"Ten wynik to akt zaufania i upoważnienie, aby być realnym, rzeczywistym szefem ruchu"

Fot. wPolityce.pl/TVP Info
Dotychczasowy prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pozostanie szefem rządzącego ugrupowania. Taka decyzja zapadła na V Kongresie PiS-u.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Kaczyński na kongresie PiS: „Musimy ostatecznie odrzucić szkodnika Balcerowicza i zastąpić go Planem Morawieckiego. Musimy go zrealizować”
To już 26 lat z pewnymi perturbacjami stoję na czele partii. Były krótkie przerwy i to jest czas naprawdę bardzo długi. Zastanawiam się nad tym czy pełnić tę funkcje po raz kolejny po zakończeniu tej kadencji, która się dziś rozpoczyna. To będzie już 30 lat. To bardzo długo nie tylko na tę naszą młodą demokrację
— mówił po wyborze Jarosław Kaczyński.
Przeciwko tej kandydaturze było zaledwie siedmiu członków partii.
Ten wynik był zupełnie nadzwyczajny. Siedem głosów przeciw, to był dowód, że jakaś demokracja u nas jest. Można powiedzieć, że to były potrzebne głosy
— ocenił były premier.
Ten wynik to akt zaufania i upoważnienie, aby być realnym, rzeczywistym szefem ruchu, który jest przy władzy i ma Polskę zmienić.
http://wpolityce.pl/polityka/299139-jaroslaw-kaczynski-ponownie-wybrany-...
3 Comments
Kongres PiS przyjął uchwałę o
02 July, 2016 - 17:37
Kongres PiS przyjął uchwałę o Unii Europejskiej: "Chcemy odnowienia Unii, unijne co niezbędne, narodowe co możliwe"
fot. PAP/Tomasz Gzell
— podkreśla PiS w uchwale przyjętej podczas sobotniego kongresu.
Według partii należy wzmocnić m.in. kompetencje Rady Europejskiej w odniesieniu do Komisji Europejskiej, zwiększając uprawnienia parlamentów narodowych.
W uchwale politycy PiS podkreślają, że ich partia przez 15 lat istnienia konsekwentnie popiera uczestnictwo Polski w integracji europejskiej.
— zaznaczają.
Według PiS taka polityka podważyła model integracji ustanowiony w traktatach europejskich, co doprowadziło do kryzysu.
— uważają politycy PiS.
— brzmi uchwała przyjęta przez kongres.
Według PiS Unia Europejska została zdominowana przez kilka najsilniejszych państw, co podważyło zasadę subsydiarności i proporcjonalności między kompetencjami Unii i jej państw członkowskich.
— czytamy w uchwale.
— brzmi dalsza część dokumentu.
W uchwale przyjętej przez kongres znajduje się postulat, żeby zamiast hasła „więcej Unii” stosować hasła: „Europa wielu narodów” i „Europa solidarnych państw”.
— podkreślają politycy PiS.
Ich zdaniem, podstawą odnowy Unii Europejskiej jest akceptacja przekonania, że Europa jest kontynentem zamieszkanym przez narody, które tworzą od wieków suwerenne państwa.
Uznają, że obowiązkiem Unii Europejskiej jest być regulatorem wspólnego rynku, strażnikiem wolności przemieszczania się osób i swobodnego przepływu kapitału.
— deklarują politycy PiS.
Według nich przed przyjęciem nowego traktatu europejskiego, należy zmienić praktykę prawną i polityczną funkcjonowania instytucji unijnych.
— podkreślają.
— stwierdzają.
— czytamy w uchwale.
http://wpolityce.pl/polityka/299147-kongres-pis-przyjal-uchwale-o-unii-e...
Kaczyński ponownie prezesem
02 July, 2016 - 18:20
Kaczyński ponownie prezesem PiS
Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na prezesa Prawa i Sprawiedliwości. 1008 osób głosowało za, siedem osób było przeciw. - Widać, że jednak jakaś demokracja u nas jest - podsumował Kaczyński.
Jarosław Kaczyński był jedynym kandydatem w tych wyborach. Dziękując za wybór powiedział, że już od 26 lat, z pewnymi perturbacjami, stoi na czele partii i zastanawiał się, czy stanąć do wyborów po raz kolejny.
- Liczyłem na to, że ktoś mnie zapyta, czy chcę kandydować i powiedziałbym wtedy, że chcę być realnym szefem, który poprowadzi zapoczątkowane zmiany. Ale nikt mnie o to nie zapytał - mówił prezes.
Dziękując za tak zdecydowane poparcie Kaczyński podkreślił, że jest ono dla niego i aktem zaufania, i upoważnieniem do przewodniczenia wielkiemu obozowi zmiany, który jest przy władzy.
- Ci, którzy widzą we mnie tylko tego, kto ciągle rezygnuje, nie powinni na mnie głosować. Bo rzeczywiście chcę być realnym szefem. Mamy wspaniałą drużynę, ale chcę, żeby to było jasne. Myślę, że jest taka potrzeba - podsumował Kaczyński.
