
Duchowny był twórcą puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio (fot. PAP/Michał Walczak)
Nie żyje ksiądz Jan Kaczkowski, u którego zdiagnozowano nowotwór nerki i glejaka mózgu. Duchowny miał 38 lat. Był twórcą puckiego Hospicjum im. św. Ojca Pio.
Stan zdrowia ks. Kaczkowskiego od kilku tygodni był coraz cięższy. Duchowny znowu zaczął przyjmować chemię.
Mimo że sam od lat cierpiał na glejaka mózgu zarażał optymizmem. Mówił jak radzić sobie z chorobą i uczył jak o chorobie rozmawiać. Na podstawie rozmów z nim powstały książki „Szału nie ma, jest rak” i „Życie na pełnej petardzie” Sam był autorem autorem książki „Grunt pod nogami”.
Ksiądz Jan prowadził też videobloga, na którym m.in. tańczył w sutannie z własnym bratem i zakładał maskę Batmana. Wyliczał tam też, czego księdzu robić nie wypada. Założył hospicjum w Pucku, w którym mieszkał i gdzie uczył lekarzy, jak rozmawiać o śmierci z pacjentami.
Jego działalność zauważyła Fundacja Rak'n'Roll, która przyznaje za takie właśnie „rockandrollowe” – czyli podejście „wprost” do najtrudniejszych tematów, certyfikat Super Ho Spa. Chory na nowotwór mózgu ksiądz Kaczkowski sam siebie nazywał „onkocelebrytą”.
Mimo że sam od lat cierpiał na glejaka mózgu zarażał optymizmem. Mówił jak radzić sobie z chorobą i uczył jak o chorobie rozmawiać. Na podstawie rozmów z nim powstały książki „Szału nie ma, jest rak” i „Życie na pełnej petardzie” Sam był autorem autorem książki „Grunt pod nogami”.
Ksiądz Jan prowadził też videobloga, na którym m.in. tańczył w sutannie z własnym bratem i zakładał maskę Batmana. Wyliczał tam też, czego księdzu robić nie wypada. Założył hospicjum w Pucku, w którym mieszkał i gdzie uczył lekarzy, jak rozmawiać o śmierci z pacjentami.
Jego działalność zauważyła Fundacja Rak'n'Roll, która przyznaje za takie właśnie „rockandrollowe” – czyli podejście „wprost” do najtrudniejszych tematów, certyfikat Super Ho Spa. Chory na nowotwór mózgu ksiądz Kaczkowski sam siebie nazywał „onkocelebrytą”.
Wspomnienie ks. Kaczkowskiego. „Ja dramatycznie nie chcę zmarnować życia”
Teolog i bioetyk
Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni – jego rodzina pochodzi z Sopotu. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym i w 2002 r. otrzymał święcenia.
W 2007 r. uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na podstawie pracy „Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym – studium teologiczno – moralne”. W 2008 r. ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
http://www.tvp.info/24620912/ksiadz-jan-kaczkowski-zmarl-po-dlugiej-chor...
Ksiądz Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 r. w Gdyni – jego rodzina pochodzi z Sopotu. Ukończył studia filozoficzno-teologiczne w Gdańskim Seminarium Duchownym i w 2002 r. otrzymał święcenia.
W 2007 r. uzyskał doktorat nauk teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie na podstawie pracy „Godność człowieka umierającego a pomoc osobom w stanie terminalnym – studium teologiczno – moralne”. W 2008 r. ukończył studia podyplomowe z bioetyki na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.
http://www.tvp.info/24620912/ksiadz-jan-kaczkowski-zmarl-po-dlugiej-chor...
(1)
Ks. Jan Kaczkowski w ciężkim stanie. Odwołał spotkanie z czytelnikami
„Śmiertelne życie” dla chorych i zdrowych. Niezwykły film o ks. Janie Kaczkowskim
1 Comments
Nasz brat Jan Kaczkowski
28 March, 2016 - 23:07
Nasz brat Jan Kaczkowski (1977-2016)
Takiego go poznaliśmy. Taki był. Takiego chcemy go zapamiętać. On naprawdę żył na pełnej petardzie. I dawał nadzieję - wierzącym i niewierzącym. Właśnie taki był ksiądz Jan Kaczkowski.
"Ja nie jestem nikim wyjątkowym i proszę mnie za takiego nie mieć. Jestem najzwyklejszym, błądzącym księdzem i chrześcijaninem, waszym bratem Janem, który często się w życiu gubił. Jeśli Pan Bóg przyjmie mnie do siebie, obiecuję, że na tyle, na ile mi pozwoli, bo to też nie jest takie oczywiste, będę próbował być blisko was. Przepraszam wszystkich tych, których skrzywdziłem, których niesprawiedliwie oceniłem. Proszę o wybaczenie wszystkich, którzy się poczuli przeze mnie dotknięci w tych momentach, kiedy nie stanąłem na wysokości zadania. I chciałem powiedzieć, że nie mam żalu do nikogo. Tak mi, Panie Boże, dopomóż"
ks. Jan Kaczkowski, "Życie na pełnej petradzie", Kraków, 2015
Credo księdza Jana Kaczkowskiego
Miliony Polaków pokochały go za wyrozumiałość dla słabości drugiego człowieka, wierność sobie, błyskotliwe poczucie humoru i determinację w walce ze śmiertelną chorobą.
Jak wygląda relacja ks. Jana z Bogiem? Jakie wartości są mu najbliższe? Które fragmenty Ewangelii są dla niego najważniejsze? O czym chce zdążyć opowiedzieć tłumom, które przychodzą na jego msze, a jakie słowa zachowuje dla pacjentów swojego hospicjum?
Grunt to twardo stąpać po ziemi i nie przestawać patrzeć w niebo. Zamiast ciągle na coś czekać - zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później niż Ci się wydaje.
Dlaczego warto zamówić u nas?
- do każdej kupionej u nas książki, dokładamy bonus - płytę z rozważaniami Drogi Krzyżowej autorstwa ks. Jana i nagraniem ze spotkania autorskiego o "Życiu na pełnej petardzie"- skorzystasz z promocyjnej ceny
Przeczytaj także: Życie na pełnej petardzie
Ks. Jan Kaczkowski w rozmowie życia
120.000 sprzedanych egzemplarzy!
http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,2433,nasz...