Behnam Irani, lider domowej wspólnoty katakumbowej w Iranie nadal przebywa w więzieniu. W odpowiedzi na apel międzynarodowego Dzieła chrześcijańskiego Open Doors tysiące chrześcijan z całego świata wysyłało w ciągu ostatnich tygodni listy do chrześcijańskich więźniów sumienia w Iranie. W tym do Iraniego. W ten sposób osadzeni otrzymali pocieszenie i wsparcie. Behnam Irani napisał list z celi, który Open Doors przytacza na swojej stronie.
„List do wszystkich, którzy się za mnie modlą” Behnam Irani napisał, że odbywa sześcioletnią karę więzienia z powodu wiary w Jezusa Chrystusa oraz głoszenia Ewangelii. Możliwość pisania do kochanej rodziny w Jezusie, postrzega jako wielki przywilej. Wielu współwięźniów pyta go, dlaczego zdecydował się cierpieć izolację, skoro wystarczy tylko zaprzeć się Jezusa i wrócić do swoich. „Pytają, dlaczego po prostu nie zaprę się swojej wiary i nie wrócę do żony i dzieci. To ciągle kieruje moje myśli do pytania o cenę jaką zapłacił Pan, by nas uratować. Jezus swoją śmiercią na krzyżu zapłacił bardzo wysoką cenę. Dlatego ja również jestem w stanie znosić więzienie za cenę mojej wolności. Jezus powiedział: »Kto kocha swoje życie bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien«. Zostaliśmy zbawieni za darmo, ale nie można zapominać, że miało to swoją cenę. Bóg ją zapłacił. Ofiarował swojego ukochanego Syna Jezusa Chrystusa. Pamiętajcie, że istnieje tylko jedna droga, jak powiedział Jezus: »Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi od Ojca jak tylko przeze Mnie« (Jana 14:6)”.
Sytuacja wielu chrześcijan nadal napięta Od czasu zmiany rządu w czerwcu 2013 roku sytuacja wierzących nie polepszyła się tak, jak tego oczekiwano. Zdarzają się jednak pomyślne informacje. Irański rząd uchylił karę sześciu lat więzienia nałożoną na dwóch chrześcijan: Abdolreza (Matthiasa) Haghnejada oraz Reza (Silasa) Rabbaniego. Są ponownie na wolności. Według irańskich obserwatorów, dużą rolę odegrały tu protesty międzynarodowej społeczności oraz kompetencje prawników.
Z początkiem lipca 2014 roku Open Doors rozpoczęło akcję pisania listów do sześciorga chrześcijan skazanych na wieloletnie kary więzienia z powodu „przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu”. Wspomniani tu z imienia i nazwiska osadzeni zostali oskarżeni także za przestępstwo określane mianem „wrogości wobec Boga” (Moharebeh). Za to przestępstwo grozi kara śmierci. W tym państwie aresztowania wyznawców Chrystusa nie mają końca. Open Doors wzywa do dalszej modlitwy za chrześcijan z tego kraju, szczególnie za więźniów i ich rodziny. Znajdują się w ciągłym niebezpieczeństwie, są aresztowani i skazywani na kary więzienia. Tam czekają ich bardzo trudne warunki oraz groźby ze strony personelu i współwięźniów. W wyniku represji wielu chrześcijan opuściło kraj lub planuje to uczynić, dlatego Open Doors zachęca do wspierania ich modlitwą i kampanią pisania listów (w tym miejscu więcej o akcji pisania LISTÓW WSPARCIA do wyznawców Chrystusa na całym świecie).
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/122429,list-z-iranskiego-wiezienia.html
„List do wszystkich, którzy się za mnie modlą” Behnam Irani napisał, że odbywa sześcioletnią karę więzienia z powodu wiary w Jezusa Chrystusa oraz głoszenia Ewangelii. Możliwość pisania do kochanej rodziny w Jezusie, postrzega jako wielki przywilej. Wielu współwięźniów pyta go, dlaczego zdecydował się cierpieć izolację, skoro wystarczy tylko zaprzeć się Jezusa i wrócić do swoich. „Pytają, dlaczego po prostu nie zaprę się swojej wiary i nie wrócę do żony i dzieci. To ciągle kieruje moje myśli do pytania o cenę jaką zapłacił Pan, by nas uratować. Jezus swoją śmiercią na krzyżu zapłacił bardzo wysoką cenę. Dlatego ja również jestem w stanie znosić więzienie za cenę mojej wolności. Jezus powiedział: »Kto kocha swoje życie bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien«. Zostaliśmy zbawieni za darmo, ale nie można zapominać, że miało to swoją cenę. Bóg ją zapłacił. Ofiarował swojego ukochanego Syna Jezusa Chrystusa. Pamiętajcie, że istnieje tylko jedna droga, jak powiedział Jezus: »Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi od Ojca jak tylko przeze Mnie« (Jana 14:6)”.
Sytuacja wielu chrześcijan nadal napięta Od czasu zmiany rządu w czerwcu 2013 roku sytuacja wierzących nie polepszyła się tak, jak tego oczekiwano. Zdarzają się jednak pomyślne informacje. Irański rząd uchylił karę sześciu lat więzienia nałożoną na dwóch chrześcijan: Abdolreza (Matthiasa) Haghnejada oraz Reza (Silasa) Rabbaniego. Są ponownie na wolności. Według irańskich obserwatorów, dużą rolę odegrały tu protesty międzynarodowej społeczności oraz kompetencje prawników.
Z początkiem lipca 2014 roku Open Doors rozpoczęło akcję pisania listów do sześciorga chrześcijan skazanych na wieloletnie kary więzienia z powodu „przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu”. Wspomniani tu z imienia i nazwiska osadzeni zostali oskarżeni także za przestępstwo określane mianem „wrogości wobec Boga” (Moharebeh). Za to przestępstwo grozi kara śmierci. W tym państwie aresztowania wyznawców Chrystusa nie mają końca. Open Doors wzywa do dalszej modlitwy za chrześcijan z tego kraju, szczególnie za więźniów i ich rodziny. Znajdują się w ciągłym niebezpieczeństwie, są aresztowani i skazywani na kary więzienia. Tam czekają ich bardzo trudne warunki oraz groźby ze strony personelu i współwięźniów. W wyniku represji wielu chrześcijan opuściło kraj lub planuje to uczynić, dlatego Open Doors zachęca do wspierania ich modlitwą i kampanią pisania listów (w tym miejscu więcej o akcji pisania LISTÓW WSPARCIA do wyznawców Chrystusa na całym świecie).
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/122429,list-z-iranskiego-wiezienia.html
(1)