- Mam nadzieję, że moje wieloletnie doświadczenie w połączeniu z młodością i energią "zespołu zmian" pomoże dalej zmieniać Polskę. Przyda się w tym trudnym, ale pięknym czasie odrodzenia i przebudzenia naszej ojczyzny. Musimy ten czas wykorzysta c i wypełnić testament tych, którzy odeszli. Musimy wypełnić testament Lecha Kaczyńskiego. Jestem przekonany, że nam się to uda. Ta mocna ekipa, która jest w tej chwili w rządzie i w Pałacu Prezydenckim da radę. I polska będzie inna. Bo PiS chce i musi Polskę zmienić - podkreślił Kaczyński.
Jarosław Kaczyński na otwarciu konwencji: Słyszeliśmy rechot i dobre rady
Prezes PiS Jarosław Kaczyński otwierając kongres tej partii zaproponował, by kolejna tura kongresu podsumowująca dotychczasowe rządy PiS odbyła się po roku władzy, czyli pod koniec roku. Dziś zajmijmy się przede wszystkim okresem poprzednim - dodał.
"Mamy osiem miesięcy od momentu, w którym przejęliśmy władzę, kiedy został powołany rząd Prawa i Sprawiedliwości. To jest czas może zbyt krótki, by dokonywać podsumowań" - podkreślił prezes PiS. "Dlatego jeśli kongres się na to zgodzi, proponuję, by kolejna, podsumowująca także czas naszych rządów tura kongresu odbyła się po roku władzy, czyli przy końcu roku. A dziś zajmijmy się przede wszystkim okresem poprzednim" - mówił.
Kaczyński zaznaczył, że okres wyborów parlamentarnych w 2011 r. był dla PiS "wyjątkowo trudny". "Przegraliśmy wybory po raz drugi, nasi przeciwnicy po raz drugi wygrali, co bardzo umocniło ich samopoczucie i pozycję. Doszło do rozłamu w naszej partii, byliśmy atakowani bardzo agresywnie ze wszystkich stron, a zniecierpliwienie wobec nas wykazywali także ludzie z różnego rodzaju ośrodków prawicowych" - powiedział.
Według niego przeciwnicy PiS kontrolowali w tym czasie całe życie publiczne, mieli rząd, prezydenta, wszystkie instytucje kontrolne, samorządy "zorganizowane w wielkiej mierze na zasadzie symetrii z tym, co w Warszawie, co nie jest zgodne z zasadami demokracji".
Słyszeliśmy wrogie okrzyki, rechot i dobre rady: ustąpcie, choćby w sprawie Smoleńska, ale nie ustąpiliśmy, daliśmy radę, zwyciężyliśmy - podkreślił Kaczyński.
"Upór, twardość, determinacja, to były ważne, całkowicie konieczne warunki tego zwycięstwa, ale bardzo ważne było też to, że mieliśmy inwencję, że mieliśmy pomysły, że potrafiliśmy pokazać społeczeństwu, mimo blokady medialnej, że istnieje alternatywa, że może być inaczej" - powiedział Kaczyński. - "Rozmawialiśmy z Polakami przez cały czas" - podkreślił prezes PiS.
Jak mówił, ważnym elementem drogi PiS do władzy było przeciwstawienie się wiosną 2012 roku podniesieniu wieku emerytalnego. "Wtedy po raz pierwszy po długiej przerwie wyszliśmy na prowadzenie w sondażach; na krótko, ale to było naprawdę bardzo ważne, to pokazało, że można" - podkreślił Kaczyński.
Jak mówił, jesienią tego samego roku PiS rozpoczęło akcję "Alternatywa" - spotkania działaczy PiS i ekspertów. Zwieńczeniem pierwszego etapu tej akcji - dodał - było wotum nieufności dla rządu PO-PSL i wysunięcie kandydatury Piotra Glińskiego na premiera.
Następnie - kontynuował - odbył się IV Kongres PiS, który miał wybrać władze partii, ale także przedstawić program. "Zleciliśmy przygotowanie tego programu specjalistom. Kierownictwo partii w ostatniej chwili uznało, że ten program nie jest właściwy, ale potrafiliśmy ten kongres przeprowadzić tak, że tego media nie zauważyły, że uznano moje wystąpienie programowe za cały program" - mówił szef PiS.
Jak zaznaczył, PiS ma w kwestii programu dużo większe ambicje i dlatego w lutym 2014 roku była druga tura IV kongresu - programowa, na której zaprezentowano program "Zdrowie, praca, rodzina".
"Andrzej Duda to był celny cios"
W wyborach prezydenckich mieliśmy dobry pomysł: przeciwstawić Bronisławowi Komorowskiemu kogoś, kto będzie jego całkowitym przeciwieństwem; Andrzej Duda, to był celny cios w nadzieje drugiej strony - mówił Jarosław Kaczyński.
W jego ocenie wybory prezydenckie z 2015 r. "to te, o których mówiono, że są beznadziejne, że nie ma żadnych szans, że wynik jest z góry przesądzony, że chodzi co najwyżej o to, by była druga tura".
