie). Warszawiacy nazwali go pomnikiem hańby i sukcesywnie dewastowali. Dlatego przeniesiono go z placu Saskiego w bardziej ustronne miejsce - na plac Zielony (dziś plac Dabrowskiego), gdzie stał do 1917 roku pod dozorem carskiej policji. Rok po wkroczeniu Niemców do stolicy w 1916 roku na wniosek członków Rady Miasta został za zgodą władz Rzeszy rozebrany. Ponieważ obelisku „strzegły” odlane w spiżu lwy i dwugłowe carskie orły pozostał po nim tylko dwuwiersz:

Osiem lwów – czterech ptaków pilnuje siedmiu łajdaków

Zasługi Jana Grossa dla Polski są niewielką częścią poświęceń wojskowych zastrzelonych w Noc Listopadową. Ale niesława, która przyniósł naszemu krajowi na świecie jest co najmniej równa, jak nie większa od zdrady oficerów, która w dodatku rzuca się cieniem na innych kawalerów Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej. Tak długo, dopóki nie zabierze mu się prawa do noszenia go na piersi.

 

http://wpolityce.pl/polityka/281788-zhanbiony-order-czyli-sprawa-jana-to...

0
No votes yet

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Dramatyczny apel do obrońców Grossa (PEŁNA LISTA HAŃBY!): "Obejrzyjcie film o moim Ojcu, który uratował życie setkom Żydów!" [WIDEO]


fot. twitter.com
fot. twitter.com

Krzysztof Pasierbiewicz, syn bohatera Armii Krajowej, apeluje do sumień historyków, publicystów i innych przedstawicieli establishmentu medialno-naukowego, którzy występują w obronie Jana Tomasza Grossa - autora skandalicznych, antypolskich książek, oskarżających Polaków o współudział w Holokauście.

Jak powszechnie wiadomo prof. Jan Gross w artykule w „Die Welt” powiedział, że „Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”

— przypomina Krzysztof Pasierbiewicz.

Emerytowanego nauczyciela akademickiego, członka grupy inicjatywnej krakowskiego oddziału Akademickiego Klubu Obywatelskiego AKO im. prof. Lecha Kaczyńskiego oburzył opublikowany przez tygodnik „Polityka” list otwarty, którego sygnatariusze domagają od prezydenta Andrzeja Dudy, żeby wycofał się z postępowania w sprawie Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Andrzej Duda pozbawi Grossa Orderu Zasługi RP? Prezydent zwrócił się z prośbą o opinię MSZ ws. odebrania historykowi odznaczenia państwowego

Uważamy za dalece niestosowne traktowanie tego rodzaju szykaną człowieka i Polaka, którego – łamiąc prawo – pozbawiono w roku 1969 obywatelstwa, następnie w wolnej Polsce uhonorowano odznaczeniem przeznaczonym dla ludzi, którzy swoją działalnością wnieśli wybitny wkład we współpracę łączącą Rzeczpospolitą Polską z innymi państwami i narodami

— czytamy w tym liście.

Uważamy także, że uruchomienie precedensu odbierania przyznanych uprzednio odznaczeń, z czym wiąże się arbitralna ocena często całego czyjegoś życia, osłabia autorytet państwa i rangę przyznawanych odznaczeń. Prowadzi w atmosferze niedomówień do zastąpienia dyskusji nad naukowymi hipotezami ideologicznym osądem osoby

— dodają podpisani pod petycją m.in. Henryk Wujec i Seweryn Blumsztajn (PEŁNA LISTA DALEJ).

CZYTAJ: Nie przeszkadzają im antypolskie kłamstwa Grossa?! Blumsztajn i Wujec przeciwko odebraniu historykowi wysokiego odznaczenia

Czytaj dalej na następnej stronie ===>

Podobny w tonie list, wychwalający rzekome zasługi Grossa i domagający się odstąpienia od zamiaru pozbawienia go wysokiego odznaczenia, ogłosiła również „Gazeta Wyborcza”.

Z oburzeniem przyjmujemy wiadomość o tym, że Kancelaria Prezydenta RP rozważa kwestię odebrania Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi profesorowi Janowi Tomaszowi Grossowi. Otrzymał go w roku 1996 za swoje zasługi jako opozycjonista w PRL, członek grupy „komandosów” z Marca ‘68, współpracownik Komitetu Obrony Robotników „KSS KOR”, aktywny działacz Komitetu Solidarności Za Granicą, wreszcie autor cenionych prac naukowych z nowszej historii Polski. Jan Tomasz Gross swoją książką „Sąsiedzi”, dotyczącą historii Zagłady, położył historyczne zasługi w zainicjowaniu debaty na temat polskiej przeszłości i jego wkład w tym względzie pozostanie nie do przecenienia: jesteśmy mu winni za to nie tylko wdzięczność, ale i szacunek

— głosi odezwa sygnowana m.in. przez Marcina Króla, Ireneusza Krzemińskiego i Karola Modzelewskiego (sporo nazwisk pokrywa się z sygnatariuszami listu z „Polityki”; PEŁNA LISTA DALEJ).

