Dr Kloczkowski o ewentualnej koalicji PiS z Kukizem: "Będziemy mogli się nad tym poważnie zastanawiać, gdy dowiemy się kim naprawdę jest Kukiz". WYWIAD

 |  Written by Ursa Minor  |  2

fot. wPolityce.pl/TVN
fot. wPolityce.pl/TVN

wPolityce.pl: Co Pan sądzi na temat ewentualnego współrządzenia PiS z Pawła Kukiza w roli wicepremiera?

Dr Jacek Kloczkowski, politolog, wiceprezes OMP: Wszystko zależy od tego jak się ułożą wyniki wyborów. Może być tak, że będzie to jedyny możliwy i dopuszczalny koalicjant dla PiS-u, jeżeli oczywiście PiS nie osiągnie wyniku, który umożliwi im samodzielne rządzenie. Ta druga opcja jest teoretycznie możliwa, choć trudna do zrealizowania. I dlatego PiS nie może wykluczać koalicji z Kukizem. Dogadanie się z Kukizem nie będzie proste, choćby dlatego, że dość dogmatycznie stawia on kwestię JOW-ów. A PiS do tej pory nie był znany ze specjalnego zachwytu w związku z tym rozwiązaniem. W innych sprawach teoretycznie pole do porozumienia jest. Zakładając, że obie strony chcą poważnej zmiany w Polsce taki układ wydaje się być naturalny.

Czy to nie jest tak, że PiS za wcześnie triumfuje? Do wyborów zostało przecież jeszcze kilka miesięcy, a można odnieść wrażenie, że PiS już je wygrał.

Nie mam poczucia, że w PiS-ie jest jakiś triumfalizm w związku z nadchodzącymi wyborami. Widać za to zrozumiały triumfalizm po wygranych przez Andrzeja Dudę wyborach prezydenckich. Nie jestem pewien, czy PiS będzie jesienią tak dobrze naoliwioną maszyną jak podczas ostatnich wyborów. Miały one inną specyfikę, wszystko było bardziej zwarte, scentralizowane. Teraz wiele będzie zależało od lokalnych działaczy PiS. A jeżeli gdzieś pojawił się ten triumfalizm i uspokojenie, to nie w centrali partii, a gdzieniegdzie lokalnie. Głównie tam gdzie PiS jest silny i od lat wygrywa.

Czy Jarosław Kaczyński jako twarz kampanii nie spowoduje, że PiS straci rozpęd, który dał mu Andrzej Duda?

To nie jest tak, że ludzie, którzy głosowali na Andrzeja Dudę zapomnieli z jakiej partii się wywodzi i, że w niej najważniejszą osobą jest Jarosław Kaczyński. Jest to oczywiście używane jako straszak przez Platformę, ale wydaje mi się, że nie będzie to miało aż takiego wpływu na kampanię. Kaczyński jest już tak długo na czele PiS, że w chwilowych emocjach obywatela nad urną naprawdę ma to coraz mniejsze znaczenie. Wiadomo też, że poparcie dla Dudy w drugiej turze było poparciem innego rodzaju. To był pojedynek jeden na jednego, stąd silny przepływ elektoratu. Dlatego jeżeli PiS uzyska wynik gorszy niż Andrzej Duda to nie będzie można mówić o klęsce. To normalna kolej rzeczy w zupełnie innego typu wyborach.

Istnieje możliwość, że zawsze niedoszacowany w sondażach PSL wejdzie jednak do Sejmu i z 5-6% poparcia może stać się potencjalnym koalicjantem dla PiS. Czy to dobre rozwiązanie dla PiS-u, który może nie chcieć ryzykować koalicji z nieprzewidywalnym Kukizem?