"My mieliśmy w tej sprawie inne zdanie i mieliśmy dobry pomysł: trzeba przeciwstawić Bronisławowi Komorowskiemu kogoś, kto będzie jego całkowitym przeciwieństwem. Szukaliśmy, nie ukrywam, że były różne kandydatury, ale w końcu zapadła decyzja: Andrzej Duda. I to był celny cios, celny cios w nadzieje drugiej strony" - stwierdził Kaczyński.
Prezes PiS dodał, że celny był także sztab, na czele którego stanęła Beata Szydło. Jej sposób działania prezes PiS ocenił jako niekonwencjonalny, ale skuteczny.
Wcześniej Kaczyński mówił o wyborach samorządowych z 2014 roku. Ocenił, że były one bardzo specyficzne jeśli chodzi o to, wszystko co wydarzyło się potem, co "postawiło znak zapytania wobec uczciwości liczenia głosów". "Mieliśmy prawo do podejrzeń, bo różnego rodzaju wskaźniki wysoce się nie zgadzały. W Polsce demokracja nie jest taka sama jak w Austrii, bo jak wiecie tam wybory zakwestionowano" - dodał.
Jak jednak podkreślił, "nic to nie dało w sensie praktycznym jeśli chodzi o rozkład głosów w samorządach". "Tutaj przegraliśmy z Platformą, trzeba to jasno powiedzieć, ale powstał mocny ruch kontroli wyborów i nastąpiły zmiany w Państwowej Komisji Wyborczej. To był nasz sukces, to był sukces naszej zdecydowanej postawy" - powiedział Kaczyński.
"Jesteśmy partią racji stanu"
Jesteśmy odpowiedzialną partią, partią racji stanu - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na kongresie Prawa i Sprawiedliwości. Krytykował przy tym rządy PO zarzucając jej, że przed wybuchem kryzysu na Ukaranie prowadziła politykę prorosyjską.
Kaczyński wspominał wybory do Parlamentu Europejskiego z wiosny 2014 roku. "Odbywały się one w szczególnym momencie - wybuchł kryzys na Ukrainie. Pod osłoną mediów, bo w dalszym ciągu ta osłona dla władzy (PO i PSL - PAP) była potężna, władze dokonały głębokiego manewru. Prorosyjska polityka została zmieniona" - mówił prezes PiS.
"Dlaczego mówię, że pod osłoną mediów? Dlatego, że nikt w tym głównym nurcie, który najbardziej dociera do opinii publicznej nie pytał dlaczego ta polityka przedtem była tak radykalnie inna. I dlatego przyniosło to efekty, pozytywne efekty dla PO" - mówił.
Według niego, "przedtem sondaże wykazywały na nasze poważne zwycięstwo". "Te pozytywne efekty, i to też trzeba przyznać, wynikały także z naszej postawy, postawy odpowiedzialnej. Byliśmy odpowiedzialną opozycją, bo my jesteśmy odpowiedzialną partią, partią racji stanu i właśnie dlatego tak zachowaliśmy się, mimo że to być może przyniosło nam straty" - podkreślał szef PiS.
Wyraził przy tym pogląd, że wybory do PE, które - jak mówił Kaczyński, PiS "leciutko przegrał" - pokazały jak potrzebna jest jedność. "Gdybyśmy już wtedy byli zjednoczeni, to odnieślibyśmy spektakularne zwycięstwo" - zaznaczył.
"Obiecaliśmy Polskę suwerenną"
Obiecaliśmy Polskę suwerenną, solidarną, sprawiedliwą i silną; takiego państwa potrzebujemy - powiedział prezes PiS.
Kaczyński podkreślił, że Polska musi być państwem suwerennym. "Mamy prawo do suwerenności (...) ten rząd jest suwerenny" – oświadczył.
Prezes PiS powiedział też, że jego partia opowiada się za społeczeństwem solidarnym. "Chodzi o wyrównywanie szans, wyrównywanie poziomu życia między różnymi regionami, między miastem a wsią, między różnymi grupami społecznymi" – mówił.
Jak ocenił, różnice w Polsce są "ogromne, niszczące, dezintegrujące społeczeństwo". "Musimy zabiegać o to, żeby były mniejsze, żeby je zmniejszać, żeby konsekwentnie prowadzić politykę w tym kierunku. To jest nasze zobowiązanie" – podkreślił Kaczyński.
Według prezesa PiS, "Polska sprawiedliwa, to jest Polska, która istnieje nie na papierze, ale w realiach społecznych, prawnych". "Musi być równość wobec prawa wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy ktoś ma miliard złotych, czy jest biednym człowiekiem" – oświadczył.
Polska silna - mówił Kaczyński - "to taka Polska, która jest w stanie zapewnić nam bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne, która jest w stanie rozwiązywać problemy społeczne".
"Błędy popełniane przy decyzjach personalnych muszą być naprawiane"
- Zasada jest jedna: kompetencje i uczciwość; kto się temu przeciwstawia, działa przeciw nam, wspiera naszych przeciwników - zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Według prezesa PiS decyzji personalnych jest obecnie "w Polsce bardzo dużo, ale nie za dużo, za mało". "Ale jeżeli jest ich tak dużo, to muszą być popełniane błędy, tego się nie da uniknąć, w tych błędach nie ma nic złego, pod jednym warunkiem - że one będą weryfikowane, że będą naprawiane" - powiedział Kaczyński.
