List kpt. Leona Barszcza i Romana Barszcza, przyjaciół płk. Ryszarda Kuklińskiego

 |  Written by Ursa Minor  |  0

List kpt. Leona i Romana Barszcz, przyjaciół płk. Ryszarda Jerzego Kuklińskiego, wystosowany do uczestników obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Parku Jordana w Krakowie


Kraków, dn.01.03.2014 r.

Szanowni Państwo

Dziś w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych wspominamy tysiące znanych i bezimiennych żołnierzy, którzy po 1945 roku nie złożyli broni. Tych, którzy wiedzieli, że Armia Czerwona nie przyniosła wyzwolenia, ale kolejną niewolę. Tych, którzy jako ludzie wolni, chcieli dla siebie i swoich rodzin prawdziwie wolnej Polski, bez obłudnej ideologii otumaniającej umysły i sumienia, bez więzień, krwawych przesłuchań w Urzędach Bezpieczeństwa i egzekucji na niepokornych, wolnych, wyklętych często bezimiennych. Dziś mam przed oczami twarz mojego przyjaciela Ryśka – Ryszarda Jerzego Kuklińskiego, samotnego, lecz wolnego oficera, który sam zwerbował Stany Zjednoczone na pomoc w wyzwoleniu Polski spod sowieckiego jarzma. On oficer Układu Warszawskiego wtajemniczony w plany wojny niby obronnej, a zakładającej wojnę totalną, która Polskę uczyniłaby poligonem atomowym.

Pułkownik Ryszard Kukliński – mówiłem to wiele razy i podkreślam nadal – działając w stanie wyższej konieczności, nie podporządkował się tej części przysięgi, która zmuszała go o zachowania w tajemnicy agresywnych planów mocodawców PRL i Związku Sowieckiego. Ryzykował tym, co dla człowieka najważniejsze: życiem, rodziną, pozycją i dobrym imieniem. Zrobił to dla swojej Ojczyzny, dla Polski. Zrobił to dla świata. To, że dziś matki Polki i matki innych narodów, także Rosji nie opłakują swych synów – to zasługa płk. Kuklińskiego! To, że Polska nie jest dziś atomową pustynią – to zasługa płk. Kuklińskiego!

Był jednym z trzech tytanów XX wieku, którzy ocalili świat przed atomową zagładą. Ronald Regan aktor, który okazał się największym prezydentem USA, Jan Paweł II – wikary z Niegowici, który stał się wielkim Papieżem, a wkrótce także świętym i płk. Ryszard Kukliński, wyposażony w zdobycze techniki przekazał wolnemu światu informacje, które ocaliły Polskę i zapobiegły globalnej tragedii. Ci trzej to najważniejsi ludzie XX wieku.

Mimo to, iż tak wielu zawdzięcza to co najcenniejsze jednemu człowiekowi, nie chcąc znać szczegółów i pobudek jego czynu nazywa go zdrajcą. Byłby nim, gdyby wiedzy jaką posiadał nie przekazał wolnemu światu. Wielu posądza go o branie pieniędzy za tę wiedzę. Ja znałem go bardzo dobrze. Byliśmy kolegami z dzieciństwa i cały czas utrzymywaliśmy stały kontakt. Wychowaliśmy się w prawdziwej, moralnie mocnej polskiej wsi – w Niedabylu. Tam nauczono nas odróżniać prawdę od fałszu. Wpojono nam, że Wiara i Ojczyzna to prawdy oczywiste, o których się nie dyskutuje.

Zawsze podziwiałem odwagę Ryśka. Zarówno w czasie okupacji, jak i później odnosiłem wrażenie, że on nie bał się niczego. Nie podjął tej współpracy z wolnym światem dla własnych korzyści, tylko z poczucia odpowiedzialności za Polskę. Nie mieszkał w żadnej willi, ale w oficerskim segmencie, który zresztą pomagałem budować. Jego jacht to był stary wrak, który remontował przez pięć lat.

W wypowiedziach słyszymy: „Jeżeli płk. Kukliński jest bohaterem, to my wszyscy jesteśmy zdrajcami”. To właśnie należy ustalić, jak liczni i kim są ci „wszyscy”.

Władze PRL-u skazały płk. Kulińskiego na karę śmierci. Pomimo postanowienia sądu z 1997 roku o uchyleniu tego rażąco niesprawiedliwego wyroku i przywrócenia mu stopnia pułkownika, wielu nękało go, upokarzając przy każdej okazji. Te dyskusje niestety toczą się do dziś. Bohater naszych czasów, płk. Kukliński pomawiany jest o zdradę, tak jak żołnierze podziemia antykomunistycznego nazywani byli przez komunistów bandytami. Nie uda się zbudować prawdziwie wolnej Polski bez odkłamania tych oszczerstw, bez spojrzenia prawdzie w oczy, bez uznania że PRL był państwem totalitarnym, zniewolonym przez komunistyczny reżim. 

Pułkownik Ryszard Kukliński to ostatni Żołnierz Wyklęty i jednocześnie patron Żołnierzy Wyklętych, podsumowujący losy tysięcy bohaterów wyszydzanych i przez lata skazywanych na niepamięć. 

Jednak ufam, że ich ofiara nie poszła na marne. Cześć ich pamięci.

Przyjaciele z lat dzieciństwa
Roman Barszcz i
kpt. Leon Barszcz, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej

 

List spisany przez Roberta Grudnia na podstawie wypowiedzi Romana i Leona Barszczów w Niedabylu w dniu 22.02.2014 roku.

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/69762,pulkownik-kuklinski-ostatni...

0
No votes yet

Więcej notek tego samego Autora:

=>>