Kto odpalił rakietę Kmdr. por. rez. Maksymilian Dura: Na silniku rakiety są numery produkcyjne. Łatwo można więc ustalić, do kogo należała

 |  Written by Ursa Minor  |  0

Z kmdr. por. rez. Maksymilianem Durą, ekspertem portalu Defence24.pl, rozmawia Piotr Falkowski

Jak wygląda zestaw przeciwlotniczy Buk?

– W normalnych zastosowaniach wojskowych jest to cały dywizjon, czyli poza wyrzutnią wiele innych pojazdów. Obsługuje to wszystko w zależności od konfiguracji nawet ponad stu żołnierzy. Ale samolot pasażerski można zestrzelić i przy pomocy minimalnego zestawienia, czyli samej wyrzutni z rakietami obsługiwanej przez dwie osoby. Nowoczesne wersje tych wyrzutni są tak zrobione, że każdy zestaw może sam wykonywać zadania. Jest to zgodne z tendencją w rozwoju uzbrojenia na świecie, by maksymalnie upraszczać obsługę i zmniejszać ilość osób. Kiedyś było dużo różnych urządzeń, które trzeba było połączyć, zsynchronizować i oddzielnie obsługiwać. Teraz wszystko to robią komputery, które uruchamiają urządzenia, testują i wyświetlają napis, że całość jest gotowa do strzelania. Jedna samodzielna wyrzutnia sy- stemu Buk składa się z podwozia gąsienicowego pozwalającego poruszać się po terenie bez dróg oraz wieży obrotowej, na której są cztery szyny startowe z rakietami, stacja radiolokacyjna i wszystkie urządzenia potrzebne do naprowadzania rakiet. Załoga może załadować mniej rakiet niż cztery, np. tylko dwie, i wydaje się, że tak właśnie robiono we wschodniej Ukrainie ze względu na możliwości transportu. Stacja radiolokacyjna skanuje otoczenie, wykrywa i śledzi cel. W jednym miejscu mamy więc wszystko, co jest potrzebne do strzelania.

A co trzeba umieć, żeby obsługiwać taką wyrzutnię?

– Musimy odróżnić znajomość obsługi technicznej i operacyjnej. Obsługa techniczna to uruchomienie wyrzutni i wystrzelenie rakiety. Wymaga to stosunkowo krótkiego instruktażu, przede wszystkim jak włączyć system i stację radiolokacyjną, a także poznania działania podstawowych przycisków na pulpicie. Potem, gdy na ekranie pojawi się kropka, trzeba wiedzieć, co nacisnąć, żeby w jej kierunku poleciała rakieta. Tylko że żaden prawdziwy, wyszkolony żołnierz nie będzie wykorzystywał w warunkach bojowych samej wyrzutni. Tu właśnie dochodzimy do obsługi operacyjnej. Podczas walki niszczy się cele, które nagle nadlatują, poruszają się bardzo szybko, manewrują i wykonują szereg działań zapobiegających zestrzeleniu. Do tego trzeba umieć wykrywać cel bardzo szybko, a to wymaga długiego szkolenia i praktyki podczas ćwiczeń.

Czy taką wyrzutnię z radarem można łatwo wykryć?

– Tak, przede wszystkim z powietrza. Stacji radiolokacyjnej na wyrzutni zasadniczo używa się do naprowadzania rakiety, a nie do wykrywania celów. Przez większość czasu powinna być wyłączona, gdyż promieniowanie radaru wrogie samoloty od razu wykrywają i taka wyrzutnia będzie pierwszym celem ich ataku. Dlatego właśnie wojska rakietowe działają w zestawieniu całych dywizjonów, w których są specjalne wozy, które znajdują się gdzie indziej i przekazują informację, do czego strzelać. Bo oczywiście na polu walki nikt nie strzela do wszystkiego, co nadlatuje, żeby nie trafić swoich. Trzeba umieć zidentyfikować obiekty w powietrzu przy pomocy systemów swój-obcy. Jednocześnie w przestrzeni może być wiele statków powietrznych własnych i przeciwnika, dlatego operator musi wiedzieć, co zrobić. To są lata nauki odpowiedniego działania i współdziałania z innymi.

Jeśli jednak chce się strzelać do wszystkiego, co nadlatuje?

– Wtedy jest łatwiej. W przypadku samolotu pasażerskiego lub transportowego wykrycie go nie przedstawia większych trudności, bo taki statek powietrzny leci stosunkowo wolno po prostej linii, nie manewruje. Jest więc dużo czasu, żeby go znaleźć. System Buk prawdopodobnie może również działać automatycznie. Strzelanie do celów, które się nie bronią, jest łatwe, przypomina grę komputerową. W najnowszych wersjach można włączyć tryb całkowicie automatyczny i system będzie sam strzelał do celów w zadanym sektorze. Nie trzeba nawet naciskać przycisków. Zapewne ci bandyci pod Donieckiem myśleli, że jedyne, co mogą spotkać, to ukraińskie samoloty wojskowe. Tak wynika z tych rozmów, które zostały upublicznione. Wyrzutnią prawdopodobnie kierowali ludzie, którzy nauczyli się ją obsługiwać pod względem technicznym, ale nie operacyjnym.

Jaki jest zasięg rażenia zestawu Buk?

– Wszystko zależy od rodzaju rakiety. Nie wiadomo, co separatyści dostali od Rosjan lub przejęli od armii ukraińskiej. Rakiety wykorzystywane w systemie Buk mają zasięg standardowy ok. 30 kilometrów i pułap do 14 kilometrów. Stacje radiolokacyjne mają zasięg z zasady większy niż rakiety, ponieważ muszą widzieć cel wcześniej. Tym bardziej że system Buk wykorzystuje tzw. naprowadzanie półaktywne, czyli w trakcie lotu rakiety wykorzystywany jest radar oświetlający atakowany obiekt.

W jaki sposób taka rakieta niszczy samolot?

– Nie wiemy, jaki system naprowadzania był używany na rakiecie. Standardowo naprowadza się ona na promieniowanie z radaru naprowadzającego odbitego od celu. Rakieta może więc wtedy sama trafić bezpośrednio w cel. W przypadku celu mało ruchomego i niemanewrującego tak się z reguły dzieje. Wtedy wybuch następuje po uderzeniu w statek powietrzny. Ale stosuje się również tzw. radiolokacyjny zapalnik zbliżeniowy. Działa on tak, że pocisk rozrywa się przed celem i odłamki głowicy pocisku i fragmenty samego pocisku tworzą jakby zasłonę, w którą samolot wpada i ona go niszczy. W ten sposób zwalcza się szybko manewrujące samoloty bojowe. W taki myśliwiec naprawdę bardzo trudno jest trafić. Może on wykonać uniki z tak wielkim przeciążeniem, że starsze rakiety przeciwlotnicze nawet łamią się w powietrzu. Poza tym atakujące samoloty w rozmaity sposób „oszukują” systemy naprowadzania, stąd łatwiej je zniszczyć taką zasłoną z odłamków. Jest wtedy większa szansa, że któryś z nich trafi w cel. Stosuje się też rakiety bez materiału wybuchowego, które działają za pomocą energii kinetycznej i niszczą cel samą siłą uderzenia, bez wybuchu. Tak jest często w przypadku zwalczania rakiet balistycznych.

Czego można się dowiedzieć o wyrzutni i rakiecie, badając szczątki samolotu?

(...)

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/86759,kto-odpalil-rakiete.html

0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>