"Zasada jest jedna i fundamentalna: kompetencje i uczciwość, uczciwość i kompetencje" - podkreślał. "Kto się tym zasadom przeciwstawia, czy wprost, ale to się rzadko zdarza, czy w praktyce, ten w gruncie rzeczy działa przeciw nam, przeciw naszym planom, wspiera naszych przeciwników" - powiedział prezes PiS.
"Trzeba było się uchylić od funkcji premiera"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że w związku z wyborami parlamentarnymi 2015 r. musiał "uchylić się" od bycia kandydatem na premiera, bo inaczej "główny atak" poszedłby na niego. Taka była - dodał "potrzeba służenia zwycięstwu".
"Od 25 lat, od chwili powołania Porozumienia Centrum (...) byłem przedmiotem, można powiedzieć, nieustannej obróbki ze strony zwolenników III RP, było wiadomo, że jeżeli będę, zgodnie z normalnymi regułami, jakie obowiązują w partiach, kandydatem na premiera, to główny atak pójdzie na mnie" - powiedział. "Trzeba było się uchylić, taka była potrzeba, potrzeba służenia zwycięstwu" - dodał.
Gdy na te słowa sala zareagowała burzą oklasków, Kaczyński skomentował: "To jest dosyć szczególna sytuacja, jak chcecie wstawać, by mi bić brawo, że nie jestem premierem".
Mówił, że on rezygnował z funkcji premiera "stanęło pytanie o kandydata". "Mówiłem, proszę państwa, że dzisiejsza pani premier, nasza Beata, potraktowała tę kampanię niekonwencjonalnie, brała w niej udział na innych zasadach, niż to zwykle czynią szefowie sztabu, występowała także i okazało się, że ma talent, że ona też ma talent, talent medialny" - podkreślał. "To zdecydowało" - dodał.
"W ten sposób ten cykl się zakończył, cykl walki, determinacji, dobrych pomysłów, inwencji, nieustępowania, zakończył się zwycięstwem" - podkreślił Kaczyński.
"Mamy pełne szanse wygrać kolejne wybory"
PiS ma pełne szanse na kolejne zwycięskie wybory, ale pod dwoma warunkami: pierwszy z nich to dotrzymanie zobowiązań, a drugi, że nasze rządy będą przeciwieństwem rządów PO i PSL - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Prezes partii rządzącej powiedział na kongresie PiS, że jego ugrupowanie chce "uczynić życie Polaków lepszym, chce, by wracali emigranci, by zakładali rodziny, by rodziły się dzieci i to wszystko można uzyskać, ale to wymaga lat, to wymaga kolejnych zwycięskich wyborów".
"I my proszę państwa, mimo wściekłych ataków, mamy na to zwycięstwo pełną szansę. Ale pod dwoma warunkami: pierwszy z nich to to, że dotrzymamy zobowiązań, a drugi, że nasze rządy będą przeciwieństwem rządów PO i PSL. Będą uczciwe i kompetentne" - powiedział prezes PiS.
"Trzeba podjąć wielką rozmowę z Polakami"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wezwał parlamentarzystów PiS do aktywności tak, by w ciągu trzech najbliższych lat objechali cały kraj, spotykając się z wyborcami. Trzeba podjąć wielką rozmowę z Polakami - podkreślił szef PiS.
Kaczyński mówił, że Prawo i Sprawiedliwość musi powrócić do aktywności w terenie, którą prowadziło w latach 2011-2015. "Trzeba do niej wrócić, trzeba podjąć rozmowę z Polakami, wielką rozmowę z Polakami. Trzeba podjąć i można podjąć" - zaznaczył prezes PiS.
Podkreślił, że poza parlamentarzystami, którzy są członkami rządu Beaty Szydło, wciąż jest 250 posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy mogą podjąć taką aktywność. "Gdyby pracować z intensywnością mniejszą niż ta, która była w trakcie objazdu, bo wtedy było po siedem spotkań i to takich przeszło dwie godziny na mównicy podczas weekendu, tylko - dajmy na to - po pięć spotkań na weekend, to wystarczy dwa pracowite weekendy i objeżdżamy wszystkie gminy w Polsce" - powiedział Kaczyński.
"Naprawdę są możliwości działania, tylko musi być decyzja i determinacja, musimy działać. Musimy rozmawiać, musimy tłumaczyć" - podkreślał Kaczyński.
Podkreślił, że bez spełnienia tych warunków PiS nie będzie zwyciężać.
"Podjęliśmy działania w kierunku nowej konstytucji"
Podjęliśmy już działania w kierunku nowej konstytucji, praca już się zaczyna - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński na kongresie swej partii. Według niego nowa konstytucja powinna "zapewnić prawa narodu, suwerenność, określić naszą relację z UE".
