Biało - czerwoni wygrali w Gdańsku z Rosją 3:0 (25:16, 25:17,25:20) w Lidze Światowej siatkarzy. Obie ekipy występują w tym roku - w porównaniu z poprzednim sezonem - w mocno zmienionych składach.

Trener kadry Stephane Antiga buduje zespół niemal od początku, ponieważ po mistrzostwach świata, gdy biało-czerwoni sięgnęli po złoto, z gry w kadrze zrezygnowało czterech podstawowych graczy: Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Paweł Zagumny i Krzysztof Ignaczak.
Mamy nadzieję, że w ataku Wlazłego będą w stanie zastąpić Bartosz Kurek, Jakub Jarosz czy też Dawid Konarski. Na przyjęciu również jest kilku wartościowych młodych chłopaków i wierzę, że ta naturalna zmiana pokoleniowa nie będzie w meczach z Rosją za bardzo widoczna i poziom naszego zespołu drastycznie nie spadnie - skomentował przed meczem z Rosją Michał Kubiak.
Polacy - po raz ostatni - z Rosjanami grali we wrześniu zeszłego roku. W trzeciej rundzie mistrzostw świata w Łodzi górą byli biało-czerwoni 3:2, a zwycięstwo dało im awans do półfinału. Teraz jednak trener Andriej Woronkow przywiózł do Gdańska całkowicie nową drużynę.
Polacy grupie B zmierzą się jeszcze z Amerykanami i sensacją zeszłego sezonu - Irańczykami. Do lipcowego Final Six w Rio de Janeiro awansują dwie najlepsze drużyny.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/sport/news-liga-swiatowa-polacy-wygrali-z-rosja,nId,...
2 Comments
Mateusz Bieniek: Spełniłem
29 May, 2015 - 12:53
Mateusz Bieniek: Spełniłem swoje marzenie
"Już rozumiem, dlaczego mówi się, że Polacy mają najlepszych kibiców na świecie" - powiedział RMF FM Mateusz Bieniek po zwycięstwie polskich siatkarzy nad Rosjanami w Lidze Światowej. Debiutant seniorskiej kadry został bohaterem meczu ze Sborną.
Maciej Jermakow, RMF FM: Za Tobą wymarzony debiut. To spełnienie części sportowych marzeń?
Mateusz Bieniek: Tak, jak najbardziej. Spełniło się jedno z najskrytszych marzeń: debiut w seniorskiej reprezentacji, dobry występ, MVP i pokonanie mistrzów olimpijskich. Teraz pozostaje mi się wyspać i zagrać w kolejnym meczu choć w połowie tak dobrze.
Skąd ten spokój? Bo i teraz, i na boisku wyglądałeś jak stary wyjadacz...
Słyszę takie głosy, ale naprawdę... chłopaki mi pomagali! Starałem się, łatwiej się gra środkowemu, jak się odrzuci Rosjan od siatki. No i fakt, że przeciwnicy nie przyjechali w najsilniejszym składzie, nie mają świeżości. A my naprawdę tą świeżość mieliśmy i to było widać od pierwszych akcji. Zrobiliśmy sobie atmosferę i zagraliśmy jak mistrzowie świata.
Poczułeś atmosferę tej reprezentacji? Jak wyglądał Twój pobyt na zgrupowaniu, czujesz, że już wszedłeś w drużynę?
Tak, po tym meczu myślę, że już na 100 procent wejdę w tę drużynę. Z każdym trzeba się poznać, ogólnie nie jestem wygadanym człowiekiem, ale zostałem miło przyjęty przez chłopaków. Nie czułem różnicy, że oni są mistrzami świata, a ja jakimś młokosem, co zagrał dobry sezon w PlusLidze i chce z butami wejść do kadry. Robiłem swoje po prostu.
Dzielisz pokój z drugim debiutantem?
Dokładnie, z Bartkiem Bednorzem dzielę pokój, poznajemy się.
Ta atmosfera stworzona przez kibiców to też była dla Ciebie nowość, coś wyjątkowego?
Ja nie grałem nigdy przy takiej publice, nie wiem, tu było z 11 tysięcy ludzi, a grałem chyba najwięcej przy 3,5 tysiąca w Kielcach. Różnica jest kolosalna. No i ten doping... teraz już rozumiem, dlaczego mówi się, że Polacy mają najlepszych kibiców na świecie.
Po takiej demolce w kolejnym meczu będzie trudniej?
Na pewno. Rosjanie muszą się przebudzić, bo dostali takie przysłowiowe "bęcki". Nie mieli za dużo do powiedzenia, od pierwszej do ostatniej piłki kontrolowaliśmy sytuację. Na pewno wyjdą bardziej zmotywowani, będą nam chcieli coś udowodnić.
