
Fronda w ostatnich latach wydaje bardzo dużo pozycji para-poradnikowych, mających pomóc katolickim parom i małżeństwom w zwykłym, codziennym życiu, a także w starciu z coraz mniej przyjaznym dla nich światem. Za większość tych pozycji odpowiada związany ze stowarzyszeniem Soli Deo Zbigniew Kaliszuk i tak jest również tym razem. „Laboratorium Miłości. Tom 2: Po ślubie” to zbiór rad i wskazówek, co robić dla utrzymania małżeńskich więzi, przezwyciężania kryzysów, wychowania dzieci i relacji z rodzicami/teściami. Jest też obowiązkowy blok o seksie (jednak dość oszczędny) i antykoncepcji. O swoich rodzinnych relacjach opowiadają osoby, często zapraszane przez Kaliszuka do tego typu publikacji, m.in. Ireneusz Krosny (bardzo ważny i mocny manifest, dotyczący trwałości małżeństwa), Adam Woronowicz, Tomasz Zubilewicz, wreszcie małżeństwo Pauliny i Macieja Kurzajewskich.
W opisie na stronie Wydawnictwa Fronda czytamy: Kiedy zawieramy sakrament małżeństwa, z reguły wierzymy, że zawsze będzie fantastycznie. Będziemy wspaniałą rodziną, wychowamy wspaniałe dzieci bez żadnych trosk. Nasza miłość nigdy nie wygaśnie. Tak bywa. Ale najczęściej sprawa jest dużo bardziej skomplikowana…
Nie dajemy Ci do ręki zbioru uniwersalnych przepisów na ratowanie zagrożonego rozpadem związku. Proponujemy za to wiele konkretnych i sprawdzonych wskazówek jak dbać o wzajemną miłość, jak się komunikować, jak łączyć pracę zawodową z życiem rodzinnym, jak układać relacje z rodzicami i teściami.
Czytając „Laboratorium” często nachodziła mnie myśl, którą przez chwilę chciałem uczynić nawet tytułem tej recenzji – „Powiedz mi coś, czego nie wiem”. Większość uwag, wskazówek, refleksji znałem już z wcześniejszych wydawnictw, przygotowanych przez Kaliszuka w oparciu o prowadzone przez niego działania. Później jednak pomyślałem sobie, że przecież sam co chwila spotykam się z sytuacjami, w których okazuje się, że ludziom właśnie rzeczy oczywiste trzeba powtarzać. A skoro Fronda wydaje kolejną pozycję tego typu, a przecież nie każdy wcześniej czytał książki z cyklu „Poruszyć niebo i ziemię”, to znaczy, że są one potrzebne. Nawet, jeśli powtarzają prawy zawarte w poprzednich pozycjach, przecież trudno uciec od tego, gdy mowa o rzeczach niezmiennych.
Zbigniew Kaliszuk (red.) Laboratorium miłości. Tom 2: Po ślubie, Fronda 2014
W opisie na stronie Wydawnictwa Fronda czytamy: Kiedy zawieramy sakrament małżeństwa, z reguły wierzymy, że zawsze będzie fantastycznie. Będziemy wspaniałą rodziną, wychowamy wspaniałe dzieci bez żadnych trosk. Nasza miłość nigdy nie wygaśnie. Tak bywa. Ale najczęściej sprawa jest dużo bardziej skomplikowana…
Nie dajemy Ci do ręki zbioru uniwersalnych przepisów na ratowanie zagrożonego rozpadem związku. Proponujemy za to wiele konkretnych i sprawdzonych wskazówek jak dbać o wzajemną miłość, jak się komunikować, jak łączyć pracę zawodową z życiem rodzinnym, jak układać relacje z rodzicami i teściami.
Czytając „Laboratorium” często nachodziła mnie myśl, którą przez chwilę chciałem uczynić nawet tytułem tej recenzji – „Powiedz mi coś, czego nie wiem”. Większość uwag, wskazówek, refleksji znałem już z wcześniejszych wydawnictw, przygotowanych przez Kaliszuka w oparciu o prowadzone przez niego działania. Później jednak pomyślałem sobie, że przecież sam co chwila spotykam się z sytuacjami, w których okazuje się, że ludziom właśnie rzeczy oczywiste trzeba powtarzać. A skoro Fronda wydaje kolejną pozycję tego typu, a przecież nie każdy wcześniej czytał książki z cyklu „Poruszyć niebo i ziemię”, to znaczy, że są one potrzebne. Nawet, jeśli powtarzają prawy zawarte w poprzednich pozycjach, przecież trudno uciec od tego, gdy mowa o rzeczach niezmiennych.
Zbigniew Kaliszuk (red.) Laboratorium miłości. Tom 2: Po ślubie, Fronda 2014
(1)