Rosyjscy żołnierze na Krymie czują się bezkarni. Gwałt na nieletnich dziewczynach, potem zastraszanie ich rodziców - to ich dzieło. - Dopuścili się gwałtu na dwóch nastolatkach w wieku 15 i 16 lat – podaje portal k-z.com.ua.(...)
http://niezalezna.pl/52631-gwalt-na-nastolatkach-bestialskie-zachowania-...
http://niezalezna.pl/52631-gwalt-na-nastolatkach-bestialskie-zachowania-...
3 Comments
@Ursa
07 March, 2014 - 23:54
Pozdrawiam.
Cytat:
Jeśli będziecie żądać tylko posłuszeństwa, to zgromadzicie wokół siebie samych durniów.
Empedokles
Danz
08 March, 2014 - 00:33
Pozdrawiam.Ursa Minor
Światowe agencje obiegła
08 March, 2014 - 00:52
Światowe agencje obiegła wiadomość, że w Symferopolu rosyjscy żołnierze zgwałcili dwie młodziutkie dziewczyny – 15 i 16-latkę. Nie wiadomo, czy były to Ukrainki, czy Rosjanki, może Tatarki. Podlotki chciały sobie zrobić z żołnierzami zdjęcie na pamiątkę. Zaiste, będą to pamiętały do końca życia…
W sumie to rzecz wiadoma, że wszędzie, gdzie postawi swą stopę żołnierz rosyjski lub sowiecki, to właśnie kobiety najbardziej odczuwają ich obecność. Dwa miliony zgwałconych Niemek i sto tysięcy Polek pod koniec wojny to jedna z cech „wyzwolenia”, jakie przyszło do Europy ze Wschodu. Dla porównania skali żołnierze USA dopuścili się w zdobytych Niemczech ok. 500 zgwałceń.
Sowieci zachowywali się jak starożytni barbarzyńcy. Gwałcili zarówno 9-letnie dziewczynki, jak i 80-letnie staruszki. Często na oczach ojców, braci i mężów…
O tym swoistym „hobby” żołnierzy sowieckich/ rosyjskich podczas wojen powinni pamiętać ci wszyscy, którzy siedząc w ciepłych pomieszczeniach redakcji radiowych czy telewizyjnych snują wizje jakby tu uchronić Polskę od ewentualnej hekatomby poprzez natychmiastowe wciągnięcie białej flagi na widok najeźdźców.
Na początku ubiegłego roku jeden z kreujących się na przedstawiciela „elity” polskiej – Radosław Markowski w radiu TOK FM pochwalił się, co trzeba zrobić, gdyby doszło do podobnej sytuacji w Polsce jak w 1939 r.
CZYTAJ WIĘCEJ: Radosław Markowski o swoim patriotyzmie: "Gdyby mnie spytano co trzeba było zrobić w 1939 r., gdy nas zaatakowano z dwóch stron... Ano poddać się rozsądnie"
Naśladowczynią Markowskiego jest Maria Peszek, która w utworze „Sorry Polsko”, który tak przypadł do gustu środowisku Adama Michnika, śpiewa następujące słowa:
Istnieją duże obawy, że pijani sołdaci nawet Peszek nie pozwoliliby „spokojnie być”.
Takich "Markowskich" i "Peszek" wylewa się bardzo wiele z polskich mediów, zwłaszcza w okolicach ważnych dla polskiej historii i pamięci o ofiarach rocznic, np. Powstania Warszawskiego. Marek Kondrat, czy Daniel Olbrychski (ten drugi – fan Władimira Putina - dziwnym trafem, w dobie rosyjskiej agresji umilkł i schował się do jakiejś dziury zupełnie jak nie „Kmicic” i z rzadka i na miękko się odzywa) także lubią pouczać na temat tego jak powinien wyglądać ten nowoczesny patriotyzm, a nie ten stary, tradycyjny.
A teraz puenta. Wojna to dramat, który dotyka wszystkich bez wyjątku. Jeśli nie nas osobiście, to kogoś z naszych bliskich lub tylko kogoś z sąsiedztwa. Dwie dziewczyny, które w Symferopolu chciały sobie zrobić zdjęcie z rosyjskimi „wyzwolicielami” też chciały „tylko być”, a może nawet „mądrze się poddały”. Ale co z tego?
http://wpolityce.pl/artykuly/75988-polscy-celebryci-dziela-sie-swoimi-po...