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/sport/news-mateusz-bieniek-spelnilem-swoje-marzenie,...
Siatkarze też mają swoje
29 May, 2015 - 12:55
Siatkarze też mają swoje grzechy! "Wchodziłem do pokoju i chowali czekoladę pod łóżko"
"Zawsze mówię, że wszystko jest ważne, ale w tie-breaku przy 15-15 najważniejsze są umiejętności siatkarskie. Przygotowanie fizyczne i dieta to rzeczy, które mogą tylko pomóc. Teraz każda dyscyplina opiera się na diecie i siłowni i profesjonalnym do tego podejściu" - mówi RMF FM Wojciech Janas, trener przygotowania fizycznego naszej siatkarskiej kadry. "Zdarzało się, że w pokoju leżała czekolada, wchodziłem i chowali pod łóżko" - zdradza.
Maciej Jermakow: Przed Wami długi i trudny sezon. Tyle imprez to dla Pana dodatkowa trudność czy raczej praca wygląda jak co roku?
Wojciech Janas, trener przygotowania fizycznego polskiej reprezentacji siatkarskiej mężczyzn: Jak każdy inny sezon ten też jest traktowany indywidualnie. Rok temu wszystko szykowane było na mistrzostwa świata. Teraz mamy dłuższy sezon, a docelową imprezą jest Puchar Świata, gdzie można wywalczyć kwalifikację olimpijską. Zaraz po tym mamy mistrzostwa Europy. Trzeba wszystko ułożyć tak, żeby być przygotowanym przede wszystkim na najważniejszy turniej, ale żeby na później też starczyło sił.
Jak wygląda układanie takiego indywidualnego planu?
Już od połowy sezonu staramy się zebrać pewną bazę - cały czas jesteśmy w kontakcie z trenerami od przygotowania z klubów, z lekarzami również. Wspólnie zbieramy informacje i później dobieramy słuszną i skuteczną dla każdego zawodnika koncepcję.
Mateusz Bieniek bohaterem. Najlepsze memy po meczu Polska-Rosja
W profesjonalnej siatkówce przygotowanie fizyczne i dieta są równie ważne?
Ja zawsze mówię, że wszystko jest ważne, ale w tie-breaku przy 15-15 najważniejsze są umiejętności siatkarskie. A przygotowanie fizyczne i dieta to rzeczy, które mogą tylko pomóc. Teraz każda dyscyplina opiera się na diecie i siłowni i profesjonalnym do tego podejściu.
Dieta to kwestia indywidualna w przypadku każdego zawodnika?
Indywidualna. Tak samo jest z siłownią.
Gdy przyjeżdżacie jak na przykład teraz do Gdańska, musicie wcześniej kontaktować się w sprawie diety z hotelem?
Tak, dietę mamy wcześniej ustaloną, menu hotelowe jest nam przesyłane i na podstawie tego wszystko układamy, ewentualnie robimy jakieś korekty. W hotelach nie ma problemu, a jak jesteśmy w Spale w Centralnym Ośrodku Sportu, to już w ogóle odbywa się to bez przeszkód, bo mamy osobną restaurację dla siebie i kuchnia jest na tyle życzliwa, że co sobie zażyczymy, to mamy.
Na jakiej podstawie układacie dietę? Badania krwi?
Badania krwi mamy robione regularnie i na ich podstawie układamy dietę. Oczywiście sprawdzamy też poziom tkanki tłuszczowej i inne parametry organizmu, by jak najlepiej to dostosować.
Czyli są w reprezentacji i ci, którzy robią tzw. masę, i ci zajęci redukcją tkanki tłuszczowej?
Tak - i nawet często jest tak, że ci, którzy wyglądają w koszulce tak, że powinni robić masę, to robią redukcję.
Liga Światowa: Polacy wygrali z Rosją!
Jeśli siatkarzom zdarzy się zjeść coś poza dietą, przychodzą później do Pana i się tłumaczą?
Nie, ale czasami, jak snackiem jest jakieś ciasto drożdżowe, to chłopaki rzucają na mnie okiem, czy jest aprobata, czy jej nie ma. A czasami było tak, że w pokoju czekolada jakaś leżała, wchodziłem i też chowali pod łóżko.
Jak się pracuje z siatkarzami?
Przyjemnie. Jak ze wszystkimi sportowcami. To są kontaktowi, bardzo fajni ludzie. Nie ma z nimi żadnych problemów.
(md)
Artykuł pochodzi z kategorii: Sport
Maciej Jermakow
Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/sport/news-siatkarze-tez-maja-swoje-grzechy-wchodzil...