Pierwszy etap, po którym będziemy mogli się nad tym poważnie zastanawiać, to moment kiedy dowiemy się kim tak naprawdę jest Kukiz i jak będą wyglądały jego listy wyborcze. Na razie znamy tylko kilka osób z jego otoczenia. W końcu dojdzie do momentu, w którym trzeba będzie obsadzić kilkaset miejsc na listach wyborczych, a z tego kilkadziesiąt osób może zostać posłami. Wtedy może się okazać, że to zupełnie inni ludzie niż sądzimy. Zakładając jednak, że ten pierwszy etap zostanie zweryfikowany pozytywnie i Paweł Kukiz uratuje się przed złymi rzeczami, jakie mogą się zrodzić podczas tworzenia od nowa ruchu politycznego, to dla PiS-u korzystniejszy będzie sojusz właśnie z nim. PSL będzie koalicjantem bardzo trudnym. Co prawda ludowcy nie lubią JOW-ów, ale mają różne inne, powszechnie znane wady. Można zakładać, że PSL przyciśnięty do muru będzie w stanie się z PiS-em dogadać, ale dla samego Prawa i Sprawiedliwości nie byłaby to sytuacja komfortowa. PSL kojarzy się wyborcom PiS-u z wieloma negatywnymi rzeczami. W negocjacjach z ruchem Kukiza mogą się pojawić problemy programowe, a PSL może mieć pretensje personalne. Dla PiS-u problemem będzie zaakceptowanie jako ministrów kogoś takiego jak Bury czy Sawicki.

http://wpolityce.pl/polityka/254948-dr-kloczkowski-o-ewentualnej-koalicj...

5
5 (1)

2 Comments

Ursa Minor's picture

Ursa Minor

Kukiz o tekście "niemieckiej polskojęzycznej gazety Fakt": "stek bzdur"! W odpowiedzi proponuje dziennikarzowi jedynkę na liście


„Ludzie, którzy z polityki wylecieli lub marzą o wielkich karierach (i pieniądzach) pchają się do Kukiza” - napisał dziennik „Fakt” w artykule pt. „Kto stoi za Kukizem?”.

CZYTAJ: Pospolite ruszenie czy pospolita zbieranina?! Zobacz kto stoi za Pawłem Kukizem, a kto się do niego przykleja!

Ludzie, którzy z polityki wylecieli lub marzą o wielkich karierach (i pieniądzach) pchają się do Kukiza. On sam nazwisk nie wymienia. Ale udało nam się ustalić, z kim współpracował lub też kto mu się podlizuje. Na początku tygodnia Kukiz ma rozmawiać z Januszem Korwin-Mikkem (72 l.) , który może przyciągnąć dawnych działaczy UPR i Republikanów posła Przemysława Wiplera (37 l.). Ale dołączyliby też pewnie liderzy prawicowego Ruchu Narodowego na czele z Krzysztofem Bosakiem (33 l.), kiedyś członkiem Ligi Polskich Rodzin i uczestnikiem „Tańca z Gwiazdami”. Byliby też chętni politycy Samoobrony jak Janusz Lamer – ślusarz ze Skarżyska-Kamiennej, a nawet Andrzej Jagiełło! Ten ostatni skazany był za aferę starachowicką, która w 2003 r. zatrzęsła sceną polityczną. Miał zadzwonić do radnych SLD w Starachowicach i powołując się na informacje otrzymane od ówczesnego wiceministra MSWiA Zbigniewa Sobotki, ostrzec ich o tajnej akcji CBŚ i planowanych aresztowaniach. A ci przekazali te informacje do osoby podejrzewanej o kierowanie rozpracowywaną grupą przestępczą.

— czytamy w „Fakcie”. Pod tekstem podpisał się dziennikarz Radosław Gruca.

Na swoim profilu na Facebooku Paweł Kukiz odpowiedział, że to „stek bzdur”. I jednocześnie zaproponował dziennikarzowi… jedynkę na liście w wyborach do Sejmu:
 

Niemiecka polskojęzyczna gazeta „Fakt” piórem Radosława Grucy wywaliła stek bzdur w artykule p.t.”Ci zawodnicy zagrają w zespole Kukiza”. ….

Nie mam pojęcia skąd herr Radoslaw ma takie info ale z całą pewnością nie ode mnie.

Powołuje się Herr Radoslaw na informacje od „osoby tworzącej z Kukizem strukturę” …. Nie pamiętam ile razy juz mówiłem, ze żadnych struktur tworzyć nie zamierzam więc tym bardziej nie jestem w trakcie ich tworzenia :)

Ja w takim razie - powołując się na osobę, która wraz z Radosławem Grucą tworzy strukturę obrońców interesow korpo i banksterki- informuje, ze Radosław Gruca otrzymał Jedynkę na liscie Ruchu Kukiza. Tuż przed Sobotką. :)

Kukiz nie podał, w którym okręgi jedynkę dostanie dziennikarz niemieckiego „Faktu”.

http://wpolityce.pl/polityka/255216-kukiz-o-tekscie-niemieckiej-polskoje...

Więcej notek tego samego Autora:

=>>