Ksiądz Jan Kaczkowski zmarł po długiej chorobie. Miał 38 lat

 |  Written by Ursa Minor  |  1
Duchowny był twórcą puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio (fot. PAP/Michał Walczak)

Nie żyje ksiądz Jan Kaczkowski, u którego zdiagnozowano nowotwór nerki i glejaka mózgu. Duchowny miał 38 lat. Był twórcą puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio.

Stan zdrowia ks. Kaczkowskiego od kilku tygodni był coraz cięższy. Duchowny znowu zaczął przyjmować chemię.

Mimo że sam od lat cierpiał na glejaka mózgu zarażał optymizmem. Mówił jak radzić sobie z chorobą i uczył jak o chorobie rozmawiać. Na podstawie rozmów z nim powstały książki „Szału nie ma, jest rak” i „Życie na pełnej petardzie” Sam był autorem autorem książki „Grunt pod nogami”.

Ksiądz Jan prowadził też videobloga, na którym m.in. tańczył w sutannie z własnym bratem i zakładał maskę Batmana. Wyliczał tam też, czego księdzu robić nie wypada. Założył hospicjum w Pucku, w którym mieszkał i gdzie uczył lekarzy, jak rozmawiać o śmierci z pacjentami.

Jego działalność zauważyła Fundacja Rak'n'Roll, która przyznaje za takie właśnie „rockandrollowe” – czyli podejście „wprost” do najtrudniejszych tematów, certyfikat Super Ho Spa. Chory na nowotwór mózgu ksiądz Kaczkowski sam siebie nazywał „onkocelebrytą”.
Wspomnienie ks. Kaczkowskiego. „Ja dramatycznie nie chcę zmarnować życia”
Teolog i bioetyk

Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni – jego rodzina pochodzi z Sopotu. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym i w 2002 r. otrzymał święcenia.

W 2007 r. uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na podstawie pracy „Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym – studium teologiczno – moralne”. W 2008 r. ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

http://www.tvp.info/24620912/ksiadz-jan-kaczkowski-zmarl-po-dlugiej-chor...
5
5 (1)

1 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Nasz brat Jan Kaczkowski (1977-2016)

 

Takiego go poznaliśmy. Taki był. Takiego chcemy go zapamiętać. On naprawdę żył na pełnej petardzie. I dawał nadzieję - wierzącym i niewierzącym. Właśnie taki był ksiądz Jan Kaczkowski. 

 

"Ja nie jestem nikim wyjątkowym i proszę mnie za takiego nie mieć. Jestem najzwyklejszym, błądzącym księdzem i chrześcijaninem, waszym bratem Janem, który często się w życiu gubił. Jeśli Pan Bóg przyjmie mnie do siebie, obiecuję, że na tyle, na ile mi pozwoli, bo to też nie jest takie oczywiste, będę próbował być blisko was. Przepraszam wszystkich tych, których skrzywdziłem, których niesprawiedliwie oceniłem. Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy się poczuli przeze mnie dotknięci w tych momentach, kiedy nie stanąłem na wysokości zadania. I chciałem powiedzieć, że nie mam żalu do nikogo. Tak mi, Panie Boże, dopomóż"

 

ks. Jan Kaczkowski, "Życie na pełnej petradzie", Kraków, 2015

 
GRUNT POD NOGAMI
ks. Jan Kaczkowski
GRUNT POD NOGAMI

Credo księdza Jana Kaczkowskiego

Miliony Polaków pokochały go za wyrozumiałość dla słabości drugiego człowieka, wierność sobie, błyskotliwe poczucie humoru i determinację w walce ze śmiertelną chorobą.

Jak wygląda relacja ks. Jana z Bogiem? Jakie wartości są mu najbliższe? Które fragmenty Ewangelii są dla niego najważniejsze? O czym chce zdążyć opowiedzieć tłumom, które przychodzą na jego msze, a jakie słowa zachowuje dla pacjentów swojego hospicjum?

Grunt to twardo stąpać po ziemi i nie przestawać patrzeć w niebo. Zamiast ciągle na coś czekać - zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje.

Dlaczego warto zamówić u nas?

- do każdej kupionej u nas książki, dokładamy bonus - płytę z rozważaniami Drogi Krzyżowej autorstwa ks. Jana i nagraniem ze spotkania autorskiego o "Życiu na pełnej petardzie"
- skorzystasz z promocyjnej ceny

Przeczytaj także: Życie na pełnej petardzie
Ks. Jan Kaczkowski w rozmowie życia

120.000 sprzedanych egzemplarzy!

 

http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,2433,nasz...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>