Najbliższe – trzydniowe – posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego może przynieść koniec gromadzenia danych o lokalizacji obywateli oraz bilingów telefonicznych przez polskie służby specjalne. Zaproszenie na obrady otrzymał premier Donald Tusk.
Dodatkowo imienne zaproszenia otrzymali wszyscy szefowie służb specjalnych w Polsce.
„Sprawa jest poważna. Do TK wpłynęło siedem skarg dotyczących tego samego zagadnienia, czyli uprawnień policji i wszystkich służb specjalnych, które prezes trybunału połączył w jedną” - donosi Dziennik Gazeta Prawna.
Autorami skarg są politycy(posłowie), organizacje pozarządowe oraz rzecznik praw obywatelskich i prokurator generalny. Najczęściej chodzi o gromadzenie danych telekomunikacyjnych przez polskie organy ścigania - bilingów i danych lokalizacyjnych.
W ocenie prokuratora Seremeta już sama zasada „niejawności” wykorzystywania danych telekomunikacyjnych „czyni je podatnymi na nadużycia”. - donosi DGP.
Zdaniem Seremeta oraz RPO Ireny Lipowicz gromadzenie billingów, lokalizacji telefonów czy numerów IP komputera jest niezgodne z konstytucją. Gazeta przypomina, że w historii pojawiałay się przypadki sięgania po takie dane wobec 10 dziennikarzy.
Sędziowie obradujący w TK mają świadomość powagi sytuacji i problemu z którym przyjdzie im się zmierzyć podczas najbliższych obrad.
Jestem przekonany, że nawet jeśli trybunał uzna niekonstytucyjność niektórych przepisów, to będzie ogłoszone vacatio legis – ocenia w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” były prezes Sądu Najwyższego Jerzy Stępień.
Jednak kiedyś vacatio legis się kończy, a wówczas przepis przestaje obowiązywać i to będzie dzień, w którym zostaną wyłączone polskie służby specjalne.
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/koniec-gromadzenia-bilingow-,10147019148#ixzz2wUq4PdKs