Kaczyński nawiązując do sporu wokół TK mówił, że PiS, by "realizować swój program" oraz "skończyć z niepotrzebnym sporami i politycznym awanturnictwem", było gotowe do kompromisów. "Ale te kompromisy zostały odrzucone, dlatego będziemy szli swoją drogą" - dodał.
Oświadczył, że oczywiste jest, iż nie zostaną przyjęte określane z zewnątrz ramy prawne funkcjonowania TK i jego skład. "To jest oczywiste, nie jesteśmy kolonią" - powiedział prezes PiS.
W jego ocenie "kryzys TK pokazał także kryzys konstytucji z 1997 roku". Według Kaczyńskiego "ona daje wiele praw, są tam przepisy wątpliwe, ale są też całkowicie słuszne, tylko że w ogromnej mierze pozostają one na papierze".
"Realia polityczne, społeczne, Polski bardzo różnią się od tego, co jest zapisane w konstytucji" - mówił. "Oczywiście, konstytucja sama przez się tego nie zmieni, to nie jest żaden magiczny akt, ale może te zmiany ułatwić, może zapewnić dużo więcej praworządności realnych praw Polaków, może nam zapewnić wolność wobec tego, co dzieje się wewnątrz Polski, wobec tych różnych praktycznych ograniczeń, które są wprowadzane na różnych poziomach, samorządach, w zakładach pracy, ale także tego ataku na polską wolność z zewnątrz" - powiedział prezes PiS. Jego zdaniem Polska powinna być w Europie - jeśli trzeba - wyspą wolności.
Jak mówił, nowa konstytucja powinna "zapewnić prawa narodu, suwerenność, określić naszą relację z UE". "Tego nie ma, są tylko pewne orzeczenia Trybunału, tego jest zdecydowanie za mało, regulacje są za mało konkretne, zbyt ogólnikowe, pozwalają na różne interpretacje" - mówił.
"My wiemy, że w tej kadencji to się zapewne nie uda, ale mimo wszystko trzeba pokazać społeczeństwu, że jest alternatywa" - podkreślił Kaczyński. "Myśmy działania w tym kierunku już podjęli, już praca się zaczyna i mam nadzieję, że z czasem przyjmie kształt pełnego projektu konstytucji, da rezultaty i będziemy go mogli pokazać Polakom jako naszą propozycję dla Polski, dla przyszłości, dla budowy takiego społeczeństwa i takiej Polski jakiej chcemy" - powiedział prezes PiS.
"PiS jest partią prounijną"
Prawo i Sprawiedliwość wbrew zarzutom krytyków jest partią prounijną, ale chce Unii Europejskiej, która jest wspólnotą narodów - powiedział prezes PiS.
Prezes PiS ocenił, że wynik brytyjskiego referendum, w którym zwyciężyli zwolennicy wyjścia Londynu z UE, to "dezintegracja, która powinna nas martwić". Podkreślił, że Polska nie może jednak teraz "opuścić rąk" i pozwolić, by "działali inni, silniejsi". "To byłby wielki błąd pod każdym względem, ale szczególnie dlatego, że pierwsze propozycje tych najmocniejszych (krajów) w Unii są propozycjami dalszej dezintegracji Unii" - podkreślił prezes PiS.
Według niego polska propozycja musi być "dokładnie odwrotna". "My musimy proponować reintegrację" - podkreślił. Jak zaznaczył, szansa na reintegrację istnieje, ale tylko wtedy, jeżeli Unia się zmieni. "Musimy iść w tym kierunku z determinacją, z nadzieją, z wiarą, że jesteśmy w stanie coś zrobić. Nie możemy doprowadzić do tego, żeby Unia się rozpadła" - mówił lider PiS.
Zaznaczył, że polskie społeczeństwo nadal jest prounijne, i PiS wbrew temu, co się tej partii zarzuca, także jest prounijna. "Ale chcemy unii narodów, chcemy Unii, w której obowiązuje rzeczywiście zasada pomocniczości. Chcemy Unii, Europy bogatej różnorodnością kultur, dorobków cywilizacyjnych poszczególnych narodów" - powiedział.
Kaczyński przekonywał, że PiS jest ośrodkiem "rozsądnego, racjonalnego myślenie" nie tylko o Polsce, ale w też o Europie.
"Odrzucić koncepcję Balcerowicza, postawić na Morawieckiego"
"Musimy odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce" - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na sobotnim kongresie partii. Zachęcał też kolegów do formułowania "nowych propozycji dla społeczeństwa".
"PiS dziś jest ośrodkiem nie tylko rozsądnego, racjonalnego myślenia o Polsce, jest także ośrodkiem rozsądnego i racjonalnego myślenia o Europie i musimy o tym wiedzieć i nie powinniśmy mieć kompleksów" - oświadczył też lider partii rządzącej.
Zwracając się do partyjnych kolegów powiedział: "Musimy szanowni państwo iść do przodu, musimy dotrzymać obietnic, musimy być kompetentni i uczciwi; musimy odrzucić kompleksy". "Musimy odrzucić ostatecznie nieszczęsne koncepcje szkodnika Balcerowicza, postawić na Morawieckiego w gospodarce, musimy proszę państwa z wiarą iść do przodu i formułować nowe propozycje nowe propozycje dla społeczeństwa".