Odebranie orderu byłoby sygnałem zagrożenia wolności badań naukowych i politycznego reglamentowania wolności słowa. Gest taki wystawiałby niedobre świadectwo polityce historycznej prowadzonej przez aktualny rząd i kompromitował Polskę nie tylko w naszych własnych oczach, ale i w oczach opinii międzynarodowej

— grzmią autorzy listu.

Wstrząśnięty zachwytami nad Grossem, autorem haniebnych oskarżeń wobec Polaków, Krzysztof Pasierbiewicz przywołuje postać swojego ojca, żołnierza AK, który podczas wojny ratował Żydów spod zagłady.

W czasie okupacji hitlerowskiej, jako dowódca piątki akowskiej działającej w Elektrowni Siersza-Wodna, w wraz ze swoimi podwładnymi żołnierzami AK: Tadeuszem Łaganem, Wojciechem Zielińskim, Aleksandrem Rzepą, Józefem Żylli, Franciszkiem Pająkiem i kierowcą Stanisławem Bandą uratował życie dziesiątkom, jeśli nie setkom Żydów więzionych w obozie Auschwitz Birkenau

— opisuje.

Po ujawnieniu swojej działalności akowskiej mój Ojciec Michał Pasierbiewicz został w roku 1952 zamęczony przez Urząd Bezpieczeństwa, którego dowództwo, jak podają oficjalne źródła historyczne składało się w dużej mierze z oficerów pochodzenia żydowskiego

— dodaje.

Krzysztof Pasierbiewicz wzywa obrońców Grossa do obejrzenia reportażu o swoim ojcu:

Oto PEŁNA LISTA tych, którzy w pierwszej kolejności powinni obejrzeć ten film. Niektórzy nawet dwa razy, skoro podpisali się pod obydwoma listami w obronie Grossa.

LISTA SYGNATARIUSZY LISTU Z „GW”:

Agata Bielik-Robson, prof. dr hab., Instytut Filozofii i Socjologii PAN - Wydział Teologii Uniwersytetu w Nottingham, Wielka Brytania

Michał Bilewicz, dr hab., prof. UW,Wydział Psychologii UW

Włodzimierz Borodziej, prof. dr hab., Instytut Historyczny UW.

Przemysław Czapliński, prof. dr hab., Instytut Filologii Polskiej i Klasycznej, UAM

Barbara Engelking, prof. dr hab., Centrum Badań nad Zagładą Żydów, IFiS PAN

Piotr Forecki, dr, Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM,

Andrzej Friszke, prof. dr hab. Instytut Studiów Politycznych PAN

Michał Głowiński, prof. em. dr hab., Instytut Badań Literackich PAN, członek rzeczywisty PAN

Jan Grabowski, prof. tytularny, Wydział Historii , Uniwersytet w Ottawie

Ewa Guderian-Czaplińska, dr hab., prof. UAM Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej UAM

Jerzy Jarzębski, prof. dr hab., Wydział Polonistyki, UJ

Tomasz Kizwalter, prof. dr hab. Instytut Historyczny UW

Mirosław Kofta, prof. dr hab., Wydział Psychologii UW i Instytut Studiów Społecznych UW

Marcin Król, prof. dr hab., Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW

Ireneusz Krzemiński, prof. dr hab., Instytut Socjologii UW

Andrzej Leder, dr hab., prof. Instytutu Filozofii i Socjologii PAN

Włodzimierz Lengauer, prof. dr hab., Wydział Historyczny, UW

Jacek Leociak, prof. dr hab., Instytut Badań Literackich PAN

Dariusz Libionka, dr hab., profesor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN

Zdzisław Łapiński, prof. em., dr hab., Instytut Badań Literackich PAN

Sergiusz Michalski, prof. dr hab., Uniwersytet w Tybindze- Polska Akademia Umiejętności

Karol Modzelewski, prof. em., Wydział Historyczny, Uniwersytet Warszawski, członek rzeczywisty PAN

Ryszard Nycz, prof. dr hab.,Wydział Polonistyki UJ

Marek Stanisz, dr hab. prof. UR, Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Rzeszowskiego

Joanna Tokarska-Bakir, prof. dr hab., Instytut Slawistyki PAN

Marek Wasilewski , prof. dr hab. , Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu

Marek Zaleski , prof. dr hab., Instytut Badań Literackich PAN

Marcin Zaremba, dr hab., prof. UW, Instytut Historyczny UW

Anna Zeidler-Janiszewska, prof. dr hab., Uniwersytet SWPS

Antoni Ziemba, prof. dr hab., Instytut Historii Sztuki UW - Muzeum Narodowe w Warszawie

Andrzej Żbikowski, prof. dr hab., Żydowski Instytut Historyczny

LISTA SYGNATARIUSZY LISTU Z „POLITYKI”:

Bogdan Bialek, prezes Stowarzyszenia im. Jana Karskiego, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów

Henryk Wujec, wiceprzewodniczący Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej prof dr hab. Barbara Engelking-Boni, przewodnicząca Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej

Paula Sawicka, wiceprezeska Stowarzyszenia przeciw antysemityzmowi i Ksenofobii Otwarta Rzeczpospolita