Kaczyński, odnosząc się do owych propozycji podkreślał, że "one już są, choćby propozycja jak ta, która odnosi się do tego, co zrobić z tymi pieniędzmi, które zostały w OFE, które dzisiaj w gruncie rzeczy tracą na wartości, a które mogą być podstawą nowych ważnych przedsięwzięć, które będą budowały siłę naszej polityki gospodarczej, ale będą też wspierały milion polskich gospodarstw domowych".
"Prezes Rzepliński łamie konstytucję"
Prezes TK Andrzej Rzepliński jest przeciwnikiem demokracji, zasady zwierzchności ludu, zasady trójpodziału władz i ich równowagi, zasady legalizmu, "po prostu łamie konstytucję, a próbuje się przedstawić jako obrońca konstytucji" - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Fragment swego kongresowego przemówienia prezes PiS poświęcił trwającemu od jesieni ub.r. konfliktowi wokół Trybunału Konstytucyjnego. Zrelacjonował swą wizję przebiegu tego konfliktu.
Przyznał, że nawet w środowiskach zbliżonych do PiS mówi się: "merytorycznie macie racje, ale łamiecie konstytucję". "Otóż nie, proszę państwa. Nie łamiemy konstytucji, i to też trzeba przekazywać ludziom, trzeba wiedzieć, jak naprawdę było" - oświadczył.
Przypomniał, że wszystko zaczęło się poprawki do ustawy do TK z czerwca 2015 r., umożliwiającej wybór pięciu nowych sędziów Trybunału jeszcze przez poprzedni Sejm, choć kadencja części sędziów mijała już po zaplanowanych na jesień wyborach parlamentarnych.
"Było to sprzeczne z przyjętą już i w jakimś sensie skonstytucjonalizowaną praktyką" - mówił. "Jeśli wybrano metodę powoływania sędziów przez Sejm, można dyskutować czy dobrą, ale taka jest, to jest oczywiste, że ta metoda musi prowadzić do pluralizmu składu Trybunału" - dodał.
Dlatego "prezydent Rzeczpospolitej nie tylko miał prawo, ale miał obowiązek odmówić zaprzysiężenia tych sędziów" - podkreślił prezes PiS dodając, że "Sejm miał prawo uznać ich wybór za prawnie bezskuteczny i miał prawo wybrać pięciu nowych sędziów. Trybunał Konstytucyjny tych uchwał nie mógł zakwestionować, a jego orzeczenie o tym, że trzech (sędziów - PAP) jest wybranych legalnie, a dwóch niekonstytucyjnie, niezależnie jego merytorycznej błędności, nie działało wstecz, nie miało już znaczenia".
Z tego punktu widzenia, dodał, "niedopuszczenie trzech sędziów do orzekania jest czystym bezprawiem".
"Jest złamaniem artykułu siódmego konstytucji, który mówi, że wszystkie organy władzy działają na podstawie prawa" - przekonywał. "Już wtedy Trybunał szedł w stronę bezprawia" - powiedział.
W ten sposób bowiem - mówił Kaczyński - Trybunał "próbował przyjąć pozycję suwerena, czyli złamać zasadę zwierzchności ludu, demokratycznego państwa prawa i równowagi władzy", a "to są wszystko zasady konstytucyjne".
"Ale Trybunał szedł ta droga dalej, uznał, po uchwaleniu tzw. poprawki grudniowej, że jest ona +non est+, nie istnieje, i wobec tego procedował według innej, starej procedury" - ciągnął Kaczyński. "Nie miał do tego prawa, łamał artykuł 7 konstytucji, 197 konstytucji (...) To była decyzja całkowicie bezprawna, Trybunał postawił się poza porządkiem konstytucyjnym" - mówił.
Kaczyński dodał, że "to my dzisiaj bronimy konstytucji, a pan prezes Rzepliński jest głównym przeciwnikiem jej przestrzegania, jest przeciwnikiem demokracji, zasady zwierzchności ludu, zasady trójpodziału władz i ich równowagi, zasady legalizmu" - przekonywał prezes PiS. "Po prostu konstytucję łamie, a próbuje się przedstawiać jako obrońca konstytucji" - ocenił, a sala na jego słowa zareagowała burzą oklasków.
"Demokracja i suwerenność wśród stawek, które PiS musi wygrać"
Demokracja, prawo do naprawy Rzeczypospolitej, suwerenność, obrona przed eksploatacją - to - jak wskazywał podczas sobotniego kongresu swej partii prezes PiS Jarosław Kaczyński - główne stawki, które Prawo i Sprawiedliwość musi wygrać.
Kaczyński podkreślał, że zarówno zwolennicy PiS jak i wyborcy niezdecydowani muszą zrozumieć jaka jest stawka obecnego sporu w Polsce i wokół niej. Wyróżnił kilka, które - jak mówił - PiS musi wygrać.
Pierwsza z nich to demokracja. "To jest pytanie o to, czy wszyscy Polacy, wszyscy dorośli, pełnoletni Polacy mają równe prawa, czy wszyscy wobec tego mają prawo poprzez formacje, które popierają, wyłaniać władze, wyłaniać rząd" - podkreślił Kaczyński.
Według niego, takie koncepcje, że "wszyscy co prawda mają prawo iść do urn, ale tylko jedna strona ma prawo wyłaniać rząd" były już formułowane.
"Pamiętamy +moherowe berety+. I dzisiaj to wraca (...), nasz rząd jest delegitymizowany, dlatego że został wybrany nie przez tę część społeczeństwa, która powinna działać, mieć tego rodzaju prawa, ale wystąpienia, które właśnie tak formułowały sytuację w Polsce, pojawiły się już w 1990 roku. Wtedy też mówiono o niedojrzałości społeczeństwa" - mówił prezes PiS. "Jest jasne, w Polsce ma być demokracja, wszystkie strony sporów mają prawo wyłaniać rząd, jeżeli zwyciężą" - zaznaczył.
Drugą stawką, o której mówił Kaczyński, jest "prawo do naprawy Rzeczypospolitej". "Tu sprawy są formułowane tak: +no dobrze, może się zdarzyć, że wygrali, ale wtedy nie mają żadnego prawa do tego, by realizować swoje plany; wtedy mogą rządzić, ale tylko na uwięzi+. Wiadomo gdzie ta uwięź miała w tych ostatnich planach być - w Trybunale Konstytucyjnym" - stwierdził Kaczyński. "Proszę państwa, mamy prawo do naprawy Rzeczypospolitej, odrzucamy to myślenie" - zwrócił się do działaczy PiS.
Trzecia stawką jest suwerenność, czwartą - prawo do obrony przed "eksploatacją". "Polska jest eksploatowana, Polska nie może być zasobem taniej siły roboczej, z Polski nie można wyprowadzać ogromnych pieniędzy bez podatków" - podkreślił Kaczyński.
"Polska nie może być eksploatowana i musi się przed tym bronić. I mamy do tego prawo, a nasi wewnętrzni i zewnętrzni przeciwnicy nam tego prawa odmawiają. To zwolennicy znanej tezy, że Polska jest +brzydką panną bez posagu+. To jest najbardziej szkodliwa teza, najbardziej szkodliwe powiedzenie od czasów, że +Polska nierządem stoi+. Odrzucamy je w całości" - podkreślił szef PiS.
Jarosław Gowin:
Nikt nie rozbije naszej jedności - zadeklarował wicepremier, prezes Polski Razem Jarosław Gowin na kongresie PiS. Jak mówił, obóz Zjednoczonej Prawicy jest w stanie stworzyć z Polski oazę wolności.
Gowin, który jest gościem na kongresie PiS, powiedział, że dobrą informacją dla Polski jest to, że w czasach przełomu, sprawy Polski są w rękach PiS i Zjednoczonej Prawicy, współtworzonej z PiS przez jego ugrupowanie, Polskę Razem, oraz Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobro. "Jestem przekonany, że to właśnie nasz obóz będzie potrafił zapobiec zagrożeniom i wykorzystać szansę" – dodał.
Gowin podkreślił, że polskiej prawicy potrzebna jest jedność. "Mimo różnic zachowujemy jedność, chcę bardzo mocno podkreślić, że nikt tej jedności nie rozbije" – zadeklarował prezes Polski Razem.
Jak dodał, "stoimy wobec nowych wyzwań i oprócz jedności potrzebujemy poszerzenia programowego, poszerzenia o nowe środowiska konserwatywne, prawicowe, a przede wszystkim poszerzenia o nowych wyborców, zwłaszcza o młodych wyborców".
Jego zdaniem, trzeba przekonać nowych wyborców, że prawdziwa szansa na zbudowanie nowego państwa, nowego systemu, na naprawę Polski, wiąże się tylko z obozem PiS i Zjednoczonej Prawicy.
"Potrzebujemy silnego państwa, to silne państwo ma być państwem wolności. Jesteśmy w stanie stworzyć z Polski oazę wolności i w sensie gospodarczym i społeczeństwa obywatelskiego" – przekonywał Gowin.
Gowin przekonywał również, że obóz Zjednoczonej Prawicy, ale także Polska, potrzebuje silnego przywództwa. "Jestem przekonany, że z tego kongresu, Prawo i Sprawiedliwość wyjdzie jeszcze bardziej wzmocnione" – powiedział.
Zbigniew Ziobro:
Jesteśmy razem, tworzymy jedność, to boli naszych przeciwników – podkreślił lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podczas kongresu PiS w Warszawie. Pokazujemy zgodną współpracę na rzecz dobrej zmiany – ocenił.
Ziobro był gościem kongresu PiS. Przemawiał po prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim i liderze Polski Razem Jarosławie Gowinie.
"Jesteśmy razem, tworzymy jedność, to boli naszych przeciwników, wrogów obozu patriotycznego. Boli tych, którzy są przeciwnikami dobrej zmiany w Polsce. Oni by chcieli, żeby na prawicy były swary, konflikty i kłótnie. My pokazujemy zgodną współpracę na rzecz dobrej zmiany, przyszłości Polski" - powiedział.