Joanna Sobolewska-Pyz, przewodnicząca Stowarzyszenia „Dzieci Holokaustu” w Polsce

dr hab Tomasz Prot, profesor emerytowany Politechniki Radomskiej, członek Stowarzyszenia „Dzieci Holokaustu” w Polsce

Elżbieta Magenheim, przewodnicząca Stowarzyszenia Drugie Pokolenie – Potomkowie Ocalałych z Holokaustu

Tomasz Kuncewicz, dyrektor Centrum Żydowskiego w Oświęcimiu

prof. dr hab Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Sergiusz Kowalski, przewodniczący Żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej

prof. dr hab. Jan Woleński, przewodniczący Komitetu Etyki w Nauce PAN

dr Agnieszka Haska, Centrum Badań nad Zagładą Żydów przy IFiS PAN

prof. dr hab. Bogdan de Barbaro, psychiatra, członek Polsko-Izraelskiego Towarzystwa Zdrowia Psychicznego

Konstanty Gebert, dziennikarz, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL

Seweryn Blumsztajn, dziennikarz, współzałożyciel Komitetu Obrony Robotników, działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL

Piotr Szwajcer, wydawca, współpracownik KOR, członek kierownictwa działającej poza cenzurą Niezależnej Oficyny Wydawniczej

Irena Wiszniewska, dziennikarka, w latach 90. korespondentka belgijskich i francuskich mediów

Katarzyna Weintraub, dziennikarka z Berlina

Julian Pyz, emeryt

Marta Petrusewicz, Professor Emerita Modern History City University of New York, Profesore di Storia Università della Calabria

prof. zw. dr hab Eliza Dąbrowska-Prot

Ewa i Józef Duriaszowie, emeryci

 

http://wpolityce.pl/polityka/281730-dramatyczny-apel-do-obroncow-grossa-...

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Prof. Friszke zmienia zdanie. Zamieszanie wokół Jana T. Grossa

 
Prof. Friszke zmienia zdanie. Zamieszanie wokół Jana T. Grossa - niezalezna.pl
foto: P. Życieński, IPN.gov.pl
Wiceprzewodniczący Rady Instytutu Pamięci Narodowej prof. Andrzej Friszke broni Jana Tomasza Grossa, któremu może zostać odebrany Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi RP. Establishmentowy historyk twierdzi, że autor „Sąsiadów” „położył historyczne zasługi w zainicjowaniu debaty na temat polskiej przeszłości”. Jeszcze kilka lat temu prof. Friszke ostrzegał, że książki Grossa kreują „czarny obraz polskiego antysemityzmu”.

Prof. Andrzej Friszke w lutym 2008 r. na łamach „Gazety Wyborczej” krytykował książkę „Strach” Tomasza Grossa za „kreślenie zbyt czarnego obrazu polskiego antysemityzmu”. Zaznaczając, że „nie jest to obraz odległy od prawdy”, stwierdził jednocześnie, że „Gross mówi często twardo i niesprawiedliwie”.

To zdaniem historyka „ułatwia polaryzację, do której chcą doprowadzić narodowi rewolucjoniści”. Po ośmiu latach wiceprzewodniczący Rady IPN wycofuje się ze swoich uwag. 11 lutego tego roku razem z kilkoma dziennikarzami „Wyborczej” napisał list w obronie Grossa, który ukazał się po tym, jak prezydent Andrzej Duda poprosił MSZ o opinię ws. odebrania Grossowi Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP. O odebranie tego odznaczenia apelowało do prezydenta Andrzeja Dudy kilka środowisk po kłamstwach na temat polskiej historii, jakie Gross rozpowszechniał w zachodnich mediach.

Przykłady można mnożyć. W artykule dla „Die Welt” Gross pisał m.in., że Polacy są narodem antysemickim, który „podczas wojny zabił więcej Żydów niż Niemców”.

„Jan Tomasz Gross położył historyczne zasługi w zainicjowaniu debaty na temat polskiej przeszłości. Jesteśmy mu winni za to nie tylko wdzięczność, ale i szacunek” – brzmi fragment listu podpisanego przez prof. Friszke. „Odebranie mu orderu byłoby sygnałem zagrożenia wolności badań naukowych i politycznego reglamentowania wolności słowa” – dodają sygnatariusze listu.

Zupełnie inne standardy stosuje prof. Friszke wobec publikowania opracowań naukowych, szczególnie tych wydawanych przez nadzorowany przez niego od 2011 r. Instytut Pamięci Narodowej. Z informacji, do których dotarła „Codzienna”, wynika, że w styczniu 2013 r. osobiście interweniował u kierownictwa IPN-u w sprawie zatrzymania druku serii publikacji Instytutu „Mała Czarna” na temat najnowszej historii Polski, zainicjowanej przez Janusza Kurtykę. Publikacje z tej serii opisywały m.in. różne przejawy kolaboracji aparatu partyjnego PRL-u, bezpieki i oficerów Ludowego Wojska Polskiego z sowieckim reżimem, a także historię polskiego oporu wobec komunizmu.

http://niezalezna.pl/76323-prof-friszke-zmienia-zdanie-zamieszanie-wokol...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>