Zaznaczył, że największą zasługę w powstaniu jednego obozu patriotycznego i wspólnego rządu ma prezes PiS Jarosław Kaczyński. "To determinacja głównego architekta zwycięstwa, czyli prezesa Jarosława Kaczyńskiego i te słowa powinny tutaj paść. Mówię to dlatego, żeby oddać prawdę, opowiedzieć historię, która dzieje się na naszych oczach, która jest rezultatem decyzji konkretnych osób" – powiedział.
Ziobro mówił o dotychczasowych działaniach rządu i resortu sprawiedliwości, którym kieruje, w tym kontekście wymieniając m.in. rejestr pedofilów, uniemożliwienie odbierania dzieci ubogim rodzinom, monitoring elektroniczny i zmiany w prawie karnym.
"Jest już przygotowany projekt zaostrzenia odpowiedzialności karnej, który będzie drastyczną zmianą dla najgroźniejszych bandytów, bo ich miejsce jest w zakładach karnych. Wiele ustaw zostało przygotowanych, które będziemy prezentować wspólnie z panią premier, tak jak ta dotycząca komorników, syndyków, biegłych, rozszerzonej konfiskaty majątkowej. One będą powoli wchodzić w życie i czynić dobrą zmianę w wymiarze sprawiedliwości" – zapowiedział.
Kongres rozpoczął się od odegrania hymnu narodowego, następnie głos zabrał Kaczyński. W warszawskiej hali Expo zebrało się ponad tysiąc delegatów i polityków PiS.
Według informacji PAP uzyskanych od polityków z kierownictwa partii, prezes ma nawiązać w przemówieniu do sytuacji międzynarodowej - m.in. wpływu Brexitu na Polskę. Po prezesie mają przemawiać liderzy: Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro i Polski Razem Jarosław Gowin. Kaczyński ma też zaplanowane wystąpienie po południu, już po ogłoszeniu wyników głosowania.
Na kongresie jest obecna premier Beata Szydło i członkowie Rady Ministrów. Być może wezmą udział w dyskusji, która będzie zamknięta dla mediów.
Partia podczas kongresu ma przyjąć uchwałę dotyczącą krajowej i międzynarodowej sytuacji Polski. Uczestnicy kongresu wybiorą 120 członków Rady Politycznej, a także członków sądu dyscyplinarnego i krajowej komisji rewizyjnej.
http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/160709884-Kaczynski-ponownie-pre...
Ziobro i Gowin murem za PiS.
02 July, 2016 - 19:01
Ziobro i Gowin murem za PiS. „Tworzymy jedność”
– Nikt nie rozbije naszej jedności – zadeklarował wicepremier, prezes Polski Razem Jarosław Gowin, goszczący na sobotnim kongresie PiS. – Jesteśmy razem, to boli naszych przeciwników – mówił lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro. Obradujący w sobotę kongres wybierze władze partii. Prezesem najprawdopodobniej pozostanie Jarosław Kaczyński.
Zaznaczył, że największą zasługę w powstaniu jednego obozu patriotycznego i wspólnego rządu ma prezes PiS Jarosław Kaczyński. – To determinacja głównego architekta zwycięstwa, czyli prezesa Jarosława Kaczyńskiego i te słowa powinny tutaj paść. Mówię to dlatego, żeby oddać prawdę, opowiedzieć historię, która dzieje się na naszych oczach, która jest rezultatem decyzji konkretnych osób – powiedział. Potrzebne silne przywództwo
– Nikt nie rozbije naszej jedności – zadeklarował wicepremier, prezes Polski Razem Jarosław Gowin. Jak mówił, obóz Zjednoczonej Prawicy jest w stanie stworzyć z Polski oazę wolności.
Przekonywał również, że obóz Zjednoczonej Prawicy, ale także Polska, potrzebuje silnego przywództwa. – Jestem przekonany, że z tego kongresu, Prawo i Sprawiedliwość wyjdzie jeszcze bardziej wzmocnione – powiedział.
W sobotę po godz. 10. w Warszawie rozpoczął obrady kongres PiS, który wybierze władze partii. Jarosław Kaczyński najpewniej nie będzie miał konkurenta w wyborze szefa ugrupowania na kolejną 3-letnią kadencję.
Kongres rozpoczął się od odegrania hymnu narodowego, następnie głos zabrał Kaczyński. W warszawskiej hali Expo zebrało się ponad tysiąc delegatów i polityków PiS. Na kongresie jest obecna premier Beata Szydło i członkowie Rady Ministrów. Być może wezmą udział w dyskusji, która będzie zamknięta dla mediów.
Partia podczas kongresu ma przyjąć uchwałę dotyczącą krajowej i międzynarodowej sytuacji Polski. Uczestnicy kongresu wybiorą 120 członków Rady Politycznej, a także członków sądu dyscyplinarnego i krajowej komisji rewizyjnej.
http://www.tvp.info/26010678/ziobro-i-gowin-murem-za-pis-tworzymy-jednosc